Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/9114/anetata5.jpg[/IMG] [B][SIZE=3] Żanetka prosi o wspaniały dom![/SIZE][/B]
  2. [U][B]monia58 napisała dzisiaj na stronie labradorów:[/B][/U] [I][U][COLOR=Black] Wiecie co, wszystko pięknie wygląda z daleka [IMG]http://labradory.info/images/smiles/g.gif[/IMG] Do tego wszystkiego doszedł kolejny problem. Nie tylko ona jest "niemiła", ale Vasco zaczął się bronić a nawet zaczepiać Lunę! Chyba to jest typ dominujący [IMG]http://labradory.info/images/smiles/ups.gif[/IMG] Tylko nie wołajcie, że tylko kastracja pomoże! Nie wchodzi to w grę, mam plany hodowlane! Właśnie musiałam towarzycho znowu uspokajać! Ręce mi opadają [IMG]http://labradory.info/images/smiles/h.gif[/IMG][/COLOR][/U][/I] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/niepowiem.gif[/IMG] [IMG]http://labradory.info/images/smiles/cfany.gif[/IMG] [B] malta79 napisał/a:[/B] Ps.I nic na siłę .Jeżeli pies nie chce zejść z kanapy , to nie spychajcie go , tylko zwabcie jakimś smakołykiem ,żeby zeszła .Mój Ex-Tż chciał moją sunię na siłe do auta wsadzić i też próbowała go ugryżć.Pies się po prostu boi i taka reakcja jest może nie normalna, ale dopuszczalna. [U] [I] Przepraszam bardzo, ale się z tym nie zgodzę. Rozmawiałam z psim znawcą, który twierdzi co innego! Pies ma wiedzieć, gdzie jest jego miejsce i kto rządzi w domu. To ja mam być alfą dla niego! Doradził izolację psów, a jest to niemożliwe,bo mieszkam w bloku [IMG]http://labradory.info/images/smiles/p.gif[/IMG][/I][/U] [B]monia58 co miałaś na myśli pisząc: "mam plany hodowlane!" Kiedy planujesz sterylizację Luny?[/B] [B]Ja też mieszkam w bloku. Początkowo musiałam izolować swoje zwierzaki - 12 - letniego psa i roczną suczkę. Najpierw to ona go atakowała a potem on się zaczął stawiać. Żadnego psa nie wyróżniałam - karciłam je (zdecydowanym, podniesionym głosem mówiłam fuj! nie wolno!), chwaliłam, głaskałam, dawałam smakołyki równocześnie. Psy się uspokoiły - tylko czasem słychać krótkie wrrr! Uważam, że metoda twardej ręki nie jest właściwa. W ten sposób sunia zrazi się do Ciebie i będziesz w niej budzić lęk. Ona musi się poczuć bezpieczna i zaufać. [/B]
  3. Zamiast zdjęć futrzaków (już widzę jak rozpaczacie z tego powodu) jedno jedyne ujęcie naszych nowych śluzowatych domowników! [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/853/dogobazarek027os0.jpg[/IMG] Afrykańskie ślimaki olbrzymie (dorosłe mierzą około 20 cm) - Achatina achatina - nie mają jeszcze imion. Nasze nie są jeszcze olbrzymie... Gabiszon i Nika tylko czasem powarkują na siebie. Nie mówię, że przestały być o siebie zazdrosne ale na pewno jest o wiele lepiej niż było na początku. Nika jest połączeniem lwicy i "misicy". Naprawdę jest kochana. Musiałam ją wykąpać po tych wszystkich krojeniach i jodynowaniach. Wsadziłam do brodzika... Nie będę opisywać co się działo, bo to wcale nie było fajne ani dla mnie, ani dla niej. Na szczęście wpadłam na genialny pomysł i wlazłam z Niką do kabiny. Posiedziałam, pogłaskałam a potem zabrałam się za kąpiel. Nie było problemu. Lulu to nie jest sunia "do starszej pani na kolanka" tylko energiczny i wesoły diabełek. Miewa jednak humory i humorki. Ciekawe, że od kiedy sunie są osobno przestały cokolwiek niszczyć. Nie obiecuję kiedy ale postaram się wstawić nowe foty futrzaków.
  4. [quote name='romenka']Nie wiem czy ktoś zauważyła ale poprosiłam o pomoc w napisaniu zakończenia tego tekstu o Diance :razz: Poprosiłam dlatego że nie chcę zniechęcić ludzi do adopcji Dinki tyl;ko wręcz przeciwnie. To naprawdę końcówka jej historii a chodzi mi tylko o to jak można napisać że Dianka potrafi załatwiać się w mieszkaniu czy piszczy tak że nie można zasnąć i nic tego nie uciszy (jak są złe chwile)[/quote] romenko napisz jak uważasz a potem doszlifuje się całość. Trzeba napisać prawdę ale koniecznie podkreśl też zalety Dianki.
  5. Dianka Wiek: 8 lat Miasto: Warszawa Link: klik Status: Szuka Domu! Dianka, została znaleziona w sierpniu 2006 roku w okolicach Warszawy. Przez pewien czas mieszkała w schronisku, potem udało się umieścic ją w domu tymczasowym gdzie przebywa nadal. Niestety może tam być jedynie do końca pażdziernika!!! Diana ma około 8 lat, wymaga cierpliwej opieki i stałej konsultacji lekarskiej ponieważ cierpi na spondylozę, istnieje podejrzenie nowotwora w odcinku szyjnym. Konieczna jest kompletna diagnoza weterynaryjna, która może zadecydować o dalszym życiu lub eutanazji suni. Diana jest przyjażnie nastawiona do świata ludzi i psów, jednak ze względu na chorobę może być kłopotliwa (biegunki, kłopoty z poruszaniem się) dlatego potrzebuje człowieka, który pokocha ją i da bardzo dużo cierpliwości i czasu. Sunia przebywa w Warszawie. skarpeta na AFN: "Dobka Diana" Kontakt: Iwonka, Tel. 691 181 526 Dianka Takie ogłoszenie jest na stronie adopcyjnej dobermanów. Może ktoś zechce ogłosić Diankę gdzieś indziej. Szczerze mówiąc nie wierzę, że znajdzie się nowy dom dla Dianki ale próbować trzeba. romenko czy możesz skończyć swój tekst?
  6. [quote name='ronja']podobno rozwalilsiatkę w kojcu, teraz jest w kojcu z metalowych słupków... ale jak jest puszczany po podwórku, to nie przeskakuje siatki, lata sobie po terenie...[/quote] Potrzebuje chłopak przestrzeni i tyle. Siedzenie w kojcu na pewno nie jest przyjemne. Oj, chyba p. Jadwiga policzy za rozwaloną siatkę.;)
  7. To świetnie! Brawo Gonitwa!
  8. Dzisiaj napiszę tylko tyle - wszystko w porządku.;)
  9. Tekst o Diance też by się przydał - chociaż taki roboczy, bo jak każdy na własną rękę zacznie pisać to mogą być duże rozbieżności w informacjach. Chyba najważniejsze jest allegro (te ostatnie zdjęcia faktycznie są bardzo wzruszające i można je wykorzystać) a pomysł z filmikiem też bardzo dobry.
  10. A sunia? I co z kotką?
  11. zdrojka lepiej nie odkładaj sterylki na później. Okres gojenia to jakieś 10 dni - w przypadku deszczowej pogody można założyć na fartuszek od wetki dodatkowe zabezbieczenie brzuszka np.:kawałek ceratki wiązanej na sznurki. W maju może być za gorąco. Moim dziewczynom wszystko ładnie się zgoiło i już jutro zdjęcie szwów.
  12. Taka śliczna ta Tosia i nikt się nie odzywa?
  13. [quote name='Gonitwa']Apetyt wróci;) A czy przestanie tyranizować Gabiszona... Hmm na pewno, ale to wymaga czasu;)[/quote] Nika tyranizuje a Gabiszon się z nią droczy - w bezpiecznej odległości demonstruje jak się świetnie umie bawić - podrzuca zabawki, piszczy nimi, podskakuje. Nikę wkurzają te popisy. Sunia zajęła pokój Alana i nie wpuszcza tam Gabiszona - jak chłopak się zapędzi to oj! Kradną sobie nawzajem zabawki a szczególnie tzw. basię (to pomysł mojego syna - piszcząca zabawka wsadzona do skarpetki). Basię fajnie się tarmosi i podrzuca - niejeden gość, który nas odwiedził dostał tym wynalazkiem. Zrobiliśmy dla Niki zosię (podobną do basi) ale to nie rozwiązało problemu, bo najlepiej mieć obydwie. Psiaki nie muszą być o siebie zazdrosne a jednak są. Zobaczymy jak długo. Lulu od kiedy jest sama odżyła. Nika jest bardzo zaborcza i strofowała małą na każdym kroku.
  14. [quote name='Lemoniada']Cudniaste fotki:loveu: Biedne sunie, teraz cierpią, ale przynajmniej widmo ropomacicza odpłynie w niepamięć... A dlaczego Nika miała odkrajane palce? Wrastały jej pazurki?[/quote] Lemoniada, wetka uznała, że piąte palce (tzw. wilcze pazury) lepiej obciąć, bo Nikusi przeszkadzają.
  15. tamb odezwie się w poniedziałek.
  16. A pociecha zwie się Alan.
  17. [B]Lulu[/B] jest u mamy. Po sterylce kilka razy wysikała się w domu i straciła apetyt. Zdjęcie szwów w poniedziałek. [B]Nika [/B]cztery dni temu przeprowadziła się do nas. Po zabiegach straciła apetyt. Zdjęcie szwów w poniedziałek. Odkryłam u Niki bliznę wokół szyi (prawdopodobnie od sznura) - mogę się tylko domyślać skąd się wzięła. Nika ma problemy z wydawaniem wysokich dźwięków - chrypnie. Strasznie tyranizuje Gabiszona - może jej to z czasem przejdzie.
  18. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9499/moje010sb6.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/9059/moje025we8.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/9905/moje042ns0.jpg[/IMG]
  19. Badania wykluczyły u Dianki nowotwór. Inne schorzenia pozwolą jej jeszcze żyć ale romenka napisała, że suczka cierpi - nie mam powodu, by w to nie wierzyć. Zgadzam się, że romenka nie jest w stanie zapewnić Dianie odpowiedniej opieki i to nie podlega dyskusji. Dla Dianki najlepszy byłby dom z ogrodem oraz cierpliwy, troskliwy, dysponujący czasem i ustawiony finansowo opiekun. Zawsze można próbować szukać takiego domu. Nie rozumiem do końca dlaczego najpierw fundacja niemiecka zgadzała się na przyjazd Dianki a potem nagle się wycofała - aisaK powinna to wyjaśnić. Uważam, że ostateczna decyzja w sprawie Dianki należy do romenki.
  20. Tosia na pierwszą stronę!
  21. tamb ma popsuty komputer. Po programie były telefony w sprawie szczeniaków. Na razie tylko tyle wiem.
  22. Faktycznie wypiękniał Grzybek - Roan. Na pewno dużo osób chce, żeby był jeszcze śliczniejszy i grzeczniejszy. Zanim znajdzie dom musi pobyć trochę w hoteliku a to kosztuje. Kto z zachwycających się Grzybkiem wpłaci parę groszy? Zgłaszam się jako pierwsza! Na początku października wpłacę 50 zł (niestety to starczy tylko na dwie doby hotelowe:-().
  23. [quote name='romenka']Hop! nie chcę Ci przypominac twoich postów na samym początku(wtedy to ja kręciłam waszym zdaniem!) a teraz nagle po wizycie u dr Jagielskiego zgadzacie się ze mna?Przeciez ja nic innego nie robię tylko klamie i mącę! Hop! ale jak ja miałam "swoje sprawy" związane z dzieckiem to sprawdzałas mój profil kiedy ja to wchodze na dogo! Wcześniej nie miałam prawa mieć swoich spraw,swojego życia,swoich problemów bo jak wam o tym pisałam było wielkie ale bo przecież Dianka jest zdrowa i to że robi pod siebie,to że gorzej chodzi,to że nogi jej się rozjeżdżaja to tylko jej widzi mi się i ja to muszę znosi a co gorsze-dziecko maleńkie,to wszystko wtedy grało, bo wtedy taka była wasza wola!TO TYLKO DLA PRZYPOMNIENIA! Mimo wszystko:dziękuje za wplatę na Diankę i dziękuje ze przejżałaś na oczy. romenko nie chcę się kłócić. Moje pierwsze posty być może były za ostre. Potem prosiłam Cię o konkretne odpowiedzi - Ty mi ich nie udzielałaś. Twoje wypowiedzi były chaotyczne i pełne emocji. Nie wracajmy do tego, bo to nie ma sensu.
  24. [quote name='hop!']Dzisiaj rozmawiałam z moją wetką o Dianie. Zajrzała w kartę informacyjną wizyty u dr. Dariusza Jagielskiego, dobrego specjalisty w zakresie onkologii i interny, który badał Diankę w czerwcu. Dianka ma poważne zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i jest u niej podejrzenie o szpiczaka (niestety nieuleczalny nowotwór rozwijający się w szpiku kostnym). Dla potwierdzenia diagnozy trzeba zrobić badania, które zlecił dr.Jagielski: elektroforeza białek surowicy (pobranie krwi w lecznicy - 10 zł, wykonanie badania w szpitalu na ul.Banacha - 18 zł, tel. 0 22 599 10 00) badanie moczu - poszukiwanie białka Bence'a-Jonesa (w szpitalu na ul.Banacha robi się to badanie nowoczesną metodą i ma nazwę - białko monoklonalne w moczu - 130 zł, tel. 0 22 599 10 00) trzeba też zrobić rentgen kręgosłupa (na SGGW - około 120 zł, tel. 0 22 593 61 75). Według mojej wetki, do której mam ogromne zaufanie trzeba zrobić te badania a potem umówić się na wizytę z dr. Jagielskim (będzie po 16 września). Powiedziała, że w tym wypadku tomografia nie jest konieczna. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie. Jeżeli zostanie zaakceptowane to będzie potrzebne około 280 zł + koszt wizyty u dr.Jagielskiego. Jeszcze przypomnę, że o zrobieniu badań i wizycie u dr. Jagielskiego pisałam już na str.308 wątku i dopiero pojawienie się jayo przyspieszyło sprawę i doprowadziło do realizacji mojej propozycji.
×
×
  • Create New...