-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrystynaS
-
Dotarłam wreszcie do Moni :lol: Lusindo poświęciłaś Moniusi godzinę i dziękuję Ci za to. Rany po pogryzieniu goją się dość długo, a sierść zanim odrośnie to też wymaga czasu. Ważne, żeby się nie 'ślimaczyły' nie ropiały. Dobrze jest przecierać roztworem Rivanolu (działa antyseptycznie). Może pozostać blznowiec i wtedy sierść tam nie urośnie, co najwyżej trochę takiego meszku. Czy jest jeszcze lek do smarowania tych ran?? ma te rany smarowane?? Jak nie to pisz. Albo może lekarz zlecił coś innego. Rozumiem, że zaczyna się oswajać z Waszą obecnością i już tak się nie boi. Te spacery po korytarzyku dobrze jej robią.
-
[QUOTE]Sa psy, jest robota. (...) Im wiecej psow, tym wieksza gwarancja etatow.[/QUOTE]I to chyba jest główny powód tego 'nie' na wszystko. [QUOTE][B]Krystyna[/B], zebys widziala te pyszczki i oczy wpatrzone w nas jak idziemy, zeby wypuszczac psy na wybiegi! Tego sie nie da opowiedziec! To trzeba poczuc.[/QUOTE]Wyobrażam sobie choć tego nie robię. I dlatego myślałam, że Monia też tak. A o 'wsiokach na łańcuch' to Ty mi już lepiej Ulka nie mów bo mnie zaraz takie nerwy biorą że :angryy: 'Nie chcioł jeść' no pewnie takie rarytasy, spleśniały chleb i pomyje po umyciu garnka na zupę, a on 'darmozjad' nie chcioł jeść. Niech się sam uwiąże na łańcuch i pilnuje, przecież to jego chałupa, jego 'majotek' Ale sorry, to wątek naszej malutkiej Moni.
-
[quote name='Ulka18'](...) Podobnie szczepienie p.wsciekliznie robi ZA DARMO znajomy wet Halci i jeszcze źle i podpierduchy do powiatowego. Ciekawe czy za te obroże przeciwpchelne, na które dala srodki orgazicja niemiecka tez bedzie awantura. :roll:[/QUOTE]A tego to już kompletnie nie rozumiem :shake: Widać jakaś nierozumna czy ograniczona jestem. Ale z czasem się ułoży zobaczysz Ulka18. Może oni myślą, że to jakiś Wasz podstęp?? Jest nowy zarządca schroniska i musi Was poznać i wasze dobre intencje. Na razie na wszystko woli mówić 'nie' nawet na duże darowizny i bezpłatną pomoc, no bo a'nóż coś knujecie.
-
[quote name='Ulka18'](...)[B]wypuszczanie psow na wybiegi![/B] To naprawde dla pracownikow powinno byc ulatwienie, ze psy sa wybiegane, zalatwiaja sie poza boksami, boksy czysciejsze. A tymczasem ile razy przyjada wolontariusze, to psy sa zamkniete w boksach. [/QUOTE]No też bym tak myślała, mają mniej roboty przy sprzątaniu boksów i może trochę mniej szczekania. Ale oni może nie chcą mieć mniej sprzątania w boksach i nie chcą mieć ciszej. No na to wychodzi
-
Bardzo fajnych kolegów ma Monia. Michaś taki podobny do niej, chyba jest dość młody. No i paszcza rzeczywiście jak u krokodyla :evil_lol:. To chyba tak z radości i przyjemności bo Pani głaskała :lol: Czy Klemens nie ma też rany na plecach?? albo mi się już wydaje. Taka łysinka. Mieszkają sobie razem w tej jak to mówicie 'komórce' no i dobrze. Ale czy to jest już miejsce Moni na dłuższy czas czy tylko chwilowe. Bo ona w boksie to chyba umiera ze strachu. Dziewczyny bardzo dziękuję za zdjęcia, za możliwość poznania całego 'komórkowego' towarzystwa.
-
Słuchajcie przepraszam Was, nie wiedziałam, że Monia tak bardzo boi się wychodzić na dwór. :-( Myślałam, że tak jak większość psów uwielbia spacery i tylko czeka żeby wyjść. Rzeczywiście nie ma sensu jej męczyć póki tak się boi. Lepiej niech spaceruje po korytarzu skoro tam czuje się bezpieczna. W pomieszczeniu zadowolona, spokojna, a na dworze kłębek strachu. Jakie ona ma przerażone i wytrzeszczone oczy na dworze. Ale czego ona się tak boi?? innych psów, które szczekają?? Chciałam żeby miała przyjemność dlatego prosiłam o wyjście z nią, a tu proszę jaka reakcja. Rana na pleckach taka duża. I pod łapką. :-( Pogryzienie + pchły?? Macie środki aby to jej smarować?? A może coś potrzeba na te rany to piszcie Dziewczyny.
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
KrystynaS replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam Franusia , oczywiście że pamiętam -
Świetnie, że zdobyłyście obroże przeciw pchłom, pewnie również przeciw kleszczom :multi:. Bardzo się przydadzą psom. Posiedź z Monią, wygłaskaj o ile na to pozwoli. Rozumiem, że mieszka w budynku jakimś razem z dwoma innymi psami. Gdyby można zrobić zdjęcie Moni razem i jej kolegami tymi co są razem w izolatce. Zobaczyłybyśmy w jakim to towarzystwie Monia się obraca. Czy nie może wyjść na dwór choć na trochę z którąś z Was jak tam jesteście???
-
[quote name='Ulka18']To są rany po pogryzieniu,(...) Wiecej ma takich niestety :-( [B]Psy w schronisku gryzą[/B], sa niekastrowane, nabuzowane, głodne, niewybiegane. [B]Monia jako cicha, spokojna sunia na pewno nieraz oberwala, [/B]wczesniej za kierownika nie bylo tylu pogryzien, teraz to plaga. [/QUOTE]:-( :-( :-( :-( Kierownik z Mielca, brakuje Go. No i jak z tym USG? Było? Tak bardzo potrzebny domek dla Moni
-
A to dziś Monia zażywała kąpieli :lol: Jak jej się podobało? bo też myślę, że to pierwszy raz w życiu [COLOR=#a9a9a9]choć może się mylę.[/COLOR] Pazurki rzeczywiście do skrócenia. Jak teraz biega po korytarzu w budynku to na pewno jej przeszkadzają takie długie. Słuchajcie na tym zdjęciu [URL]http://img337.imageshack.us/img337/8177/mona2d.jpg[/URL] wygląda tak jakby miała ranę pod lewą łapką. Zraniła się gdzieś??