-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
W górę niejadku !!!
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']:oops::oops:Nie wiem czy umiem cos takiego zrobic....[/quote] [B]Hejka!:lol:[/B] Odnawiasz aukcję lub wystawiasz ponownie, czyli kilkasz w "sprzedaj", potem kolejno klikasz wybierając formę sprzedaży w " tylko kup teraz"... Następnie kategoriami wchodzisz w zwierzęta, żywe, psy itd...aż otwiera się okno, gdzie masz tytuł - czyli np.imię psa + np. dopisek aukcja charytatywna, poniżej masz pełen opis psiny (wstawiasz dotychczasowy lub go modyfikujesz o kolejne obserwacje).Kolejno w cenie "kup teraz" wstawiasz np. 5zł, 10zł lub więcej, według uznania...Ustawiasz czas trwania aukcji i reszta standardowo, odpuszczając koszty wysyłki etc...etc...aż klikasz w "wystaw"... [B]Rada: [/B]Jak już w opisie ujmiecie wszystko o psince, piszecie oczywiście, że szukacie dla niego domku (w tym, jakiego domku) i oczywiście podajecie kontakt. Następnie... Tych, którzy nie są w stanie adoptować prosicie o wsparcie finansowe w postaci zakupu cegiełek (podajecie powód - np. zgodnie z prawdą - wykup ze schroniska i opłata hoteliku, lub zakup leków, jesli są potrzebne, uzupełnienie szczepień, coś co mnie w tej chwili nie przychodzi do głowy a ma związek wyłącznie z psem). Wrzućcie zdanie, że celem aukcji jest pomoc w znalezieniu domku dla psa lub pomoc charytatywna oraz, że kliknięcie w "kup teraz" nie oznacza zakupu psa, w ten sposób asekurujecie się na całej linii... [B]Kolejna ważna sprawa[/B]: - ktoś, kto kupi uzyskuje do wpłaty dane osoby wystawiającej, jeśli np. wpłata ma być na inne konto z tytułem "dane do wpłaty - imię psa, allegro numer aukcji..." to koniecznie już w opisie zamieszczacie pełne dane do wpłaty - np. schroniska, Fundacji, jesli pies jest pod opieką takowej ( w przeciwnym wypadku ktoś wpłaci kasę na konto allegrowicza)... Tak, żeby nie było niedomówień, nic nie wzbudziło wątpliwości. Jeśli są jakieś, a tylko Wy je znacie, istotne potrzeby na rzecz psa, to dokładnie takie potrzeby psa, czyli cel zbiórki pieniążków podajcie w aukcji !!! Kupujący nie są z reguły idiotami, wątek psa mogą znaleźć na dogo i jeśli znajdą jakąs sprzeczność, bzdurę to odpuszczą zakup cegiełek. Wpisywaniu głupot i nieprawdy, ja bynajmniej jestem przeciwna, bo to ma krótkie nogi. Jeśli sposób wystawki opisałam zbyt zagmatwanie to piszcie, dopowiem i wyjaśnię powtórnie...
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Nie, no wit B koniecznie :crazyeye: Który wet kazał nie dawać??? Czas w takich przypadkach niestety jest cenny...[/quote] Martwi mnie to i ze smutkiem czytam, że sunia ma leczone tylko odleżyny. Nic do pobudzenia krążenia, ukł.nerwowego (jak choćby niby banalna ale skuteczna Bcompositum)...etc...etc...Czas w takim układzie jest wrogiem suni :-(... -
Coś mogło ugrzęznąć w przełyku...Hm...gdyby to była sprawa "wyboru" suni, tego, że nie chce jeść, to nie brałaby pokarmu do pyszczka...
-
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
majqa replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZUZANNA11']Majqa JA SIĘ KSIĘDZA NIE BOJĘ !!![/quote] ...więc pozwól mi zrozumieć, dlaczego do tej pory nie miałaś szansy z nim porozmawiać??? Pierwszy raz kwestia "ksiądz" przewinęła się 18.12. Własnie mija 22.12. Co Ci Zuzo stało na przeszkodzie??? Masz świadomość, że może (oczywiście, że to gdybanie ale przynajmniej człowiek by miał spokojne sumienie) tu pies znalazłby cichą, krótką przystań, a tak jedno niefortunne zrządzenie losu i...będzie po psie...Na co czekasz??? :shake: -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
majqa replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Ksiądz=być może szansa, nadzieja, furtka...Nie rozumiem, że Zuza nie próbuje jej otworzyć...Po co więc pisać, napomykać w ogóle o księdzy, który jest na miejscu i do tego lubi zwierzęta??? :angryy: -
[quote name='Folen']Może trzeba zawiadomić forum psów myśliwskich? Taki luźny pomysł tylko rzucam..[/quote] Ten luźny pomysł może być trafiony...To nie pora roku na takie głodówki :-(...
-
Jak ona tam trafiła? Jak długo już tam przebywa???
-
Piękna już w nowym domu!! U baffi2 w Warszawie!! :) :)
majqa replied to BlackSheWolf's topic in Już w nowym domu
[quote name='BlackSheWolf']dziś bylam w schronie... więc mama polowała na nią i nic ;( a piękna wyje i tęskni...[/quote] Skóra cierpnie, jak się to czyta...:placz: -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
majqa replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Zuza nie znasz tam żadnego parafianina, który kocha zwierzaki i miałby odwagę pogadać z księdzem??? Przecież ksiądz nie jest jasnowidzem, ot tak nie dowie się, że ktoś oczekuje od niego pomocy! -
Piękny , młody AST-prawdopodobnie wyrzucony, ma dom
majqa replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
Jeju...na tego Pitusia można się rozchorować!!! Już mam bakcyla!!! Toż to cudo, a nie pies!!! :loveu: -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
majqa replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Ja mu nie wróżę nic dobrego tym hopaniem :oops: Pisanie o nim i uzalanie się to zamało... ech...:-( Jest mróz niedługo moze byc po nim... jest napewno osłabiony ta chorą łapką i niedożywieniem[/quote] Dokładnie tak, dlatego tak mnie ta nóżka martwi...Nic nie idzie z psem sprawdzić, ręce opadają. Istotnie hopanie psu na budę się zda. Z uporem maniaka wracam - zero znajomości płci, stanu łapki, rozmowę z księdzem już przemilczę...szkoda słów. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']Chyba wystarczająco żle swiadczy o synu Josi to że osmiela się upubliczniać sprawy swojej matki bez jej zgody i chęci. Znam Josi osobiście, nie jest osobą w takim stanie jak przedstawia to jej syn, a jej zwierzaki sa bardzo zadbane. [B]NIKT TEGO NIE KWESTIONUJE ![/B]Energię propOnuję temu panu poświecić na pomoc matce, a z tego co wiem, nie uznał jej za tak chorą gdy swojego dużego psa jej podrzucił do opieki wyjeżdzając na pewien czas... [B]TO RZECZYWIŚCIE CIEKAWE...[/B] myślę, że ignorowanie wypowiedzi syna Josi jest najwłasciwsze. [B]TRUDNO JEST IGNOROWAĆ, BO TEN PAN SUGERUJE, ŻE WBIJAMY GWÓŹDŹ DO TRUMNY JEGO MAMY (UŻYWAJĄC TU PRZENOŚNI) [/B] [B]I CIĘŻKO JEST Z TAKIM PRZEŚWIADCZENIEM !!![/B] Josi jest osoba odpowiedzialną i to co robi daje jej radość i ratuje psy. Kazdy ma prawo tak prowadzić swoje zycie jak uważa i przyjmowac taka postawę wObec choroby, jaka wypływa z pogladów, uczuć itd.. PROSZĘ JAKO KOLAZANKA JOSI NIE WYWLEKAJMY SPRAW, KTÓRE MAJĄ CHARAKTER OSOBISTY I NIC NIE WNOSZĄ DO POMOCY SUCZCE.[/quote] Zgadzam się z nieciągnięciem spraw samej JoSi, bo istotnie nie wnosi to nic do sprawy psinki i nie potrzebnie wkracza w cudzą prywatę. Niemniej boli kiedy ktoś uznaje, że celowo którekolwiek z nas chce skrzywdzić człowieka dla dobra psa. Raz jeszcze postuluję by tych dwoje ludzi (mama i syn) wyjaśnili sobie sprawę między sobą...Czemu my zbieramy cięgi ??? -
Piękna już w nowym domu!! U baffi2 w Warszawie!! :) :)
majqa replied to BlackSheWolf's topic in Już w nowym domu
...nie rezygnuj! Poluj na kobitkę !!! -
Piękny , młody AST-prawdopodobnie wyrzucony, ma dom
majqa replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
...ale masz wzięcie farciarzu !!! -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kanzaj']Zaraz, zaraz - czegoś tu nie rozumiem..., przecież JoSi jest chyba osobą dorosłą i absolutnie zdrową psychicznie, a więc odpowiedzialną - to czemu inni roszczą sobie prawa, aby decydować o Jej życiu i Jej decyzjach za Nią???.....[/quote] Nie trzeba być chorym psychicznie by pojawiła się taka chwila, że coś się człowiekowi wymyka spod kontroli. Rozumiem postawę JoSi ale czy się też to komuś spodoba, czy nie jestem w stanie zrozumieć też bezradność, strach i rozżalenie jej syna, zakładając, że stan JoSi jest tak poważny... Inna już sprawa, że cytowana groźba skrzywdzenia psa nie jest metodą zaradczą. Pamiętajcie, że ten wątek to nie wątek górnolotnych, egzystencjalnych dysput ale wątek psa, ktoremu trzeba pomóc, a nie ciągać go z miejsca na miejsce jak worek kartofi.