Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Na studiach wet nauka anatomii takiego cuda powinna się nazywać sweetomia.
  2. [quote name='hop!']Rozmawiałam z opiekunką Leo... Najpierw trzeba sprawdzić dom i upewnić się, że pies będzie miał odpowiednie warunki. Dopiero potem można myśleć o transporcie. :roll:[/quote] Bywa, że coś we wpisach wątkowych umyka. To co piszesz Hop to oczywista, bezdyskusyjna (w moim przynajmniej odczuciu) sprawa. Hm...sądziłam, że dom został sprawdzony. Inna rzecz, że absolutnie nie zaszkodzi mieć dogranego, a przynajmniej uzgodnionego, "pewniaka" transportowego.
  3. [quote name='zuzel'](...)czy ktoś rozmawiał z wydziałami weterynarii na uczelniach? Jak są ciekawe przypadki lecznica może zdecydować się na leczenie (a w tym przypadku diagnozę) po kosztach w celach edukacyjnych. (...) A dążę to tego, że na tym samym SGGW jest rezonans magnetyczny - jedyny w Polsce dla zwierząt.(...)[/quote] Opiekun Carego nigdzie się, niestety, z psem nie ruszy. Ma z tym problem w niewielkim obrębie na terenie Szczecina (z tego, co mi obecnie wiadomo). Pani Ewa, osoba pomagająca psu i dogrywająca sprawę diagnostyki, jest w kontakcie z wetami z SGGW, wie o tamtym rezonansie. Problem polega na tym, że wspomniana Pani ma pod opieką porażoną sunię owczarka, Bonię (suńka z dogo) i schorowaną staruszkę z Orzechowców Lunę. Cary nie jest jej psem ale mimo tego kobieta dwoi się i troi by mu pomóc. Prosty przykład - zbierane są pieniążki na diagnostykę (nie są tknięte, czekają), a w znakomitej większości wizyty u weta, leki, karmę sponsoruje Pani Ewa. Wyjazd do Niemiec na diagnostykę wziął się stąd, że jest to mała odległość od Szczecina (miejsce sprawdzone), a przy okazji Carego na dodatkową diagnostykę pojedzie wspomniana onka. Pokonywanie dystansu z dwoma psami (w tym jednym, mam na myśli Bonię, u której banał w trakcie transportu może jeszcze pogorszyć stan) ze Szczecina do W-wy + powrót, jest ryzykowne.
  4. Ta niewiedza jest problemem ale nie sądzę, by nie można było podać mu leków, które miałyby szansę ograniczyć sensacje (na wszelki wypadek). Zabrać Leosia na głodno, by nie miał czego zwracać, a jeśli zdrówko jego pozwoli to po konsultacji z wetem uzbroić go w zabezpieczenie.
  5. OK. Rozumiem. Nie wiedziałam, że jest aż tak ciężko. :-(
  6. [quote name='GoniaP'](...) Gdybu nie Menna, miałaby już bezpieczną przystań do końca z Halinką, pod moim bezpośrenim nadzorem.... Ale życie to nie bajka :placz::placz::placz::placz:[/quote] Wybaczcie późną porę i być może głupotę, jaką wpisuję (niech to będzie dla mnie usprawiedliwieniem)...ale...Czy nie szło by uczynić prób, oczywiście pod okiem dobrego szkoleniowca, by spróbować oswoić (małymi krokami) sunie z sobą? Czy to nie jest realne? Piszę to wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, a i zbijania mnie swego czasu z tropu, że pewne rzeczy, jakie założyłam, nie udadzą się z psem tego kalibru. Rzeczywistość, oczywiście okupiona niemałym trudem, przyniosła zaskakująco pozytywne rozwiązanie, przy czym nie miałam przy sobie żadnej fachowej duszy. Stąpałam po grząskim gruncie, kierując się tzw. "czujem".
  7. Pozdrowienia dla Wszystkich od Maniuśki! ;)
  8. O ile mi wiadomo tego nie wie nawet Słoneczko. :-( Swego czasu pytałam (chyba, że taka informacja przybyła) pod kątem tekstu.
  9. Te info są wystarczające. Obmyślę tekst. Odbierasz już Goniu maile?
  10. [quote name='ecci']Kostuś ma wątek założony przez Darię, która jest moją znajomą i razem działam w Brzegu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=121524[/URL] Dziękuję. W nawale wątków przegapiłabym Kostka, mimo, że rzucił mi się w oko. Beznadzieja odległości i możliwości finansowych, eh...:-(
  11. ...................
  12. [quote name='ecci'][B]Kostek[/B] -(...)Wypróżnia się krwią!! (...)[IMG]http://images49.fotosik.pl/15/61a3eeb3135e6594med.jpg[/IMG][/quote] [B]Ecci,[/B] rozważ proszę założenie Kostkowi osobnego wątku. W zbiorczym może "zaginąć/ umknąć", a...on nie ma czasu, oj nie ma...:placz:
  13. [quote name='Isadora7']No nie wiem czy każdemu pasowałoby to (...)[/quote] No way !!! :shake: :shake: :shake: Kolejny "wytwór" dla Pixie - cudowności !!! :loveu:
  14. Nie zapomniałam o Dukaciku! Fotkami i uśmiechniętym pycholem niuńka jestem zachwycona!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  15. [quote name='sleepingbyday']no wiesz, jak sie od mózgu zaczęło, to cała reszta też się wyłącza....nie było co zbierać....[/quote] :wink: :cool2: :laugh2_2:
  16. [quote name='sleepingbyday'](...) miałam tyle, że mózg staje (...)[/quote] Dobrze, że na mózgu poprzestałaś...:eviltong:
  17. Przeeeeedziękuski !!!!!!!!!!!!!!!! :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:
  18. [quote name='GoniaP'](...) Dlatego, będąc najbliższym obserwatorem, byłam za tym, by ogłaszać Pixie już teraz (...).[/quote] [COLOR=blue]Wrzuć Goniu w jeden post info (choćby w punktach, jeśli chcesz, wręcz na oschło), jakie powinny Twoim zdaniem znaleźć się w tekście ogłoszeniowym. Czytający, muszą wiedzieć orientacyjnie, jaki jest obecny, wyjściowy stan zdrowia Pixie (konieczność dalszego leczenia, rehabilitacji, rokowania), z czym będą musieli się zmierzyć, do jakiego domu powinna trafić, stosunek do innych zwierzów, krótki opis jej charakteru etc. etc.[/COLOR]
  19. Ogłoszenia, te które się udało, usunięte. Pozdrawiam Was ciepło dziewczyny! :loveu: Trzymaj się sunieczko!!! :loveu: :bye: :bye: :bye:
  20. [quote name='grafi2'](...) Ale wizyty w międzyczasie nikomu nie zaszkodzą;)[/quote] Jasna sprawa (wizyty :razz:). Zaraz zdejmuję.
  21. Pixie jest "wtopiona" w swoją Panią.
  22. Też mi to spędza sen z powiek. To będzie tragedia dla każdej ze stron, a w nowym domku, nie rozumiejąca sytuacji Pixie, poczuje się porzucona, zdradzona (wiem, wiem, nie ma wyjścia) i...(mam nadzieję, że się mylę) ale może dać ognia odwetowego. Fenomenalnie by było, gdy pojawił się taki "dom", którego właściciele mieliby szansę poodwiedzać Panią Halinkę i pooswajać Pixie z sobą, wkraść się w jej łaski.
  23. Hm...patrzę na Mennę i raczej widać, że przejechałaby po Pixie jak walec. Piękna sunia ale solidnego kalibru. Dobrze, że obie nie miały okazji wpaść w sobie w objęcia.
  24. [quote name='GoniaP']Na powyższych zdjęciach znajdziecie Mennę, główny powód dlaczego Pixie nie może zostać w dt... (...) Obie dziewczyny widziały się przez szybę :shake: Rozdarłyby się w strzępy skonfrontowane bezpośrednio....[/quote] O cholercia. :-( Mnie się udało z 3cią sunią ale fakt faktem, znów poszłam na żywioł, z duszą na ramieniu i odczynianiem czarów nad zwierzyńcem. Zdrowo mnie kosztowało. Bardzo mi przykro, że jest tak, jak piszesz Goniu. :-( Teraz Pixie wydaje się, że rozdaje karty.
×
×
  • Create New...