Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. zwierzeta to nie zabawki...otoz to...zarowno psy jaki...chomiki... ale ja bezczelnie pokusilam sie o przeczytanie innych watkow zalozonych przez kasie...komu szukasz szczeniaka? moze jak jestes wolontariuszka to wez ta "panią" do schronu? w ramach odparcia ewentulanego oburzenia z twojej strony... to jest fprum publiczne, piszac cos masz do tego prawo (o ile nie lamiesz regulaminu) a kazdy uzytkownik forum ma prawo napisac co na ten temat sadzi i zadac pytania w cely zrozumienia sytuacji...kazdy ma prawo takze sie obzurzyc jesli poczuje sie oburzony i napisac to oczywiscie w sposob nie lamiacy regulaminu...co tez ja czynie:) jestes mlodziutka wiec zdaje sobie sprawe, ze w domu decyduja rodzice, ale to ty decydujesz o tym jak sie w stosunku do psa bedziesz zachowywac...a nie masz doswiadczenia zbyt dobrego jak widac...wiec zastanow sie porzadnie, nie ma co pochopnie podejmowac decyzji... nie radzisz sobie z drugim juz bullem, wiec mowisz ze masz dosc duzych p[sow teraz chcesz malego...np terierka? pitt, AST i inne bulle to tez teriery...to ze mniejszy gabarytowo nie znaczy ze latwiejszy w wychowaniu... tak jak diabelkowa zauwazyla jesli chodzi o kundelki to nie masz pojecia jaki sie tobie trafi...bywaja tez bardzo ciezkie... mowisz ze wiesz ze to bedzie psiak ze schroniska napewno...czyli pies po przejsciach...pies ktory moze sprawiac problemy... nie prosciej, bezpieczniej i odpowiedzialniej poczytac troche ksiazek na ten temat i zastanowic sie z jakim psem dacie sobie wszyscy w domu rade? nie poradziliscie sobie ze szczeniakiem to zwieliscie doroslego, nie poradziliscie sobie z nim to teraz szukasz starszego szczeniaka i malego...to jak strzelanie na oslep...
  2. mowisz ze merda do niego gonem i ogoleni dobrze na niego reaguje...na was tez dobrze reagowal, przeciez nie rzucal sie od poczatku na was...wniosek? ja proponuje przed wzieciem jakiegokolwiek psa (bez wzgledu na rase, wielkosc, wiek)poczytac pare dobrych poradnikow na temat wychowywania, polecam wszelkie ksiazki pani Mrzewińskiej i pana Gałuszki... dopiero jak przeczytasz ich pare, przyswoisz wiedze (rodzina rowniez) mozesz decydowac sie psa...
  3. o rany.... Władczyni wywolalas lawine hehhe widze, ze zrobila sie tu niezla dyskusja kilkunasto (dziesięcio?) stronicowa ...szkoda, ze glownie na temat tego czy Władczyni krzywdzi swojego psa, czy nie "zabraniając" mu kontaktow z innymi psami... tylko po pierwsze kto powiedzial ze ona zabrania? po drugie tak trudno zrozumiec, ze jak ktos jest na spacerze z psem i chce z nim cos robic to nie ma ochoty odganiac innych psow? po trzecie kto powiedzial, ze jej psina ma ochote na kontakt z innymi psami? jesli jest spuszczona, bawi sie z wlascicielka a inne psy jej nie interesuja to dlaczego inne psy maja sie jej pałetac pod nogami, zaczepiac, zabierac zabawki...jednym slowem utrudniac? i od razu pisze na wypadek lawiny krytyki mojego posta...to ze Władczyni poszla w miejsce uczeszczane przez inne psy nie znaczy, ze powinna sie liczyc z tym ze jakis pies nie proszony przybiegnie - jesli ktos udaje sie na taka psią łączke i spuszcza psa powinien miec nad nim kontrole, czyli nie pozwalac mu podbiegac do obcych psow bez zgody tamtego wlasciciela... i zeby nie bylo...ja nie ma nic przeciwko wspolnbym zabawom psow i spotkaniom wlascicieli na takiej łączce i puszczeniu psow w celu zabawy typowo psiej...tylko...warunek wszytskie psy sa odwolywwalne, bawia sie z soba a nie zaczepiaja innych ludzi ani psow spoza swojej grupy no i mam nadzieje ze to nie jest jedyna forma aktynwosci dla tych psow...poza zabawa z innymi psami bawia sie z wlascicielami...ale to juz inna kwestia... podsumowujac...o co wam ludzie chodzi? w czym wy widzicie problem u Wladczyni i jej niezwykle dobrze ulozonego psiaka? psy sie nie wychowują same i chyba o tym juz wiemy wszyscy? kazda rasa wymaga nieco innego podejscia to tez wiemy wszyscy tak? poza rasa kazdy pies moze byc inny i wymaga innego podejscia, innego rodzaju pracy, postepowania z nim tak? wiec o co chodzi? bo ja naprawde juz nie wiem w czym problem...
  4. super ze trafilas na takiego fajnego szkoleniowca...z pasją po prostu:) to bardzo dobrze o nim swiadczy ajk dopasowuje szkolenie do kazdego psa indywidualnie i nie łapie kazdego chetnego łapczywie tylko najpierw chce sie dowiedziec jaki pies, w czym problem i czego sie oczekuje... po prostu super:) dla ciebie darunia-puma jeszcze raz wielkie buzaki za to, ze jestes taka jaka jestes dla swoich psow...kochasz je mądrze...a to sztuka:):):)
  5. [quote name='Matusz']ale będę miał towarzystwo w domku :) Wilczarka, mhm:loveu:[/quote] no slyszalam ze ty bez psa, wiec biore dla Ciebie...bedziessz sie opiekowal:diabloti: to taka odmiana od malego (wzrostem) jamnika:cool3: Szarik jedz, im nas wiecej tym lepiej, weselej, taniej:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  6. spokojnie za 8 miesiecy to ona bedzie wieksza troszke wiec krzywdy jej nie zrobi:) poza tym ja bede tez z sunia wilczarzem irlandzkim (dodam ze jest przerosnietym wilczarzem)...niech ją przewroci:):):)
  7. a ile szarik ma? moja ma narazie 3 miesiace i wybieram sie z nią na zlot hehe...a ona tez zadnemu psu nie przepusci:) za tych pare miesiecy pewnie jej nie przejdzie tylko wieksza bedzie:) puscimy je razem to sie wymecza:)
  8. zrob jej nowe fotki:):):)
  9. marzenko nie pisz posta pod postem tylko edytuj poprzedniego (ja tak robilam hihi i zwrocono mi uwage) a tak wogole to nowe fotki by sie przydaly:) mysle ze agata wie ze kastracja jak najbardziej ale nie teraz:) a wlasnie ciekawa jestem jak mysza?
  10. a ja nie sadze, zeby spacer z Kasia byl dobrym rozwiazaniem...ona nad nim nie panuje...on sie rzuca do innych psow, sama kiedys napisala ze gdyby spotkala wiekszego psa nie utrzymalaby go... co do tego, ze on nic do niej nie ma...nie mial...bo ona nic od niego nie wymagala...a jak chciala go teraz odciagnac od taty to wystartowal rowniez do niej... moim zdaniem najlepsze rozwiazanie to odpowiedzialny dom u kogos innego i jasne postawienie sprawy, ze pies ma problemy behawioralne i trzeba sie porzadnie wziasc za jego szkolenie... EDIT: moze sie powtorze ale jeszcze raz podkresle... wzieliscie doroslego samca bulla z bujną przeszloscia (jestescie trzecim wlascicielem!) nie macie zadnego doswiadczenia z bullami (skoro z poprzednim tez sobie nie bardzo radziliscie) wiec co robicie ? SZKOLENIE! dodam wasze szkolenie z psem pod okiem specjlaisty a nie oddanie psa gdzies na szkolenie... pies zachowywal sie agresywnie do innych psow, zaatakowal dziadka, "nie lubil" ludzi w czapkach...a wy co zrobiliscie? NIC.... sory ale to tak jakbyscie czekali az stanie sie cos gorszego...takie jest moje zdanie...
  11. To ze on nie powinien u nich zostac to pewne (on wogole nie powinien do nich trafic) tylko jak teraz doplinowac zeby tym razem trafil w koncu do ludzi, ktorzy zajma sie nim odpowiedzialnie? EDIT: nie sądze, zeby Kasia ktora sie na tym ewidentnie nie zna byla odpowiednią osoba do sprawdzania czy z psem jest ok....ona moze sprawdzic co najwyzej czy zyje i czy nie ma nowych ran na ciele...tyle...
  12. sunia jest bardziej w typie pitta niz bulla wiec proponuje zmienic to w tytule...
  13. dobre pytanie...wujek szuka domu, tato sie wscika, ty czekasz...a co robi Baron w tym czasie? gdzie jest? kto sie nim zajmuje?
  14. moze i sie czepiam...ale tytul tej galerii "baron zaatakowal...czekam...i co raz bardziej sie martwie" na co ty czekasz? az zaatakuje drugi raz? (bo przeciez nic nie zmieniacie, a nie masz pojecia czy sie wlascieiwe zachowujesz) az ktos zadecyduje czy go bierze czy nadal jest u was i nadal jest dla was problemem (bo przeciesz jest nie ukrywajmy) az jakis wspanialomyslny wet "doradzi" wam ze jedyne wyjscie to uspeinie i bedzie wtedy mzona zwalic wine na tego czlowieka, oczyscic sumienie? na co ty czekasz dziewczyno?
  15. jejku ja kce do wawy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. [quote name='Ka$ka9141868']Ja?? To pomyśl co mój ojciec teraz czuje lubił tego psa. A teraz jak ODPOWIEDZIALNY I DOŚWIADCZONY wlaściciel go weźmie to chyba lepiej dla psa :roll: A tak to my będziemy go mieli bo nikomu innemu go nie oddam! Dla mnie lepiej jakby go nie chciał ale cuż wszystko się może zdarzyc.[/quote] to moze zacznij szkolenie! rozejrzyj sie za szkoleniowcem... moze ty stan sie ODPOWIEDZIALNA i skorzystaj z pomocy DOSWIADCZONEGO? skoro nadal istnieje mozliwosc ze Barno u was zostanie to moze czas zaczac wzbogaca swoja wiedze? [quote name='Ka$ka9141868']Słuchajcie!! Was się poradzę. Co waszym zdaniem byłoby lepsze dla nas i dla barona?? Bo ja się w tym gubię :([/quote] jesli nadal nie bedziecie robic nic....lepsze bedzie oddanie go wreszcie w odpowiedzialne rece... [quote name='Cheritka'] Ale czasem lepiej jest :shake: niestety uśpić psa niż dalej ryzykować, u mojej znajomej [B]po dwuch latach tresu[/B]r pies poszedł do uśpienia, bo rzucał się na dzieci już nawet. Tolerował i bardzo kochał tylko swoich domowników, każdy inny to był wróg :shake:. Nic się nie dalo zrobić [B]mimo usilnych starań kilku dobrych treserów[/B].[/quote] wygrubilam to czego nawet w najmniejszym stponiu tutaj nie bylo... [quote name='Ka$ka9141868']I właśnie cheritka chodzi ja nie mam pewności że on sie z tego ,,wyleczy,, ja niemam kasy na 2 letnie tersowanie psa a potem jeszcze na najgorsze co może byc... Ale facet widac ze jest ,, przy forsie,, Więc może mu by się udało... Ja bym prosiła o ,,małe wycieczki do barona,,[/quote] moze to bedzie chamskie...ale wyleczyc to sie musisz ty i twoja rodzina...z pewnosci ze wina lezy po stronie psa... [quote name='foxi']ja przynajmniej na początku zgłosiłabym się do weta, ustaliłabym termin kastracji, wzbogacilabym swoją wiedzę, i zaczełabym zmieniać zasady panujące w domu, na atku o agresjii , znajdziesz wiele porad,tzrymam za was kciuki[/quote] Ty foxi to nie Kaska...niestety... sorki ale takie jest moje zdanie... kazdy ma do niego prawo... a ja czytaja ten watek i kolejne posty po prostu sie gotuje...:angryy:
  17. ja juz rozsylam..............
  18. wiesz czemu Ty zawsze pelna optymizmu? bo masz stado kosmitow w domu...a to pomaga... ludzie moga sobie mowic co chca, ale jak sie ma psa w domu to latwiej jakos wszystko znosic...wiec posiadanie psa to pewnego rodzaju egoizm z naszej strony, bo co my bysmy gez nich zrobili? ja mam dwa (dopiero i to od niedawna) ale jak mam dola a one zaczan swirowac łącznie ze skakaniem po mnie to jak tu sie dolowac? albo sie wkuriwasz na nie albo smiejesz z nich a i tak konczy sie na tym samym, mordy i jezory na tobie:)
  19. Baron miał pecha bo trafial w zyciu na ludzi, ktorzy nie potrafili sie nim odpowiednio zając...z tego co czytalam galerie, nie zrobiono mu zadnych badan (moze jest chory i to ma wplywa na jego humorki), nie brano nawet pod uwagę szkolenia (gdzie u psa po przejsciach i to doroslego bulla to jest podstawa jesli samemu sie na tym nie znasz) a teraz gdy zaatakowal totalna panika, i konsultacja z wetem na temat eutanazji...co wam powie wet? agresywny? bull? to uspic! gdybyscie wzieli psa, przebadali, przeszli z nim szkolenie, wiedzieli jak z nim postepowac a on nagle odpala cos takiego...to moza sie zastanawiac czy on ma cos z psychika...ale macie go troche ponad miesiac i nie zrobiliscie nic zeby wyprostowac jego charakter ktory po ciaglej zmianie wlasciciela prawdop[odobnie nie jest w porzadku...byc moze rzeczywiscie pani oddala go bo nie bylo komu z nim wychodzic...siedzenie w domu ciagle samemu napewno dobrze tego psa nie uksztaltowalo...on zyl sam sobie, byl panem samego siebie...przyszedl do was wlazil na lozka, spal z toba w jednym lozku a tu nagle przychodzi inny samiec i kaze mu zejsc... nie chce tutaj nikogo oskarzac, nie chce zebys odebrala to jako atak z mojej strony... ale nie chce tez zeby kolejny pies a problemai zostal uspiny tylko dlatego ze jest bullem i nie ma ludzi ktorzy wiedzieliby jak sobie z nim poradzic...
  20. [B]apple[/B] ja tez mam takie odczucia, ale decyzja o oddaniu "pozbyciu" sie Barona chyba zostala juz podjeta przez tate Kasi... Kaska pisze, ze nie wie jakiego psa wziasc jakby co, ale bedzie walczyc o Baronka? jak walczyc? walka o tego psa to praca z nim, intensywna praca....a nie proszenie taty... rzucil sie na tate, nadal sie do niego rzuca...myslisz ze na samo proszenie tato da mu szanse..przeciez on sie zwyczajnie go boi teraz i wcale sie jemu nie dziwie... z drugiej strony wujek jest szkoleniowcem i mowi ze pies ma cos z psychika... to bylo pomysl wujka ze go zabierze na szkolenie do siebie a potem wam odda? a wujek proiponowal wspolne szkolenie z wami? a moze wujek uwaza, ze wy sobie nie dacie z nim rady i wogole nie bierze pod uwage ze pies zostanie u was? pogadaj z wujkiem co on na ten temat sadzi...moze rzeczywiscie wujek uwaza ze wy sie nie nadajecie na opiekunow tego psa i nie ma o co prosic...bo on zwyczajnie szuka mu ludzi, ktorzy sie na tych opiekunow nadzadza... Kasiu chyba jestes swiadoma tego, ze nie kazdy nadaje sie na wlascicieli Amstafa...i to wcale nie ubliza tym ludziom ktorzy sie nie nadaja...po prostu tak jest...
  21. hotelik jest w janowie lubelskim...(a wlasciwie to kolo) prowadzi go bardzo fajna dziewczyna z mezem... maja chyba 15zl/dobe dla Ziutki bylby boks z racji jej wielkosci, miejsce jest od 22 stycznia (jak psina wyjedze do domku) bo kolezanka bardzo pilnuje ilosci miejsc ze wgleldu na to ze sami zajmuja sie wszytskimi psami, chca miec wlasciwa ilosc zeby moc lepiej sie nimi zajmowac...no i np jak byly mrozy to wszytskie psy jakie mieli zgarneli do domu takze wazne jest dla nich zeby nie przesadzic z iloscia:) to jest wyjscie awaryjne, trzeba by nadal szukac domku caly czas...ale wiem ze u niej Ziutke nic zlego by nie spotkalo....
  22. przyzwyczajanie dwopch psow do siebie to sprawa bardzo indywidualna...jest masa pytan ktore trzeba by tobie zadac zeby wyciagnac jakiekolwike wnioski, poniewaz oprocz tego ze ona sie rzuca nic nie wiemy... plusem jest to ze na jej warkoty Bej nie reaguje, dobrze zrozumialam? jesli jestes w stanie kontrolowac suke na tyle, ze mozessz trzymac je razem w jednym pomieszczeniu i wiesz ze przy tobie suka sie nie rzuci a nawet jesli to ja odwolasz to jestes szereg metod zeby je przyzwyczaic...jesli nie kontrolujesz ich to zupelnie inaczej trzeba postepowac... psy przyzwyczajja sie do siebie czasem i pare tygodni....na to trzeba czasu...
  23. kochana ja juz na wszelki wypadek kombinuje hotelik...ale miejsce w nim bedzie od 22stycznia dopiero...
×
×
  • Create New...