Nie wiem, jak mu pomóc.
Może Zuzanna poprosić np. księdza o przetrzymanie psa? (czasami to są ludzie z prawdziwego powołania?) Spróbuj, na pewno go znasz.
Myślałam, żeby jeszcze zadzwonić do wójta, ale boję się, że mu zaszkodzę, jeśli prawdą jest to co słyszałam na temat rozwiązywania problemu bezdomnych psów w Gminie Lubochnia.