Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Laimo, napisz PW do agata51, anovip1, może któraś z dziewczyn mogłaby dopomóc w rozeznaniu się w jamniku. Ja w tej chwili jestem czasowo załatwiona, a nie chciałabym coś obiecać i nie dotrzymać.
  2. [quote name='irenaka'](...) Umowa niestety nie dotarła, mam nadzieję, że dojdzie do piątku.[/QUOTE] Nie no, jestem przekonana, że sprawa zostanie dopięta! Powolutku już się cieszę, kciuki zaciśnięte!!!
  3. O matko, to Ty rób te tapczaniki, a ja je będę opychać na allegro za krotność ceny wyjściowej.
  4. [quote name='malawaszka']ok 47 km od centrum Krakowa[/QUOTE] O matko, to rzut beretem... :-(
  5. [quote name='Smyku']](...) Izunia , proszę ( Pomóc już ? )[/QUOTE] Tak, poproszę o pomoc w postaci -[B] KOLEJNEJ PORCJI ZDJĄTEK[/B] - POCIESZAJEK TYM RAZEM DLA MOJEGO OCZKA - POD TYTUŁEM[B] "SYNUŚ"[/B] (Z DOSTAWĄ NA MAIL) I[B] FILMIKKKKKKKKKKKKKKK[/B] !!!!!!!!!!!!!!!!! W tej chwili[B] Kochanie[/B] :loveu: :loveu: :loveu: to jedyna niezbędna mi wręcz pomoc!!! Z ręką na serduchu, jedyna!!!
  6. Laimo, załóż wątek na transportowym. Napisz w nim, że datę, od kiedy jamnik będzie możliwy do przewiezienia, podasz/ uzupełnisz, bo jamniś jest sprawdzany (koty). Goni/ chce je rozerwać - wpiszesz na tym transportowym, że sprawa już nieaktualna.
  7. [quote name='Ajula']:pwielbicielki są , tylko że wirtualne potrzebny jest wielbiciel realny[/QUOTE] Realnych jest 3ka: ja, mąż i mama... :cool1:
  8. Mój Boże, nie ma nikogo, kto wyświadczyłby TOZ-owi grzeczność i pomógł transportowo??? :-( Ta bida wciąż wisi na łańcuchu...
  9. Idę szukać szczęki. Bajeczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. Laimo, proszę, skontaktuj się z panią, poproś, by sprawdziła go a konto kotów. Ponadto, najpierw dowiedz się, czy ona pozwoli go zabrać do innego miasta, bo z tego, co czytam, jest przeciwna i uparła się na szukanie mu domu w Łodzi.
  11. [quote name='Helga72'](...) Dom właśnie dlatego nie zamieniłam się na bloki , żeby psy mogły iść ze mną o tym tez Majqa wiesz bo pisałam do Ciebie regularnie o wszystkich moich rozterkach i bolączkach. Jeżeli to coś nowego wniesie możesz pisać na forum . (...) A co do Harleya jeśli nie pojawi się nikt rzeczowy to na wiosnę pojedzie z nami wszystkimi obrabiać morgi. Innego rozwiązania przynajmniej ja nie widzę a chłop musi się przestawic bo inaczej pakuje w reklamówki i do mamusi .A wtedy Ciebie czeka zadanie bojowe znalezć mi takiego co i psy zaakceptuje i na roli się zna i lubi tłuste stare kobiety takie jak ja ...[/QUOTE] Jasne, wiem, że odpuściłaś bloki wiem też, że szukasz dla Was siedliska (moje pytanie wyłącznie dotyczyło poradzenia sobie z całym utrapieniem przeprowadzkowym). Pisanie o istotnych rzeczach na forum, a wiążących się z Harleyem, do czego Cię gorąco namawiam (poza rzeczami, co oczywiste typowo prywatnymi) wniesie tyle, że nigdy nie wiemy, to podczytuje wątek (a niekoniecznie pisze) i może tu się wyłonić pomocna/ adopcyjna dłoń. Przekazanie czytającym pilności/ kłopotliwości sytuacji ma szansę taką pomoc przyspieszyć. W konieczność szukania nowego TZta nie wierzę, skoro już tyle jesteście razem, nie może być złym człowiekiem. :-) Tłustych bab to Ty chyba nigdy nie oglądałaś. Ja miałam okazję poznać takie, które światło drzwi musiały pokonywać bokiem, bo inaczej wyrwałyby ościeżnice.
  12. [quote name='Laima'](...) Wozić go - nie, znajdzie się ktoś na miejscu. (...) [/QUOTE] Specyficzny tok rozumowania. Podesłałam wątek Joli od Jadzi i Nacie od Jadzi (łódzkim dziewczynom). Fotki psiaka nie podobają mi się. :-( Może to rzeczywiście takie ujęcie ale...
  13. Aha... Pozostaje więc poczekać. Na pewno się wszystko wyjaśni.
  14. [quote name='Laima'] Do Krakowa na pewno go nie przywiezie (...) :([/QUOTE] Hm...tu już, na Twoim miejscu, starałabym się przekonać panią, że warto popróbować (może ktoś z jej znajomych będzie jechał)? Raz, że sama uwolni się od kłopotu, dwa uratuje tego biedaka przed marnym losem.
  15. O mój Boże. :-( Laimo, skoro rozważasz wzięcie go do siebie na DT, poproś tę panią, by w ramach rozwiązania problemu pod tytułem jamnik, czyli problemu, który i jej leży na sercu, sama sprawdziła jamnisia na koty. To nie problem nawet przedreptać z nim na spacer i zobaczyć, jak reaguje na podwórkowe, a takie się trafią. Może mogłaby z nim odwiedzić kogoś ze swych znajomych, jeśli mają kicie? Już wstępnie będzie po nim widać, czy ma jakieś zapędy.
  16. [quote name='irenaka'] (...) Nie umiem Ci natomiast odpowiedzieć dokąd ma być zabrany Kayko, Monika nic mi na ten temat nie napisała.[/QUOTE] Nie od Ciebie Irenko oczekuję tej odpowiedzi. :p Aha, a jak wygląda sprawa umowy adopcyjnej? Rozumiem, że będzie podpisana z fundacją?
  17. Dziękuję Wam, że jesteście!!! :loveu:
  18. [quote name='irenaka'](...) Aż się boję pomyśleć, że Harley będzie nadal odrzucany a Branda pieszczona. To prawdziwa tragedia dla Harley'a.[/QUOTE] Zdecydowanie to będzie dla niego tragedia, zwłaszcza, że już teraz jakąś postać tragedii przeżywa (czując się odrzucany/ nie akceptowany). Rottka nie widzi, będzie potrzebowała specjalnej uwagi, co zrozumiałe. Do tego, jak czytam na forum Rottki rozważasz nawet wzięcie dwóch rottweilerów. Hm... wbrew pozorom rozumiem Twoją Helgo potrzebę niesienia pomocy i zakochanie w tej rasie jednakże... Jakby to ująć. Napiszę może o sobie. Kiedy trafiał mi w ręce pies, a z chwilą trafienia stawał się w 100% ode mnie zależny, zawsze grał pierwsze skrzypce przed następnym (w tym i jakimś wymarzonym). Często, gęsto to, co na dogo nazywane jest tymczasem, stawało się stałoczasem. Nigdy bowiem nie mogłam przewidzieć, czy dla psa, któremu dałam schronienie i opiekę znajdę dobry dom (ryzyko wkalkulowywałam w decyzję). Z beczki innej, acz pokrewnej. Jak ma się Helgo teraz zamiar powiększenia stada (jeden lub dwa rottki), pod ogromnym znakiem zapytania sam Harley, psy, które już są u Ciebie do przeprowadzki? Czy jesteś pewna, że temu wszystkiemu podołasz? Oczywiście na forum nie dopytuję o sprawy czysto finansowe i to co się wiąże z samą sprzedażą Waszego domku i zasiedleniem innego miejsca (absolutnie nic mi do tego). Dopytuję jedynie o samo ogarnięcie tego wszystkiego.
  19. [quote name='irenaka'] (...) Martwi mnie natomiast to, że Monika nie napisała na wątku tego co napisała mi w SMS. [B]Jeżeli do czwartku nie będzie konkretów w sprawie adopcji to zabiera psa z hotelu.[/B] Mam nadzieję, że do tego czasu Pani Iza skontaktuje się w sprawie zabrania Kayko i pies pojedzie do domu. (...) [/QUOTE] Irenko, a może warto wyjść przed szereg i skontaktować się z p. Izą? Przedstawić jej gardłowość sprawy? Mam jeszcze jedno pytanie. Chodzi mi o treść smsa. Dokąd miałby być zabrany Kayko?
  20. [quote name='Isadora7']I wszystko jasne kupiłaś pastę i wypastowałaś :)[/QUOTE] No Ty mnie zawsze wydasz... a taki miałam utajniony patent. :evil_lol:
  21. Cudowne stworzenia, duet jak ta lala!!!!!!!!
  22. [quote name='Marinkaa'](...) Fundacja utrzymuje psiaki z datków, a uwierz mi, że mają pod swoją opieką masę takich biednych porzuconych... (...) [/QUOTE] To oczywiste, że pieniążki biorą się z datków. Nie kwestionuję również i tego, że fundacja ma masę odpłatnych, swych podpiecznych. Jedna jest tylko sprawa. Niczyja to wina, że na Kayko te pieniążki nie wpłynęły. Wpłaty to połączenie dobrowolności i zasobu pojedynczych, ludzkich kieszeni. Nikt, a przynajmniej nigdzie tego tu nie doczytałam, nie ręczył, że Kayko stanie się szczęściarzem i nie będzie się za nim ciągnął dług. Dowolna fundacja, biorąc zwierzaka pod niczym i przez nikogo nie przymuszoną pieczę musi się liczyć z ryzykiem, że taka, jak obecna, sytuacja zaistnieje.
  23. Nie do wiary, niunia się doczekała!!!!!!!!!!!!!
  24. [quote name='Helga&Ares']Czy znany jest stosunek Harleya do kotów?[/QUOTE] Znany, Harley = przyjaciel kotów!!!
  25. Dziękuję za tak obszerną i proszę o wyściskanie wszystkich Waszych zwierzów! :-)
×
×
  • Create New...