No to u Ciebie też widzę ciekawe historie... ja na szczęście takich snów nie mam i nigdy nic osobiście nie doświadczyłam.
ALE moja ciocie przez kilkanaście lat nawiedzal duch. Był to facet. Moja ciocia zawsze czuła jego obecność. Raz widziała. A raz jej córka gdy miała z 3 lata zasypiajac nagle wstała i mówi "mama zobacz jaki wielki pan stoi i się na nas patrzy" .. nagle zniknal kilka lat temu. Ale cioci pozostalo do dzisiaj to ze zasypia przy wlaczonym telewizorze.
gdy zmarl moj dziadek (moja mama miala 10 lat) po jakims roku zapomnialy z babcia o jego imieninach (nie poszły na cmentarz) , to dziadek zaczął chodzić po domu w swój charakterystyczny sposób by im o sobie przypomnieć.
Następny przypadek... ten dziadek leży na cmentarzu w Koninie a my mieszkamy prawie 100km od Konina. Mama z siostrą swoją (ta sama ciocia która nawiedzal ten duch) myslaly by go przenieść tu w nasze okolice by tak daleko nie jeździć i by tutaj "był z nami" , bardziej w sumie za tym przeniesieniem była ciocia niż moja mama i się o to klocily i nagle ze strasznym hukiem walnely drzwi wejsciowe które były zamknięte , nie było możliwości by jakiś przeciąg był czy cokolwiek. Od tamtej pory o tym już nie rozmawiały i dziadek nadal leży w Koninie i efektem tego ma nowy pomnik.
Kiedyś też mama z ciocia, dziadka chciały wywołać czy coś. Gdzieś znalazły jakieś "czary" ze jak Pismo Święte obroci się w prawo to jest odpowiedź tak a jak w lewo to nie. No i tak zadawaly dziadkowi pytania i on odpowiadał (pismo samo sie odwracalo) i wszystko sie sprawdzilo. Np to że babcia wyjdzie ponownie za mąż , za młodszego od siebie faceta , ze będzie miała z nim dziecko i będzie to chłopak.
Także nikt mi nie powie że duchy nie istnieją :p