To chyba jestem jednym z nielicznych wyjątków,bo mi dogo działa :cool3:
Rozmawiałam z panią,która chciała Sarę.Bardzo jej przykro,ale rozumie.Kupiła już karmę,miskę,szczotkę...Powiedziała,że odda te rzeczy do schroniska.Nie chce narazie innego psa.Mówi,że musi się najpierw przestawić psychicznie,bo pokochała Sarę.Ale namówiłam ją,żeby przesłała mi smsem adres mailowy i ja zupełnie niezobowiązująco będę jej podsyłać inne psiaki.
Poza tym pani prosi o nr konta i namiary na Mosii,bo chce wpłacić dla Sary pieniążki.Mosii,mogę podać?