-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Pipi- napisałaś co czujesz i dobrze. Też uważam,że atmosfera nacisku,szantażu i awantury przy podejmowaniu decyzji nikomu nie posłużyła. I to chyba nie jest nic dziwnego,że ktoś,kto jest najbliżej najbardziej przeżywa.. Ale cóż, to już się nie odwróci... Pipi-do przodu.Jutro podwieziesz Michasia do Bielska ,pojutrze Bonkę do Białegostoku,to chwilę zagadamy.Trzymaj się![/QUOTE] No! i tu jest wspolpraca, zrozumienie, milosc, poswiecenie. Nie ma zawisci, krytyki, sensacji. Wielkie dzieki Evelin. Do zobaczenia. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']Nie temat Pipi a wątek został zamknięty ( w sumie to nie wiem po co?) bo każdy kto śledził losy suki - nadal bedzie zainteresowany co dalej z Rudką.[/QUOTE] Watek zostal zamkniety, bo co bym nie napisala, to byly tylko "dobre" rady. Zrobilam co chcieliscie. O czym tu pisac? Rudka zyje, jej dzieci nie. Bedzie zyla jak do tej pory, bo ja kolejnego dzikiego psa nie wezme do siebie. Moze Ty kaszanka podejmiesz sie jej oswojenia, to zapraszam, moge ja przekazac w kazdej chwili. Domagasz sie sensacji? nie sadze zeby Rudka kogos a zwlaszcza panie "dobre rady" interesowala. Ten komu dobro suki lezy na sercu pyta mnie na pw. Nie wszystkim jednak odpowiem. Za bardzo bolala smierc tych dzieciaczkow. Ale nie wszyscy to zrozumieli. Nie powiem na temat Rudki wiecej nic, oprocz tego, ze zyje i cierpi po stracie dzieci. Cierpi inaczej, bo malo ze stracila dzieci, ktore tak desperacko chronila, to jest w obcym dla niej srodowisku i w klatce. Kto mial doczynienia z dzikimi psami zrozumie i nie bedzie pytal, bo wie co czuje Rudka i wie co czuje ja w danym momencie. Powiem jeszcze, ze bez dzieci Rudki juz nie bedzie zadna dzika suka rodzic dzieci i nie bedzie komu pomagac. Swiat sie zmienil na lepsze, bo te 2 szczeniaki w ziemi gniją. Mam niewyobrazalny zal za nie i jednak zaluje ze to zrobilam. Ale kogo to obchodzi, ze wszedzie slysze jak one piszcza, ze bede dlugo slyszala ich placz i bol jaki poczuly przed smiercią od zastrzyku. Zaluje, ze nie moge byc niezalezna, ze musze wykonywac "rozkazy". Wszystko jednak dla dobra innych, zyjacych, potrzebujacych. Jest mi tak przykro i bardzo smutno, ze na prawde kawalek zycia wyszlo ze mnie. To nie powinno sie stac. Tedo chcialas uslyszec kaszanka? no to masz. A moze pokazac Ci te dwa nieszczescia w trumience? ktorym nie dane bylo przezyc, choc mialy wspaniala matke, ktora niestety nie potrafila ich obronic i ktore odeszly, bo musialy swiat zbawic. Nie wiem sama co mam myslec o tym wszystkim i nie wiem, czy cos zmienila ich smierc, ale pocieszam sie ze tak. Mysle sobie, ze co zmieni w bezdomnosci fakt, ze ja mam u siebie 26 psow, ktore uratowalam, jak np. w tej chwili jest 12 dziko zyjacych psow, w tym suki ze szczeniakami w samych tylko Wyszkach kolo mnie. Wczoraj mnie tam sciagneli ludzie i pokazali gdzie koczują. Co mam zrobic? pokazac wojtowi? Nawet ludzie tego nie robia, bo wiedza co sie z nimi stanie. Tych szczeniakow czeka powolna smierc, bo nikt im nie pomoze. Tu moglam pomoc ja i mase ludzi przychylnych zeby one zyly. Tu mogly zyc, bo mialy szanse. Jedynym bledem byla moja uczciwosc. Wystarczylo zebysmy poczekaly az otworzaoczki i napisaly ze nie dalo sie wczesniej ich namierzyc i znalezc. Tak jak np.szczeniaki z Jednostki Wojskowej w Bialymstoku. Nie dalo sie znalezc jak byly slepe, ale jak juz widzialy odrazu znalazl sie czas i mozliwosci. Jestem glupia i nigdy nie pogodze sie ze smiercia tych wlasnie maluszkow. Swiat jest piekny, ale zadziwiajaco trudny. Jest takie podlaskie powiedzenie: "swiat bardak, a ludzie bladzie". Jestem wsiekla i nie wiem czy mi to przejdzie szybko. Sama nie wiem co tu juz napisalam, ale kto jest kul, to zrozumie. Przeciez jestem trzasnieta, to posmiejcie sie bedzie wam lzej /wrogom, ktorzy mnie nie cierpią/, mam to gdzies. Robie swoje, poki zyje. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Temat Rudej zostal zamkniety. -
Mam kubraczek i w srode jak bedzie jeszcze potrzebny moge przywiezc. Zielony, raz tylko uzywany. Nie bede ukrywac, ze troche obawialam sie jak to bedzie z nia w bloku, ale widze, ze zupelnie niepotrzebnie. Od razu bylo widac, ze ona ma dobry charakter. Moze nie zostala wyrzucona, tylko poszla np. za dziecmi, albo wlasnie za tą pielgrzymka? i juz nie umiala wrocic? Szczescie wielkie miala, ze akurat doris66 tam byla. Inaczej wloczylaby sie tam dopoki ktos by nie zglosil do gminy np. Tam jest jeszcze jedna sunia, ale zupelnie zdziczala, albo bardzo sie boi. Spotkalam dwie kobiety przy kapliczce i powiedzialy mi, ze to niczyja, ze od wiosny jest i ze nie moga jej zlapac. "Pani kochana, to zaraza jest chytra. my ja tu lapali, ale nie da rady jest przebiegla i nawet ustrzelic ni mogo". Nasypalam jej suchego i w pojemniczku wody dalam. Moznaby jej pomoc, ale jak? ona nie podchodzila nawet na 50 m. Bardzo sie boi, nie wiem nawet czy ma ogonek, czy tak bardzo go podkulala pod brzuszek. Jest malutka i ladna. Tak tylko o niej wspomnialam, bo mysle caly czas. Zrobilam jedno zdjecie i to zoomem przyblizone. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42871548_p8144505.jpg[/IMG] a tu Elzunia, jak jechala ze mna do domu [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42871568_p8144506.jpg[/IMG] tu po zabiegu kastracji, juz wybudzona [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42871643_p8144509.jpg[/IMG]
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Mała pojedzie jednak w czwartek, jadę do lekarza to ją zawiozę . Domek był zgłoszony w dziale przygarnę psa tu na dogo, mieszkanie w bloku, ale czeste wyjazdy na działkę w Borach. Myslę, że będzie wszystko ok:)[/QUOTE]:loveu::multi::thumbs::Rose: -
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
Pipi replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
[quote name='dusiek']Przed chwilą młoda dziewczyna parkując zaczepiła o zderzak mojego samochodu i wiecie co powiedziała "że ma dopiero 20 lat i nie umie jeszcze parkować":splat:[/QUOTE] ... . .uśmiałam się . . . . dobre -
[quote name='Evelin']..i pojedziesz tak czy inaczej! ....w ten lub inny sposob..[/QUOTE] ????????? podoba mi sie:lol::loveu:
-
:multi: o! juz jest polowa. Randa dzieki :eek3::cool2:kto dorzuci jeszcze grosik?
-
O jejku no, tylko podrzuce do gory. Tak mi przykro. Zobaczycie bedzie dobrze, bo nie moze byc inaczej. Zcałego serca tego zyczę.
-
[quote name='Evelin']Musimy znaleźć transport...do Lublina.I to jak najszybciej[/QUOTE] Dt juz sie dopytuje o niego, a tu stanelo w miejscu. Kochani, moze damy rade nazbierac na transport, chociaz troche, proszę pieknie. Ja na poczatek moge 50 zl.
-
pedzelopka, znajdz chwile i napisz nam jak tam dziewczynka sie miewa, jak noc, jak chodzenie po schodach. Ja juz zaliczylam sterylizacje kolejnej suczki ze wsi Łapcie kolo Wyszek. Bylam u szczeniakow w Mulawiczach, wolalam straz pozarna na ratunek dla nich,wrocilam do domu, nakarmilam, napoilam koty, bo psy raniutko jadly, a tu ciszaaaa. Moze cos sie stalo? mamnadzieje, ze nie uciekla?! Albo wiem.. . . .sesja trwa i pewnie niespodzianke pedzelopka nam szykujesz. . . . .no to czekamy ciocia, czekamy.
-
coronaaj, jesli myslisz o szczeniaczkach, ktore urodzila Rudka,t o niestety one zostaly uspione. To byl slepy miot. A jesli o tych od chlopa z chlewa, to faktycznie one sa sliczniusie i pojada do Madalleny, a Ona juz znajdzie im dobre domki. Nie wiem co by bylo z nimi gdyby nie Magda. Tu jak zreszta juz nie raz, zadzialal lancuszek i kilka ciotek pomoze. Evelin zawiezie je do Warszawy. Nie wiem co bym bez niej zrobila. Mam u siebie Michasia, dla ktorego jest dt w Lublinie, ale nie ma jak go tam zawiezc. Evelin w tym przypadku nie da rady, bo 31 i tak w sumie 7 psow powiezie do Wawy. Nie wiem jak zrobic z Michasiem. Kombinuje, ale jakos nic sie nie trafia. Gdybym miala na transport moze dalabym rade sama go zawiezc, ale to z 500 kilosow pewnie bedzie.
-
To ja powiem pierwsza. Elza jest jednak u pedzelopki. Co sie stalo? raczej nic, tylko buniaadze cos nagle wypadlo, spr. rodzinne. Wczoraj juz byla pod wieczor w Bialymstoku. Pedzelopka napisze wiecej. Na razie jej nie ma, bo pewnie doprowadza Elzune do porzadku. Ona jest b. brudna, miala pchly, to sypie sie z niej kal pchli, ma lupiez i bardzo linieje. Tez jestem bardzociekawa jak tam po pierwszej nocy. u MNIE ZOSTALY TABLETKI NA ODROBACZENIE i tu sie martwie. Moze zrobmy tak, ze ja przeleje pieniadze za tabletki pedzelopce, a te po prostu zostawie sobie. Pedzelopka moze tak byc?
-
Ktos pytal jak tam Bonka, czy grzeczniejsza? tak, wszystko wrocilo do normy i jest dobrze. Oczywiscie ona nie nalezy do psow kanapowych. Jest b. zywa i potrzebuje aktywnego domu i calodobowego zaintertesowania. Jest nie do zmordowania. Szczeniaki za uszy ciaga i zaprasza do zabawy, kiedy te juz maja dosyc zabawy. Ona jest jak czlowiek, bo w ciagu dnia malo kiedy spi, ale za to w nocy nawet nie zaszczeka jak inne szaleja bo cos tam sie dzieje. Ona spi i nic nie slyszy. Taki sam jest Gumis. To ludziopsy są. Gumis jest jeszcze bardzo, bardzo karny, tylko nic na sile i z krzykiem. Do niego tylko z sercem i ti, ti, ti, Gumisiu, inaczej jest gluchy. A naaaajlepszym na swiecie psem jest Rudek. To prawdziwa oaza spokoju. On jest jak lew, tylko lezy i sie przyglada. Moze ziemia sie trzasc, a on jak widzi, ze nic sie nie dzieje, to tylko obserwuje. Jest tak madry, ze az wierzyc sie nie chce. On rozumie kazde slowo. Szkoda, ze jest juz stary i raczej nie sprawi juz nikomu radosci. To jest pies indywidualista.
-
Michas znalazl chyba gdzies dziure i sobie wychodzi co jakis czas. Nie moge zlapac go na goracym uczynki, a jak ogladalam plot do okola to wszedzie trawa i nic nie widze. I smieszny taki,bo wyjdzie, pochodzi sobie i pod bramke wraca i placze zeby go wpuscic. Dzisiaj rano serce mi zamarlo, bo stalam przy samochodzie, cos tam robilam i nagle ogladam sie i co widzę? Michas z moim Miskiem sie witają. Stali oko w oko i sie obwachiwali. Pomyslalam, ze nie bede nic a nic sie odzywac, ze dopiero jak sie szczepia to wtargne. Wyobrazcie, ze po chwili zaczeli merdac ogonami i razem poszli pozwiedzac pole. Niestety Moj Misiek, Kropka i Alma nauczyli sie wspinac po siatce(1,80) i jak im najdzie ochota to sobie idą. Znowu mam biede, nie wiem jak to rozwiazac. chyba na noc bede zamykac w stodole. Co za niewdzieczne dupki, no. Ja juz sama nie wiem, czy to moze dlatego, ze jak gdzies jade i nie idziemy wtedy na spacer, to one wychodza, bo juz nie potrafia bez spacerow, czy to dlatego, ze im sie spodobalo ze mozna poszalec sobie na spacerach. Ostatnie dni nie chodzilismy, bo bylam zajeta i nie wystarczylo mo juz czasu, ani sily. No to same rozwiazaly problem. Dzisiaj schwycilam aparat, zeby zrobic zdjecie jak Kropka idzie po siatce, ale nie zdazylam cyknac, bo jak mnie zobaczyla, to sie pospieszyla. Zastanawiam sie, czy ta siatka nie jest za mocno naciagnieta. Gdyby byla luzna, to moze bujali by sie na niej i nie dli rady przejsc????? Ktos pytal jak tam Bonka, czy grzeczniejsza? tak, wszystko wrocilo do normy i jest dobrze. Oczywiscie ona nie nalezy do psow kanapowych. Jest b. zywa i potrzebuje aktywnego domu i calodobowego zaintertesowania. Jest nie do zmordowania. Szczeniaki za uszy ciaga i zaprasza do zabawy, kiedy te juz maja dosyc zabawy. Ona jest jak czlowiek, bo w ciagu dnia malo kiedy spi, ale za to w nocy nawet nie zaszczeka jak inne szaleja bo cos tam sie dzieje. Ona spi i nic nie slyszy. Taki sam jest Gumis. To ludziopsy są. Gumis jest jeszcze bardzo, bardzo karny, tylko nic na sile i z krzykiem. Do niego tylko z sercem i ti, ti, ti, Gumisiu, inaczej jest gluchy. A naaaajlepszym na swiecie psem jest Rudek. To prawdziwa oaza spokoju. On jest jak lew, tylko lezy i sie przyglada. Moze ziemia sie trzasc, a on jak widzi, ze nic sie nie dzieje, to tylko obserwuje. Jest tak madry, ze az wierzyc sie nie chce. On rozumie kazde slowo. Szkoda, ze jest juz stary i raczej nie sprawi juz nikomu radosci. To jest pies indywidualista. o jejku, znowu pomylilam sie w watkach i o psach napisalam u Michasia, przepraszam.
-
[quote name='coronaaj']Asiaczek Ty sie nie pytaj tylko wysylaj tam u Pipi wszystko sie przyda...pozdrawionka z Mazur.[/QUOTE] Pewnie, ze sie przyda. coronaaj, Ty jak moj ojciec, jak zajade, to mama mowi: Ircia, zjesz zupki? a tato: nie pytaj, tylko daj, toz widzisz jaka "chuda" ha ha ha ha . . . . . Kolejna bieda wydana w ludzi. Dzisiaj zawiozlam do domku stalego Kubusia. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696213_p8124444.jpg[/IMG] Umowilam sie ze za tydzien, jak bede w miescie, to zajade w odwiedziny.
-
Sluchajcie, sunia nie pojedzie do pedzelopki, tylko do buniaaga i tam zostanie do wyjazdu do Gajowej. Te pieniazki, ktore wydalabym na paliwo przeznaczy sie na Elzę. Wiecej napisze bunia, jak wroci z pracy. Zlot? ja chetna zawsze.
-
Dziwnie piszesz suslik. . . . .ale mam to gdzies. Potrafisz tylko strzepic jezyk i masz zapedy wladcze. Moze zrobisz w koncu te plakaty.
- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Dziekuje, bardzo mi milo.
-
[quote name='pędzelopka']Opiekunka dla suni na 8 godzin jak będę w pracy :) Nie mam dzieci.To moja młodsza siostra skróciła wakacje i przyjechała z pomocą.[/QUOTE] :diabloti::oops::eviltong: nie wiedzialam. . . . ale wpadka :oops::lol:
-
KUBA w typie dobermana - desperacko szuka swojego człowieka (DS, DT)
Pipi replied to MARGOL's topic in Już w nowym domu
Po bannerku weszlam do Kubusia. Ścisnelo mnie w gardle musze przyznac. Nie da sie do dt, albo do hoteliku? Ludzie, a zwlaszcza wiekszosc nie bardzo chca brac psy ze schroniska. W dodatku jak w opisie jest, ze juz bardzo dlugo przebywa w schronisku, to mysla, ze z psem jest cos nie tak.Moze dacie radę? Przepraszam, ze tak pisze, ale moze predzej by sie udalo. Ma cos w sobie, ze serce sciska. Powodzenia piesku. -
Nie, to przywioze ja ok 16, tak zebys byla juz w domu. Opiekunka rozumiem do dziecka, tak? Jesli tak, to moze nie ryzykowac? Bede do Ciebie dzwonic.