Jump to content
Dogomania

Diana S

Members
  • Posts

    2786
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Diana S

  1. Tak, spi ze mna moj nie jeden pies.... o zycie moje niemile :diabloti:
  2. [quote name='klaki91']No ja mu też powiedziałam coś niemiłego mimo że facet starszy ode mnie o dobre 30 lat. No ale jak ktoś na moją prośbę o zabranie psa nie reaguje tylko się śmieje żebym ją położyła bo jego nic nie zrobi (a chwilę wcześniej na nią właził w wiadomych celach), a w dodatku pies się po mnie wspina żeby dosięgnąć mojej suki..... facet mnie potem gonił bo po serii wyzwisk z jego strony ruszyłam przed siebie, a jego pies lazł za mną mając w d... próby przywołania i co jakiś czas był odpychany nogą bo doskakiwał do mnie i bałam się że mi poszarpie kurtkę :roll: Psiak fajny, zupełnie nie agresywny ale typowy osiedlowy gwałciciel :D[/QUOTE] W zupelnosci rozumiem ;)
  3. [quote name='klaki91']No co prawda to prawda, choć facet z którym miałam spięcie i który mnie zwyzywał od poje...piz... za to że potraktowałam z buta jego psa-gwałciciela jak mnie widzi natychmiast znajduje smycz/idzie w inną stronę :D więc na niektórych można jakoś wpłynąć.[/quote] Brutalnie sie czyta, jak trzeba innego psa potraktować z buta bo tu nie winny pies, ale czasem tak trzeba.... Jakby mnie wyzwał chlopina, jak Ciebie odpłaciłabym tym samym, a co :diabloti:.... Równouprawnienie :lol:
  4. Mi rowniez strasznie sie podobaja. Nie ma to, jak obroża ze skóry... Obroze sa bardzo stylowe. Oj, piekne z tym, ze okropnie drogie :-o
  5. [quote]Pewnie, bo ktoś kto ma problemowego psa powinien chodzić z dala od ludzi i przemykac gdzieś chyłkiem po dzielni żeby go ktoś przypadkiem nie zauważył :roll:[/quote] Napisałam to w formie zartobliwej ;) Nie doczytałaś dalej, iz takie sytuacje beda sie zdarzać, chodzi, o samych ludzi którzy nie zwracaja uwagi na swojego pupila, ze robi co chce. To, jak walka z wiatrakami.... zycze powodzenia [B]WiedzmOla[/B] ;)
  6. [quote name='asiak_kasia']I jak myślisz, takie zachowanie wpłynie dobrze, na odkręcenie nawyku rzucania się/szczekania na inne psy? No genialny pomysł-doprawdy. Utrwalanie takiego zachowania i jeszcze przekonywanie psa, że to on musi się bronic, bo jego "przewodnik" sobie z tym nie radzi. :roll: I jeszcze tak dopisując, a co by były gdyby jednak nie tylko pogonił a zrobił krzywde? Co wtedy?[/QUOTE] Owszem, ja bym spusciła psa, bo nie czułabym sie niepewna swojego psa. A, jak przewodnik, ktory nie czuje swojego psa ma sie bronic, jak sam nie potrafi siebie obronic i psa tez, to powinien chodzić tam, gdzie diabeł mowi dobranoc. Bo zawsze znajda sie ludzie którzy maja w nosie, Twoje prosby "prosze zabrać, zapiąć psa" Ty uwazasz tak, a ja inne mam zdanie.. i sorry nie przekonuja mnie Twoje teorie. ;) Pies zawsze inaczej reaguje, jak jest na smyczy, a jak sie go spusci, reakcja przewaznie jest odwrotna. ONK który nigdy nie byl spuszczany ze smyczy, bo rzuca sie. Ja do faceta, niech go Pan spusci, w tym rzucał sie na moje psy, ze hey.... ( jak byl na smyczy, badz widział juz w oddali moje psy) Nalegalam. Spuscił.... Pies nic nie zrobił, wrecz idealnie zareagował. Takze mozna generalizować..... ten temat.... ;)
  7. [quote name='WiedźmOla']Miałam jakieś półtora miesiąca temu taką sytuację: idę sobie ze swoim Bestią wzdłuż małego parczku. Widzę, że po drugiej stronie, również wzdłuż parczku idzie facet z małym brązowym psem (nie widzę, czy jest smycz czy nie ma). Kiedy dolazłam ze swoim na koniec parczku, ani się obejrzałam, a ten brązowy już do nas leci. Ja oczywiście musiałam się szybko przygotować, ponieważ mam problemowego psa, który obszczekuje niemiłosiernie inne czworonogi i obcych ludzi. To to małe co podleciało to była jak się okazało jamnikowata suczka. I zaczęła się jazda. Ona na niego on na nią...i chał chał chał chał i chał chał chał. :shake: Ja błądzę wzrokiem, szukając tego gościa a on sobie spokojnie spacerkiem podchodzi. Mój pies już nie wiedział czy szczekać na tą ujadającą suczkę czy na faceta, który w końcu raczył do nas dotrzeć. [B]Mówię do niego, żeby zabrał psa, bo mój nie lubi innych, a ten jeszcze: "A to też suczka pewnie?". Ja mówię, że pies (cały czas z nim walcząc bo się wyrywał) i żeby on zabrał swoją sunię. Na to gościu: "Oj, jakby ją pogonił to może by się nauczyła nie podlatywać". :-?[/B][/QUOTE] Przejmujesz sie, ja bym od razu psa spusciła, wedle Pana zyczenia.... Co by jej zrobił? Najwyzej ja pogonił.... Za bardzo sie takimi sytuacjami przejmujesz, musisz wziać na luz, bo zwariujesz ;) Wiem, ze nie zyczysz sobie, by obcy pies podbiegał do Twojego, ja mam to samo.... Wzielam sie na sposób, ze jak wł. nie ma, badz widzi, ze ja siluje sie z moimi psami, i ma to gdzies, ze jego pies lata, kolo moich...spuszczam moje... Mam to gdzies, co bedzie.... Moja suka ma teraz cieczkę,... labki podbiagaja, wl. widza, ze szarpie sie z suka, i tez zero reakcji, a ja nie mam zamiaru wrzeszczec, "EJ koles zabieraj psa bo moja ma cieczkę... "Nie robie tego. Na szczescie moje pozostałe suki bronia Felkę, odpedzajac warkotem amanta. Co ja sie w myslach na przeklinam to inna para kaloszy :angryy:
  8. Ceny maja powalajace :crazyeye:
  9. [quote name='edyseja']Ast jest akurat mój i to on był molestowany przez długowłosego, ON-kowatego, znacznie od niego potężniejszego psa. Nasz Jogi jest b. spokojny, na sam fakt, że duży włochacz siadł mu na plecach nie zareagował ale potem to już tylko patrzyłam, że straci cierpliwość... Ten sam "ONEK" zaczepiał też mojego drugiego psa - PON-a (który jakby na to nie patrzeć jest o połowę mniejszy), podszedł do niego i zaczął go szturchać bokiem, mój psiak się przestraszył, a kobieta stwierdziła, że to przecież normalne bo tak się psy dogadują. Ja jej na to, że w takim razie życzę jej, żeby ją poszturchał antypatyczny gość o posturze i sile Pudziana...[/QUOTE] Przepraszam za pomyłkę w rasie :oops: Psy, owszem tak sie dogaduja jak mu wł. na to pozwoli, a nie ze obcy pies bedzie dominował mojego psa, jak na to nie wyrazam zgody. Mam nadzieje, ze babka zrozumiała Twoje porównanie, o Pudzianie :razz:
  10. Piekne obroze
  11. [quote name='bdom']Cudowne podejście-ja nie sprzątam, bo inni nie sprzątają i robią większy syf. Gdyby twoi sąsiedzi się nie myli to ty byś na złość śmierdziała bardziej? Ja uważam, że nasze zachowania świadczą o NAS, dlatego sprzątam po psie, nawet jeżeli inni ludzie nie sprzątają/wyrzucają butelki/resztki z obiadów. Właśnie dlatego, że nie chcę być jak ci inni. A jeżeli trawniki są syfiaste, to może warto zacząć od sprzątania swoich syfów. Nic mnie bardziej nie wkurza od takiego podejścia, przez które nie mogę przejść się z psem po trawniku pod domem-wszyscy puszczają tam swoje pieski na flexi i dostają skrętu szyi kiedy pies zaczyna robić:angryy:[/QUOTE] To nie jest tak łatwo sprzatać, wiem po sobie... Twoje argumenty, ze ktoś smierdzi to i ja tez, nie sa argumentem, dla osoby nie sprzatajacej po swoim psie, a tym bardziej piszac po zlosci, na nic sie nie zda. Osoba, albo dojrzeje do tego by to robic, albo nie.
  12. [quote name='edyseja']Miałam niedawno taką sytuację. Idę z astkiem (zawsze na smyczy), nagle zza samochodu wyłania się puszczony luzem duży wilkowaty pies i zaczyna wchodzić na mojego od tyłu chcąc go zdominować. Krzyczę do właścicielki, która nie zwraca zupełnie uwagi na to co się dzieje, żeby go zabrała bo zaraz będzie draka, a ona mi na to z rozbrajającym zdziwieniem w głosie "myślałam, że to suczka i chce ukochać". Normalnie myślałam, że gołymi rękoma ją uduszę. Żeby to była dziewczynka, która ma jeszcze pstro w głowie ale nie, kobieta po 60-tce...[/QUOTE] Matko kochana wspolczuje spotkania ;) Mnie by szlag trafil, tylko z tym, ze ja bym nie patyczkowała sie z astem. Sciagnełabym asta z mojego, lagodnie, czy tez nie... w tym momencie nie mialoby to dla mnie znaczenia, liczy sie moj pies. A, jak babka by coś miala... juz ja bym jej odpowiednio powiedziała :diabloti:
  13. A, powinnyście sie spotkać, mieszkacie niedaleko siebie ;) Trzeba wziac sie w garsc z czasem i hopla na spacerek z piesami ;)
  14. [B]Kasiu[/B], pieknie opisujesz swojego Bazyla.... :smilecol: [B]Jasza[/B], i [B]Kasia[/B] spotkałyscie sie kiedyś, bo jak Was sie czyta to jakbyście byly bratnimi duszami ....:fadein: Caluski dla Bazyla od moich dziewczyn ;)
  15. [quote name='Handzia55']Przeżyłam taki dramat. Suka ON zagryzła moją ratlerkowatą sunię prowadzoną na smyczy. Ja jej nawet nie zdążyłam na ręce złapać.:placz::placz::placz:[/QUOTE] Wspolczuje.....
  16. [quote name='xxxkaluniaxxx']Przyszły szelki od DS:loveu: nasze pierwsze ale na pewno nie ostatnie :p [IMG]http://imageshack.us/a/img507/2364/img1178k.jpg[/IMG][/QUOTE] Piknie dziewczyna wyglada....:cool3:
  17. Kiedyś nie sprzatalam, po swoich psach... lata robia swoje i zmadrzałam, ze trzeba to robic. Sprzatac. Nie chodzi tutaj, ze nie ma sie do tego odpowiedniego kosza , ze moj pies robi na jakimś oodzielonym kawałku. Mam psa to sprzatam. Jakby patrzeć na innych to czlowiek daleko nie dojdzie, bo ten robi tak, a ten siak, wiec ja nie poczuwam sie do obowiazku. Mam trzy psy, wiec mam "co" sprzatać. Ludzi których spotykam na spacerze- nie sprzataja po swoich psiakach, nie zwracam im uwagi, bo sama bylam na etapie, ze nie bede sprzatać, i juz. Czy, ktoś by mi na to zwrocił uwage, czy tez nie. Sasiedzi, jak zobacza, (a widza), ze ja to robie, sami moze zmienia zdanie, co do sprzatnia po swoim pupilu. Zaczna sprzatać....
  18. [quote name='mańka_']Na specjalne zamówienie uszyć możemy praktycznie wszystko, tak na codzien nie :-) Ale jesli jesteś zainteresowana - zapraszamy: priv lub FB :-) (Fb łatwiej, bo tam się skrzynka nie zapycha ;-) )[/QUOTE] Dobrze, odezwie sie na fb ;)
  19. [quote name='ajeczka']U [B]nas bawią się maluszki z olbrzymami na psiej łące.[/B] Jedne uważają na drugie i jest ok. Staramy się przekonać właścicieli nowych psów na osiedlu żeby do nas przychodzili i poznawali się z naszym stadem. Dzięki temu mamy coraz więcej wspólnie bawiących się psów. Niestety, są też takie, które były od początku separowane i teraz są szarpiącymi się na smyczy szczekaczami - ogromna szkoda.[/QUOTE] przepraszam Cie, o jakich olbrzymach piszesz ? Ciekawam tych olbrzymow ;)
  20. Dziś milam dzien, jak co dzien.... uzeranie sie z malymi psami, ktore bardzo lubia moje psy, wkurzać. Ok to nic, ze moja jedna z suk 3 sztuk ma cieczke.....a wl. nie ma na horyzoncie.... :angryy:
  21. [quote name='mańka_']A to wybacz - jakiś zwolniony zapłon mam ;-)[/QUOTE] Nic nie szkodzi :grins:. Zaobserwowałam, ze sliczne obroze szyjesz, Czy szyjesz 5 cm na pol zacisk?
  22. Kochana po zdjeciach nie widać, ze Mia to klucha, musialabyś widzić Zare.... to Ci klucha... i co z tego, jak ma do biegania charty? Zarunia 1 kwietnia skonczy 7 latek. Pilnuje ja na dworze, by nie zezarla przez kaganiec.... i tak coś zje...
  23. Dobranoc fajnym chlopakom zycza Zara, Daisy, Masha... oraz Dianka.... :iloveyou: ( [FONT=arial][SIZE=1]Masha, Daisy, to dlugonogie dziewczyny[/SIZE][/FONT] ;) )
  24. [quote name='Vilena']Zdrówko w porządku, przybiera na wadze powolutku, zawsze była chudziutka bo ciągle biega i skacze jak głupek ;)[/QUOTE] Ciesze sie bardzo, ze przybiera na wadze. W jakim ona jest wieku? Zare musze odchudzić, ale nie moge, bo skubana na spacerze przez kaganiec potrafi wsunąc jedzenie, sucha bulke, makowiec swieteczny wyrzucony przez sasiada.... i, jak tu odchudzic psa? jak wiecznie "glodny"?....
  25. Wstaw, kolejne zdjecia cudnych chlopaków ;)
×
×
  • Create New...