-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by hop!
-
[quote name='tamb']Nikt do Aszki (teraz Niki) nie zagląda? Powstał problem. Nika zaczęła dominować Azję (Lulu). Jak reagować, żeby się nie pogryzły? Muszą być w mieszkaniu mamy, bo u hop! jest Gabi, a sunie mają cieczkę.[/quote] Mało osób zagląda do Niki - Aszki. Mało kogo obchodzi los suni. To przykre. Może gdyby była sznaucerem lub innym rasowcem wzbudzałaby większe zainteresowanie... No cóż... Sunia błyskawicznie zaczęła załatwiać się na spacerze. Jest kochana ale wyjątkowo zazdrosna, zaborcza i uparta. Uwielbia być głaskana i przytulana. Miała straszne przeżycie... 3.07 po 6 rano wyrwała się mojej mamie na spacerze i zwiała. Zrzuciła szelki i smycz. Zniknęła. Pies znający jedynie boks w schronisku w Elblągu znalazł się na ulicy w Warszawie. Tragedia. Poszukiwania. Poczucie winy. Rozpacz. 5.07 Nikę znalazła wspaniała osoba (sunia biegła Wisłostradą w kierunku pólnocnym między samochodami). To, że się odnalazła i to tak szybko graniczyło z cudem. Sunia była bardzo głodna, wystraszona i utykała na przednią łapę. Zaczęła się jej cieczka. Błyskawicznie doszła do siebie. Już się tak nie wyrywa i nie szarpie tak mocno jak wcześniej.
-
Już nie Azja tylko Lulu załatwia się głównie w mieszkaniu i tylko czasem zdarzy jej się siknąć na spacerze. Jest mistrzynią w wyszukiwaniu starych kości, bułek dla gołębi itp. smakołyków. Ma też instynkt łowiecki - poluje na motylki i ptaszki. Ostatnio jest bardzo zainteresowana "chłopakami" - czyżby częściowo pokonała lęk przed psami? Jest bardzo wrażliwa i łatwo się obraża. Mimo wielu nieprzyjemnych przeżyć to pogodna sunia. Niestety często towarzyszy jej stres. Lubi obgryzać poręcz fotela ( drewniana kość nie jest tak atrakcyjna ). Poza tym to straszna łakomczucha.
-
[quote name='Poker']skąd te schroniskowe bidy wiedzą,że kanapa jest do leżenia? :crazyeye:.ŚLiczne śa,przesłodkie,bedzie z nich coraz wieksza radość.Życzę Mamie powrotu do zdrowia.[/quote] Poker, myślę, że one nie mają wpojonych zakazów - nakazów i w związku z tym nie mają żadnych oporów. Są wyjątkowo spontaniczne i nieokrzesane. Prawdziwe dzikusy. To ma oczywiście swoje + i - .;)
-
Maleństwo z Radomia-mamy domek-mała nie słyszy,prosze o rady...
hop! replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='tamb']Dzwoniła osoba zainteresowana Mają. Już dzisiaj o 16-tej hop! spotka się z rodziną chcącą zaadoptować malucha. Potencjalny domek jest w Warszawie. Jeśli domek okaże się odpowiedni, zawiozę ją na początku tygodnia.[/quote] Uważam, że domek jest świetny. Maja w przyszłym tygodniu trafi do wspaniałej rodziny. -
Dziękuję żuraw za to, że pojechała ze mną po Aszkę i Azję, za wyrozumiałość i cierpliwość podczas podróży - suczki śmierdziały, wymiotowały, sikały, robiły kupę a dodatkowo Azja była maksymalnie zapchlona. Koszt transportu wyniósł 270 zł ale na razie oddałam żuraw 170 zł - stówę z własnej kieszeni i 70 zł pochodzące z wpłat od Poker, AnkaG.,madzia828 (wielkie dzięki). Trzeba oddać żuraw brakującą stówę - proszę o wpłaty na ten cel. Aszka jest suczką, która od urodzenia wegetowała w schronisku - to jedyne co znała. Z trudem złapana i wyciągnięta z boksu nie szła tylko pełzała. Zabrałam ją z jej świata i teraz muszę przyzwyczaić do zupełnie innego. Gdy Aszka się boi - kładzie się i udaje, że nie słyszy i nie widzi. Muszę ją przenosić na rękach - wtedy robi się sztywna. Załatwia się oczywiście w domu. Panicznie boi się psów a wobec ludzi zachowuje ostrożność. Czuje lęk, gdy jest ciemno. Jest kochaną sunią ale na razie "dzikusem". Kupiłam jej szelki, bo z obroży łatwo mogłaby się uwolnić ( była za luźna, bo wymiarów Aszki nie znałam ). Aszka ma około roku i waży prawie 18 kg. Wykąpałam ją i odpchliłam (bardzo walczyła całym ciałem i pazurami). Jutro - odrobaczenie. W sierpniu szczepienia. Potem czeka ją sterylizacja + operacja przepukliny brzusznej+czyszczenie zębów z kamienia. Czeka mnie dużo pracy i wydatków. Proszę o wpłaty, bo samej będzie mi bardzo ciężko wszystko sfinansować.
-
Zacznę od podziękowań. Dziękuję: [B]żuraw [/B]- za to, że pojechała ze mną po Azję i Aszkę oraz za cierpliwość i wyrozumiałość podczas podróży (zapchlona do granic możliwości Azja i przerażona Aszka - obydwie śmierdziuchy - wymiotowały, sikały i kupkały). [B]Poker, AnkaG, madzia828[/B] za wpłaty na transport - razem 70 zł. Ważne sprawy finansowe: Koszt benzyny wyniósł 270 zł i na razie oddałam żuraw 170 zł ( jak łatwo obliczyć stówę dołożyłam z własnej kieszeni). Koniecznie trzeba zwrócić żuraw brakujące 100 zł. Proszę o wpłaty na ten cel. Sama nie jestem w stanie wszystkiego sfinansować. Kolej na przyjemniejszy temat pt.: [B]Azja[/B]. Azja jest bardzo kochaną i spontaniczną suczką. Niestety jak się okazuje ma mnóstwo lęków, które powoli odkrywam. Boi się świata zewnętrznego - zwłaszcza ludzi. Na smyczy porusza się tuż przy nodze albo robi parę kroków, rozgląda się i znów parę kroków. Przy tym cała drży i jest potwornie spięta. Gdy zbliża sie grupa ludzi kładzie się lub robi odwrót i chce wiać. Oczywiście załatwia się w domu. Zaraz po przyjeździe była akcja - kąpiel i odpchlenie (nie było to miłe ani dla niej ani dla mnie). Całe ciałko miała pogryzione przez pchły i obolałe. Oprócz tego głęboką rankę na udku, którą pani weterynarz dzisiaj oczyściła i zaleciła smarowanie jodyną a później maścią nagietkową. Oprócz tego ma leczone uszka - ma drożdżaki. Jutro ją odrobaczę a w poniedziałek kolejny raz będzie odpchlona. Za tydzień kontrola i jak wszystko będzie w porządku szczepienie. Potem czeka ją sterylizacja + czyszczenie zębów (ma straszny kamień). Ma około 3 lat i waży ponad 8 kg. Na razie tyle mogę napisać. Teraz muszę się skupić na unormowaniu spraw wypróżniania się, łagodzeniu lęków, oswajaniu ze wszystkim i wszystkimi. Dodatkowo pracuję nad drugim dzikusem - Aszką ...
-
W przyszły piątek lub sobotę Azja wraz z koleżanką ze schronu - Bonitą uda się w podróż do Warszawy. Tam na obydwie suczki czekają domki stałe ( u mojej mamy i u żuraw ). Wszystkim zainteresowanym dalszym rozwojem sytuacji proponuję wejście na wątek o częściowo nieaktualnym tytule "Bonita ma tymczas w Warszawie, potrzebne wpłaty na transport".
-
Proszę o wpłaty na transport - trzeba uzbierać 170 zł - najlepiej na konto Rybc!, która go załatwiła ( jak na razie Poker i Anka G zrzucą się po 20 zł a madzia 828 też coś doda - dzięki ). Nie jestem w stanie sfinansować transportu ponieważ czekają mnie spore wydatki u weta ( m.in.sterylizacja ), naprawdę duże zakupy w sklepie zoologicznym a na dodatek oprócz domku stałego dla Azji zgodziłam się na tymczas dla Bonity i to w okresie wakacyjnym, kiedy o adopcję może być trudno.
-
Rozmawiałam dzisiaj z p. kierownik schroniska w Elblągu. Nie ma mowy o wydaniu psa odbywającego kwarantannę - w żadnym przypadku. W tym czasie psa może odebrać tylko były właściciel (nie zdradzałam o jakiego psa chodzi - pytałam bardzo ogólnie).:shake: Rybc!u już nie musisz dzwonić do p. kierownik ale może uda Ci się dotrzeć do tych, co oddali Bonitę. Proszę... Dzięki za zmianę tematu wątku.:loveu:
-
Aż dwa tygodnie. :-( Chciałabym, żeby Azja i Bonita znalazły się u nas jak najszybciej. Zorientowałam się, że można zabrać psa w czasie kwarantanny jeżeli kierownik schroniska wyrazi zgodę a wyrazi jeżeli podpisze się dodatkowy papierek - tak jest napisane w regulaminie. Rybc!u spróbuj coś załatwić w tej sprawie. ;)