Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='lika1771']Dzieki Dogo, czekam na cioteczki co One na to[/QUOTE] Jestem za, bo czas leci i choć pies się już długo uchował na ulicy to po co kusić los kolejnymi dniami. Napiszcie proszę do tego DT, dopytajcie, do jakiej kwoty się psiak kwalifikuje i przepraszam, bo nie doczytałam, czy jest to cena z jedzonkiem, czy jedzonko osobno trzeba zorganizować/ dopłacić.
  2. Do sprostowania. Pies błąka się w Gomunicach k/ Radomska. Leni, póki co wrzuć w 1 post namiar kontaktowy z wiadomego wątku (jest w 1 poście) na Lucię, bo jest ona naszym jedynym kontaktem z psem. Co do deklaracji sprawdźcie mnie, bo z tamtego wątku wynika, że: [B]Deklaracje stałe:[/B] na Iksika (jamnik) lub Bingo (kudłacz) - ania z poznania - 100zł, na którego z psiaków do wyjaśnienia - [B]Leni, napisz proszę do ani z poznania, czy jej deklaracja jest na Bingo, czy na jamnika[/B] na Bingo (kudłacz) - lucia - 20zł [B]Deklaracje jednorazowe:[/B] [COLOR=Red][B]na psa? - sylwiaso - [COLOR=Black]do wyjaśnienia czy stała, czy jednorazowa, tu też trzeba dopytać, w tym i na którego psa[/COLOR][/B][/COLOR] na Bingo Basia Z. - 100zł i full service fryzjerski [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] na Bingo kora78 - 10zł (miejsce u sylwiaso chwilowo odpada, jestem z nią w stałym kontakcie) Jestem w stałym kontakcie z Sylwiaso i póki co miejsce u niej odpada ale jeśli coś się zmieniło to daj Panie Boże...
  3. [B]W dalszym ciągu czekamy na ochotnika do założenia i poprowadzenia wątku jamnika Iksika.[/B] [B]Kto się podejmie?[/B] 1. [B]Pies Iksik[/B] - mix jamnika, od 5 lat na ulicy: "(...) miał swojego pana, który przed paroma laty zmarł .Piesek na początku jest nieufny, ale wystarczy pieszczotliwie się do niego odezwać, delikatnie pogłaskać,najlepiej jeszcze dać mu jakiś smakołyk i jest twój.Często odprowadza mnie lub męża pod nasz blok.Najgorzej jest zimą serce pęka jak siedzi skulony pod sklepem.(...) kiedyś ktoś zadzwonił na policję ,że leży pod sklepem zamarznięty pies.Jeśli chodzi o stosunek do obcych psów to potrafi pokazać ząbki no ale osiedle nasze traktuje jako swoje terytorium.Nigdy jednak nie słyszałam by pogryzł jakiegoś psa." 2. [B]Pies Bingo[/B], zadredzony kudłacz - też na ulicy solidny okres czasu liczony w latach: "Jego były właściciel policjant, nie żyję już od dobrych paru lat, a pies został na bruku. Co do tego czy pozwala do siebie podejść, dotknąć się to nie ma z tym żadnego problemu, można śmiało stwierdzić, że potrzebuję tego." [B]Deklaracje stałe:[/B] na Iksika (jamnik) lub Bingo (kudłacz) - ania z poznania - 100zł, na psiaka, który pierwszy trafi do hotelu na Bingo (kudłacz) - lucia - 20zł [B]Deklaracje jednorazowe:[/B] [COLOR=Red][B]na psa? - sylwiaso - do wyjaśnienia czy stała, czy jednorazowa.[/B][/COLOR] na Bingo Basia Z. - 100zł i full service fryzjerski :-) na Bingo kora78 - 10zł (miejsce u sylwiaso chwilowo odpada, jestem z nią w stałym kontakcie) [B]Do wyjaśnienia jest to, co na czerwono. Jeśli coś popitoliłam korygujcie mnie. Jamnik został ochrzczony chwilowo jako Iksik. ;-) [/B]
  4. Leni już się zgłosiła do założenia wątku Bingo. Hm... najmłodszy to on nie jest, skoro jego pan miał go jakiś czas i licząc sytuację w latach, lata się już ten pies błąka. Brakuje nam więc kandydata do poprowadzenia wątku jamnika. Myślcie nad imieniem, głupio go nazywać Xem.
  5. Ano, niestety. Największy problem jest w tymczasie, na tyle rozpiętym czasowo, by mieć jakiś rzetelny obraz psa (zdrowie i zachowanie) nim się go ogłosi.
  6. Oj, dzięki. Tak Was "tropiłam", przez województwo. ;-)
  7. [quote name='Agucha'](...) Jak daleko jest to Radomsko od Rybnika? Jego trzeba koniecznie obciąć, bo jak bvędzie chodził z namokniętymi dredami - poodparza się i jeszcze dostanie grzybicy jakiej.... o ile już czegoś się nie nabawił! :([/QUOTE] Około 167km. Tak, spodziewam się, że pod tym czymś jest masakra.
  8. [quote name='Kar0la']:hmmmm: Hmm. Jeśli będzie jakieś pewne miejsce dla kudłacza to może przetrzymałabym go dwa, trzy dni. Musiałabym pogadać z TZ-tem. Można by psiaka ostrzyc itd. Niestety długiego tymczasu dać mu nie mogę. (...) [/QUOTE] Rozważ to, porozmawiaj z mężem, proszę. Ostrzyżenie dogram bez problemu, zapłacę (jeszcze nie wiem z czego :ekmm:) za odrobaczenie i 1wszą wizytę u weta (przegląd tego, co mamy do roboty) jeśli psiak trafi do nas wstępnie (mam dobry układ z doktorem więc myślę, że nie zabije mnie cenowo).
  9. [quote name='leni356']Ja mogę zrobić wątek kudłaczowi. Jeśli nie znajdzie się dt to może uda się uzbierać deklaracji na hotelik? każda opcja dla niego uratowanie życia - w takich dredach w zimie on nie wyrobi :([/QUOTE] Zakładaj Leni, bardzo dziękuję za chęć pomocy. :-) Jak założysz, wstaw proszę na ten wątek link. Kar0la, zgodnie z sugestią, kudłacz jest już na 1wszej.
  10. [quote name='gonia66'](...) juz sie nie moge doczekac Smoczka, jak wroci i opowie nam ,ze z tesknoty za nia, wygryzłas jej pól drzwi i kawałek fotela;):p[/QUOTE] Oj, wizja katastroficzna. ;-) Dzień dobry!
  11. 3mamy więc kciuki za udaną sesję zdjęciową! :-)
  12. Ogromne dzięki Ewuś. :iloveyou: Noc miałam do bani przez tego psa. :-( Nijak nie mogłam sobie przetłumaczyć, że ja w łóżku, obok rozbestwieńce psio - kocie, a on... dynda na tym czymś bez wody i papu, brodząc w... Eh... :roll:
  13. W dalszym ciągu czekamy na ochotników do poprowadzenia 2 niezależnych wątków. [B]Kto się podejmie?[/B] 1. Pies X - mix jamnika, od 5 lat na ulicy: "(...) miał swojego pana, który przed paroma laty zmarł .Piesek na początku jest nieufny, ale wystarczy pieszczotliwie się do niego odezwać, delikatnie pogłaskać,najlepiej jeszcze dać mu jakiś smakołyk i jest twój.Często odprowadza mnie lub męża pod nasz blok.Najgorzej jest zimą serce pęka jak siedzi skulony pod sklepem.(...) kiedyś ktoś zadzwonił na policję ,że leży pod sklepem zamarznięty pies.Jeśli chodzi o stosunek do obcych psów to potrafi pokazać ząbki no ale osiedle nasze traktuje jako swoje terytorium.Nigdy jednak nie słyszałam by pogryzł jakiegoś psa." 2. Pies Bingo, zadredzony kudłacz - też na ulicy solidny okres czasu liczony w latach: "Jego były właściciel policjant, nie żyję już od dobrych paru lat, a pies został na bruku. Co do tego czy pozwala do siebie podejść, dotknąć się to nie ma z tym żadnego problemu, można śmiało stwierdzić, że potrzebuję tego." [B]Deklaracje stałe:[/B] na psa Y - ania z poznania - 100zł, na którego z psiaków do wyjaśnienia na psa X lub Bingo - lucia - 20zł [COLOR=Red][B]na Bingo - Basia Z.- bez podania kwoty i czy jest to deklaracja stała czy jednorazowa na psa? - sylwiaso - j.wyż.[/B][/COLOR] Do wyjaśnienia jest to, co na czerwono
  14. A wyobrażacie sobie jak nam Smoczek da popalić, jak wróci? We własnym wątku się nie połapie! :roflt::roflt::roflt:
  15. Dzięki Dziewczyny... :loveu: I znów się zastanawiam, po kiego grzyba kliknęłam ale jak już się to stało, poczytałam, zobaczyłam... Boże, przecież tu już schron byłby dla tego psa wybawieniem. :-( To trzeba rozegrać ostrożnie, stąd wcześniejsze pytania, bo... Jeden nieudany nacisk na właściciela, zależnie od tego, jakiego kalibru on jest i dooopa. Następnego dnia może się okazać, że po psie zostanie buda.
  16. Seee wypraszam. ;-) Mój wpis to nabożna opowieść o jednej z wersji obcowania z braćmi mniejszymi. :mad:
  17. Siciliana, wstaw proszę do siebie jakiś namiar kontaktowy (tel.). Zawsze może pojawić się ktoś, kto zechce pomóc i szybko się z Tobą skontaktować. Tej optymistycznej wersji nie można wykluczyć, a w takich przypadkach też liczy się czas.
  18. Marysiu, wsio OK, a skoro pilotujesz wątek i zgranie tych 3 elementów, czyli schron - kierowca - pani to może pomocne byłoby podanie kontaktu do siebie. A swoją drogą... Pisz do [B]papatkiole[/B]. Super człowiek, a dużo jeździ ze zwierzakami, może będzie miał tam trasę lub nieco ją nadłoży?
  19. [quote name='siciliana'](...) Pies jest tam przywiązany łańcuchem do quasi stodoły - właściciel nigdy go nie spuszcza. NIE MA NAWET MISKI!!!Karmiony jest raz na kilka tygodni zepsutymi odpadkami. Załatwia się pod siebie i stoi potem w tych odchodach. (...)Ten człowiek wykorzystuje fakt, że pies trzymany jest na odludziu i robi z nim co chce! (...) [/QUOTE] Często tam bywasz? Robiłaś zdjęcia z dość bliska. Czy pies bez problemu daje do siebie podejść? Jest łagodny? Masz szansę go podkarmić? Rozmawiałaś z właścicielem? Jaki to typ człowieka, poza tym, co opisałaś? Obojętne mu, co się z psem stanie? Oddałby go? Idzie w ogóle do tego człowieka jakoś dotrzeć?
  20. Ejże, tu bym polemizowała. ;-) Robią, robią na Tobie wrażenie, bo z tego, co piszesz starałaś się im pomagać!!! :-)
  21. Hm... tylko, czyje dane kontaktowe podać. W moim odczuciu, a raczej, gdyby to ode mnie zależało, stawiałabym na kogoś, kto ma doświadczenie w odpowiedniej selekcji chętnych. Nie daj Boże, by te zwierzami miały trafić z deszczu pod... Druga sprawa, niemal nic o nich nie wiemy. Wiemy jak wyglądają, że od lat się błąkają, że jeden z nich miał pana, który zmarł i być może ów psiak był szkolony i, że nikogo nie ugryzły. Wiek? Stan zdrowia? Jak się zachowają w domu? Czy i jakim wyzwaniem są same w sobie, by uniknąć sytuacji, że po chwilowym zachłyśnięciu się ich urodą ktoś je wywali bo... (i tu lista tego, co może wyjść w praniu). Nie wiem, po prostu nie wiem jak to mądrze rozwiązać i czy nie za wcześnie jest na ogłoszenia ale to oczywiście moje subiektywne odczucia. Szczytem szczęścia dla każdego z nich byłby choć krótki tymczas, przegląd (wet), doprowadzenie do ładu, poobserwowanie charakteru/ zachowania.
  22. Masz szczęście Liduś, że na czarną listę nie wciągnęłaś gryzoni (z ukochanymi szczurkami włącznie)! ;-)
  23. Nie no, po takim ogołoceniu to ja tej bidy nijak nie widzę na dworze. Ponadto, może (odpukać, oby nie) zawsze wyjść jakaś niespodzianka, jak się przebrnie przez te gąszcze do skóry.
×
×
  • Create New...