Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. aaaaaaaaaa padłam! rezerwuje sobie pierwszego szczylka po nim! pokaz foty calej klatki:-)
  2. przeczytałam cały wątek...i jestem w szoku! zrobiło się głośno wokół psa to nagle sie dom znalazł? co do teściów tej wetki, nie wiem może ludzie nie sa zorientowani jak to wygląda, kto może decydowac o wydaniu psa... a może wzięli go bo wetka im wcisnęła żeby sie psa pozbyć szybko...jej teście zainteresowani byli adopcja tego psa a ona im nie dawał tylko go wykorzystywała do transfuzji...no wyraźnie jej zależało na tym zeby dac im zdrowego psa... nie łykam tej histori z teściami płaczacymi za psem...
  3. miałam też z Abi ale ona jest jak demolka, rozpada się wszystko czego się dotkneła...miała chyba ze trzy potem sie poddałam:-)
  4. evl a jakiej ona jest wielkosci? ja mam kolnierz z fili...ale nie wie czy nie bedzie za maly hehehe
  5. bo tęskni zapewne :-) kto ją będzie teraz gryzł? kto będzie pokazywał Mumie ze sie sika na podkłady? chyba TZ się musi poświecić:-) [url]http://www.dogomania.pl/threads/184250-ciuchy-bielizna-koty-wiadra-na-Cykora-do-30.04.10[/url]
  6. hahahaha oby do czwartku zatem!!!!!!!!!!! trzymam kciuki!
  7. kolejny bazar na spłate długów po cykorze i nanie (450zl) pozniej wypisze co dokladnie za co i ile itd
  8. zapraszam na bazarek na spłate długow po moich tymczasowiczach, GB podrzucać proszę:-)
  9. przemyce bazarek na spłate długow po nanie i cykorze:-) [url]http://www.dogomania.pl/threads/184250-ciuchy-bielizna-koty-wiadra-na-Cykora-do-30.04.10?p=14545208#post14545208[/url] evl podrzucaj proszę:-) jak się Zu ma?bryka dalej?
  10. ja szczerze mówiąc nie lubiłam kiedyś pekinów, shih...ogolnie nie lubie małych psów i jeszcze te mordy plaskate hihihihi...no ale los chciał tak jak chciał i zostałam wrobiona przez pana boga w ratowanie miniaturki yorka, potem rozne pekiny, shih ...no i polubiłam te małe diabełki, w małym ciele wieeelki duch:-) szkoliłam wiele psów a najwięcej trudu miałam z nauczeniem upartego yorka czegokolwiek;-) moja Fila nauczyła mnie przede wszystkim ...szacunku... dla wlascicieli chroniących swoje małe pieski przed moimi duzymi, szacunku dla wlascicieli ktorzy latają z pieskami w ubrankach (kiedys mnie to smieszyło), cierpliwosci w pracy z psem tak bardzo skrzywdzonym i zamknietym w sobie ze wolałam jej z oczu w mieszkaniu schodzić bo odnosiłam wrazenie ze krzywdze ją nawet swoją obecnością... dziś zadzwoniła do mnie kobieta w sprawie adopcji yorka...powiedziałam jej jak wygladała historia z moja Filką....od poczatku...ile pracy, kasy, czasu, wyrzezeń zeby doprowadzic tego psa do ładu...posłuchała i stwierdziła ze ludzie nie zasługują na psy...większość z nas ludzie nie zasługuje na obecnośc psa obok siebie rzeczywiście...
  11. wiesz najgorsze jest to, że do wielu wielu ludzi to zupełnie nie dotrze...bo tzreba by było im wyłozyć wszystko od wielkich podstaw plus pokazac skutki długotrwałę a to juz jest dla nich za duzo żeby ogarnac temat...zreszta po co mają się nad tym zastanwiać...przecież to tylko psy... miałam taka sytuacje ze u weta kobieta przyszła z 4-5 miesięcznym yorkiem - na pierwsze szczepienie zresztą...ja byłam akurat z Filą i kobieta popatrzyła na nią i zapytała mnie ile ona ma i ile waży...to było njawazniejsze rozumiesz...ile ten pies ma i ile waży...odpowiedziałam jej a ta mnie zapytała czy to dobrze jak jej york ma 4 miesiące i wazy 1,2...czy to nie za dużo padło pytanie...
  12. no przyszła moda na te malusie pieseczki... ja wzięłam swoją Filę z pseudo...w zasadzie to długo chciałam ją wykupić ale poki sie na nogach trzymała facet mi horyzontalne kwoty dawał i pasowałam za każdym razem...w końcu suka była już w takim stanie że zabrałąm ja nie dając złotówki...i się zaczeło...wet wet wet wet...ważyła 1,9kg, miała stan zapalny prawie na całej powierzchni skóry,w dredach zgniłe liście, kamyczki, gałązki; w zębach syf, przewlekłe zapalenie okręznicy, ostry ropny stan zapalny dróg moczowych, zryty przewód pokarmowy, macice po cesarce powiększoną trzykrotnie!...ale "miała takie sliczne maciupeńkie szczeniaczki" tylko to sie liczyło ...ze dawała malusie pieseczki! Fila ma 5 lat i do końca zycia będę z nia wędrowac do weta częściej niz z resztą psów razem wzięta, do końca życia będe dawac jej leki i chuchac i dmuchac na jej zdrowie...ale nigdy juz nie zazna co to mieszkanie w stodole, nigdy nie dostanie kopa i nigdy nie będzie tylko przedmiotem do rodzenia malusich słodziutkich pieseczkow...Tasia miała olbrzymie szczescie, odeszłąby pod tymi schodami i nikt by nawet po niej nie zapłakał....teraz duzo ludzi trzyma za nią kciuki a w końcu znajdzie swój dom w którym będzie miała szanse poczuc co to znaczy być psem kochanym prawdziwie a nie konsumpcyjnie... przepraszam za te wywody, ale jak widze jej fotki to płakać mi się chce, tyle psów ginie pod takimi schodami, tyle jest traktowanym jak śmieci poniewierane i więzione tylko dla rozdrodu... ehh się rozkleiłam...
  13. mshume rozmawiaj rozmawiaj:-) co do wagi Tasi to ona ważyła 6kg jak ja byłam z nią pierwszy raz u weta więc nie wiem ile teraz może ważyć...nie była wtedy wychudzona, miała wielkiego guza i masakryczne dredy... teraz straciłą guzy, straciła kudły, to może nie przytyła za duzo;-)
  14. pewnie ze wielkolud...moja Fila waży 2kg :-) i jest dorosła:-P
  15. wiem ze Ewa będzie miec kilka psiakow w aucie więc jakby był potrzebny transporter dla pekina moge pozyczyc (wiem ze zahacza tez o zamosc)
  16. Ewa będziesz miec pekina w transporterze? jakby co moge pozyczyć taki na pekina w sam raz...
  17. cudowne foty!!! aż serce drży na samą myśl że mogła tam zginąć pod tymi schodami...
  18. wiq miałaś trzy na raz?:-)
  19. moja Abi po sterylce rozwaliła sobie bęben o gwozdzia na spacerze...powiedz labradorowi zeby powoli chodzil nie biegał:-) poszlimy do weta i było juz oki hihih a zapomniałam jeszcze ze rozwaliła sobie opuszke i było tyyyyyyle krwi a ona latała jak gdyby nic się nie stało i ta krew była wszędzie...wraca moj TZ, patrzy a tu wszędzie krew! i panika bo Abi krwawi trzeba z nią do weta, "coś jej nici poszły!"
  20. hehehe evl nic sie nie boj idzie do tego przywyknąć...ja po chyba 5tej sterylce już nie przezywam:-) swoja droga policzyłam ile sterylek suk przeżyłam (w sensie ze opiekowałam się suka po sterylce zanim dolazła do siebie) - tak mnie ta twoja historia natchnęła hihihi...no i wyszło mi ze dwie suki moje i 9innych...ale mam wprawe:-) dodam tylko ze moj TZ zadnej suki tuz po sterylce sie nawet nie dotknął...bo bał się ze zdechnie:-) zrobi krzywde itd bo one "takie biedne" hihi no i jestem przykładem tych minusów sterylek, moja fila ma posterylkowe nietrzymanie moczu:-)
  21. funiu zrob prosze jak najszybciej wymaz Frodowi...żeby nie było że coś ma i za jakis czas będziemy sobie pluć w brodę... koszty badania pokryje moja Sis, furciaczek dzięki:-) po badaniu wyslij mi prosze paragon ([email protected]) a ja wysle wtedy pieniążki na konto podane na wątku hotelikowym
×
×
  • Create New...