Jump to content
Dogomania

pepsicola

Members
  • Posts

    825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pepsicola

  1. Wczoraj na usg okazało się, że najprawdopodobniej będzie dziewczynka. Bardzo się cieszę.
  2. Oooo a ja myślałam, ze 56 jest malutkie i dzieci szybko przeskakują w 62. Niektórzy mówią żeby 56 w ogóle nie kupować, a tu się okazuje, ze może być nawet za duże.
  3. Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną, ale się postaram wytrzymać:)
  4. Holly, dawaj nowy bazarek, bo co niektórzy doczekać się nie mogą:)
  5. Czy ja dobrze rozumiem, że wózek już jest więc ten od kobitki z cavalierowego może szukać innego potrzebującego właściciela?
  6. Dziewczyny, na razie spokojnie. Jeszcze nic nie jest pewne. Tak jak napisałam, na forum cavalierowym dobra dusza zaoferowała oddanie wózka. Pomyślałam od razu o Was. Napisałam do babeczki priva i czekam na odpowiedź. Może się uda, choć nie wiem czy ten wózek nie będzie za duży, bo on jest dla owczarka niemieckiego. Na razie spokojnie poczekajmy. Podałam też link do tego wątku więc może Pani Was tu wkrótce odwiedzi. Trzymam kciuki żeby się udało.
  7. Byle nie zostawał dłużej niż 8 godzin to powinno być ok. Cavalier lubi wodę jeśli od początku jest uczony pływać, nie leci do wody jak golden czy labek. Jeden intensywny spacer dziennie z możliwością wyszalenia się spokojnie wystarczy.
  8. Musisz pamiętać, że cavalier to nie jest pies, który lubi zostawać na długo sam w domu i sporo ruchu też potrzebuje. Jeśli to Ci nie przeszkadza to polecam.
  9. Ja właśnie wczoraj odebrałam zamówienie z Amberhouse bez problemu, ale podkreślam, że był to odbiór osobisty i zapłata przy odbiorze więc ryzyko żadne.
  10. Już mam, dzięki nieocenionej pomocy Niufki:), a na mampsa.pl niestety tez już nie ma
  11. Czy ma ktoś może dostęp do Hecy na cztery łapy lub może ktoś chce odsprzedać? Bardzo potrzebuję i nie mogę znaleźć.
  12. hmmm, najwidoczniej są rożne szkoły
  13. mnie zawsze uczono, że najpierw wybielający, a potem do rodzaju włosa
  14. [quote name='Anah']Pepsicola, czym jest dla Ciebie "konflikt" i co rozumiesz przez "narastające konflikty w środowisku"? I czy uważasz, że osoby powiązane z fundacjami to osoby, które pracują bez pasji?[/QUOTE] absolutnie nie uważam, że osoby pracujące w fundacji pracują bez pasji, pasja nie zależy od jakiejkolwiek przynależności, pisząc o konfliktach miałam na myśli choćby to co się dzieje tu na forum, dział poswięcony dogoterapii, z założenia pozytywnym działaniom, a złośliwości i kłótni więcej niż gdziekolwiek indziej
  15. Rafka, film super, tylko niezbyt rozumiem, przecież to jest właśnie to co robi cała masa ludzi w Polsce, chodzimy do szpitali, domów dziecka, domów spokojnej starości wnosząc uśmiechy na twarze-wzorce amerykańskie są ok, ale mamy w Polsce wielu ludzi, którzy działają tak jak Amerykanie, którzy poświęcają czas na zasadzie wolontariatu, którzy pracują z pasją, mimo tego, że narastające konflikty w środowisku mogłyby działać zniechęcająco, według mnie trzeba robić swoje i czuć, że się robi coś co jest ważne
  16. już rozumiem Twój punkt widzenia, tylko mnie się czasem wydaje i żeby było jasne nie piszę tu o Tobie ale ogólnie, że cokolwiek zrobiłoby PTK spotkałoby się z krytyką dogoterapeutów i odwrotnie, jakiekolwiek działania dogoterapeutów są krytykowane przez kynoterapeutów, a szkoda, bo to co robią ludzie po obu stronach barykady powinno łączyć, nie-dzielić, dlatego ja nie lubię się opowiadać po żadnej stronie, pracuję w grupie niezależnej, nie będącej żadną fundacją, wśród ludzi, którzy z pasji chcą robić to co robią, przy okazji pozdrawiam Smerfetko
  17. chodzę z psem do domu dziecka, szpitala i do innych placówek, nikt mi za to nie płaci, czy to nie jest wolontariat?
  18. też mam psa-samca więc znam problem, ale nie pozwalam mu sikać na budynki, samochody i młode drzewka/krzaczki i nie dlatego, że ktoś mi zwrócił uwagę, ale dlatego, że uważam, że nie powinien tego robić, nie chciałabym żeby mój samochód, dom czy świeżo zasadzony przeze mnie krzaczek był obsikiwany, czasem to trudne, bo muszę psa przeprowadzić szybko przez pewien teren, ale myślę, że do zrobienia
  19. ooo to by była dobra karma dla nas, zero zbóż i kurczaka, kwestia gdzie można ją kupić i czy są do dostania próbki, bo bez tego w naszym przypadku ani rusz
  20. [quote name='madzia191']Może trochę się wtrącę, ale bardzo proszę o pomoc. Moja sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak: Mam zarezerwowanego psiaka rasy Cavalier King Charles Spaniel. Wszystko super, ale nadal mam wątpliwości czy wybrałam dobrą rasę... Oto jakie warunki mogę zapewnić i jakie mam oczekiwania: Piesek musi być łagodny w stosunku do dzieci i dość szybko się uczyć. Musi być łatwy w wychowaniu gdyż to mój pierwszy pies. Spacery będą takie: Rano- 20 minut Popołudniu- 1 gadzina czasami 2 Wieczorem- 30 minut Piesek powinien być łatwy w pielęgnacji (dość łatwy;P) No to chyba tyle... Jakby ktoś miał jakieś pytania jeszcze do mnie to dopiszę najszybciej jak będę mogła... Czy dobrze wybrałam rasę?[/QUOTE] myślę, że to dobry wybór dla Ciebie, zapytałabym jeszcze jak długo pies miałby zostawać w domu, bo cavaliery nie lubią samotności? no i co do pielegnacji, to jest pies długowłosy i jego szata wymaga pielęgnacji-wiec nie określiłabym pielęgnacji jako łatwej jesli chce mieć sie psa o ładnym włosie, ale nie powiem też, że jest jakoś szczególnie skomplikowana
  21. [quote name='badmasi']Pepsicola- wygląda na to, że nigdy nie widziałaś agresywnego psa. Ja miałam takowego, było to ponad trzydzieści lat temu. Był to pies rasowy. Typowa agresja u psa wygląda odrobinkę inaczej a atak rzadko jest poprzedzony szczekaniem. Pies, który się gotuje nie będzie sobie zawracał głowy szczekaniem, merdaniem, wyciem, swoje zrobi po cichu i z gracją bez zbędnych ceregieli.[/QUOTE] widziałam wiele agresywnych psów, tak się składa, że całe moje życie jest związane z psami, prywatne jak i w dużej mierze zawodowe wiec nie musisz mnie traktować protekcjonalnie i jeszcze jedno, piszesz, ze autor nie otrzymał odpowiedz co zrobić, od początku radziłam mu szkolenie lub kontakt z behawiorystą, co jeszcze można radzić, uważasz, że przez internet możemy rozwiązać problem agresywności psa? Przecież tego psa nie widzieliśmy na oczy, nie wiemy jak się zachowuje. Uważam, że jedyną radą jaką można z pełną odpowiedzialnością dać to szkoleniowiec/behawiorysta.
  22. [quote name='badmasi']Wiecie co, znam kilka cavalierów-spotykam je codziennie na spacerach-są to psy z rodowodem i wystawiane. Rzeczywiście są to psy przyjazne ale także temperamentne. Lubią szaleć z dziećmi i psami, które znają. Obcych psów nie lubią i nikt z wlaścicieli nie posądza ich o agresję. Psy mają bardzo dobre odwołanie i to starcza. Tak na marginesie-cudownie by było gdybyśmy kupując psa rasowego znali charakter wszystkich jego przodków-jest to kompletnie niemożliwe. Często niektórym kupującym trudno ocenić nawet charakter ojca szczeniąt, który np. przebywa w Norwegii a jego nasienie przetransportowano w buteleczce. To jakie wnioski wysnują ludzie czytający takie wątki ciężko stwierdzić. Zazwyczaj czytają je posiadacze psów a nie potencjalni nabywcy.[/QUOTE] cavaliery to psy o dużym temperamencie, a nie poduszkowce, uwielbiają się bawić i szaleć, co innego jest nie lubic obcych psów, choc ja takich cavlierów nie znam, a co innego agresja
  23. badmasi, poleciłam szkolenie, bo nie potrafię osobie, której nie znam i nie wiem jakie ma doświadczenie z psami wytłumaczyć jak ma postępować przez internet, a nie chciałabym żeby problem się pogłębił przez nieświadome błędy i dlatego uważam, że doświadczony i dobry szkoleniowiec jest najlepszym rozwiązaniem, może ktoś będzie w stanie polecić coś lepszego
  24. [quote name='badmasi']Zastanawia mnie jedno. Dlaczego większość osób pisze, że cavalier nie ma prawa być agresywny w stosunku do psów? W końcu to pies. Wzorzec rasy nie przewiduje takich zachowań co nie znaczy, że nie mogą one wystąpić. Ja mam szetlanda, z rodowodem żeby nie było. Słyszałam wielokrotnie że szetland to pies o delikatnej psychice a mój pies to nieustępliwy taran i taki sam jest jego ojciec i rodzeństwo. To, że pies atakuje szczeniaka może niektórych dziwić a mnie nie...Dorosły pies o zdecydowanym charakterze, nie lubiący narzucających się skamlących szczeniaków może zareagować różnie. Ja osobiście gonię wszelkiej maści szczeniaki bo moje suki nie cierpią obskakiwania, skamlenia, nachalnych zaczepek-kłapią paszczękami i wyją poszczekując jednocześnie (co oznacza bądź spkojny bo inaczej cię zdzielę). Duża suka potrafi delikwenta szczypnąć zębami na co właściciele reagują -przecie to sceniacek. Scenaiacek nie sceniacek ale musi czuć respekt bo inaczej będzie manto. Moim zdaniem błąd właścicielki-nie podchodzimy do obcych psów (teraz) i kropka. Ktoś, kto ma "mocnego" psa musi sobie zdawać sprawę jak ważne jest szkolenie, wyciszanie psa i nie zmuszanie go do niechcianych kontaktów. Szkolić można samodzielnie (ten pies to nie morderca). Podstawy jak: siad, równaj, do mnie, to komendy do wypracowania bez pomocy szkoleniowca. Czy ten pies ma rodowód czy nie to mało istotna sprawa-ważne jaki ma charakter i że trzeba z nim trenować posłuszeństwo i to już! Ważne aby nauczył się panować nad emocjami po komendzie. To, że go teraz poniosło to sygnał, że trzeba pracować. Po pierwsze -siad w rozproszeniu na każde zawołanie i w każdych warunkach. A wytykanie właścicielce-"tak się dzieje jak się kupuje zwierzęta bez rodowodu" ma teraz ma znikomy sens, pomijając już fakt że i psy z rodowodami potrafią być nieznośne.[/QUOTE] ja nie piszę, że się nigdy nie zdarza, ale jest bardzo nietypowe dla rasy
×
×
  • Create New...