-
Posts
4171 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wykrywka
-
Po kąpieli było wyczesywanie kołtunów i rozczesywanie niesfornej sierści. Niestety im dłużej go czesałam, tym .... bardziej był rozczochrany :crazyeye: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/burekkpiel1.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/3752/burekkpiel1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/195/dsc00096nx.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4338/dsc00096nx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/3/burekkpiel2.jpg/"][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6291/burekkpiel2.jpg[/IMG][/URL]
-
Burek wczoraj był na spcerku z innym wolontariuszem, potem ponownie zobaczyłam pustą klatkę. Okazało się, że poszedł na spacer z paniami zainteresowanymi jego adopcją. Specjalnie czekałam na ich powrót myśląc, że to pani z Kargowej. To był ktoś inny. Burek oczywiście bardzo się podobał, panie chwaliły, że był bardzo grzeczny i posłuszny, ale ... jeszcze muszą sie zastanowić. Zaległe foty z kąpieli: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/19/dsc00088ub.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9530/dsc00088ub.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/443/dsc00089vu.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1737/dsc00089vu.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/805/dsc00086ve.jpg/"][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1402/dsc00086ve.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/842/dsc00093du.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7080/dsc00093du.jpg[/IMG][/URL]
-
Milusia czy ty wcześniej pisałaś o tej dostojnej, grzecznej i pieknej suczce :-D. Przecież gołym okiem widać, że to anielica w psim futerku a nie jakis furiat.
-
[quote name='kora78']ale po wekendzie zaczelo sie dopiero dzis. ja trzymam kciuki za domek[/QUOTE] Do dzisiaj jest na stronie schroniska jako do adopcji czyli ... nadal w schronisku. W niedzielę wypytam czy była pani z Kargowej. Zdjecia Burka ze spaceru na miasto: [U][COLOR=#810081][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/36/spacer11e.jpg/"][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/8923/spacer11e.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#810081][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/837/dsc09978xm.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8099/dsc09978xm.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/841/spacer14.jpg/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/8687/spacer14.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/13/spacer10.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/1884/spacer10.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/839/spacer12.jpg/"][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5392/spacer12.jpg[/IMG][/URL]
-
Pierwszy raz zmierzyłam siły na zamiary i ... odmówiłam pomocy :oops:, ale myslałam, że faith35 pociągnie sprawę dalej, zwróci się do IDz lub SOZ a tu nic :shake:. Już piszę do faith35 Pw z prośbą o adres tych ludzi, podęjdę, zobaczę, ocenię. Może będzie można coś zrobić na miejscu, jeżeli nie, to zwrócę się Akrum do Ciebie o oferowaną pomoc. Mam nadzieję, że oferta ciągle aktualna :niewiem:
-
[quote name='rita60']Puk,puk czy jest tam ktoś ?????? Czy były jakieś zapytania o Burka ?[/QUOTE] Wygląda na to, że nie :shake:. Jak wspominałam, nie mam w domu komputera, w pracy nie zawsze mogę, poza tym było tyle wolnych dni a nazbierało mi się mnóstwo spraw do opsania. Burek lansowany jest cały czas :evil_lol: . Tydzień temu, w sobotę odbył się zorganizowany przez schronisko wiosenny przemarsz psiaków przez miasto. Uczestniczyłam w nim razem z ... Burkiem. Było radio, telewizja, gazeta. Burek wzbudzał ogólny zachwyt. Pierwsze zapytanie o Burka pozostawiłam bez odpowiedzi - był to SMS dosłownie o treści: " Dzień dobry czy ten burek (z małej litery :angryy:) jest za darmo? Stwierdziłam, że nie ma sensu na to odpowiadać :shake:. Drugie było od pani z Kargowej z dwójką dzieci i tyczyło czy schronisko dowiozłoby jej psa ? Odpowiedziałam, że preferowany jest osobisty przyjazd, można wtedy psa zobaczyć, poznać i zdecydować się lub nie. Wspomniałam, że Burek wart jest zachodu, zaprosiłam do schroniska :p. Odpowiedziałam na jeszcze kilka pytań i pani miała po weekendzie załatwić sobie transport i przyjechać. Wkleję później foty ze spaceru i ... z kąpieli :razz:
-
Hades - cudowny, kontaktowy pies - nadal czeka na swojego człowieka
wykrywka replied to pio27's topic in Już w nowym domu
Martwiłam się zmianą skórną na nosie Hadesa, pracownicy podejrzewali, że to rana od krat. Przez ostatnie chyba trzy niedziele na spacery nie zabierałam, bo już był po spacerku. Zawsze jednak na mój widok zachowywał się ... jakby co najmniej miesiąc nie wychodził z klatki. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/692/dsc00030fgi.jpg/"][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/1339/dsc00030fgi.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/851/dsc00036s.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/2003/dsc00036s.jpg[/IMG] [/URL] Nie wiedziałam, że u Hadesa ponownie wystąpiły duszności, osłabły mu tylne łapy :shake:. Badania potwierdziły najgorsze - Hades ma wznowienie choroby, duże zwapnienia i nowe ogniska chorobowe :-(. Operacji już nie będzie. Nie wiadomo czy Hadesowi zostały dni, tygodnie czy miesiące życia, ale czy musi je spędzić w schroniskowej klatce. Miesiące ponawianych ogłoszeń i nie znalazł się człowiek chętny na adopcję Hadesa. Teraz poszukuję Anioła, bo jak nazwać kogoś, kto zgodziłby się przyjąć Hadesa, by ten pies nie odchodził samotnie, by poczuł na nowo ludzką miłość, ciepło domu, Anioła który będzie gotowy na śmierć Hadesa, nie dopuści by oddech sprawiał ból i w odpowiednim czasie podejmie tą najtrudniejszą z decyzji. Proszę rozejrzyjcie się wśród znajomych, może znajdziecie tam szukanego przeze mnie Anioła, który ofiaruje Hadesowi odrobinę nieba- dom, radość, miłość i godne odchodzenie. Schronisko deklaruje pokrycie kosztów utrzymania i leczenia Hadesa. Tutaj serdeczne podziękowania dla ludzi pracujących w schronisku, którzy nie pierwszy raz dowodzą, jak ważny jest dla nich każdy pies, jego życie a nawet śmierć. -
[quote name='harpoonka']Rozmawiałam ze schroniskiem na facebooku i powiedzieli mi, że żaden mail nie doszedł :([/QUOTE] A mnie mówiono, że dotarł :eviltong:, tylko nie ma osoby od obsługi stronki. Dzisiaj zobaczyłam nowe wieści, znaczy się odpowiednia osoba wróciła :cool3:, więc z samego rana wysłałam maila po raz drugi.
-
Ślicznie Kama wygląda :lol:
-
W minioną niedzielę na spacerze był też Orbis, pies, którego już przedstawiałam :cool3:. Wspominałam wtenczas, że pierwszy nasz wspólny spacer zakończył się zaraz za bramą schroniska, bo Orbis, nie wiadomo dlaczego, koniecznie chciał wracać. Coś podobnego miało miejsce też ostatnio, ale trochę dalej. Orbis pierwszy doszedł do zakrętu na leśnej drodze, spojrzał i ... nagle, prawie czołgając się, zaczął ciągnąć z powrotem. Ciekawa co tam zobaczył wyjrzałam również, ale nic niepokojącego nie zauważyłam, dwoje ludzi daleko od nas szło w przeciwnym kierunku. Trochę trwało zanim udało mi się zapanować nad psem, nie roztkliwiając się zbytnio i ignorując jego strachy poszliśmy dalej idąc już lasem a nie drogą. W pewnym momencie Orbis spojrzał za siebie, zobaczył wolontariuszkę z psem daleko za nami i ... była powtórka z rozrywki" :shake: - znowu wyrywał się, ciągnął na wszystkie strony, ... chciał uciec, tylko gdzie, przed czym ? Nie wiem co go tak przerażało, ale do końca już bacznie obserwowałam czy nikogo nie ma w pobliżu. Zauważyłam również, że niepokój wywoływały w nim powalone drzewa czy górki usypanej ziemi, coś ciemnego, nieznanego :-o. Biedny Orbis, to nie był przyjemny dla niego spacer. Uspokoił się dopiero na terenie schroniska a odprowadzony do klatki odzyskał wigor i radość. Widać było, że poczuł się bezpieczny. Zdjęcia zrobiłam mu dopiero w klatce, gdy znowu się uśmiechał, szczekaniem domagał uwagi. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/16/dsc00029px.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3550/dsc00029px.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/402/dsc00011gv.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9486/dsc00011gv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us [/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/252/orbis222042012.jpg/"][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/3631/orbis222042012.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/696/dsc00009nw.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/7461/dsc00009nw.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/856/orbis22042012.jpg/"][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/8840/orbis22042012.jpg[/IMG][/URL] Do tej pory nie wiem jak wytłumaczyć to zachowanie, co w życiu spotkało tego psa, że tak reaguje. Orbis ludzi się nie boi, bardzo wylewnie i czule wita się ze wszystkimi mijanymi osobami, daje głaskać się dzieciom. Więc czego się boi :niewiem:
-
[quote name='from_wonderland']... :-( Rany, co z tymi ludźmi. Bądź silny![/QUOTE] Próbuje walczyć. [quote name='faith35']Wyliże się... :)[/QUOTE] Też mam taką nadzieję. Tydzień później wyglądał już lepiej, na mój widok, ciągle leżąc nieruchomo na boczku, zamachał ogonkiem :loveu:. Posiedziałam chwilę przy nim, pogłaskałam delikatnie, nakarmiłam z ręki i ... zrobiłam fotki, żeby tutaj go pokazać. Mam nadzieję, że będzie z nim coraz lepiej, że stanie na łapki, że znajdziemy mu później dom :p. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/265/syeiusz3.jpg/"][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/9760/syeiusz3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/405/dsc00059af.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6048/dsc00059af.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/826/syeiusz2.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/246/syeiusz2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/406/dsc00054af.jpg/"][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3812/dsc00054af.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='faith35']A co to za tajemnice? :mad:[/QUOTE] Na razie tylko trzymamy :kciuki: [quote name='kora78']nie, nie. ta druga wersja oczywiscie :)[/QUOTE] Tak też myslałam :p. Korzystając z wolnej chwili w pracy :cool3: przedstawię Syriusza. Znalazłam go w szpitaliku już tydzień wcześniej, gdy odwiedzałam Burka. Syriusz został znaleziony w środku nocy na drodze, połamana miednica, zmasakrowane jądra - sprawa samochodu albo człowieka, niewiadomo. Trafił bezpośrednio do lecznicy, lekarze zdecydowali się na składanie, przy okazji wykastrowali, to dowód, że dawali szanse na przeżycie, ale jak go zobaczyłam ... brudne, trzęsące się futerko, mimo iż był przykryty :-(. Taki malutki i przerażony. [U][COLOR=#810081][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/9/dsc09998kg.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5880/dsc09998kg.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/12/dsc09996r.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/976/dsc09996r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/341/dsc09997.jpg/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/1780/dsc09997.jpg[/IMG][/URL] Nie pisałam o nim, nie wiedziałam czy za tydzień jeszcze będzie, ... ale był :p.
-
Zaczęłam od odświeżania ogłoszeń, bo przyszły na pocztę informacje o końcu ważności i co widzę :crazyeye:... Burka w ogłoszeniach. Zaglądam na wątek, nie wiem czemu nie dostałam powiadomienia o nowych postach, a tu cała lista :lol:. Serdeczne dziękuję rita60. Wyobrażam faith35 jak się cieszysz z adopcji Szelmy. Kiedy poszła do domu? O Faridzie wiedziałam :eviltong:. Wiem też coś jeszcze, ale nie powiem dopóki nie będzie pewne :p Kora78 Twój post można odczytać na dwa sposoby :evil_lol:. Mam nadzieję, że nie miałaś na myśli tego, żeby zdążyć przed wakacjami ... żeby ludzie mieli co wywalać :shake:
-
.[quote name='rita60']wykrywka nie bedziemy czekać na SPA,jak ktoś ma się zakochać to zakocha się w tym potargańcu. Podaj tylko proszę dane do kontaktu,wiek Burka/co to za imię:cool3:/ jaki jest duży i przybliżoną wagę:razz:[/QUOTE] Czyżby to znaczyło, że nie muszę pisać tekstu :oops:, tylko podać wymagane informacje? Jeżeli tak jest istotnie to podaję: Osba do kontaktu: Grażyna, mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], telefon: 661 974 640 Wiek Burka w schronisku określono na 5 lat, według mnie więcej nie ma, może nawet mniej. Jakii duży? - nieduży :evil_lol:, w kłębie ma ok. 35 cm, waga - lekka :evil_lol:, wydaje się byc taki leciutki jakby był pusty w środku, może ważyć 15 kg :hmmmm:. Gdybym jednak źle zrozumiała i oczekujesz rita60 tekstu, to dopiero jutro. W domu nie mam mozliwości, komputer odmawia regularnie wspólpracy od kilku dni, nie pomógł nowy antywirus, systemu nie mogę przeinstalowć, chyba siadła pamięć :mad:. Czasami pozwala mi coś przeczytać, ale nigdy do końca, o napisaniu czegokolwiek mogę pomarzyć, zaraz się zawiesza :diabloti:. Rano w pracy udało mi się na chwilę wpaść na dogo, teraz zostałam po godzinach :cool3:.
-
Burek opuścił już szpitalik. Obeszłam wszystkie wiaty, zaglądałam do klatek, Burka nie znalazłam. Pomógł dokładny "adres" i ... nic dziwnego, że go przeoczyłam. Wyglądał tak, zdjęcia w dużym zbliżeniu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/521/burek4.jpg/"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6991/burek4.jpg[/IMG][/URL] Wystarczyło wejść do klatki, by z budy wyszedł radosny, przyjaźnie nastawiony pies, przytulający się i próbujący rozdawać całuski :lol:. Wygląda to jakby Burek celowo nie chce rzucać się w oczy, nie za bardzo jeszcze wie, czego może się spodziewać. Na spacerze grzeczny, spokojniejszy niż za pierwszym razem, nie zwracający najmniejszej uwagi na inne zwierzeta i bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. Gdy tylko zatrzymywaliśmy się, Burek momentalnie podchodził, wpychał łepek pod moją pachę i mógłby tak stać długo. Nadal rozczochrany, sierść aż lepka w dotyku, ale ciągle cudowny. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/707/dsc09989jm.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6350/dsc09989jm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/201/dsc09991c.jpg/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1771/dsc09991c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/210/burek2h.jpg/"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2513/burek2h.jpg[/IMG][/URL] Po powrocie ze spaceru znowu było szczotkowanie. Buruś stojący na budzie poddawał się zabiegom z wielką cierpliwością, jedynie od czasu do czasu dawał buziaka, jakby mówił - kończ, już wystarczy :evil_lol: . Efektu nie widać, chociaż ubyło mu kilka funtów kłaków :cool3: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/585/dsc09997mj.jpg/"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/2428/dsc09997mj.jpg[/IMG][/URL] Przed wyjściem ze schroniska zajrzałam do Burka ponownie, leżał w budzie podobnie jak na pierwszym zdjęciu.
-
Nadal nie ma domowych wieści na stronie schroniska :shake:. Upewniłam się w niedzielę, że mail dotarł, ale ... nie ma osoby, która zajmuje się stronką, nie dopytałam do kiedy :oops:
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
wykrywka replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Wchodziłam z lekkim niepokojem na wątek, ale pierwsze co zobaczyłam, to roześmiane ikonki :lol: i napiszę tylko tyle - cieszę się razem z Tobą i życzę, by wiosna "pełną gębą" trwała cały rok . -
[quote name='Agula99']A będą jakieś fotki po tych kąpielach??? :)[/QUOTE] Agula99 jak miałam sfotografować "pachnącą aksamitność" :evil_lol:, nie ma takiego sprzętu, to się czuje przytulając Majkę, w dotyku. Na poważnie - nie widać róznicy w wyglądzie na pierwszy rzut okiem, sama zorientowałam się dopiero, gdy zaczęłam ją głaskać. Zdjęć tego dnia Majce nie robiłam a szkoda, może by jednak było widać różnicę :roll:
-
Harpoonka byłam zobaczyć to "cudo", rzeczywiście w Twoim typie :evil_lol:, niewysoki, dobrze zbudowany. Chciałam chociaż zrobić fotkę, ale Killer nie zamierzał ani na chwilę wyjść z budy. Imię i tabliczka "groźny pies" nie wróży mu chyba szybkiej adopcji :shake:. Adoptowany został ... Guzik! Z euforią poczekamy, ale wszystko wskazuje, że to ten dom, dom z ogrodem i rozsądnymi ludźmi :lol: .
-
Majka o wiele lepiej czuje się niż przed tygodniem, ale nadal słabiutka, krótki spacerek bardzo ją zmęczył. Pisałam wcześniej, ale zniknęło przez awarię dogo, że Maja wybiera się do salonu fryzjerskiego :evil_lol:. Dzisiaj głaszcząc i przytulając Majkę stwierdziłam, że ma bardzo miękką i aksamitną sierść, cudowną w dotyku i ... dopiero zobaczyłam, że ubyło jej również trochę futra :crazyeye:. "Fryzurkę" Mai skrócono minimalnie, pani Fryzjerka stwierdziła, że nie chciała Majki oszpecić, ale kąpiel uczyniła cuda z jej sierścią, nic tylko przytulać się do niej - pachnąca aksamitność :lol:
-
Harpoonka Twoją relację przeczytałam już rano, ale nie udało mi się odpisać, komputer zawieszał się co chwilę :diabloti:. Spieszyłam się do schroniska, więc zostawiłam na potem instalację nowego antywirusa, bo przypuszczam, że to wirus był tego przyczyną. Czytając Twój post w pewnej chwili córka zapytała - " co się tak uśmiechasz ?" i tym samym uświadomiła mi, że czytanie Tego co napisałaś wywołało uśmiech na mojej twarzy :lol:. Bardzo miło było czytać, że Butkus nie zapamiętał schroniska jako coś złego, że nie został w nim uraz do tego miejsca, że "wylewnie" przywitał się z Bartkiem. A zachowanie Butkusa, po tym co opisywałaś wcześniej, przeszło moje skryte oczekiwania :multi: i powiem, że też jestem z niego dumna. Harpoonka napisałaś:... [I]W końcu to właśnie rady p Marcina[B] [U]pomogły[/U][/B] nam zwalczyć agresję do obcych ludzi i psów ... . [/I]Czyżby znaczyło to, że problemu już nie ma, tak od zaraz :crazyeye:. Chyba coś nie tak zrozumiałam :oops:
-
Tutaj też nie ma informacji, o fotkach nawet nie wspomnę :nonono2: