Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='emir'][B][SIZE=3]Infromuje, że Fundacja EMIR przejmuje psa ! (...)[/SIZE][/B][/quote] Jakkolwiek nie zawsze się zgadzałyśmy, tym razem dziękuję. Odetchnęłam.
  2. [quote name='bianka0'](...) Z racji mojego zawodu mogę tylko ostrzedz,że wszystkie zaburzenia osobowości,to bardzo poważna sprawa.[/quote] Podpisuję się pod tym od A do Z, również z racji zawodu...i...niestety nic nie da zasięganie języka od osoby, która ma dane dolegliwości (czyli sam zainteresowany, a propos, chwała mu za to, że to ujawnił). Z kolei, wyciąganie informacji od osób, najogólniej ujmując, pomagających danej osobie, jest naruszeniem prawa (nie mam tu na myśli wspomnianej konsultacji). Mam nadzieję, że to trochę ostudzi Wasz zapał, co do sprawdzania domu, bo to nic nie da. Ot, poprostu. Problemy nie wybierają i daleko mi tu do ironii. Dziś wydaje mi się, że ich nie mam, "każde jutro" może być inne od "dzisiaj". Panu, wziętemu pod lupę, z całego serca współczuję ale nie tędy droga.
  3. To jest nie do przyjęcia. Oburzające! :shake: ;)
  4. Nie wiesz, jak się urządza kojec??? :crazyeye: Wyściółka z aksamitu i girlandy kwiatów, zawsze, zawsze świeżych!!! ;) Wiq, tak poważniej nieco, jestem przekonana, że przeprowadzisz sprawę wyśmienicie! :loveu:
  5. I o to szło !!! Dziękuję Nescco !!!:loveu:
  6. Bardzo współczuję Nescco, bo teraz ratujesz już 2kę naraz. :-(
  7. [B]DIF [/B]poprosiłaś bym zajrzała na ten wątek. Przeczytałam wszystko uważnie od strony, którą podałaś. Gdyby nie chodziło o psa, powiedziałabym, że wątek jest lepszy niż Monty Python. Niestety nie jest mi do śmiechu, choć ubóstwiam, Ty to wiesz, czarny humor. Czuję, że chciałaś by inni poznali moje zdanie (dzięki za wyraz zaufania), choć do wyroczni mi dalej niż bliżej. Doskonale wiedziałaś, co tu wklepię Szelmo :loveu: :mad:. Dobrze, że na wątku odezwała się Lulka i czuwała GameBoy. Moje zdanie - nawet patyczaka w stadium andropauzy nie wydałabym Panu Mariuszowi. Tu poprostu nie ma o czym dyskutować.
  8. Część ogłoszeń została usunięta. Ta pula, z którą się nie udało została na str.11.
  9. Czekamy na wieści gdy tylko zdołacie rozkelić przemęczone powieki!!! Wiele się pewno nie naspałaś Nescco...:-(
  10. Dawno się nie odzywałam, co wobec tego czynię, by uspokoić zainteresowanych losami Joli. Hm...ja nawet nie bardzo wiem, co pisać, bo wszystko jest na TAK. Kocham ją na zabój, inna sprawa, że ani mniej ani więcej niż pozostałe 4łapki. To cudo, a nie sunia.:loveu: Jest jeden minus i nie dotyczy Joli. Drugiej suni, tej pokaleczonej życiem Firce, tak przy Joli odpierniczyło, a to przecież małe chucherko, że...nie mogę jej spuścić ze smyczy. Nie, nie ucieka ale stała się przy Joli tak ważna i bojowa, że usiłuje bronić i Jolę i mnie. :evil_lol: Obie zresztą, w głębokim poważaniu mają inne psy, zero chęci do zabaw, zero wchodzenia im w drogę i zero prób sympatycznej gonitwy za nimi. Niech nam tylko schodzą z drogi i...lepiej w ogóle się nie zbliżają. Jola i koty...Jola nie może się opędzić od obu. Nocami od kotki, za dnia od kocurka. Głównie kocurek upatrzył sobie Jolę i ostatnie tygodnie chodzi z całym łebkiem uplutym zalizanym przez Jolę. On nie jest jej dłużny. Przedziwny to widok tak pieszczących się zwierzaków, o tyle niezwykły, że Jola, choć nad nią pracuję, usiłuje polować na wszystkie koty osiedlowe (ewidentnie, sprawdziłam, reaguje na określone komendy szczujące, oczywiście nie puszczając jej, sprawdziłam tylko raz) więc ją dość opornie oduczam. Nasze koty za to są święte. Jeśli tylko wypali nam wyjazd wakacyjny powrzucam nowe fotki. Ileż można w końcu zapodawać identycznych - łóżko, Jola i reszta trójcy lub ta sama sceneria na dworze, Jola patyki, linki, piłka.:evil_lol:
  11. Domkowi "odwaliło" i to w sensie pozytywnym, mega pozytywnym na punkcie niuni i to już nie wygląda mi na chwilowe zauroczenie, a stan przewlekły. :evil_lol: Postanowiłam się odezwać, bo dawno nie było wpisu, a los suni wielu ludziom leżał na serduchu i mogli się martwić.
  12. Miłość nie ma ograniczeń, nawet w jej natężenie...a Aksel to wie! :loveu:
  13. [quote name='nescca']...właśnie na łapce urosła buła. (...).[/quote] Zapchała się żyła. Musi mieć ponowne wkłucie w inną. Cholera. Bidulek, o Waszym stanie nie wspomnę.:-(
  14. Jestem w stałym kontakcie z domkiem Tekli, Tekilli, jak zwał tak zwał. Mała jest rozbestwiona i chołubiona. :loveu: Moja koleżanka, a jej opiekunka, hihi...usiłowała wprowadzić jakieś zasady ale przegrywa z resztą domowników. Twardziel mąż (to miało zabrzmieć wyłącznie sympatycznie i lekko zadziornie ;)), notabene bomba człowiek, nie godził się z kolei na spanie suni w łóżku i...nie długo trwało, jak tam wylądowała. Zresztą ów sam Pan domu lubi popukać dłonią w tapczan by zwabić tam sunię i ją miziać, więc o czym mowa.:evil_lol: Tekla sypia, biorąc pod uwagę całość nocy, z każdym z dzieci. Żadne nie jest pominięte. Ta wędrówka łóżkowa to stały punkt nocy. Jazda prawdziwa jest, tak z innej beczki, gdy ktoś się kąpie i zapomni przymknąć drzwi w łazience. Cóż...na to Tekla poprostu dybie, jeden skok i już jest w środku wanny, rozpryskując pianę. Energia jej nie opuszcza, choć zapewniam, że atrakcji ma dostarczanych masę. Poprostu żywa iskra. Niech ta bajka trwa...:loveu:
  15. Tego czasu się już nie cofnie Sati. Najważniejsze, że założyłaś jej wątek, nastąpił odzew i coś drgnęło.
  16. By niczego nie przeinaczyć kopiuję wpis (forum rottkowe) z domku, do którego pojechała sunia. Sprawa nie wygląda jednak dobrze. "Witamy, kilka slow o suni - Czarze z Piotrkowa. Na poczatku powiemy, ze serce nam peka, bo pokochalismy ta mala od pierwszego spojrzenia. Niestety, Kotlet jest tak zazdrosny o nasze wzgledy, ze chcial ja wyeliminowac. Zaatakowal bardzo agresywnie, choc na poczatku wydawalo sie, ze ja zaakceptowal. Powalil sunie i chwycil ja za gardlo. To nie byla walka o ustawienie hierarchii w stadzie, tylko proba eliminacji konkurencji. Cudem wszystko dobrze sie skonczylo, ale Kotlet zaczal polowac na Czarę. Sunia jest przytloczona wszystkim, co wokol niej sie dzieje. A dzieje sie tak: 1. Wlasciciel Czary zmarl, gdy... spadl z drabiny wieszajac firanki 2. Dokarmial ja sasiad, bo na brata pana podobno szczekala i nie chciala wpuscic na posesje. 3. Trafila do schronu w Piotrkowie. Pracuje tam dobrzy ludzie, ale placowka powinna zostac zamknieta natychnmiast, a wladze tego miasta isc do wiezienia. Zero cienia, psy na lancuchach w kurzu i pyle. Nie mielismy watpliwosci, ze trzeba ja NATYCHMIAST stamtad zabrac. Kazdy dzien tam spedzony byl pomylka. 4.Czara, na moje oko ma 3 lata. Nie miala szczeniakow. Nie jest sterylizowana!!!! Zaszczepiona tylko na parwowiroze i nosowke. Na wscieklizne nie. Jest dosc duza, ale szczupla. Tylne lapki do obserwacji - ma lekkiego x, ale byc moze to efekt 2-tygodniowego wiszenia na lancuchu. Zle sobie radzi na dluzszym spacerze, sapie i sprawia wrazenie, ze nie ma kondycji. Siersc wymaga zabiegow, przerzedzona po ataku pchel. Suka od razu do nas przylgnela. Siedziala w boksie 1 na 1,5 metra na lancuchu, ale wpuscila mnie do boksu. Nie warczala przy misce. Potem poszla grzecznie na krotki spacer. umie sie zalatwiac na smyczy. Jazde autem zniosla dzielnie. Zero oznak agresji. Wydaje sie, ze ma stabilny charakter, choc sa w niej niewielkie sklonnosci do dominacji, ale nie patologiczne. jak trafi na silniejszego (np. Kotlet) poddala sie i lezala do gory brzuchem. Nie jest agresywna przy podawaniu jedzenia, choc lekko wyglodniala, alnbo po prostu spragniona dobrej karmy. BARDZO potrzebuje opieki ludzi, domaga sie pieszczot. Sunia idealna - jesli mozna to powiedziec po pol dnia znajomosci. Co teraz: Sunia siedzi w kojcu. Obszczekuje sasiadow, wydaje sie, ze sie wyluzowala, po koszmarze schroniska. Niestety Kotlet waruje obok kojca i probuje ja upolowac, rzuca sie na kojec, a ona bidena ucieka wtedy do budy. Oba rottki sa bardzo zestresowane, dlatego pilnie szukamy domu dla Czary. Bardzo nam przykro, ze tak sie stalo, ale na szczesie juz i tak mala nie jest w schronie. Tu i tak ma o niebo lepiej. Jutro wrzucimy fotki Czary. Jest nam naprawde bardzo przykro, ze adopcja suni tak marnie wypadla, nie moglismy wiedziec, ze Kotlet okaze sie takim solista. W kazdym razie Czara czeka na swoj docelowy dom. I tak juz duzo przeszla. Za duzo jak na jednego rottka. Prosimy, odzywajcie sie. CZARA szuka domku. tel. kontaktowe 507 094 467 - Marcin, 502 499 186 - Ania" i kolejny wpis: "Jest gorzej niz myslalam. Wlasnie dostalismy powiadomienie, ze w polowie tygodnia wchodza robotnicy konczyc dom. Moze uda sie nam to odwlec o pare dni, ale Czara ma malo czasu. Za nic nie chce oddawc jej do schroniska. Przy okazji - to swietny pies strozujacy. Nasz kochany leniuch Kotlet patrzy na przechodniow za plotem, a sunia - choc z kojca - obszczekuje wszystkich rowno. Bylam z nia na spacerze - wzorowa. Na lace polozyla sie, jakby chciala odetchnac i wyplakac sie ze stresow. Glaskalam, gadalam a ONA lezala z zamknietymi oczami i usmiechnietym pyskiem. Dala brzuszek do miziania. Kto pokocha to cudo???"
  17. Farcie, nie zapominaj o maleńkiej...
  18. 3mam kciuki Sati za Waszą współpracę, a jeśli chodzi o sunię za pn. i zrobienie jej badań. Oby wyniki nie okazały się katastrofą ale z rzeczywistością trzeba się zmierzyć. Leczenie w ciemno to bezsens.
  19. [quote name='nescca'] (...) Axel leży jak wypluty. Jest dziś dosyć apatyczny i umęczony. Mam nadzieję ,że to następstwa wymiotów , koopki i braku pokarmu (6 dzień)...... Spływa mu do żyłki duphalyte...(...) Chcę jutro zabrać go na badania do kliniki do Mikołowa...aczkolwiek nie zostawimy go tam ,bo koszty nas przerastają. (...)[/quote] Tak jak rozmawiałyśmy, on jest umordowany sytuacją, bólem, głodem, zależeniem i wysiłkiem załatwiania się + wymioty. Super, że dostaje duphalyte, to torpeda. 3mam kciuki za Mikołów. Może to coś nowego wniesie, a może chociaż uspokoi, co do prawidłowości obranej drogi leczenia. [COLOR=red][B]Nie daj się Aksel, musisz zostać po tej stronie lustra!!!:-([/B][/COLOR]
  20. [quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]poznaj moje dobre serce ;):loveu:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Oj Ty Kochana Podłoto!!! :loveu: Nie masz pojęcia jak się cieszę szczęściem Neferka!!! Nie mogę się już doczekać usuwania tych ogłoszeń, wierz mi!!!
  21. Oby to przemyśliwanie odniosło zamierzony skutek, a przynajmniej nie trwało za długo, bo trzyma w niepewności tylu ludzi sekundujących Liskowi.
  22. Super! Byle choć jedno z nich zadziałało.
  23. [quote name='danka1234'](...) majga,srodkowy banerek nie jest podlinkowany,chyba ,bo nie mozna wejść.[/quote] Już go podmieniłam na podlinkowany!
  24. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:możesz tak uczynić ;)(...)[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Dziękuję Alicjo za przychylność, hihi...:loveu: :evil_lol: ;)
×
×
  • Create New...