Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Martens'](...) I moja rada do Weroniki przede wszystkim - masz wrażliwego psa, który doskonale czuje Twoje huśtawki nastrojów, niechęć, to kiedy obawiasz się jak się teraz zachowa. Jej zachowanie w ogromnym stopniu zależy od Ciebie. (...) Podobnie na spacerach - więcej optymizmu. Jeśli patrząc na nadchodzącego psa czy cokolwiek, mówisz "o boże, zaraz znowu się zacznie" czy nawet tylko tak myślisz, ale nieświadomie przekazujesz psu niepokój zachowaniem, gestami, ściąganiem smyczy - to niestety pies nie będzie zachowywał się normalnie. Olej to co się zbliża, zajmij czymś psa i już. Co z tego jak będzie, jak raz się zlęknie, to świat się nie zawali, a ludzie na ulicy naprawdę mają ciekawsze zajęcia niż gapienie się, że Twój pies jest jakiś tam dziwny.[/QUOTE] Lepiej tego nie można było ująć.
  2. Weroniko, skontaktuj się proszę z eruane na PW. Poproś ją o podpowiedzi, w jaki sposób przepracować to, co sugeruje Diuna.
  3. [quote name='diuna_wro'](...) Może nie była wylewna, ale zaciekawiona i zbliżyła się do bezpośredniego kontaktu. Pozwala się drażnić (...) przyciągać do siebie. Pozwala się podnieść (...) (...) Kolejne próby macania jej głowy w tej pozycji nie wywarły na niej takiego wrażenia. (...) Oszczekuje rowery i motory, ale bez histerii. Weronika twierdzi, że bez smyczy pogoni za nimi. Ma czasem zryw na smyczy w jakimś innym kierunku (...). Rucia ma w sobie sporo niepewności. (...) Upuściłam tuż obok jej głowy dyski Fishera i co prawda wzdrygnęła się, ale natychmiast obwąchała je i nie wykazała paniki. Upuściłam także dużą czarną torbę, reakcja byłą podobna. (...) Pozwala sobie pogrzebać w misce, ale żwacza którego ode mnie dostała absolutnie nie chciała oddać. (...) Bardzo ładnie wykonuje wyuczone komendy. Gdyby ją jeszcze nauczyć "zostaw/fe" mogłaby czasem chodzić bez kagańca. (...) [/QUOTE] Skomentuję ostrożnie (może nieco skrótowo, bo to na dobrą sprawę było to raptem jedno spotkanie) poprzez porównanie z moimi "hienami" ;-): Nie są wylewne, niektóre z nich zaciekawione kimś obcym (człowiek, zwierzę) i owszem ale by użreć. Pozwalać się drażnić? Przyciągać? Podnosić itd? Macanie po głowie? WOW!!! Niech ktoś by spróbował to z moimi. Chirurg z mety potrzebny. :roll: Oszczekiwanie warkoczących pojazdów i innych psów, próba pogonienia jak najbardziej, zryw więc na smyczy to żadne mi halo. Niepewność? Wystraszenie się czymś, co np. upadnie (wspomniane dyski). - Nie wszystkie ale większość, cóż, przeszłość dała im popalić. Grzebanie w misce, temat rzeka, w sumie na pewniaka tylko ja się nie boję, grzebię i wciąż żyję. ;) Komendy całkiem, całkiem, chyba, że chodzi o hamowanie zapędów morderczych (to nam idzie oporniej). :evil_lol: Weroniko, na podstawie tego, co poczytałam stwierdzam, że masz normalnego psa, a ja mam świrencjusze (choć wciąż z nimi i nad nimi pracuję), które kocham na zabój i przez łepetynę mi nie przejdzie, że to, co odstawiają miałoby zaważyć na... Cieszę się, że doszło do spotkania z Diuną :loveu:, której przeeeogromnie dziękuję za poświęcony czas i chęć pomocy. Gdzieś w duchu sobie marzę, żeby to nie było Wasze ostatnie spotkanie. Z tego może wyjść tylko coś dobrego i dla Ciebie i dla Ruci, czego z całego serca życzę.
  4. Kciuki zaciśnięte.
  5. Jak mija dzionek Weroniko? Mam nadzieję, że nie zrezygnowałaś ze spotkania z Diuną, od przybytku (rad, podpowiedzi i spojrzenia cudzego, obiektywnego oka) głowa nie zaboli. :-)
  6. ... bo Rutka to pies czynu = zadaniowy. ;-) Dostała zlecenie z patykiem i poczuła się uszczęśliwiona, że coś może zrobić dla swojej kochanej pani!!! Najwyraźniej ów patyk odwrócił jej uwagę od rzeczy przyprawiających ją o lęki.
  7. Mój allegrowicz akurat teraz nie wystawił josery ale ta sama, cena też ta sama, jest na tych aukcjach: [url]http://allegro.pl/item1189865852_josera_balance_light_senior_15kg_2kg_gratis.html[/url] [url]http://allegro.pl/item1187077151_josera_light_senior_15kg_2kg_miarka_paszte_kurier.html[/url]
  8. Chodzi Ci o to, by jako wypełniacz podawać mu błonnik?
  9. [quote name='kamilawa'](...) Na prawdę nie wiece jak ja czekam, aż mi zacznie coś szczekać w domu :razz: (...) [/QUOTE] Oj, żebyś się nie doigrała. :evil_lol: Tęskniłam za jednym bodaj szczeknięciem Mani i przyszedł taki dzień, gdy tego pożałowałam. Knebel dożywotni jej się należy, ot co! ;-)
  10. Aanka, ja wyznaję taką filozofię, pies też człowiek ;-) i ma prawo do swoich złych dni, much w nosie i humorów. Sama nie raz i nie dwa mam myśl, by dorwać granat, odbezpieczyć, rzucić, spiep...., a potem wrócić i posprzątać strzępy. :evil_lol: Za moment jednak do łba stuka głos rozsądku, wzięłaś, cierp ciało coś chciało, uśmiech przez łzy i byle do przodu. :lol:
  11. [quote name='Asior']i w grubą dupę :p[/QUOTE] No niestety tak... Nie wiem, czemu... Mania zeszła z wagi, pokonuje schody bez zipania, bez problemu wskakuje na łóżko, do autka (a trzeba ją było podsadzać), brzuchol nie wisi, krzywe bioderko się uwydatniło, jak zszedł tłuszczyk, a Remik.... A Remik, który też wcina karmę light, mało tego w ograniczonej ilości, ma zagwarantowany ruch, ani drgnie. :-( Mimo wszystko Josera w wersji light się sprawdza, bo i na wadze zjechała Jola (Fira nie musi, bo figurkę ma zgrabną) tylko qrczę nie mam patentu na Remka. Aha, ta karma jest wyjątkowo wydajna, sensacji kupkowych żadnych i zjadana jest z apetytem. Jej chrupki są małe i w miarę miękkie więc i psiak z problemami ząbkowymi sobie z nią poradzi.
  12. Na sprawę ucelowanego rozszczekania się psa pewno jest więcej środków zaradczych niż można sobie to wyobrazić. ;-) Ja opiszę pewno nie najmądrzejszy ale w przypadku moich szczekutków skuteczny (oczywiście w warunkach domowych). Otóż... ponieważ moje psiule kochają atrakcje (cokolwiek to nie znaczy z ich punktu widzenia, byle coś się działo), a te atrakcje są zawsze poprzedzane, wstyd przyznać, głupolowatymi, moimi, a im znanymi określeniami to kiedy jedna z tych podłot lub wszystkie naraz włączają alarm natychmiast daję komendy (no to teraz czekam na wyśmianie mnie, jakoś przeżyję) podekscytowanym głosem: - O ja Cię!!! - Hyyyy (ten dźwięk wydaję na wciągnięciu powietrza/ wdechu więc brzmi strasznie durnie)!!! - Ohohohohoho, ale numer....!!! - Ja pierniczę, co to jest??? Jeju, jeju...!!! itd... z resztą tych magicznych zwrotów wolę się nie wychylać publicznie. Po podobnym sformułowaniu psiaki wpadają w trans patrzenia na mnie i robienia w tył zwrot z miejsca, z którego i od którego chcę im uwagę odwrócić ale na tym nie koniec, bo oczywiście zapowiedź atrakcji muszę zrealizować i... idę po najmniejszej linii oporu, czyli... Wypchany smakołykiem kong dla psa - mordercy, gigant kość dla najmniejszej, najszczekliwszej pchły (bo jak się zajmie kością, którą ledwo uciągnie to mam spokój, raz, że kocha kości, dwa pilnuje przed resztą stada), pozostałym psiakom funduję atak podkocowy, tzn. ja się chowam pod koc i gwałtownie wyskakując napadam na psiaki, które mnie wtedy podgryzają, jeśli to nie działa wskakuję na łóżko, zwijam się w embriona i chowam twarz w dłonie i udaję płacz, a one natychmiast usiłują się do mojej twarzy dostać, wylizać mnie i pocieszać. Aha... ostateczny ratunek jest jeszcze w kocie. Wystarczy, że zapytam, gdzie jest Elżbieta, ojojoj, a gdzie jest Franka i natychmiast psy szukają moich kotów, by je zamordować, a to oznacza tropienie, dopadanie kota i zaczyna się jego memlanie (kot nie jest dłużny, jedyny minus - popluty kot). Cel zostaje osiągnięty, bo to, co opisuję wbrew pozorom odbywa się po cichu, szczek odchodzi w zapomnienie. Czy radzę to Weronice? Jedyne, co radzę to znaleźć metodą prób i błędów złoty środek na Rutkę. Moje sposoby mąż nazywa chorymi i jest przeświadczony, że czeka nas i zwierzęta zbiorcza terapia ale co tam... Skutkują i to mnie cieszy.
  13. [quote name='Weronika1995']Mój nastrój właśnie zależy od spaceru. Wystarczy ze rutka na kogoś przy drzwiach naszczeka to ja już najchętniej jechałabym do schroniska, a jak zachowuje się dobrze to jestem super szczęśliwa i od razu ją kocham (...) [/QUOTE] To znaczy, że Twój nastrój jest b.chwiejny i da Ci popalić nie tylko na okoliczność Rutki ale wszelkich innych porażek i przeciwności losu. Wracając do samej Rutki, ona przez skórę wyczuwa tę Twoją chwiejność, a chwiejny pan to chwiejny jego pies, pies po prostu głupieje. Nie oczekuj proszę, że sunia przestanie na pstryknięcie palcem szczekać na kogoś przy drzwiach. Musiałaby być skończonym tumanem, by przestała reagować szczekiem na nieznane jej obce odgłosy. Im więcej piszesz Weroniko tym bardziej odnoszę wrażenie, że to nie z psem jest główny problem. Ten najgłówniejszy leży po Twojej stronie. Śmiem twierdzić, że gdybyś zapoznała się z moimi psami i na ich towarzystwo byłabyś zdana to wykupiłabyś sobie zniżkę na kurs pomiędzy moim domem a schroniskiem, co chwilę zaliczając trasę z kolejnym, moim podopiecznym. Całe szczęście w tym, że ta okoliczność jest zupełnie nierealna. Jedne moje potforrry szczekają, inne wpierdzielają mieszkanie, kolejne chcą pożreć każdą żywą istotę, walczą z moimi kotami (koty póki co żyją za to odwetowo odsikują się w psie legowiska), spacerowe dresy mam pocerowane od tarmoszenia nogawek, długo by wyliczać. Są to psy po przejściach, z marną przeszłością więc... staram się z nimi problemy przepracowywać, mieszkanie reanimować, ze zwieszonym łbem i własnym podkulonym ogonem, workami pod oczami i czasami drżącymi ze zmęczenia rękoma sprzątać. Po co to piszę? Że niby taka cudowna jestem? Otóż nie Weroniko. Jestem zwykła jak najzwyklejszy papier toaletowy, a skoro już przy tym temacie jestem dodam jeszcze, że jestem jak d... od sr..., by zadbać o to, co przygarnęłam i czuć się za to odpowiedzialna, choć nie raz i nie dwa przełykam łzy z bezsilności, bo dostaję za swoje. Tyle, że... widziały gały co brały.
  14. Nasze zwierzącia... [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7038/p1090699d.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/4874/p1090700.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/5650/p1090701i.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/73/p1090702k.jpg[/IMG] [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/7136/p1090703.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Weronika1995'] (...) I tak się nad sobą zastanawiam...co się ze mną stało! :( (...) A teraz zrobiła się ze mnie okropna istota jakaś!(...) [/QUOTE] Co się stało? Puszczają Ci nerwy ale ważne, że to widzisz. Mam nadzieję, że spotkanie z Diuną okaże pomocne. Ktoś polecił wiadomą książkę, warto ją mieć pod ręką i z niej korzystać, a co do reszty. Zacisnąć zęby i systematycznie pracować z sunią, a potem znaleźć dla siebie samej sposób na odreagowanie własnego stresu i to odreagowanie bez asysty pupilki. Każdy musi mieć taki wentyl.
  16. Wspaniale Wiolu, że i u Was się układa. :-) Niech Wasze szczęście nie ma końca! Dziękujemy za odwiedziny u Baszki!
  17. Dziękuję Diuno... :loveu:
  18. [quote name='elmira']Nie martw się majqa. Uratują Cię faceci w czerni.[/QUOTE] Na to liczę, byle to nie byli ci z kropidłem.
  19. [quote name='Weronika1995'] (...) Nie no, jak ty wolisz podawać swój dokładny adres na prawo i lewo to rób tak dalej:) POwodzenia[/QUOTE] W sumie masz rację, ostrożności nigdy zadość, ostatnio o mój adres dopytywali yeti i paskuda z Loch Ness. Podałam więc mam się z pyszna. Czuję, że powodzenie mnie opuści. :roll:
  20. [quote name='Weronika1995']Jak to w internecie...mówią żeby zbyt dużo o sobie nie mówić. a podawanie danych to już wogóle nie powinno się[/QUOTE] Po kiego więc diabła szukasz pomocy w necie? Uważasz, że bez podania danych, bez spotkania z przykładowym chętnym, a jak rozumiem szukasz go i tutaj, wirtualnie opylisz psa w dobre ręce i puścisz go w paczce? Wrobić Ciebie, a w co, że tak dopytam? Spodziewasz się pod drzwiami pielgrzymi częstochowskiej? Faceci w czerni wtargną i odbiorą Ci psa? Jak daleko zabrniesz w brednie?
  21. [quote name='Weronika1995']wiesz co..jakby na każdego szczekała to nie miałaby wogóle prawa wychodzić na dwór. (...) [/QUOTE] Oj, to ciekawostka, znaczy, że i ja się mogę czegoś od Ciebie nauczyć. Jeden z moich psów szczeka i rzuca się na wszystkie psy, suki, szczenięta, a i do ludzi ma zapędy, co wolnymi krokami przepracowujemy ale.... To jest myśl. :multi: Od dziś mu powiem: Szlaban na wyjścia, lej i kupkaj w domciu, a szczekaj na postacie w TV i po sprawie. I pomyśleć, że ja głupia chciałam to zmienić. Dzięki Weronika, w tym szaleństwie jest metoda. Dawaj dalej swoje mądrości.
  22. [quote name='Weronika1995']Pisałam PW do [SIZE=3][COLOR=Red][B]diuna_wro [/B] [/COLOR][/SIZE][COLOR=Black]ale ma zapchaną skrzynkę chyba..[/COLOR][/QUOTE] Odetka, już jej o tym pisałam.
  23. Jestem po rozmowie z Diuną, link do wątku oczywiście jej podesłałam. Jest gotowa pomóc. Czeka na kontakt od Weroniki.
  24. Słowo się rzekło, jeden tel. i mam nadzieję, że ta osoba pomoże Ci w oględzinach psa, fotkach itp. Moja zatem prośba Weroniko. Napisz PW do [SIZE=3][COLOR=Red][B]diuna_wro[/B][/COLOR][/SIZE] i podaj jej do siebie kontakt, zadzwoni do Ciebie i się umówicie. Wierze, że Diunka wrzuci nam tu fotki i rzetelną informację, na podstawie której zrobię suni zborny, mam nadzieję, tekst ogłoszeniowy i pomogę w ogłoszeniach.
  25. [quote name='Weronika1995']na 10m lince nie mam nad nią wogóle kontroli, podlatuje wtedy do ludzi, rowerów i szczeka. (...)[/QUOTE] To podaj jej wziewnie hel i będziesz miała latawiec. :angryy:
×
×
  • Create New...