Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. Borówko decyzja zostałą podjęta, że mała przejdzie pod opiekę Kociego Swiata...jedynie musimy szybko znaleźć transpirt z zamościa do warszawy...tam będzie dokładnie zdiagnozowana
  2. ja się zakochałam...jeśli wszystkie maltańczyki takie są to ja chc maltańczyka:-)
  3. [B]mmd[/B] przelałaś mi 150zł na zabranie sunieczki do weta ale weci nic nie wzięli...więc co mam zrobić z tymi pieniążkami? kupiłam kilogram karmy RC intestinal (20zł) i fiprex mały (13zł) - pożyczyłam na to:-(...więc to musze sobie w jakimś bazarku uzbierac bo naprawde teraz finansowo leżę i kwiczę... aktualnie szukamy pilnie transportu dla sunieczki na trasie zamosc-lublin-wawa...może ktoś będzie jechał na tej trasie? może za zwrot kosztów by pojechał na którymś odcinku?
  4. jak doprowadzi się ją do ładu to będzie miss Kociego Swiata:-) i o dziwo ma bardzo przyjazny charakter jak już się rozluźniła i odpuściłą z tym warczeniem i charczeniem z pudełka:-)
  5. [IMG]http://i46.tinypic.com/r9ob2v.jpg[/IMG] tak się patrzyło przez okna:-) koniec
  6. [IMG]http://i45.tinypic.com/2dtymns.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/s2ad1h.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2qwk3n9.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/vq7ccn.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2e6g6ch.jpg[/IMG] i jeszcze jedno za chwileczkę...
  7. [IMG]http://i46.tinypic.com/20ghnt.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/157kuj4.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2hdw85k.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/hwb9mo.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/1yvp7b.jpg[/IMG] za chwilę następne...
  8. wybierajcie co chcecie ja wołałam na nią na zmiane sunia i Blania hihi ona i tak reaguje na ciumkanie i miły ton głosu:-) [IMG]http://i50.tinypic.com/1yo4cw.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2a62fcg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/qn4rw0.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/ddgcvo.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/do57h3.jpg[/IMG]
  9. zaraz powrzucam foty bo jej dziś fociłam jak sobie spacerowałyśmy... mshume ja tez na wychowaczym i też bym ją zaadoptowała gdyby mnie było stać hihii no to będziemy obie jak wściekłe trzymac kciuki za sunięczkę:-) ogonek ma raczej prosty długi i macha nim na boki jak wachlarzem, co do jej włosów to triudno powiedzieć bo to same dredy od spodu a z wierzchu tak wyciachane chamsko krótkie ze trudno określić jakie to włosy...ale te włosy które ma dłuższe a nie zdredziałe(na ogonie i na uszach) są proste
  10. dotarłam do domu...może zaczne od początku: moj samochód nawalił, zdecydował się mi pomóc syn właściciela...złapał sukę do pudełka i tak ją do mnie przywiózł- warczącą i śliniącą się w zamkniętym pudełku...zostawił mnie pod przychodnią i poszłam z tym warczącym pudełkiem... w gabinecie najpierw opowiedziałam całą historię i ostrzegłam, że nie mam pojęcia jak psina się zachowa ale do pudełka była łapana na siłę i to przez faceta który dostał za to na piwo...dostałąm zatem wielkie rekawice, wetka wzięłą kaganiec i zaczęłyśmy otwierać warczące pudełko...nagle pojawił nam się łepek-wetka szybko założyłą kaganiec- no i reszta...wetom ręce opadły na widok psiny... podsumowując sunia ma dwie narośle....jedna olbrzymia prawdopodobnie przepuchlina a druga mniejsza ale duzo bardziej twardsza prawdopodobnie guz sutka - narośle są tak rozległe, że wg wetów za jednym razem nie da się zlikwidować obu i trzeba bedzie do sprawy podchodzić etapami... ponadto suka nie ma siekaczy (na tej podstawie mozna twierdzić że jest stara ale moja suka yorczka wzięta z pseudo ma 5 lat a zębów nie ma już w zdecydowanej większośći), ma podraznioną całą skóre, odchody pcheł wszędzie, oczy w fatalnym stanie (zakiprawione, zaklejone tak że nie mogła ich całkowicie otworzyć) wg wetów owrzodzenie rogówki zaawansowane... zapytałam czy jest sens leczyć...powiedzieli, że zależy od tego ile mam samozaparcia bo leczenie będzie długotrwałe, kosztowne i zapewne po drodze inne rzeczy będą wychodzić...ale jeśli nie ma przerzutów na płuca to szanse na wyleczenie są...zapisałam się na jutro na rtg żeby zobaczyć czy nie ma przerzutów, ale po rozmowie z Osą doszłyśmy do wniosku że odpuszczamy sobie to rtg i szukamy pilnie transportu do nich...bo chcemy dać jej i tak szanse, niech weci którzy będą ją prowadzić zrobią sobie sami badania jakie chcą żeby nie robili po swojemu powtórek bo i czasu i kasy szkoda... po wyjściu od weta musiałam poczekać na znajomego..ponad godzine...w tym czasie sunia zaczęła zjadac mi pudełko w którym była więc pozyczyłam kaganiec od wetów i założyłąm suni szeleczki i smycz (które dzięki bogu na wszelki wypadek wzięłam hihihhi)...po krótkim stresiku sunia wesoło biegała koło mnie na smyczy więc zdecydowałam się zdjąć jej kaganiec...czekałam ponad godzinę więc miałam czas z nią poprzebywać i poobserwować. Po pierwsze z bliska nie wygląda już tak maltańczykowato hihihi waży 6 kg jest masywniejsza niż maltańczyki i bardziej bym ja do hawańczyka podciągneła niż pod maltańczyka... sunia ładnie chodzi na smyczy, nie szarpie się, idzie za człowiekiem zawołana (reaguje na cmokanie i miły ton głosu), do innych psów jak była na smyczy merdała ogonem (tylko jak była w pudełku warczała potem wyraznie się odstresowała), na kota ze zdziwieniem się przyglądała ale nie zauważyłąm chęci zjedzenia. Na kilkuletnie dziecko nie zwracałą uwagi ale ogólnie po jakimś czasie na nic i nikogo nie zwracałą uwagi poza mną...w drodze powrotnej spała mi na kolanach, choroby lokomocyjnej nie zaobserwowałam. suni kupiłam dziś kilogram RC intestinal i fiprex, odstawiłąm ją z powrotem do "domu"...będę ją odwiedzać... podsumowując ZAKOCHAŁAM SIĘ i bardzo żałuję, że sama nie mogę jej zatrzymać! Zasługuje na danie jej szansy, jest przylepką pozytywnie nastawioną do świata...ten kto ja przygarnie będzie miał z niej więlką pociechę!
  11. decyzja zapadła...maltanką zdecydował się zaopiekować Koci Świat a ja bardzo chętnie na to przystałam:-) w tej chwili zbieram się do małej i zabieram ją do weta, musimy zobaczyć czy jest szansa na leczenie a co za tym idzie sens targać ją do Wawy...jesli sa dla niej jakieś szanse na wyzdrowienie szukamy transportu zamość-wawa!
  12. malawaszko juz rozmawiam z Osą:-) przepraszam ale mam tutaj gorącą linie, wisze na telefonie, zaraz zbieram się po nią i urządzam łapanke i do weta... wszyscy na razie sa brani pod uwagę z DT, bardzo dziękuje za chęc pomocy, bez Was nic sie nie uda...teraz najważniejsze to ją zdiagnozowac i ocenić jaki jest jej stan faktyczny i co należałoby przy niej zrobić...będziemy wiedziec na czym stoimy to będziemy podejmowac decyzje co dalej...
  13. kochani dostałam od mmd 150zł na zdiagnozowanie jej u weta, zorganizuje sobie transport i pojade z nią dzisiaj...czy wystarczy dowiem się na miejscu ale chciałabym zeby ją gruntownie obejrzeli z każdej strony... u tego faceta ona podobno jest od ponad roku i on ją kupił na rynku...pisze "podobno" bo to stary schorowany facet i równie dobrze może nie pamietać ile dokładnie czasu minęło... rozmawiałam z E-S jej siostra mieszka pod Zamościem, jest mobilna i ma wielkie serce dla takich bidulinek ale kase trzeba zbierać bo jeśli sunia nadaje się do leczenia to pociągne to olbrzymie koszty...zna ktoś moze fundacje, która mogłaby wystawić allegro cegiełkowe? Trzymajcie kciuki, żeby dała mi się złapać i nie odstawiała cyrków u weta:-) biore skórzane rekawiczki bo pekinka przy łaaniu kąsała na lewo i prawo...
  14. błagam o pomoz dla suki w typie maltańczyka, bez Waszej pomocy nie jestem w stanie nic zrobić :-( [url]http://www.dogomania.pl/threads/181399-Suka-Maltanczyk-W-TRAGICZNYM-STANIE[/url]
  15. błagam o pomoc dla suki w typie maltańczyka...bez Waszej pomocy nie mam mozliwości nic zrobić [url]http://www.dogomania.pl/threads/181399-Suka-Maltanczyk-W-TRAGICZNYM-STANIE[/url]
  16. kochana transportu do mnie nie trzeba bo ona mieszka dość niedaleko mnie i sama do niej jeżdzę...na jutro bedę kombinowac transport do weta bo moje auto zrobiło dziś kaput i do wtorku będzię stało ...jutro po wecie odstawię ją z powrotem niestety, nie wezmę jej na razie bo ja jestem po parwo....jak załapie parwo to wyłozy się nam bankowo...pojadę jutro do wetów którzy wyciągneli moją tymczasowiczkę z parwo, znają mnie i ja ich, ufam im...pogadam z nimi o surowicy na parwo na wszelki wypadek...wolałabym jej jednak nie brac do siebie bo ja tak naprawdę szukam stancji i w każdym momencie jak znajde moge się wyprowadzić ...do mieszkania w bloku z malutkim dzieckiem wystarczą mi moje dwa psy(staruszek wyżeł i stale chorująca po pseudo yorczka to i tak dużo jak dla mnie teraz), plus mam cały czas na tymczasie Cykora...jak wezmę jeszcze maltankę to się wykończę... na razie szukamy DT, jutro po wizycie u weta bedę wiedzieć więcej jak to wszystko wygląda...
  17. zapisuję się na wątek i jednoczesnie zapraszam na wątek innego kudłacza w fatalnym stanie z podzamojskiej wsi... http://www.dogomania.pl/threads/181399-Suka-Maltanczyk-W-TRAGICZNYM-STANIE
  18. suka maltanka w opłakanym stanie...błagam o pomoc finansową żebym mogła jej pomoc...dramat! http://www.dogomania.pl/threads/181399-Suka-Maltanczyk-W-TRAGICZNYM-STANIE
  19. mój Tim ma 65 w kłębie:-) i waży 36kg:-) jestem pewna że Muma mi wybaczy, GB może tyż:-) znalazłam małą sunie maltańczyka w tragicznym stanie...pomocy!!!! nie mogę spać przez nią, nie mogę sobie darować że ją tam zostawiłam...muszę po nią wrócić! [url]http://www.dogomania.pl/threads/181399-Suka-Maltanczyk-W-TRAGICZNYM-STANIE[/url]
  20. to jest wieś pod Zamościem...dość niedaleko mnie, to "pomieszczenie" w którym są dwie sunie to jakby takie zabudowane miejsce pod schodami...niby od wiatru osłonięte ale i tak mury same... wiem, że wygląda to dziwnie ale ja naprawde aktualnie skrobie każdą złotówkę żeby swoje leczyć...:-(
  21. to ja natknełam się na suke...sąsiad moich znajomych- starszy schorowany człowiek mieszkający sam...aktualnie przebywa w szpitalu(rak), wyjdzie za kilka dni...do tego czasu mam mozliwość swobodnego wchodzenia na podwórek i focenia... na zdjęciach nie widać ale sunia ma ogromną narośl między tylnymi łapami (z tyłu na brzuchu), jest przerażona i nie da do siebie podejść ale nie warczy...poza tym sierść w opłakanym stanie, dred na dredzie...skóra miejscami bez sierści, widac że cała jest podrazniona mocno czerwona, oczy załzawione, dookoła nich włos różowo-fioletowy...facet mówił że suka jest ślepa...ile w tym prawdy nie wiem...miałam wrażenie, że suka wodzi za mną wzrokiem i patrzy jakby chciała powiedzieć ...dobij mnie... aktualnie jestem w fatalnej sytuacji finansowej...gdyby nie to już miałabym ją u siebie... zwyczajnie nie mam kasy żeby zabrac ją do weta i chocby zdiagnozować...sprawdzić czy jest sens walczyć czy nie lepiej ulzyć jej w cierpieniu i uśpić... jutro mam zamiar wybrać się tam znowu, wyciągnąć ją z klatki, porobić lepsze foty... błagam o pomoc...nie mogę przestać o niej myśleć...jeśli nie możecie jej wziąć na DT, to rozsyłajcie wątek gdzie się da...może ktoś mógłby się nią zająć, może moglibyście dać choćby złotówke...nie mogę jej tam zostawić bo będzie umierać powoli w cierpieniu...
  22. te psy mają jakiegoś pecha! naprawdę zaczynam w to wierzyć...ludzie dzwonią, interssuja się, niby wszytsko oki i nagle milkną! jeśli chodzi o Cykora to kuzyn mojego męża jest zaintersszowany...ale musze tam się wybrac i popatrzeć na warunki w jakich pies miałby mieszkać bo ich poprzedni został zagryziony przez wałęsające się psy (mały kundelek staruszek)...nie wiem nic więcej w jakich okolicznościach to było itd więc na razie nie robię sobie większych nadzieji bo mozliwe że sama skreślę ten dom szybciej niż ktokolwiek inny obcy by to zrobił...
  23. kmurdz własnie wysłałam PW do ciebie z danymi do wysyłki ...i weszłam na konto i zobaczyłam że już dostałąm od Ciebie przelew:-) także melduję że doszedł przelew od kmurdz 100zł dziękujemy!
  24. kochani w związku z tym ,że deklarowałam pieniążki na Emilcie a zapomniałam o tym :-( mam kilka miesięcy w plecy a aktualnie nie mam kasy wogóle i trudno wiąże koniec z końcem...postanowiłam wystawić bazarek na razie ciuszkowy, widzę że dla Emilki szykuje się super domek ale po niej i tak będzie pewnie dług a jeśli nawet nie to na inne beńki się przyda co nieco...wybaczcie że w takiej formie ale aktualnie inaczej nie moge...byłąm dzisiaj u ladySwallow, pofociłyśmy ciuchy i ona wystawi w moim imieniu, wstawie tutaj linka i proszę o podrzucanie...
  25. panca wysyłaj wszystko do ladySwallow, ona prowadzi finanse Frodziaka bo ja mam u siebie wpłąty na inne piesy, porządek musi być:-)
×
×
  • Create New...