-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
[quote name='lilo'](...) przygarnięcie nawet na tymczas chorego pieska to ogromna odpowiedzialnośc i nie każdy ma w sobie tyle siły żeby temu sprostac. (...) [/quote] Trudno się z tym nie zgodzić. Prawda jest taka, że w przypadku tejże suni, DT, czy DS, musi wiedzieć, na czym stoi, z czym się będzie wiązało zareagowanie chęcią pomocy (czyli wynik diagnozy + prognoza) np. czy jest szansa, że sunia zacznie chodzić (wierzę, że tak), czy nie trzeba jej będzie nosić (gdyby był ktoś wielkiego serca, liczył się z wszelkimi niedogodnościami) w przypadku, kiedy mieszkałby ów ktoś w bloku bez windy, niby banał ale... Z opisu samej suni, jej zachowania, na dobrą sprawę to jedyna, istotna trudność, która przychodzi mi do głowy.
-
Anovip, jak będziesz w schronie (dzisiejszą okazję przegapiłam, mea culpa), jeśli to nie kłopot, sprawdź proszę jak się miewa niunia. Cudnie by było, gdyby jeszcze udało Ci się coś zadziałać z fotkami (wyślesz mi na mail, powstawiam). Marzy mi się ucieszenie oka maleństwem w nowych odsłonach.
-
Diego ma duzo szcześcia, ze znalazl taki domek :)
majqa replied to Slomka22's topic in Już w nowym domu
Jeśli coś ważnego umknęło mi o psiaku [SIZE=1](buntuje mi się net, przywieszają strony, więc bazowałam na 1 poście informacyjnym)[/SIZE], a jest w dalszej części wątku, poproszę o PW z tymi istotnościami, wplotę w zrobiony już tekst. -
MACEDONIA- śliczna,szorstkowłosa BARDZO KOCHANA- już w nowym domu! :)
majqa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jesteś zjawiskowo piękna. Szpuluj po domuś!!! -
Diego ma duzo szcześcia, ze znalazl taki domek :)
majqa replied to Slomka22's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B]Przywróć uśmiech na pyszczku kochanego Albusia.[/B][/CENTER] [CENTER]Szelmowski błysk w oku, zawadiacka, ciemna plamka na prawym uchu, jedyny dodatek kolorystyczny, zdobiący biel jego umaszczenia. [B]Oto 4 letni Albuś! [/B]O tym psie zwykło się mówić - "[B]ma serce na łapie"[/B]. To zapewne dlatego, że kiedy trzyma się za jedną z nich, trudno nie ulec magnetyzmowi spojrzenia, którym błagalnie prosi o uwagę, o jeszcze parę darowanych chwil, o dom. Marzenie o domu niezwykle opornie zmierza ku urzeczywistnieniu, jakby droczyło się z Albusiem. Można byłoby postrzegać to w konwencji zabawy, gdyby nie fakt, że psiak na odmianę losu czeka trzeci rok z rzędu. Nie wiedzieć czemu, szczęście omija go aż tak szerokim łukiem. [B]Inteligentny[/B], [B]niezwyły[/B], [B]kontaktowy[/B], [B]zapatrzony w człowieka[/B] [B]i zazdrosny o niego[/B], przykleja nosek do krat w porze schroniskowych odwiedzin i wypatruje, wciąż z niezmienną nadzieją, swojej szansy. [B]Na całe szczęście nie ma świadomości, że na czekaniu może spędzić resztę swego życia, z roku na rok, a potem coraz szybciej, z każdym miesiącem, dniem, godziną, gasnąc i tracąc okazję na zaznanie ludzkiej miłości i podzielenia się własną.[/B] [B]Błagamy o pomoc, o wyciągnięcie ręki do Albusia!!! [/B] [B]Niech wreszcie ktoś, tym z pozoru błahym gestem, zaczaruje jego dalsze życie![/B] Zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, pełen wiary w nadchodzące jutro pies trwa na swoim, ograniczonym zimną stalą, posterunku. [B]Nie przechodź obok tego stworzenia obojętnie, przystań choć na moment, by wsłuchać się w głos własnego serca...[/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane losem Albusia proszone są [/I][/B] [B][I]o kontakt drogą mailową, pisząc na adres [/I][/B][EMAIL="[email protected]"][B][I][email protected][/I][/B][/EMAIL] [B][I]lub dzwoniąc na numer 0-605095144[/I][/B][/LEFT] -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
JoSi, byłyście w lecznicy? -
5-miesięczny psiak z Sosnowca - adopcja lub eutanazja. ma dom
majqa replied to psiwet's topic in Już w nowym domu
Gratuluję Czakuniu!!! :multi: Te z ogłoszeń, które się dało, usunęłam. -
Ogłoszenia są na: animalia.pl pchlitarg.com owi.pl drobne.centrumofert.pl sellit.pl olx.pl e-zwierzak.pl przygarnijzwierzaka.pl kokosy.pl ale.gratka.pl zoonet.pl bono-polska.pl pajeczyna.pl pineska.pl neeon.pl dwukropek.pl telezoo vegie.pl petsy.pl eoferty.com.pl gumtree.pl petworld.pl adopcjapsa.pl ojoj.pl zwierzeta.i-bazar.pl www.rozglos.net kupiepsa.pl oglosze.pl tlenek.pl psy.elk.pl
-
Jeszcze nie jest za późno by pomóc. Cudny Ares. Los wiódł go, łapka za łapką, najprawdopodobniej przez wszystkie cztery pory roku, czego świadectwem był stan, w jakim ukazał się oczom człowieka. Spod gąszczu posklejanych, ubłoconych dredów, pokrwających niewiadomego pochodzenia rany sączące krwią, spoglądał zrozpaczonymi, zrezygnowanymi oczkami, on, Ares. W gruncie rzeczy, szczęście, dotąd mu obce, obdarzyło go zdawkowym uśmiechem i postawiło na jego drodze zbawcę. Ten, przystanął na widok wlokącego się środkiem drogi czterołapka. Potem już nie zdołał ruszyć pojazdu z miejsca. Przeszkodą ku podjęciu takiej decyzji był wspomniany biedak i jego desperacja w szukaniu pomocy. To ona kazała mu wtulić się w przednią część zderzaka i chłonąć promieniujące z silnika ciepło. Za sprawą przypadku więc i pomocy kierowcy, Ares trafił do schroniska Cichy Kąt w Tarnowskich Górach, gdzie przebywa od stycznia stycznia 2009. Po ścięciu sterty kołtunów, oczom obserwatorów ukazał się piękny, ujmujący delikatnością, średniej wielkości pies. Czas pokazał, że ten (blisko) 10 latek, ma jeszcze jedną zaletę, jest nią równie jak i uroda, zachwycające wnętrze. Pomimo faktu, że przeszłość Aresika musi skrywać niejedną mroczną historię, za którą, bez wątpienia, stoi człowiek, jej sprawca, ów pies sygnalizuje całym sobą potrzebę ludzkiej bliskości, co czyni w pełen wdzięku, daleki od nachalności sposób. Spokojny, zrównoważony, pokorny, posłuszny, nie narzucający się, "znający swoje miejsce w szeregu", zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony czeka na przychylność przeznaczenia i swoją drugą szansę. W imieniu Aresika, ze świadomością, że ogłaszamy cudne, przekochane stworzenie, o taką właśnie szansę, prosimy! Ares z powodzeniem odnajdzie się w towarzystwie innych psiaków, wobec nich bowiem nie przejawia cienia agresji. Doskonale sprawuje się jako posażer samochodu i towarzysz spacerów. Zapewne ma i inne talenty, wymagają one jednakże odkrycia. Pragniemy wierzyć, że ta istota zdąży opuścić bramy schroniska, by nacieszyć się miłością człowieka i ofiarować mu własną. Marzenie Aresika nie zostało jeszcze spełnione. Niby tak niewiele potrzeba, żeby jego oczy przepłniła nadzieja i wdzięczność... Wielka szkoda natomiast, że to "niby", póki co, czyni tak wielką różnicę. W sercu Aresa tkwią ciernie niepewności, rozpaczy, zawodu i przerażenia. Czy znajdą się dłonie, które zechcą je pousuwać? Osoby zainteresowane losem Aresika proszone są o kontakt drogą mailową, pisząc na adres [email protected] lub dzwoniąc do osób, które pilotują jego sprawę, a są nimi: pani Anna 0-602318518 i pan Krzysztof 0-600634303
-
To już coś, oby się tylko pani nie odwidziało. Dziękuję Anovip!
-
Biedny amstaff King składa łapki w niemej prośbie... Amstaff brzmi...groźnie, złowrogo, przerażająco? Czy nazwa tej rasy winna przyprawiać nas o ciarki, wędrujące na plecach? Takie uogólnienie jest niezwykle krzywdzące, o czym zaświadczyć może konkretny, przejmujący smutkiem i zmuszający do zadumy przypadek 5-6 letniego Kinga. Ten cudny czterołapek, wyniszczony nieleczoną niewydolnością serca, zaniedbaniem i obojętnością swego pana, bo przecież "w jakimś kiedyś" go miał, został zabrany z jednego z polskich schronisk za sprawą wrażliwych serc osób z opolskiej Fundacji Fioletowy Pies. To był dla niego przysłowiowy, ostatni gwizdek. King bowiem, od chwili trafienia do schroniska, nie opuszczał swojej budy (patrz zdjęcia!), poddał się oczekiwaniu na miłosierny koniec. Nie spodziewał się, by cokolwiek dobrego mogło go jeszcze spotkać. Pies, przedstawiając sobą obraz nędzy i rozpaczy, zaświadczał o niechlubnym dziele człowieka. Wielkie to szczęście jednak, że inny człowiek zapragnął zrehabilitować swój gatunek i choć trochę nieba przychylić biedakowi. Warto było! King zaczął dochodzić do siebie za sprawą uskrzydlającej go obecności życzliwych ludzi, spacerom, leczeniu, a co niemniej ważne, dzięki dobrej, pełnowartościowej karmie. Czas sprawił, że oczom zdumionych, zaangażowanych w to stworzenie wybawców, ukazał się spokojny, zrównoważony przepiękny duchem i ciałem, ze wszech miar godzien uwagi pies. Miły, przyjazny, nie wykazujący agresji, oddany swym aniołom, czeka na drugą, życiową szansę, na dom, który już nigdy z niego nie zrezygnuje, nie skaże na wieczną tułaczkę meandrami bezdomności. King zasłużył na lepsze jutro i o takie prosimy w jego imieniu! Osoby zainteresowane losem Kinga proszone są o kontakt ze wspomnianą fundacją, dzwoniąc na numer 0-664332220 lub pisząc na adres [email protected] Bylibyśmy głęboko wdzięczni, gdyby ktoś z Państwa, czytających to ogłoszenie, nie mogąc ofiarować psiakowi domu, zechciał wspomóc jego pobyt w hoteliku i reperowanie niewydolnego serduszka. Danymi do wpłat są: FUNDACJA FIOLETOWY PIES ul. Jana Bytnara Rudego 21B/901 45-265 Opole LUKAS BANK S.A. 96 1940 1076 3046 8481 0000 0000 z dopiskiem "darowizna na Kinga"
-
Diego ma duzo szcześcia, ze znalazl taki domek :)
majqa replied to Slomka22's topic in Już w nowym domu
W górę Albuniu, najpóźniej jutro będzie tekścik dla Ciebie. -
Ciekawe, czy obie panie dziś się zdzwoniły?
-
Esencja z Aresika (historii znalezienia nie powielałam, jest w 1 poście): imię - Ares wiek - ok.10 lat wielkość - średnia zachowanie - żadnej agresji wobec psów, koty nie były sprawdzane ( Najprawdopodobnie zaakceptuje je, jest bardzo łagodny.) charakter - spokojny, delikatny, przyjazny, nie narzuca się, pokorny, nienachalny, jazda samochodem - ładnie ją znosi komendy - nie zna ich chodzenie na smyczy - przebiega ładnie, potrafi się trzymać nogi zachowywanie czystości - trudno przewidzieć zdrowie - zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony miejsce pobytu - od stycznia 2009 schronisko Cichy Kąt w Tarnowskich Górach (Śląsk) wymogi co do domu - można go polecić do każdego domku (nie był sprawdzany wobec dzieci ale z ogółu jego zachowania można wnioskować, że i tu nie byłoby problemu) dane kontaktowe: 602 318 518 Ania 600 634 303 Krzysiek [email protected]
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='diuna_wro']Tak. Szczerze mówiąc, nie wiem jak mam ewentualnym, potencjalnym chętnym na Itcia przedstawiać jego sytuację.Aż się trochę boję tych rozmów, ciężko będzie już na tym etapie [I]:shake: [/I][/quote] Spokojnie, nie w pośpiechu, odpowiadając na wszystkie pytania, nawet zadawane powtórnie. Zasugerować, by porozmawiali sobie o sytuacji ze swoim wetem, któremu ufają. Z decyzją na "tak" powinni się porządnie przespać. Jeśli będą zdecydowani dobrze, by spotkali się z Itkiem i choćby popatrzyli, jak wygląda obsługa pęcherza (przećwiczeniu nie wspomnę), z czym to się je. Muszą mieć 100% świadomości, nie tylko chwilowy zapał. Ty z kolei musisz być mocno przekonana, że jeśli za nimi i za Itkiem zamkną się drzwi nowego domu, jego nowi państwo będą z nim robić to, co zadeklarują, bo niestety, może być z tym różnie. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'](...) wizja niechodzącego psa jest inna, niż wizja takiego, co to śmiga nba wózeczku... (...)...[/quote] Hm...nie wózek i brak naturalnego chodu psa będzie tu przeszkodą. :shake: To obsługa, jej wątpliwe uroki, opisane przez Diunę, będą gorzką pigułką do przełknięcia.