Takich wyznań nigdy za wiele. :-)
Każde się załapało, patelnia była duża, nie wspomnę i o wcześniejszym podziale, kiełbaski, parzonego boczku i wołowinki ugotowanej. Wszystkie po równo. Remiś dostał pierwszy, bo było mi najłatwiej zablokować do niego dostęp, potem Mania w łóżku, Jola na kanapce i Fira w pontonie. ;-)