He he - wczoraj po 20.00 idziemy na górke (tzn. tylko koło górki, bo Siara wcześniej była u moich rodziców, gdzie obsikała im dwa ogródki, i chcieliśmy żeby się tylko dosikała na górce :evil_lol:).
No i Sara sobie idzie, a tam na górce nagle pojawia się Grzesiek z Magdą i całą ferajną - a Sara nie poznała i oczywiście szczeka na niego :evil_lol:
Dopiero jak ją zawołał to poleciała machając ogonem.
[B]Sara po prostu pilnuje SWOJEGO. SWOJEGO domu, SWOJEJ klatki schodowej, SWOJEGO domu na ul. Poziomkowej, SWOJEGO domu na wsi i SWOICH pól ziemniaków i truskawek, SWOJEGO śmietnika na Balbinie no i SWOJEJ górki i torów kolejowych![/B] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: