-
Posts
2998 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Vlk
-
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Vlk replied to terra's topic in Już w nowym domu
Kirysku a ja o Tobie pamiętam, więc nie pękaj :) -
Oskarku nie rób jajec tylko zdrowiej! I już!
-
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy jogurcik po takim czymś będzie dobry? Czy on nie dostanie sraaczki za przeproszeniem? ;) A jest wiele preparatów zasiedlających jelita florą. Ja po grypie jelitowej brałam fisioflor. Nie jest jakiś bardzo drogi a i z działania byłam zadowolona :) On nie tylko ma szczepy bakterii ale jakieś substancje pomagające tym bakteriom w zasiedleniu i mnożeniu się. -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
właśnie wróciłam z gór, Omenek lepiej mam nadzieję? Jeszcze nie poczytałam. Ale widzę, że tu się z 30 stron pojawiło odkąd znikłam ;) nie wiem, czy dam radę wsio przeczytać -
nie mam wielu informacji bo z ogłoszenia w zoologicznym wyczytałam. Skontaktowałam się z właścicielem, że jakby co pomogę z ogłoszeniem na dogomanii czy coś. W każdym razie w Sosnowcu zaginął młody malamut, z charakterystycznie zagiętym ogonkiem - to po złamaniu. Może komuś się taki piesek rzucił w oczy? Z tego co wywnioskowałam z cz-b zdjęcia to był w umaszczeniu standardowym, srebrzystym
-
wiem, że to nie wielkops w rodzaju pięknego Bercika. Ale mam nadzieję, że Bercik mi wybaczy :) W końcu psi kumpel to psi kumpel, bez względu na to, czy jest bernardynem czy wielkim puchatym wilczkiem ;) Zajrzyjcie tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/172440-Kirys-pi%C4%99kny-puchaty-olbrzym-z-Ostrowi-Maz.-t%C4%99skni-za-domem/page40 To psiak bez dramatycznej historii. Ale ciagle sam. Zdrowy i kochajacy ludzi. A o Berciku caly czas pamietam...
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Vlk replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
w górę czekoladko, piękna jesteś :) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
NiJaSe: no teraz tak ale wcześniej żadnego mi nie chciało wpuścić, bo rzekomo za dużo znaków ;) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
o, chyba mi się jednak udało :) Omen, nie rób jaj. Dzisiaj wyjeżdżam a jak wrócę, to musi być już lepiej! Walcz psiaku! :) Trzymam kciuki. Spróbuję parę zł od lubego wyżebrać na Ciebie :) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
kurcze help... nie mogę wstawić sobie Omenka w sygnaturę, bo mam za długą. Macie jakiś bannerek o skróconym adresie? Ja nigdy nie pamiętam jak się podlinkowuje bannerki, może przez tinyurl dałoby się bannerek podlinkować? -
jej rodzeństwo ginęło na jej oczach - Marusia już w DS, bądź dzielna!
Vlk replied to mru's topic in Już w nowym domu
i jakie wieści? :) Marusia, dasz radę -
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Vlk replied to terra's topic in Już w nowym domu
poproszę też znajomych z warszawy, może oni też coś porozwieszają :) -
taki słodziak a tyle się nacierpi :( mam nadzieję, że mu się jak najszybciej poprawi, bo aż się łza w oku kręci jak się na niego spojrzy.
-
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Vlk replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
zapytam u rodziny lubego, oni robią remont, może mają jakie szafki odpowiednie? bo wielu rzeczy się pozbywają. Margo: właśnie to jest najważniejsze, znać swoje atuty ale jednocześnie być świadomym swoich wad :) Znam np osoby, które swoich wad nie widzą i przebywanie z nimi bywa momentami baardzo uciążliwe. A powiedzieć się nic nie da :) A Julka ma piękne włosy, z tego co na zdjęciach kiedyś widziałam :) I wartościowe jest to, że nie jest taka jak wszyscy, ot _Lara: no to chyba jesteśmy w podobnym wieku. I mam podobne zdanie w tych kwestiach młodzieżowych ;) -
obawiam się, że psy same zrobiły parapetówę chłepcząc deszczówkę z michy pod rynną :D Ale zawsze można powtórzyć jakby co ;)
-
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Vlk replied to terra's topic in Już w nowym domu
Kirys do góry ;) A coś zmienić w plakacie czy cu? ;) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
hm i spróbuję jeszcze coś wyżebrać od znajomych, jedna koleżanka już obiecała, że coś wpłaci, przypomnę się jej ;) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
Vlk replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
jeszcze jest cos takiego jak Western Union, mają swoje oddziały w każdym większym mieście. Z tego co się niegdyś dowiadywałam to nie mieli wysokich opłat za transfery. Ale to by trzeba się dowiedzieć na nowo, ja to sprawdzałam parę lat temu. A Paypal faktycznie jest bardzo fajnym wynalazkiem, muszę go w końcu opanować. NiJaSe: na pewno będzie dobrze, tyle tu ciepłych myśli lata do Omenka i Ciebie :) Chłopak walczy! I w końcu wywalczy. Wysyłam mu głaski :) -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Vlk replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']dziekuje, bardzo chetnie, to wszystko bardzo sie przyda!! a co do Juli to poprosze doswiadczone mamy o pomysl na sposob, jak przekonac poczatkujaca nastolatke ze jest sliczna i mądra, podczas gdy zazdrosne kolezanki z klasy zmowily sie i mowia jej ze jest brzydka...i ma brzydkie wlosy... (ma dlugie za tyłek, wiec jej zazdroszcza...) :-( przezywa prawdziwe dramaty, wlasciwie razem przezywamy, jakby bylo malo wszystkiego...[/QUOTE] Dorothy ja miałam to samo. W podstawówce, jeszcze starym systemem to szło :P Umiałam jeździć konno, rysować, włosy miałam zawsze do pasa i dogadywałam się z chłopakami - większość czasu z nimi przebywałam, bo dziewczyny to tylko zazdrosne były albo o chłopakach właśnie rozmawiały, co mnie nie interesowało :P Więc trzeba było gnoić. Na to tak naprawdę nie ma dobrego sposobu, zależy od charakteru. Ja mamą nie jestem, tylko niegdysiejszym obiektem takich drwin :P Raz komuś przyłożyłam, trochę się poprzejmowałam. Ale potem wypłynęło moje zainteresowanie Indianami, z książek o przygodach. Więc ich wzorem nic nie mówiłam i nie pokazywałam swoich uczuć. Czyli po prostu lałam na to, w domu miałam psy. No i jedną przyjaciółkę od serca. Miałam nawet szkołę zmieniać ale bałam się nieznanego, lepsze poznane zło :P No i za dobrze by tym skur****synom było, jakbym się przeniosła uwalniając ich od swojej osoby ;) Więc i trochę przekory się odezwało. A dzisiejsze szkoły niestety jeszcze bardziej sprzyjają takim zachowaniom. Podstawówka, zaraz potem gimnazjum, gdzie nastolatki niektóre myślą, że są już tak megadorosłe, że ubierają się jak cizia za pieniądze, kładą tapety na gęby itp, a jak ktoś jest inny i naprawdę wartościowy to starają się go zrównać z ziemią. Zwłaszcza jeśli urodę ma własną, nie z kosmetyków, a na dodatek nie postępuje tak jak całość, a do tego jest wrażliwy. Sądzę, że jedyne co można zrobić, to budować wiarę w siebie córy i doradzić olewanie. Jak będą widzieć, że się przejmuje, to dokuczania będzie więcej a tak to im się znudzi. Gdyby to nie dało rady, to może by trzeba było szkołę zmienić?