Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='wsiwa'][FONT=Arial][SIZE=3]Albo nie zdają sobie Panie sprawy ze stanu zdrowia JoSi, albo Wasza bezwzględność przybrała już formę całkowitego zaślepienia.[B][COLOR=red] CZYŻBY??? NA JAKIEJ POSTAWIE OCENIAJĄC LUDZI PISZĄCYCH NA TYM WĄTKU STAWIA MNIE PAN Z INNYMI POD JEDNĄ ŚCIANĄ??? CZY ABY NA PEWNO PRZEŚLEDZIŁ PAN MOJE POSTY??? WBREW TEMU CO PAN SOBIE WYOBRAŻA DALEKO MI DO OSZOŁOMA (NIE MAM TU NIKOGO KONKRETNEGO NA MYŚLI), KTÓRY W POCZUCIU MISJI RATUJE ZWIERZĘTA CUDZYMI RĘKOMA I "STĄPA PO TRUPACH"!!! SAMA JESTEM BARDZO CHORĄ OSOBĄ ALE [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][B][COLOR=red]I SAMA ZA SIEBIE PODEJMUJĘ DECYZJE, LICZĄC SIĘ Z ICH RYZYKOWNOŚCIĄ. SZANUJĘ I ROZUMIEM PANA TROSKĘ [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][B][COLOR=red]O MAMĘ, WARTO BY I ONA USZANOWAŁA PANA UCZUCIE [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][B][COLOR=red]I STRACH O NIĄ. PODZIWIAM PANA MAMĘ ZA TO CO ROBI [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][B][COLOR=red]I ZROBIŁA, STĄD ZAOFEROWAŁAM POMOC W POSTACI ZAŁATWIENIA LEKÓW DLA SUCZKI, A NAWET PODJECHANIA DO PANA MAMY (NIE PAMIĘTAM CZY OFEROWAŁAM TO NA WĄTKU CZY W MAILU, KTÓRY WYMIENIŁYŚMY) BY POKAZAĆ JAK ĆWICZYĆ/ REHABILITOWAĆ PSA! SKĄD U DIABŁA MIAŁAM ZNAĆ POWAGĘ STANU ZDROWIA PANA MAMY, WIKTORZE???[/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=#ff0000]WYPŁYNĘŁO TO NA WĄTKU...[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [SIZE=3][FONT=Arial](...)[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Mam nadzieję, że wystarczająco jasno się wyraziłem.[B][COLOR=red] ZDECYDOWANIE JASNO !!! DOSKONALE WIEM, CO TO BÓL FIZYCZNY, NIEMOC, BEZRADNOŚĆ, STRACH I ŁZY...W TYM I ŁZY LĘKU O NAJBLIŻSZYCH !!![/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]zdecydowanie się z Panią zgadzam - ale nie w tym kontekście. Ona nie jest cyborgiem, pewnego dnia nie da sobie rady... Ale co to Was obchodzi - przecież to zdrowie Jej zwierząt jest najważniejsze.[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=red][B]BZDURA...NIE ROZWINĘŁAM OKREŚLENIA CYBORG, BO Z WĄTKU PSA POWSTAŁBY WĄTEK PANA MAMY ALE WYWOŁANA DO ODPOWIEDZI ZROBIĘ TO. JOSI NIE JEST CYBORGIEM, NIE FUNKCJONUJE 24H/ DOBĘ BY UPILNOWAĆ PSA PRZED UŚPIENIEM (ZGODNIE Z PANA GROŹBĄ) ALE I ZAPEWNE NIE JEST I CYBORGIEM, BY NA PEŁNYCH OBROTACH ZAJMOWAĆ SIĘ TAK WYMAGAJĄCYM PSEM, ZWŁASZCZA, ŻE JAK ROZUMIEM TO NIE JEDYNE ZWIERZĘ POD OPIEKĄ PANA MAMY!!! NIESTETY, CZAS BY I PANA MAMA TO ZROZUMIAŁA! ZLIKWIDOWANIE PROBLEMU CIĄGUTKA NICZEGO NIE ZAŁATWI, BO JEJ MIEJSCE ZAJMIE INNY PIES, JEŚLI PANA MAMA NIE ZATROSZCZY SIĘ O SIEBIE I NIE ZMIENI WŁASNEGO PUNKTU WIDZENIA!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Arial]Jeżeli jeszcze tego nie zrozumiałeś, chociaż może gdybyś przeczytał ten wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32805&highlight=ronia&page=45[/URL] to pojąłbyś o co mi chodzi. Jeżeli dalej nie pojmujesz to powiem, że robię to, co robię z czystego egoizmu: MARTWIE SIĘ O NIĄ. [B][COLOR=red]TO NIE EGOIZM A UCZUCIE I JESTEM W STANIE MOTYWY PANA DZIAŁANIA ZROZUMIEĆ, ŚRODKÓW NIESTETY NIE (UŚPIENIE PSA, JAKO COŚ, CO ZAŁATWIA SPRAWĘ)...[/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Czy jestem pełnoletni - tak, a teraz zadaj sobie pytanie czy działanie ze szkodą dla swojego zdrowia jest odpowiedzialne, czy bawienie się w Wielkich Przyjaciół Wszystkich Zwierząt i upychanie beznadziejnych przypadków, komu się da jest dojrzałym zachowaniem. [COLOR=red][B]NIE MAM ZWYCZAJU UPYCHAĆ "BEZNADZIEI" INNYM...CZY JA WEPCHNĘŁAM SUNIĘ DO DOMKU PANA MAMY??? JA PZEPILOTOWAŁAM SPRAWĘ DT U MAMY??? O ILE WIEM, NA WĄTKU SĄ OSOBY, KTÓRY ZNAJĄ SYTUACJĘ I NIE KTO INNY ALE ONE MUSIAŁY WIEDZIEĆ CO ROBIĄ I CO JEST NA RZECZY!!![/B][/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Nie zdajecie sobie sprawy z tego o czym piszecie. Może by ktoś tak, chociaż raz sprawdził, jakie są warunki domu, w którym upychacie z takim zapałem chore zwierzęta, żeby, chociaż raz ktoś trzeźwym okiem ocenił sytuacje, zamiast cieszyć się, że znalazł się KTOKOLWIEK, kto pomoże wam w spełnieniu WASZEGO powołania życiowego. [B][COLOR=red]POMOC ZWIERZĘTOM JEST TYM CO ROBIĘ I TO NIE CUDZYM KOSZTEM ALE NIE JEST MOIM POWOŁANIEM ŻYCIOWYM...[/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial][B][COLOR=red]Z KOLEI - ZBYT DALEKO MIESZKAM BY JECHAĆ I SPRAWDZAĆ WARUNKI, DO JAKICH MA TRAFIĆ SUNIA, INNI, WIERZYŁAM, ŻE TO ZROBILI...[/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Bardzo Panią proszę zamienić, chociaż w tym przypadku kolejność myślenia.[/FONT][/SIZE] [B][SIZE=3][COLOR=red]WÓZEK I DOM TO PRIORYTET, NADAL TO PODTRZYMUJĘ, NIEMNIEJ NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ŻE TO DOM PANA MAMY!!![/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=3][FONT=Arial]WSiwa[/FONT][/SIZE][/quote] [B]PODSUMOWUJĄC...PANIE WIKTORZE, DALEKO MI DO PĘTAKA, A TAK W PANA OCENIE SIĘ POCZUŁAM...DALEKO MI DO ZWIERZĘCEGO MISJONARZA [/B][B]PRZEWOŻĄCEGO SIĘ NA GARBIE INNYCH...DALEKO MI WRESZCIE DO KOGOŚ, KTO NIE ROZUMIE PANA OPORU...[/B] [B]PANU RADZĘ DOTRZEĆ DO WŁASNEJ MAMY, BO Z ZAKLĘTEGO KRĘGU UŻYCZANIA SKRZYWDZONYM PSOM DOMU, NIGDY NIE WYJDZIE.[/B] [B]WĄTKOWICZOM, JESLI Z KOLEI POZWOLĄ NA RADĘ, DAĆ SOBIE NA WSTRZYMANIE BY PRZEMYŚLEĆ SPRAWĘ I JEJ ROZWIĄZANIE...[/B] [B]USZCZĘŚLIWIENIE JOSI SUNIĄ MOŻE DOPROWADZIĆ DO TRAGEDII...[/B] [B]KTO ZECHCE WZIĄĆ TO NA SWOJE SUMIENIE???[/B] [B]NAPISAŁAM TO GDZIEŚ WCZEŚNIEJ I POWTÓRZĘ...SUNI TRZEBA ZNALEŹĆ INNE LOKUM...I DOPIERO BRAĆ SIĘ ZA DALSZE DZIAŁANIA...[/B]
  2. [quote name='lena_zet']a Pan Tomek dał na imię pitkowi Piterek hahaha :evil_lol:[/quote] Imię max, on nie wygląda na nikogo innego, tylko na Piterka ;)!!!
  3. [quote name='Ania+Milva i Ulver'](...) Chyba powoli będe go ogłaszac bo co robic???[/quote] Tak, jak najbardziej, tylko trzeba umiejętnie tekst skroić.
  4. [quote name='hanka456']Puszek zarósł już całkowicie. Sierść, ta nowa jest piekna i gruba. nie bierze już lekarstw, nie ma takiej potrzeby. Teraz czeka tylko na dom. Bardzo jest mu on potrzebny. Zabrałam go z wiekim wahaniem z jego poprzedniego miejsca zamieszkania w nadziei, ze znajdzie prawdziwy dom jakiego nie miał nigdy w życiu. czeka już tak dlugo, bo całe swoje zycie.[/quote] To prawda Haniu, nawet tamto jego życie było jednym wielkim czekaniem !!! Puszeńku błagaj o szansę dla siebie !!! Super, że masz się tak dobrze !!!:multi:
  5. Wszystko, co dobre jeszcze przed Tobą Maleńka !!!
  6. To, co opisała Dif potwierdza tylko przekonanie, że ostatecznym wyrokiem jest tylko śmierć, karta zawsze może się odwrócić !!!
  7. [b]astuś, Gotów Pokochać Kicie Pragnie Nowego Domeczku !!![/b]
  8. [COLOR=blue][B]BIANKOWA MIGOTKO WYŁANIA SIĘ DLA CIEBIE SŁONECZKO !!![/B][/COLOR]
  9. [quote name='wellington']Miejsce dla suni w hotelu w Niepolomicach zaklepane. Jest tez sponsor , ktory oplaci bilet kolejowy dla niej + osoby towarzyszacej do Krakowa i z powrotem. Trzeba szukac chetnego/chetnej do podrozy ![/quote] [SIZE=4][COLOR=red][B]WELLI, CO TAM, ŻE PUBLICZNIE - I JAK CIĘ TU NIE UWIELBIAĆ NA I POZA FORUM, CUDNA WOJOWNICZKO !!! :loveu:[/B][/COLOR][/SIZE]
  10. [quote name='GrubbaRybba']Słuchajcie, jest szansa na domek dla benka. Rozmawiałam wczoraj ze znajomym wetem z Tomaszowa. On ma znajomego, który właśnie szuka, dużego, młodego psa, bo ma dużą posesję i firmę i chce, aby pies odstraszał wyglądem. Poza tym ten facet kocha psy. Nie znam go, ale skoro polecił mi go mój wet, to znaczy, że jest w porządku. Dziś będę jeszcze rozmawiać z wetem, a on z tym facetem. Zobaczymy. Domek byłby w Tomaszowie. :)[/quote] [COLOR=red][B]To by była dla psa bajka![/B][/COLOR] Byle go uchronić od tułaczki w święta, gdzie masa niedzielnych lub na bani kierowców, zabawa petardami etc...etc... Oby, oby...kuj żelazo! Ja bym intuicji weta zaufała. :loveu: [COLOR=red][B]Ocelot[/B][/COLOR], główka do góry, uwierzmy, że ten cud się zdarzy. [COLOR=red][B]Błagam nie spalaj się tak dziewczyno![/B][/COLOR] 3majmy kciuki i za rozmowę Zuzy z księdzem i za decyzję poleconego Pana...
  11. [quote name='Kasia']Majga ujęłaś to bardzo dokładnie i dosadnie. Najwięcej moze pomóc osoba, która jest na miejscu czyli Zuza więc dlaczego jeszcze nie porozmawiała z księdzem skoro jest szansa na to, że On moze pomóc??? Nie wydaje mi się aby dobre było to, że zadzwoni tam zupełnie obca nie znana mu inna osoba :shake:[/quote] Kasiu wiem, że dosadnie ale już mi nerwy puszczają. Zuzę, nim się "zagotuje" w środku informuję, że nie było moim celem jej zranić ani ośmieszyć ale u diabła, by psu pomóc trzeba zebrać info z pierwszej ręki (do kupy pewne oczywistości). Pociągnę to dalej, skoro zaczęłam. Podnieść ogon i zajrzeć skoro sierść za długa i jajek spod niej nie widać!!!Jeśli pies da się wziąć za łapeczkę zobaczyć wstępnie, co z tą łapką jest nie tak! Uderzyć najbliżej o pomoc, czyli ksiądz, a nie szukać Bóg wie gdzie. Jeśli konkretnie Zuza czuje się skrępowana (może mieć oczywiście do tego prawo) rozmową z księdzem to poprosic kogoś odważniejszego, kto jest znanym księdzu parafianinem i to takim, który kocha zwierzęta. W razie odmowy dopiero kombinować dalej!!! A to, co jest póki co robione przypomina tarcie pupą o nieheblowaną deskę. Sama, niezmotoryzowana Ocelot (chwała jej za i tak wielkie zaangażowanie) niczego nie ugra na odległość!!! Prześledźcie, jak wam czas pozwoli, cały wątek i zobaczycie, że: 1. jest w nim chaos wynikający z braku informacji, NIEZBĘDNYCH!!! Ci co chcą je zebrać wciąż zadają te same pytania- ciągle są hasła - jaka płeć, co z księdzem. Ile można??? 2. gdybym była zainteresowana psem, śledziła wątek pod kątem adopcji i czytała, co czytam, to odpuściłabym sprawę z braku podstawowych info, potrzebnych do podjęcia decyzji 3. nic nie da udramatycznienie tytułu, właśnie z braku wspomnianych info, ciągle zadawanych pytań pozostających bez odpowiedzi ten tytuł wydaje się śmieszny i na wyrost
  12. Balbinko, Twój start z człowiekiem był niefortunny ale wszystko da się naprawić! Musi się trafić ktoś, kto przeczyta Twoją smutną historię sunieczko, urzeknie Tobą i da domek, gdzie będziesz kochana bez względu na okoliczności...zwłaszcza, że tak naprawdę "kocha się pomimo...,a nie za...".
  13. [quote name='SZPiLKA23']Nasz Muminek :)[/quote] ...o żesz, wiedziałam, że kogoś mi przypomina!!! A raczej słodka Panna Migotka ;) !!!
  14. Ponadto hm...zawsze jakimś zrządzeniem losu może się trafić chętny (chociażby na adopcję) i na to należy liczyć...tyle, że może chcieć np. poznać płeć psa i tu kiepściocha!!! Pies szwęda się, gdzie popadnie, niby wszyscy go widują, jest przymilny, a nie idzie sprawdzić płci? Zuza pisze: " Ma długą sierść i nic nie widac a nie mam tyle odwagi żeby przy wszystkich zajrzeć mu pod ogon." Nie widziałam, że trzeba do tego odwagi, chyba, że pies to killer? Co znaczy przy wszystkich? Zebrało się wokół psa i Zuzy mrowie ludzi? Banialuki! Albo chce się psu pomóc albo nie. Jedyny pewnik to stanowisko rodziców Zuzy i wbrew temu, co ktoś może pomyśleć, rozumiem ich, nie potępiam, jasno się określili i wiadomo, że ta furtka jest zamknięta. Mieli odwagę powiedzieć "nie" i nie ma tu mydlenia oczu. Szajbus w kontekście księdza pisze, że jej by to zwisało, czy zna księdza, czy nie by zadzwonić i zapytać o przygarnięcie psa. Mnie też by to zwisało szerokim pędzlem ale inaczej ksiądz będzie rozmawiał ze swoją parafianką, którą zna i np. ceni a inaczej z kimś, kto jest obcy. Ksiądz danej osobie musi zaufać, że nie zostanie w psa wrobiony, że ludzie na miejscu dopomogą w dowozie karmy, opiece nad psem. Przecież z racji świąt ksiądz ma nagromadzenia obowiązków wynikających z funkcji duszpasterskiej i w sprawie psa musi się podeprzeć kimś wiarygodnym, pomocnym, dyspozycyjnym. Czy ja piszę jakieś zaskakujące rzeczy??? Dlaczego nic nie rusza się w sprawie "rozmowa z księdzem"??? Skąd on u licha ma wiedzieć, że ktoś liczy na jego pomoc???
  15. [quote name='iwop']Dlaczego...?:shake:[/quote] Pabianice hotelikowo są przepełnione, taki podano powód główny...Myślę, że może i mają coś awaryjnego ale, jak twierdzą (hm...poniekąd ma to sens i ja bym się nie czepiała) muszą być zwarci i gotowi na Sylwestra i jego żniwo - uciekające właścicielom psy, które potem są poszukiwane po schroniskach.
  16. [quote name='Niewiasta_21']To jest niestety standardowa cena za hotelowanie psa. W Pabianicach jest jeszcze hotel (10 zł za dobę) czyli wychodzi 300 zł,ale to jest hotel w schronisku czyli pies miałby oddzielny boks i swoja bude,wszystko na dworzu. To zawsze lepsze niz nic. Oczywiscie trzeba by sie psem zajac, jego leczeniem itp. Oczywiscie trzeba pierw przedzwonic i zapytac czy sa miejsca. Jak bedziecie zainteresowani to podam nr tel na pw.[/quote] Ocelot dzwoniła. Pabianice odmowiły.
  17. Miłośnik lub ktoś, kto właśnie chce się rozmiłować ;) !
  18. Piękny i naprawdę puszaty już Puszek tęskni za nowym domkiem !
  19. Jejku, im szybciej tym lepiej dla sunieczki...W górę maleńka !!!
  20. [quote name='zonia']Dzięki;) Jestem dzisiaj przez cały dzień przez to zła....jak sobie wyobrażę że Rege siedzi znowu w klatce, sama, z kanapy do boksu...:angryy::angryy:płakać mi się chcę...przez tego babsztyla cały tydzień mam już zmarnowany[/quote] Zoniu zmień może tytuł wątku...:-(
  21. [quote name='dzodzo']a jak on do koteckow -nie wiadomo? bo na wątku łodzkiej amstaffki Gajki jakas pani szuka takiego co by lubił koty:lol:[/quote] No własnie? Koty- prio!
  22. [quote name='BlackSheWolf']hihi dzieki :) mam nadzieje ze sie przydadza..[/quote] muuuuuuuusząąąąąąąąąąąąąąąąąąąaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  23. [quote name='Isabel']A to ci dobek! Ale historia![/quote]\ ...co więcej prawdziwa i...hm...ekscytowałam się nią póki od osób posiadających dzieci, w takiej jak powyższa kolejności (pies - dziecko), nie dowiedziałam się, że to częstsze niż sądzimy.... Czemu tu nie spróbowano??? :-(
  24. [quote name='DIF'](...)[SIZE=2] O Dafne się nie martwcie - jest bezpieczna, nic jej nie grozi!!!!! [B]UFF![/B] (...) Dwa razy dziennie jest naświetlana lampą, co drugi dzień przychodzi do niej bioenergoterapeuta, JoSi ją podmywa, smaruje, czyści, karmi, sprząta po niej i wszystkie te czynności sprawiają jej ogromną radość i dodają jej sił! [B]TAK JAK MYŚLAŁYŚMY !!![/B] (...)[/SIZE][SIZE=2]Dzisiaj był u JoSi jej syn i próbował naprawić jej komputer. Niestety płyta uszkodzona a więc grubsza sprawa i JoSi jest na dłużej odcięta od komputerka. [B]SYN POMAGA??? OBY...[/B]Możecie się kontaktować z Joasią tylko telefonicznie albo za moim pośrednictwem. [/SIZE] [SIZE=2]Aha, na odleżynę stosuje sol...coś tam, zapomniałam :oops: [B]PEWNO SOLCOSERYL !!! DOPYTAJ PROSZĘ, JEŚLI TAK NA PRIV. WYŚLIJ MI DANE JOSI (ZA JEJ ZGODĄ), WYŚLĘ DO NIEJ LEK, JESLI TO TO, CO MYŚLĘ !!! [/B][/SIZE][/quote] Super wieści i nie marzę o innych...ale...jak rozumiem za zaleceniem wetów z leków stosowana jest wyłącznie maść??? Hm....ciekawostka...
  25. [quote name='majap']do góry Balbinko, biedna sunieczko :( posądzili Cię, że będziesz przeszkadzać gdy urodzi się dziecko a Ty pewnie pokochałabyś je tak samo jak kochałaś swoich tfu państwa (przez małe pe)[/quote] Jeśli istotnie lubi dzieci mogłby nawet dojść do paradoksu i broniłaby dzieciny przed państwem. Nie dano jej szansy :angryy:...Znam taką historię (przyjaciele mojego kolegi), pisząc skrótem: najpierw był doberman (mega chołubiony), potem dziecina...Ludzie radzili oddać psa i to tak ostrego (pewno będzie zazdrosny!). Ci postąpili inaczej...Równo dzielili uwagę, miłość, trzymali rękę na pulsie, a i tak się wymknęła, tyle, że w drugą stronę, haha ;) :evil_lol:. Dobek uznał dziecinę za swoją. Jak dziecko doszło do wieku gdy prycia i wypada je skarcić to by to zrobić musiano wyprowadzać psa...:multi: W obronie dziecka gotów byl pożreć swoich właścicieli...Na dziecko nie można było nawet głosu podnieść !!!
×
×
  • Create New...