Jump to content
Dogomania

ZUZANNA11

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ZUZANNA11

  1. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11004505#post11004505"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...5#post11004505[/URL] Kojeny dramat lubocheński. :-(
  2. Przepraszam, że tak póżno, ale wcześniej nie kaiałam czasu. Oto śliczna Nanka: [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/8984/nanaqg5.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/4070/nana2va2.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [FONT='Century Gothic'][SIZE=3][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/3439/nana3gz2.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
  3. Przepraszam, ale zdjęcia wstawię po południu. Jak wrócę ze szkoły. Teraz korzystam z Internetu w szkole i wchodząc na strone imageshack.us wskakuje mi cenzor. I mam następną bidę. :( Zaraz zakładam wątek.
  4. Riki jest widywany. Tylko, że ja ostatnoi go widziałam dwa tygodnie temu. Nie wiem w jakim jest stanie, nie wiem co u niego. Wiem tylko, ze co jakiś czas się pojawia w oklichach kościoła. :(
  5. Nana rzuca się na Figę, gunia do mnie dzwoniła. Według mnie ona odreagowuwuje stres. Jest zazdrosna o Magdę i jej zwyczjanie broni. Tak było z Malina jak była u mnie. Pierwsze 4 dni nie dopuszczała do mnie ani Łatki, ani Borysa. Zwyczajnie na nie warczała i się rzucała. Podczas tych czterech dni tylko moje psy były w centrum zainteresowania. Maliny, ani nie głaskałąm, ani się nią zbytnio nie zajmowałam. Tylko karmienie i spacerek w pole. Nie okazywałam jej w ogóle uczucia(co było niemziernie trudne), ale były efekty. Psy bardzo się zaprzyjaźniły. Psy były nierozłączne, zwłaszcza Malina z Łatką. Dwie psiapsióły.
  6. Gunia, wyślij mi prosze na maila te zdjęcia to wkleję.
  7. Jamnikomanicy, prosimy o rady !
  8. Gunia, wyślij mi te zdjęcia na maila. Wstawię je. A mój mail to: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  9. Zulugula, moze twoje marzenie się spełni. Mój tata w młodości bardzo ineteresowął się psami. Miał całe ściany w plakatch i zdjęciach. Jego miłością od zawsze były wilczury. Więc, to bardzo prawdopodobne. Pasja z pokolenia, na pokolenie przechodzi ze spotengowaną siłą. ;)
  10. Jutro nie idę do szkoły. Mam zawody, więc dzisiaj będzie objazdówka po bezdomniakach. I mam następną bidę: Pies taki trochę w typie Żółtka, tylko, że z grubszą sierścią. Jednak on jest w Lubochni, przy naszej szkole. Kochane psisko, spokojne. Wylizało mi twarz i ręce doszczętnie.
  11. Dzisiaj idę do bezdomniaków. Zobaczę jak sprawa wygląda. ;)
  12. Ciotki, już możecie odetchnąć ! Sunia po sterylizacji. Nie było żadnej ciąży, tak jak mówiłam guni ten ogromny brzuch mógł być efektem tego, ze sunia przez tydzień jadła same śmieci. A po tym jak sama zaczęłam sunię karmić to brzuch się stopniowo zmniejszał. Wet powiedział, że sunia jest okazem zdrowia. W nocy gunia odbierze z kliniki.
  13. Ciotka, coś w tyle jesteś. :evil_lol: Klatkę mamy załatwioną z Łodzi, od Kar0li. Gunia przyjeżdża w sobotę i łapiemy ją. :p Trzymajcie kciuki !
  14. Sunia na czas posterylkowy będzie u guni. Potem trzeba Nanie coś znaleźć.
  15. Z tego co wiem, GameBoy miała do sprzedania kilka dni temu klatkę, rozmiar 5. Jeśli rozmiar by pasował, to może warto.
  16. Kto taniej ? Tylko to się liczy, eh... Swiatem rządzi pieniądz, niestety. :(
  17. Jutro napewno do niej podjadę, i pogadam. Dzisiaj wysłałam Nanę na sterylkę, jeszcze cała w nerwach jestem.
  18. Już jestem. :) Przyjazd guni opuźnił się o pół godziny, bo dziewczyna stała w korku. Sunia bardzo się wystaraszyła, uciekła mi, ale po chwili była już "ujarzmiona" i była na smyczy u Madzi. Madzia to wspaniała, czuła osóbka, która ma w sobie ogromny potencjał do pomagania psom. :loveu: Krótko porozmawiałyśmy i deszczyk zaczął padać, więc gunia odjechała. Sunia była bardzo zestresowana. Gunia przed chwilą dzwoniła, Nana (taka ją nazwała gunia, bo suczka jest bardzo podobna do psa kolezanki, który odszedł za TM) 4 razy wymiotowała śliną w samochodzie. Kapie jej z nosa i pyska ślina, miejmy nadzieję, ze to tylko wynik stresu. W tej chwili suńka jest zapewne u weta, jest dokładnie oglądana i badana. Bądzmy dobrej myśli...;) Gunia, jesteś wspaniała !
  19. Czyli lepiej trafić nie mógł. ;)
  20. Miała wyjechać koło godzinki 16.00, więc zapewne już jedzie. Mam z nią stały kontakt, więc wszytko jest jak najbardziej OK. ;)
  21. Do wujka jedzie Spike. A ja mam ogromny problem ! Przyjechał do mnie technik weterynaryjny z gminy. Mówił, że piszą do niego różne skargi, aby zlikwidować te dwa psy (Żółtka i Malwinę). Technik dowiedział się, że ja zajmuje się tymi psami i chciał pogadać. A więc psy muszą zniknąć w ciągu 2 tygodni. Malwina jedzie w sobotę do zuluguli, ale Żółtek... Ola mi powiedziła, że go weźmie jak ogrodzą podwórko. W ciągu tych dwóch tygodni raczej się nie wyrobią. Jutro idę do rodziców Oli i będę negocjować. Mam nadzieję, że się uda. Aha i już wiem dokładnie co robią z psami w naszej gminie. Gmina nie ma podpisanej gminy z żadnych schroniskiem. Psy są [U]nielegalnie[/U] wożone do Rzeczycy, bo podobno tam jest jakiś znajomy i tymi psami się zajmuje. A jak nie...poprostu usypiane. :roll: To jest zapewne ten facet co się za każdym razem tak czepia, że karmię te psy. [B][SIZE=3][COLOR=red]CHORE ![/COLOR][/SIZE][/B]
  22. Sunia jest właśnie na moich kolanach. Bardzo się boi, jest dość lękliwa. Suni miejsce jest zdecydowanie w domku, na kolankach, niż na kompoście. ;)
  23. TVN do Lubochni ściągnąć. :evil_lol: Wszystkim sekretareczkom serducha do garda podeszły. :diabloti:
×
×
  • Create New...