-
Posts
4171 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wykrywka
-
Arktic, biały olbrzym, zamieszkał w rajskim ogrodzie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Brakuje naszemu Arkticowi szczęścia. Załapał się przynajmniej na ponadprogramowy spacer :lol:. Nie wiem, czy zauważyłaś Aniu, w niedzielę, gdy wracałyśmy ze spaceru po lesie, Arktic przy prowadzeniu do kojca ciągnął co sił ... w stronę wybiegu. Widać, że nie chce wracać do klatki :shake:. W minioną niedzielę Cromikowa również była w schronisku i dzięki temu nie był to zwykły spacer. Ania ćwiczyła z linką a ja miałam okazję przyjrzeć się z boku jaki to pilny, czasami :evil_lol:, uczeń. Oto dowód: [URL="http://img832.imageshack.us/i/dsc06316b.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/7875/dsc06316b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img824.imageshack.us/i/dsc06315n.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/5048/dsc06315n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/i/dsc06320e.jpg/"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4787/dsc06320e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img705.imageshack.us/i/dsc06318c.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5866/dsc06318c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"] [/URL] -
W pierwszych chwilach człowiek jest tak przepełniony żalem, rozpaczą, do tego dołącza się wściekłość na cały świat, że nie jest w stanie racjonalnie myśleć i może w swoich wypowiedziach krzywdzić innych, Bogu ducha winnych, ludzi. Więc może i dobrze, że ... milczałam. Wracając do bazarku, faith35, jest on Twoim pomysłem, Twoją zasługą jest to, że znaleźli się chętni na zakup serduszek i uważam, że masz pełne prawo decydować, oczywiście za zgodą darczyńców, na co przeznaczyć oferowane pieniążki. Żal i poczucie winy pozostaną ze mną na zawsze, wściekłość powoli opada. Nikt inny z Was, tylko ja widziałam Krisa na żywo, to ja pozwoliłam, by powoli umierał. Wyznając, wydawało mi się słuszną, zasadę: "po pierwsze nie szkodzić" ze wszystkim czekałam na decyzję lekarza, każda nowość: karma, witaminy, lekarstwa czy nawet olej i jedzenie podawane były Krisowi za zgodą lekarza. Nic nie było robione na "własną rękę". Szkoda tylko, że weci byli wyznawcami innej zasady: " ... co go nie zabije, to go wzmocni" i niestety w przypadku Krisa było to pierwsze. To oni powinni "krzyczeć", że zanim zacznie się go faszerować tym wszystkim należy wcześniej zrobić badania. Wielokrotnie zwracałam lekarzowi uwagę na to, że Kris tak chudnie licząc na wytłumaczenie tego faktu, na podpowiedź jak temu przeciwdziałać, jak mu pomóc - raz usłyszałam odpowiedź: "ja go tu nie karmię" - miała to być żartobliwa odpowiedź. Napisałam to wszystko ku przestrodze, na przyszłość, dla siebie i innych, że zanim zacznie ratować się zwierzaka, wcześniej trzeba bezwzględnie go zdiagnozować, wykonać wszystkie niezbędne badania, prześwietlenia i inne. Na ratowanie po omacku szkoda czasu i pieniędzy a przede wszystkim - zwierzęcia. A propos pieniędzy, do zapłacenia będzie rachunek za zlecone badania. Lecznica wystawia rachunek na schronisko na koniec miesiąca i myślę, że w niedzielę będę znała kwotę. Sadzę, że wystarczy uzbieranych pieniążków na koncie taygi, jeżeli zostaną, to bedziecie musieli zadecydować co z resztą.
-
Wczoraj napisałam do p. Hani z Warszawy o śmierci Krisa. Pani Hania przymierzała sie do adopcji Krisa po przeprowadzce, w okolicach maja. Nie było to jeszcze nic pewnego, dlatego nie pisałam na wątku, nadzieją na domek podzieliłam się z korą78. Dzisiaj dostałam odpowiedź z żalem, z wyrzutami, dlaczego nikt do niej nie zadzwonił. Ja nie pomyślałam nawet o tym, ... ja jeszcze w niedzielę wierzyłam ... :-( Kora78 i tak Cię lubię mimo, że wyzywasz mnie od głupich, kochana jesteś :loveu:, że myślałaś o ... ,chociaż o tym nie pisałaś.
-
Jak fajnie widzieć Lanę w domku, na kanapie :crazyeye:. Uśmiechnęłam się do drugiego zdjęcia, cudowna szczęściara. Wiadomo jak zniosła podróż, jak zachowuje się w domku, czy p. Marika nadal w jednym kawałku po spacerach z Laną :evil_lol:
-
Zawiodłam Krisa, zawiodłam Was wszystkich, nie pomogłam mu, nie umiałam. Winna Wam jestem jeszcze wyjaśnienia. W niedziele rano zadzwoniono ze schroniska, że z Krisem jest źle, nie je od dwóch dni, że jedzie do lecznicy na badania wątrobowe. W piątek miał zrobione tylko badanie krwi, wyniki nie były tragiczne (tak określono). Gdy zaszłam do schronu, Kris był już z powrotem, wyszedł do mnie, mimo iż słyszałam, że nie chodzi. Widok był przerażający, upodlone chorobą, chude ciałko ledwie trzymało się na trzęsących łapkach. Unikał dotyku, unikał wzroku tak jakby nie chciał widzieć, że ja widzę ... . Lekarz ocenił, że jego wątroba jest w strasznym stanie, przepisał leki i ... dał tydzień, może się zregeneruje, podejmie pracę, w przeciwnym razie trzeba będzie podjąć decyzję. Ale Kris nie miał szans, nie jadł, przestał pić (wczoraj jeszcze trochę pił), więc w jaki sposób można było podać leki. Nie do pomyślenia jest to, że weterynarz miał u siebie wychudzonego psa, o którym wie, że odmawia jedzenia, nie pije i nie zalecił odżywiana dożylnego, przyłączenia kroplówek tylko przepisał ... tabletki. Nie wiem na co ja liczyłam, chyba na cud. Wymościłam Krisowi budę czystymi ręcznikami, wygłaskałam pod bródką, dał odczuć, że tam można, nie wykręcał się przy tym. Widziałam, że cierpi, myślę, że już wczoraj powinnam poprosić o ... ten zastrzyk ... ale nawet tego nie potrafiłam zrobić. Dzisiaj rano, dzwoniąc do schroniska, nie wiem czy bardziej obawiałam się tego że żyje, co znaczy, że cierpi czy tego, że odszedł w nocy i uwolnił się od bólu? Kris żył, ale przestał pić. Poprosiłam o kroplówki, powiedziałam, że zapłacę. Usłyszałam, że już pomyślano o tym i Kris pojedzie na lecznicy. Niestety, dzisiaj inny weterynarz określił, że będzie to już tylko przedłużenie agonii, że należałoby ... . Wiedziałam, że Kris został w lecznicy sam, zapytałam czy mogłabym pojechać do niego. Dostałam numer telefonu do lekarza, zadzwoniłam i usłyszałam, ... że pies został już uśpiony. Wybacz piesku moją nieudolność, moją niemoc. Takiego pożegnałam go wczoraj: Dziękuję wszystkim obecnym na wątku.
-
[quote name='tayga']Wykrywko... czekaj na Marikę z aparatem :) Zrób fotki z przywitania Lany z nową Panią i z pożegnania schronu na zawsze.[/QUOTE] Czekałam ... i mam parę fotek z ostatnich chwil Lany w schronisku. Lana już ze swoją rodziną - żegna się z ulubioną opiekunką. Schronisko, mam nadzieję, pożegnała na zawsze. Powodzenia :lol: [URL="http://img857.imageshack.us/i/dsc06375n.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/7327/dsc06375n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img847.imageshack.us/i/dsc06376.jpg/"][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/3360/dsc06376.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img690.imageshack.us/i/dsc06381o.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1220/dsc06381o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img814.imageshack.us/i/dsc06382h.jpg/"][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/5875/dsc06382h.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img862.imageshack.us/i/dsc06383.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/9053/dsc06383.jpg[/IMG][/URL]
-
LAKI - mix Sheltie w najwspanialszym DS odszedł za TM [*]
wykrywka replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widzę, że Laki uśmiecha się prawie na każdym zdjęciu, ale ... ja się temu nie dziwię :lol:, obejrzałam wszystkie zdjęcia w galerii, trzy pozwoliłam sobie wkleić: W pierwszym momencie byłam bardzo zdziwiona, że Laki taki duży :crazyeye:, bo myślałam, że Twoje to owczarki collie, dopiero później doczytałam, że to szetlandy :evil_lol:. Wspaniałe masz psy, piękne i dobrze wychowane, cudownie przyjęły Lakiego. -
Faith35 wracając do Twojego Bloga i propozycji umieszczenia na nim Krisa, to można by dać tekst od seekmet, bardzo mi się podoba, tak pięknie i wzruszająco jest napisane o nim i jednocześnie prawdziwie. Przytoczę ten tekst, żebyś nie musiała szukać: Kris - pies jak tysiące za kratami codzienności każdego schroniska. Starszy, ze szramą na sercu, wybaczeniem w merdającym ogonie i nadzieją w wyjątkowych oczach. Z przeszłością, która przypomina się w obolałych łapach, ze smutkiem w przerzedzonej sierści… Niby odważny, a boi się śniegu, który niesie ze sobą zabójczy dla niego mróz. Pies, co wlecze za sobą „nogi”, co kuli ogon w parze z uszami, co spogląda już tylko w dół, bo nie chce okazać człowiekowi swoje cierpienie. Bo jest psem, którego cechuje psia duma i godność. Czy Kris miał kiedyś dom? Bo przecież nie do końca rozumie co to smycz, a na widok człowieczej ręki skierowanej ku głaskaniu jego grzbietu patrzy z niedowierzaniem. Bo może częściej widział zaciśniętą pięść, co niosła łańcuch, pas czy kij? Czy Kris wie co to wolność? Czy lepiej widzi zza krat? Leczony na skórę, z chorymi stawami, po wycięciu guza u szyi, co niczym jak kamień ciągnie w głębiny... W syzyfowej walce z dobrymi ludźmi próbuje żyć. Ale nie wygra z naturą – zimnymi nocami, które dręczą schroniskowe psy. Bo lekiem na jego zło jest ciepły dom, bez przeciągów, wiatrów czy chłodów. Bo jego witaminą jest człowiek, który wyleczy jego skórę i nada blasku jego sierści. Bo jego przyszłością jest to, co pragnie każdy pies –miłość i wierność swojemu człowiekowi. Jednemu na zawsze mu przeznaczonemu… Co o tym myślisz, nie jest za długi? Będzie też problem z wklejeniem banerka, obecnie mam dwa, więcej nie można :shake:, chyba że Lana ... :lol:.
-
Drzagodha bardzo miło, że pomyślałaś o naszych pieskach :lol:. W naszym schronisku, podobnie jak w innych, jest dużo piesków starszych i staruszków, które, wcale nie mniej niż młode, pragną swojego domu i swojego człowieka a tak rzadko ludzie odwiedzający schroniska zwracają na nie uwagę, o adopcji nawet nie wspomnę. Bardzo bym chciała, aby nasze zwierzaki znalazły się w Twoim projekcie, myślę, że schronisko będzie również tym zainteresowane.
-
[quote name='tayga']Wiadomość od Mariki: [B][I][SIZE=4]Chciałam poinformować, że jutro o tej porze już Lana będzie miała swój własny domek! :) Ruszam po nią z samego rana. ;)[/SIZE][/I][/B] [SIZE=2]Cieszycie się tak jak ja??? :multi::multi::multi:[/SIZE][/QUOTE] Wiadomość wspaniała, ale ... z radością poczekam :oops:. Mam nadzieję, że uda mi się jutro zobaczyć jak Lana będzie opuszczała schronisko, mocno trzymam kciuki i ... chyba nie mogę się opanować, więc tak troszeczkę :bigcool:
-
LAKI - mix Sheltie w najwspanialszym DS odszedł za TM [*]
wykrywka replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i się wzruszyłam, cudownymi wiadomościami, fotkami na dokładkę i skromnością vampo. Cudownie, że są tacy ludzie :loveu: -
Arktic, biały olbrzym, zamieszkał w rajskim ogrodzie.
wykrywka replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Szarotko i tak jesteś najwierniejsza Arktikowi :lol:. Byłam dzisiaj, przed pracą, na chwilę w schronisku, nie planowałam spaceru z Arkticiem, ale mnie dojrzał :crazyeye:, nie miałam sumienia ... zabrałam na spacer do lasu. [URL="http://img148.imageshack.us/i/dsc06266a.jpg/"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/3127/dsc06266a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img862.imageshack.us/i/dsc06267.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/8567/dsc06267.jpg[/IMG][/URL] Ale warto było :lol:, żeby na koniec, na pożegnanie zobaczyć znowu taki uśmiech: [URL="http://img40.imageshack.us/i/dsc06272f.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/9820/dsc06272f.jpg[/IMG][/URL] -
Dzisiejsza Maja, tradycyjnie chodząca krok w krok za człowiekiem, błagalnie patrząca w oczy, prosząca, podająca nawet łapkę a tu ... znowu nic nie dali :mad: : [URL="http://img718.imageshack.us/i/dsc06275n.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/2470/dsc06275n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img196.imageshack.us/i/dsc06274gv.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3585/dsc06274gv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img839.imageshack.us/i/dsc06278o.jpg/"][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/6578/dsc06278o.jpg[/IMG][/URL] A tutaj widać, że biegnąc do mnie jest przekonana, że zmieniłam zdanie :oops: [URL="http://img813.imageshack.us/i/dsc06298l.jpg/"][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/8783/dsc06298l.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"] [/URL]
-
W pierwszym poście jest skan karty informacyjnej obejmującej dwa badania: 8.02 i 14.02. Pierwszy opis skupia się na problemach z sierścią i zgodnie z sugestią zakupiliśmy odpowiednią karmę weterynaryjną. Drugi opis dotyczy prześwietleń rtg i stwierdzona jest tam spondyloza, są zapisane zalecone leki. Wszystkie inne preparaty witaminowe, suplementy diety wzmacniające stawy czy na poprawę sierści to zakupy ludzi na odzew o pomoc dla Krisa. Brakuje ukierunkowanego, zaleconego przez lekarza działania. Działamy na zasadzie tonącego, który brzytwy się chwyta ... :shake: . Teraz "wymyśliłyśmy" badanie krwi ale ... co zrobimy znając jego wyniki :niewiem:. Zaznaczę jeszcze, że opiekę weterynaryjną w schronisku sprawują dobrzy weterynarze, posiadający własne gabinety o dobrej renomie, ale przypuszczam, że w przypadku psów schroniskowych wszystko sprowadza się do minimum usług, na które pozwalają schroniskowe fundusze.
-
[quote name='faith35']czemu ja go nigdy na stronie schroniska nie widziałam w dziale psów do adopcji...? :( bądź szczęsliwy Kapcerku za TM ['][/QUOTE] Był i jeszcze jest Kacperek w zakładce "Do adopcji" [URL]http://zgora.schronisko.net/adopcja-id-58010.html[/URL] [quote name='olga7']Smutne,że nie ma już tego Kacpra...taki mily i spokojny byl chyba. A czy Oskar/z 1-ej str.wątku/ nadal szuka jeszcze domu ,czy już jednak doczekal się ? Poczytam pozniej caly wątek.[/QUOTE] Chciałam , żeby choć przez chwilę ludzie pomyśleli ciepło o Kacperku. Oskar doczekał się swojego domku :lol:
-
Wczoraj, tj. w środę 23 marca, odszedł najpoczciwszy z poczciwych, najdelikatniejszy z delikatnych, najsmutniejszy ze smutnych, cichy duszek naszego schroniska - [B]Kacperek :-(:-(:-([/B] Kacperek w maju 2010 roku w hoteliku, czekał na specjalnie przygotowywane dla niego pomieszczenie, które obecnie zajmuje Kris, Kacperek mieszkał w biurze. [URL="http://img833.imageshack.us/i/dsc01945n.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5889/dsc01945n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img863.imageshack.us/i/dsc01961b.jpg/"][IMG]http://img863.imageshack.us/img863/2773/dsc01961b.jpg[/IMG][/URL]
-
Byłam dzisiaj przed pracą w schronisku. Kris bez zmian, ani gorzej ani lepiej. Zasmuciło mnie to, że znowu stała pełna miseczka z jedzeniem a Kris nie jadł :shake:. Wzięłam mały kocyk i chciałam posiedzieć z nim chwilę na wybiegu, było bardzo ciepło i słonecznie. Niestety wybieg był zajęty, poszliśmy do lasu. Coraz bardziej rzuca się w oczy problem z przednią prawą łapką, wygina się na zewnątrz, jest bardzo słaba, następny staw mu siada :-(. Na spacerze Kris bardzo chętnie jadł psie smakołyki a po powrocie dostał swoją ulubioną wątróbkę z odrobiną makaronu. Zjadł wszystko, miseczkę wylizał :lol:. Badanie krwi umówione jest na piątek. Kazik132 dziekuję za wpłatę :loveu:, taygo jesteś niezastąpiona :lol: Po powrocie do domu (nie mam przy sobie kabelka) wrzucę fotkę dzisiejszego Krisa.
-
Faith35 ja nie pracuję w schronisku :shake:. Przypuszczam, że schronisko niewiele pomoże, są określone zasady przyjęć zwierząt do schroniska, jest rejonizacja, ciągłe kontrole sprawdzające działalność zgodną z wymogami, rozliczanie z każdej wydanej złotówki, ... więc, mimo szczerych chęci, ludzie tam pracujący mają bardzo często związane ręce. Podałam link Inicjatywie Dla Zwierząt i wysłałam również do schroniska.
-
Faith widziałam już, masakra :shake: [quote name='kazik132'] ... To rzeczywiście ważne i przyznam,że myślałam,że je po operacji wszystkie miał robione. Ale skoro nie, to pewnie,że trzeba zrobić. Poproszę o nr konta. Mam pieniązki od znajomej, która przekazała mi z prośbą, abym podzieliła je na psiaki, które uważam. Przeleję mu na badania 15 zł. .... Kazik132, dziękuję. Ja jestem aż zła na siebie, że wczesniej nie pomyślałam o tych badaniach. Też myślałam, rozważając kategoriami opieki nad domowymi zwierzakami, którym po operacji takie badania się robi, po jakimś czasie powtarza, analizuje wyniki, że takie badanie, chociaż jedno, było .. ale :shake: to przecież schronisko, wszystko rozbija sie o koszty. Zajęliśmy się, dzięki pomocy wielu osób tym, co widać gołym okiem : problemem z chodzeniem, wyłysieniami, chudnięciem. Szkoda, że wtenczas lekarz nie zaproponował zrobienie badań krwi. W przypadku lekarzy czy to tych od ludzi czy zwierząt zawsze brakuje mi tego całościowego spojrzenia na przypadek choroby, konsekwentnego szukania przyczyny, stosowanie zasady - nie zaszkodzi a może pomoże :mad: Dzwoniłam już do schroniska i poprosiłam o wykonanie Krisowi badań krwi i prób wątrobowych. Nie wiem co jeszcze można, na podpowiedź weterynarza nie liczę:oops: [quote name='kora78']kto na dogo bierze staruszki na "dozycie"? Jakże smutno zabrzmiało to pytanie :no-no-no:
-
YUKI (dawniej HES) husky ze schroniska szuka opiekuna i przyjaciela
wykrywka replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Masz racje taygo, spacer przy pięknej pogodzie z psem u boku - wspaniałe uczucie :lol:, pisałam właśnie przed chwila o tym na wątku Arktica (pies z podpisu) Zdjęcia cudowne a labek prześliczny :p -
Przykro mi taygo, nie chciałam dokładać Ci zmartwień, nie wiem też, co było przyczyną Twoich dzisiejszych łez :oops:. Badania może mieć zrobione w schronisku, lekarz pobierze krew na miejscu. Jutro zadzwonię i poproszę o zlecenie badań. Później, gdy będzie znany koszt, przelejemy pieniążki za usługę, żeby schronisko nie musiało obciążać gminy. Dziękuję za ofertę pomocy :loveu: