Jump to content
Dogomania

ZUZANNA11

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ZUZANNA11

  1. Piszę po raz kolejny... Zulugula bierze innego psa na DT. Oprócz guni, która bardzo w sprawę się angażuję, tylko technik mi pomaga. Nie jest może idealny, ale nie osądzajmy go to jak traktuje bezdomne psy dopóki tego nie sprawdzimy. Przepraszam, jakie jest najlepsze wyjście ? Zostawić ją na tym polu i czekać aż szczeniaki będę na tyle duże, że trzeba będzie je od matki zabrać i szukać im domów ? [QUOTE]Malwina jeśli ma byc normalnym psem, musi być blisko człowieka, mieć miłosć a nie łańcuch... Ona nigdy nawet obrozy na oczy nie widziała, urodziła się wolna i tylko wolnosć zna....[/QUOTE] Tosia, sunia musi najpierw choć trochę się oswoić ! Łańcuch jest w tej sutuacji najlepszym wyjściem. Oswajanie, miłość... jak to ładnie brzmi. Tylko jeśli przyjdzie co do czego zostanę sama z tym, pomocną dłonią w tej sutyacji będzie mi tylko technik. Ja, ani on [U]dzikiego[/U] psa do domu nie weźmie. No właśnie, zna wolność. Działa tak jak podpowiada jej instynkt. Zapewne bliższe "wolności" będzie jej łańcuch niż bycie w domu.
  2. Wujek, który zaadoptował Spike'a jest powiadomiony. Właścicielka Malinki również. :p
  3. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/stary-wszytkie-mozliwe-choroby-umiera-na-ulicy-niewidomy-bardzo-pilne-122778/#post11065583[/URL] HELP ! :placz:
  4. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/stary-wszytkie-mozliwe-choroby-umiera-na-ulicy-niewidomy-bardzo-pilne-122778/#post11065583[/URL] HELP ! :placz:
  5. BŁAGAM, POMÓŻCIE !!! :placz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/stary-wszytkie-mozliwe-choroby-umiera-na-ulicy-niewidomy-bardzo-pilne-122778/#post11065583[/URL]
  6. Mtf zalesie, sprawą zajmuję się ja no i... nasz technik. Jak chcemy złapać sunię ? Ja, jako sunia, że sunia jest jako tako do mnie przyzwyczajona podam jej w jedzeniu środek usypiający. Poczekamy i jak środek zacznie działać, sunie złapiemy. Potem sunia pójdzie do niego na łańcuch. Będę w miarę swoich mozliwości sunię starała się oswoić na ile będzie to możliwe. Konieczna będzie sterylizacja. No i wasza pomoc finansowa. :roll:
  7. Zulugula, wątku nie ignoruję, jak Ty to napisałaś. Według mnie ważniejszy jest pies, niż sam wątek. :roll: Nie wiem więcej oprócz tego co tu napisałam. Pies jest w okolicach Czerniewic. Najpierw muszę ustalić adres, a potem kogoś poprosić o sprawdzenie. Abda, jeśli mozesz poczekaj chwilę. Jeśli pies będzie miał złe warunki, odbieramy "właścicielowi". Jeśli dobre, pies tam zostaje. Choć zapewne warunkom tych, które Ty psu oferujesz nawet nie nalezy porównywać do tych wiejskich. :roll:
  8. Byłam u suni, chyba się do mnie powoli oswaja. Rzucała się na jedzenie. Chyba nikt od czsu zabarania Żółtka jedzenia jej nie dawał. Gunia, z tych pieniędzy co mi dałaś kupię worek karmy. Kupię coś "marketowego", żeby dużo tego było. Myślę, że dla suni jest ważniejsze, zeby tego było dużo, niż by to było zdrowe i dbało o jej sierść itp.
  9. Kto wesprze RadD ? Za 100 złotych sunia moze mieć jedne spokojny miesiąc życia !
  10. Czyli, ile sztuk macie obecnie ? :p
  11. Z tego co wyczytałam... 1 pies/sunia może wziąźć siostra MartynyP. 1 piesek NaamaschasChild (?) . 1 piesek/sunia auraa (?). 2 pieski/sunie AWARYJNIE GrubbaRybba. ---- 5 tymczasów !
  12. Sobowtór Malinki, podobna syutuacja. Tylko ta suni więcej szczęścia ma. :roll:
  13. Kar0la, MartynaP mieszka w Będzinie, jest to po drodze do Wrocka. Przynajmniej tak moja głowa "geografa" mi podpowiada. :cool3:
  14. Tylko podnieść mogę. Jak zwykle. :placz:
  15. Dzisiaj idę do suńki. W ostatnich dniach nie byłam u niej. Dzisiaj zobaczę w jakiej jest formie. ;)
  16. Psiak szedł za tym dzieckiem, nawet niezabardzo interesował się tym co robię. Wyglądał dobrze.
  17. Żółtek został wydany, więcej na jego wątku. Teraz zajmiemy się Malwiną. Trzymajcie kciuki za udaną współpracę z technikiem. :razz:
  18. Już wklejam sobie go do podpisu. Atkaaa, zdradź tajemnice jak to się robi. :p
  19. Już wszystko wiem... Żółtek został wydany. :roll: Jest w Czerniewicach. To jest znajomy tego technika. Jeśli coś mogę poprosić o jego adres. Mam też kilku znajomych tam i mogę poprosić ich, aby zobaczyli w jakich warunkach żyje ten pies. Trzeba być dobrej myśli... choć trochę trudno. :-( Żółtek, mam nadzieję, że będzie Ci tam dobrze....:-(
  20. Ciotki, jest też taka opcja, ze psiak po prostu mu zwiał. Już raz cwaniak mu uciekł. Ale jeszcze raz go złapaliśmy i znów go zawieźliśmy do niego. Zadzwonię.
  21. Dawno żadna psina nie złapała mnie za serce. :loveu: Gdybym mogła ją... nie chce myśleć. Rodzice nawet nie chcą słyszeć o następnym psie, eh. :roll:
  22. Byłam na zbiórce i potem z Dollarkiem poszłyśmy do p. Majewskiego. Żółtka nie było, ale nie poszłyśmy do niego się spytać co z Żółtkiem, bo... już tłumaczę. Zbiórkę miałyśmy w szkole, a ten technik mieszka dosłownie dwa domy od budynku naszych codziennych męczarni. Na chodniku stała "młodzież gimnazjalna", jak to ładnie można określić. :roll: Coś małego się koło nich plątało, więc podeszłam. Okazało się, że to malutki szczeniaczek, sunia. Wypytałam czy to ich, a jak nie to kogo. "Nie, nie nasze... ". Nie wdawałam się w głębszą dyskusję. Szczeniak pod pachę i pytam się czy to czyjś pies. Żadnych poszlak wściciela nie było. Dowiedziałam się tylko, że " to to błąka się tu od rana...". Spotkałyśmy naszą druchnę, która powiedziała, że Dosia (tak ją roboczo nazwałam) jest podobna do jednego z szczeniąt jej suńki. Tylko, że te wszytkie szczeniaki były juz rozdane. Dosia jest narazie u niej, z mamą. Jest bezpieczna. Do jutra Monika ma sie dowiedzieć, kogo to psiak. Da mi znać. Jeśli nawet sunieczka ma właściela, to co to za właściciel, który nie interesuje się psem, którego cały dzień nie ma. :roll: W dodatku to jest sunia, szansa na to że Dosia zostanie wysterelizowana jest zerowa, co się równa dwa razy w roku szczeniaki. :roll: Bedę sprawę pilotowała i was informowała.
  23. Prześliczny. :loveu: Dziękujemy Atkaaa ! :loveu: Kto nam pomoze, i podlinkuje. Niestety ja nie potrafie. :oops:
  24. Technik chętnie pomoże. To kontaktowy facet, z którym można się dogadać. Tylko... trzeba sprawę z Żółtkiem skończyć. On dwóch psów naraz nie weźmie. :roll: Tylko nie wiem zupełnie co z Żółtkiem, za chwilę mam zbiórkę ZHP. Po zbiórce pojdę tam i zobaczę czy pies jest. Gdy byłam w sobotę psa nie było. Technik nie odbierał telefonu... :roll:
×
×
  • Create New...