Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. [quote name='karolinazg2']Teraz kilka dni zostanie w lecznicy...a pozniej wroci do schroniska..chyba że znajdziemy domek[/QUOTE] W domku szybciej doszedłby do siebie, ale gdzie takiego szukać :niewiem:
  2. Dobra wiadomość. Jak został wybudzony z narkozy to znaczy, że nie było gorzej niż się spodziewali. Kciuki nadal zaciśnięte :thumbs:
  3. Milusia, Dunia ma taki olbrzymi i długi ogon, do samej ziemi :crazyeye: [URL]http://img694.imageshack.us/img694/2028/001iof.jpg[/URL]
  4. Cudowna wiosna i jeszcze piękniejszy Yuki :loveu:
  5. Sekkmet ... co za tekst :crazyeye:, czytałam i płakałam, nie mogłam opanować wzruszenia. Trochę głupio, bo siedzę w pracy a tu łzy kapią na klawiaturę :oops:. Dziękuję, tekst na pewno wykorzystam.
  6. [quote name='Szarotka']Moja sunia sie potyka cale zycie :):) co prawda sie nie przewraca. Ma prawie 7 lat, ale po kuracji robi sie coraz zywsza. Trzeba by Arctikowi znalezc domek z dieteczyka :):)[/QUOTE] Arktic tylko sie potknął, łapka ugięła się i ... poleciał na pysio, ale na ogół nie przewraca się, to wyjątek - mam nadzieję. Szarotka bardzo budujące jest to co napisałaś. Czy mogłabyś coś więcej napisać o tej kuracji i ... czy jest bardzo droga :roll:
  7. Arktic od 2005 roku jest w schronisku, czyli już 6 lat. Może mieć 8- 10 lat, trudno określić. Gołym okiem widać problemy w poruszaniu, bardzo specyficznie biega. Wierzę, że będzie lepiej w odpowiednich warunkach, pod troskliwą i czułą opieką. Na niedzielnym spacerze Arktiś potknął się przednią łapą i przewrócił. Szybko podniósł się, ale był ... taki zdziwiony :-(
  8. Nie pytałam skąd maja persa, ale na oko było widać, że krucho z nim. Siedział, raczej leżał, bez widocznych oznak chęci życia :shake:. Wiem tylko, że dzisiaj miał być strzyżony, bo teraz to jeden wielki kołtun. Też wydaje mi się, że Kris nie ma morderczych zamiarów do kotów :lol:
  9. Nie wiem czy warto to pisać ale .... . Pojawił się zainteresowany Arkticiem, duży teren, stadnina koni - warunki super. Pan dopytywał się o zdrowie psa, czy choroba stawów jest wyleczalna. Biorąc pod uwagę, że Arktic nie będzie dużo lepiej chodził a Panu zależałoby na psie biegającym to raczej nic z tego nie będzie. Kierowniczka miała dzwonić do zainteresowanego i przekazać mu wieści o stanie zdrowia Arktisia.
  10. Bardzo cieszy każda udana adopcja. Apis wygląda rewelacyjnie a na tym zdjęciu widać, że przybrał ciałka :lol: [URL]http://i56.tinypic.com/14j82e0.jpg[/URL]
  11. Lubogóra koło Świebodzina, to trochę ponad 40 km od Zielonej Góry. Nie znam nikogo z tych okolic, poczekamy, może ktoś sam się ujawni. Zaspokój Alinko moją ciekawość - o jakiego bokserka chodzi :oops: ... czyżby o Beksię.?
  12. Wczoraj dowiedziałam się, że są nowe koty, więc postanowiłam sprawdzić (już wcześniej obiecałam) reakcje Krisa na nie. Po wejściu do kociarni, Kris nie rzucił się w stronę klatek z kotami, zachowywał się tak, jakby tam nikogo nie było. A gdy młoda wolontariuszka, wyciągnęła i trzymała na rekach Takie coś :evil_lol: ... : ... to olał futrzaka totalnie. Przy drugiej klatce również nie wykazywał najmniejszego zainteresowania lokatorem: Lepszych zdjęć nie mam. Później wyciągnęłam czarna koteczkę, pokazywałam Krisowi a on ... sprawiał wrażenie, że nic nie widzi :hmmmm: Nie wiem jak Kris zachowa się, gdy kot będzie uciekać.
  13. Kora78 ja zawsze powtarzałam, że on mało boksiowy jest, to inni upierali się przy tym określeniu :evil_lol: a porównanie wielkością do On-ka rozśmieszyło mnie. Gdyby Kris miał głowę dwa razy większą to byłby drobniutkim, małym bokserkiem, gdyby ...:roflt:. Wyszedł tak i to wina ujęcia "z góry", ale na prawdę inaczej trudno nagrać filmik. Mam tylko dwie ręce, prowadzę psa, manewruję aparatem i jeszcze od czasu do czasu trzeba podać smakołyk :oops:. Na zdjęciach lepiej widać proporcje, bo robiona są na wysokości psa. Myślę, że nie powinno być kłopotu. Pisząc to miałam na myśli, że gdyby potrzebna była jeszcze jakaś diagnostyka, to nie będzie można obciążyć kosztami gminy, żeby nie stwierdzili, że za dużo kosztuje ich ten pies :nono:. No to miło mi, że nie rozczarowałam wszystkich widokiem Krisa :-P. Obawiałam się, że to co dla mnie jest " lepszym chodzeniem" dla innych, co widzą psa po raz pierwszy, nie będzie takie "lepsze".
  14. [quote name='emhokr']GRATULUJĘ DECYZJI :) kamien z serca!!! :)[/QUOTE] Żeby się nie powtarzać - zacytowałam :loveu:
  15. Emma wygląda ślicznie, drobniutka, cudowna księżniczka. Przy takiej opiece i w takich warunkach :crazyeye: szybko odzyska formę :lol:
  16. Już to pisałam, chyba na wątku zielonogórskiego schroniska, że Kris utyka na prawą, przednią łapę, że dziwnie ją stawia. To również efekt zwyrodnienia kręgosłupa i siadających stawów. Na filmiku to widać dokładnie, ale również z tą łapką jest lepiej niż było. Pytałam szefostwo jak z opłatami za badania, za prześwietlenia, wiem przecież, że były robione na moje prośby, przypomnienia a takie nie wchodzą w schroniskowy standard . Rachunkiem zostanie obciążona gmina, bo na jej koszt Kris przebywa w schronisku, przypomnę jest z Nowej Soli i miejmy nadzieję, że zapłacą. Nie można przeginać w robieniu kosztów, bo mogą stwierdzić, że za drogo kosztuje ich utrzymanie starego psa i zabrać go :shake:. W przypadku następnych wydatków będziemy znowu szukać sponsorów, ofiarodawców :oops: Jutro opiszę porządki w Krisowym apartamencie, jego pomoc przy sprzątaniu :evil_lol: i oczywiście wrzucę kilka zdjęć.
  17. Tradycyjnie niedzielny spacer zaliczony :lol:. Już wcześniej napisałam, że lubię radość Arktica przed wyjściem z klatki, że celowo opóźniam wychodzenie na spacer. Tak było również i dzisiaj, gdy do klatek podeszła pani opiekująca się wiatą (ta skarżąca na Arktisia :evil_lol:) i nie mogła się nadziwić, że Arktic taki żywotny, radosny a Arktiś pląsał, zataczał kółeczka, naskakiwał na budę. Powiedziała, że nigdy wcześnie go takiego nie widziała. Pogoda dopisała, po wybiegu, poszliśmy na wyjątkowo długi spacer : [URL="http://img18.imageshack.us/i/dsc05863tl.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7374/dsc05863tl.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img19.imageshack.us/i/dsc05868a.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9893/dsc05868a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img340.imageshack.us/i/dsc05869c.jpg/"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/2797/dsc05869c.jpg[/IMG][/URL] A zostawiam go takiego :-( ( dzisiejsze zdjęcie zrobione po powrocie ze spaceru) [URL="http://img808.imageshack.us/i/dsc05873o.jpg/"][IMG]http://img808.imageshack.us/img808/3716/dsc05873o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"] [/URL]
  18. [quote name='tayga']Uzupełniłam fb o wieści i fotki http://www.facebook.com/event.php?eid=189129107783110 Filmik też wrzucę jak będzie :) Już jest, proszę bardzo: http://www.youtube.com/watch?v=3uzL0HBqfMA Zdaję sobie sprawę, że ci, którzy zobaczą Krisa pierwszy raz moga być rozczarowani, tym jak chodzi , jaki jest chudy, wyłysiały. Ale musicie uwierzyć mi na słowo, nie mam wcześniejszych dowodów w postaci filmów, że jest duża poprawa :lol:. Ostatnio, na spacerach Kris ciągnął tylne łapy, powłóczył nimi a stał tylko na ugiętych łapkach.
  19. Wierzę Taygo, że sobie poradzisz :happy1:. Na pewno znasz wiele sposobów, ale z własnego doświadczenia wiem jak trudno zastosować znane metody w praktyce. Metoda na drzewo, inaczej stop najczęściej polecana, bardzo trudna na początku, bo przy bardzo ciągnącym psie sprowadza się do ciągłego stania. W przypadku psów schroniskowych szkoda mi czasu przeznaczonego na spacer, przeważnie raz na tydzień, ogólnie krótkiego, poświęcać na udawanie drzewa, na czekanie aż pies przestanie naciągać smycz. O wiele częściej próbuję sposobu polegającego na zmianie kierunku ruchu, gdy pies ciągnie. Pies rwie co sił na smyczy - zmieniam kierunek o 90 stopni, idziemy, on znowu ciągnie to znowu zmiana kierunku i tak do skutku a raczej do zawrotu głowy :evil_lol:, bo przy tych szczególnych, to aż w głowie się kręci od ciągłych zmian. Pies po jakimś czasie, chociaż nie każdy :roll: skupia się na przewodniku, obserwuje go, dostosowuje się do tempa.
  20. [quote name='tayga']To nie 3 dni... to dwa tygodnie. A leczenie od niedawna :) Oby się stan Krisa poprawiał nadal :) Racja, Kris już prawie 2 tygodnie przyjmuje nowe leki i dzisiaj zauważyłam znaczną poprawę. Nadal jest bardzo chudy, sierść jeszcze nie chce odrastać ale myślę, że przy tej karmie i witaminkach łatwiej mu będzie wrócić do formy. Pierwszą zauważoną dzisiaj zmianą było to, że Kris nie siedział jak zwykle schowany głęboko w budzie tylko był na swoim tarasie :evil_lol: i wygrzewał na słoneczku. Zaczepiał przechodzących szczekaniem, domagał się zainteresowania. Koleżanka, wolontariuszka z troską w głosie powiedziała: " ... ale Kris zmarniał, taki biedaczek chudziutki ". Uświadomiło mi to, że tak odbierają Krisa inni: chudy, koślawy, z wyłysieniami na skórze, ale ... ja widzę poprawę. Na spacerze z radością patrzyłam, że nie ciągnie tylnych łapek tylko stawia je prawie prosto :lol:, w pozycji stojącej nie był już tak bardzo przykurczony. Stwierdziłam też, że ładniej chodzi na smyczy, nie ciągnie jak mały dzik, zainteresowany jest człowiekiem. To niewątpliwa zasługa Pawła, syna jednej z pracownic, który, na polecenie szefowej schroniska, prawie codziennie wychodzi Krisem na spacery. Dzisiejszy Kris, specjalnie wybieram zdjęcia stojące, żeby pokazać, że tylne łapki nie są tak bardzo ugięte: Wgrywa się filmik, jak będzie gotowy podam link :p
  21. Laikinio a ja myślałam, że tak nagrzeszyłaś :evil_lol: A na poważnie, mnie też ostatnio brakuje odporności, przeraża mnie i dołuje ogrom nieszczęść i cierpienia, niemoc jest boleśnie odczuwalna. Trzeba czasami chwili wytchnienia, by potem ponownie zmierzyć się z tym wszystkim. Pozdrawiam serdecznie :loveu:
  22. [quote name='faith35']czekamy na wieści.....:) Dopiero przyszłam :evil_lol: Ale mam chyba dobra wieści. Na początek fotki dla porównania, tak stał Kris 13 lutego: To zdjęcie zrobione dzisiaj: Muszę iść się wykapać, bo chcą mnie z domu wyrzucić :diabloti:
×
×
  • Create New...