[quote name='GoniaP']Biedna Jadzia...[/QUOTE]
Nadal śpiunia. Mąż będzie spał na czuju. Nie chcę wydzwaniać kolejny raz (bo po następnej rozmowie już jestem), bo się nie wstrzelę w ich kimanie, a mój tel. podrywa jednocześnie męża, Jadzię i mamę. :roll: Przed nimi jeszcze jedna próba wyjścia. Na raniusio umówiłam się z mężem na tel., potem gorąca linia z mamą i ewentualny mój wyjazd (lub nie).