Jump to content
Dogomania

Zofia.Sasza

Members
  • Posts

    4234
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofia.Sasza

  1. Wydarłam z SGGW informację o wynikach badań. Nie ma nużeńca i świerzbowca w zeskrobinie, za to w badaniu mikrobiologicznym [B]strzępki grzyba[/B] :shake: Czyli chyba to jednak grzybica, tak jak u Szansy... Dzięki kochanej Selendze już wkrótce powstanie bazarek z kolczykami. Muszę je tylko obfocić, co zrobię w sobotę (muszę mieć światło, bo studia i stołu bezcieniowego niet, niestety) Ciekawa jestem jak się Velvecik u Emir sprawuje... Wyślę potem pw, bo nie chcę przeszkadzać.
  2. [I]"[/I][I]Szansa niema nużeńca ani świeżba,ma tylko grzybka[/I]." To mogą sobie z Velvetem podać łapy - on to samo!
  3. Trzymam kciuki za maleńką! W tych oczkach widać chęć życia. Wierzę, że będzie dobrze.
  4. No to chudnij, Blacky, chudnij szybciutko (Murka, daj mi tylko znać, kiedy jej kazać, żeby przestała ;))!
  5. Dobrze, że cudowna odmiana losu przypadła na czas linienia. Wylinieje i ślicznie porośnie mam nadzieję!
  6. Chyba, że się chce adoptować. Są tam przecież wolontariusze, a azyl to w końcu nie ZOO. Każdy psiak myślałby, że przyszliśmy po niego, a potem - rozczarowanie :-( Lepiej im tego oszczędzić... Od mojej koleżanki Ani dostałam na Velvecika 20 par cudnych kolczyków na srebrnych zawieszkach (własnej roboty). :loveu: Jak je pofotografuję i rozkminię jak zrobić bazarek pójdą - mam nadzieję - do ludzi. Jeśli ktoś wie, jak się to robi - będę wdzięczna za info na pw!
  7. Wiesz, tam są straszne koleiny, mógłby jednakowoż nie dać rady ;)
  8. Pretensja to była dopiero jak mu nie pozwoliłam prowadzić, zmieniać biegów i zakazałam gryźć lusterko wsteczne :evil_lol: Jak tylko stawaliśmy w korku, Velvet rozpoczynał spacer po samochodzie. Samochód jest mały, a on duży. Ja, kurka, myślałam, że żywi do tej Emir nie dojedziemy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  9. Nie ma dłuższych :shake: 8 metrów to max. Ja też szukałam dla Sasinka.
  10. Brawo Perła! :loveu: Takich widomości to my chcemy więcej :multi:
  11. Na tym nieprzerobionym też wygląda pięknie. Spójrzcie w te mandarynkowe oczyska :loveu:
  12. No wiecie, jak się widzi coś takiego jak Krężel, człowiek próbuje to sobie jakoś wytłumaczyć, wyjaśnić... Takie miejsca burzą zwykłą wizję świata. Ja od tygodnia usiłuję zrozumieć jak - nawet bardzo zły człowiek - może do czegoś takiego dopuścić. I nie udaje mi się :shake: .
  13. Na wątku Velveta wrzuciłam nowe fotki. Jakby ktoś chciał się podnieść na duchu, niech zajrzy :lol: Link w podpisie.
  14. Po przebiciu się przez korki na Rzymowskiego i Krakowskiej dotarliśmy w końcu do Azylu... Na Velveta czekała niespodzianka - specjalnie by go zobaczyć przyjechała Magda :loveu:, jedna z jego fanek i hojnych sponsorek (Dziękujemy!). To właśnie ona trzyma Velvecika na poniższym zdjęciu. Hm, dużo psów, szczekają... [B]ZNOWU KRĘŻEL[/B] :crazyeye: [B]?!!! [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/4851/05ty1.jpg[/IMG] [/B]Eee, chyba nie, bo buty tej cioteczki pachną bardzo przyjaźnie[B] :multi: [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/4045/06ck6.jpg[/IMG] [/B]Choć wiem, że zasada Emir, że nie ma odwiedzin u psów, których nie zamierza się adoptować jest bardzo sensowna (po co psiakowi mieszać w i tak skołowanej głowiźnie), jednak troszkę mi żal, że już pewnie nigdy Velvecika nie zobaczę :-( Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uzbieramy pieniądze na leczenie i znajdzie się wspaniały, ciepły dom dla tego wspaniałego psiaka! Nie ma innej opcji. A tu trochę się pobawiłam PS. Zobaczcie jak będzie już niedługo wyglądał Black Velvet: [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/407/07eg3.jpg[/IMG]
  15. No i Velvet już nie mój :shake: Ale za to w dobrych rękach :multi: Nie bardzo chciał się rozstawać z miłymi paniami na SGGW. Jak brałam rachunek (nawiasem mówiąc licznik wybił 623 PLN) zaglądał na ladę w rejestracji, czy aby wszystko dobrze policzone. Potem był mały spacerek po campusie: Spójrzcie na ten pychol! Nie ten sam pies... [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/4708/01vl3.jpg[/IMG] Do czego służy smycz? To proste: DO SZARRRRPANIA! [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/3253/02jq4.jpg[/IMG] Ostatni rzut oka na Klinikę Małych (?) Zwierząt [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/3310/03xz2.jpg[/IMG] I znowu mnie wepchnęli do samochodu :shake: [IMG]http://img378.imageshack.us/img378/4109/04wj2.jpg[/IMG] Biała plama u góry zdjęcia jest wynikiem polizania przez naszego bohatera filtru UV :mad:
  16. "[I]Biegaj Blacky - czas się przypomnieć ciotkom[/I] :painting:" No i widzicie: jak mówię biegaj, to biega :crazyeye: Murka, co mam jej tym razem zapodać:evil_lol:
  17. Co poradzę, jak to jest czysta, żywa prawda :-( Mam kłamać, że milusia sunieczka? Przecież ona wróci z adopcji szybciej niż błyskawica :mad: :evil_lol:
  18. Velvecik już u Emir. Fotki wstawię później. Trochę mi smutno bez odwiedzin u niego... Na pamiątkę zostało mi tylko "obhaftowane" siedzenie w samochodzie :-(
  19. Niektóre żuki, np. biedronki, w sytuacji zagrożenia zamierają i udają zdechłe. Może Malizna go po prostu BARDZO przestraszyła?
  20. Ja też znam osoby, które dotąd były o niej dobrego zdania... Mnie się wydaje, że ta sytuacja ją po prostu przerosła. Za dużo psów, bezradność... Syndrom zbieractwa? Chociaż jak zobaczyłam to zdjęcie pod parasolem, aż mnie zatrzęsło. Bo gdyby było tak, jak wyżej napisałam, to by chyba taka zrelaksowana tam nie siedziała :shake:
  21. No tak. Teraz, to ja się też nie zgadzam (sama ze sobą). Jestem całkowicie pod urokiem Blacky. Kto weźmie mojego tymczasa? Jest fajny - warczy, gryzie, nie zgadza się z innymi psami, łapie panów za nogawki i wyszarpuje dziury, zżera wszystko, co znajdzie (Wczoraj chciała pożreć klej kropelkę. Zabroniłam, a szkoda, bo jakby się zakleiła, to by jazgotać nie mogła), wisi na oponie jak pitbull :evil_lol:.
  22. Nikt do niej nie zagląda :shake: Nikt nie pyta, co słychać :shake: Zapomnieli... Porzucili... Biegaj Blacky - czas się przypomnieć ciotkom :painting:
  23. "na szczęście Bora robi kupki w pobliżu koszy więc daleko nie muszę wędrować. " Jak ją tego nauczyłaś? Moje - mam wrażenie, że z pełną premedytacją - robią ZAWSZE jak najdalej od kosza :angryy: Uprawiam wiec długie spacery z "pierogiem" w ręce...
×
×
  • Create New...