-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
po cichutku żeby nie zapeszyć - Luna została Krakowianką :)
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']wchodzisz na w w w. b e w e t. f o r a.pl na konkursy - i tam jest konkurs na zdjecie miesiaca III edycja - i moje zdjęcie pt. wydry morskie głosujcie i namawiajcie innych - troszke karmy dla kieleckich psiaków wpadnie;)[/quote] ale mnie trzeba jak ....., no dużymi literami zalogowałam się już kiedyś, wezłam w te zdjęcia i nigdzie nie widzę tam niczego do głosowania? mam pozytywny komentarz wpisać czy coś nacisnąć :( no pisałam że ciemna masa ze mnie :evil_lol: PS. a Luna jest Krakowianką :) -
[quote name='Od-Nowa']możeu Bianeczki po kroku w tył będzie kilka do przodu ;)[/quote] po cichutku na to liczę :) choć pierwsze dni przeraziły mnie :( [quote name='florida_blue']jejku jaka śmieszna ta boksia :) świetna jest :) gratuluje domeczku :![/quote] boksia cudowna, śmieszkna i przytulasta bardzo - już za nią tęsknię , dziwnie tak nie przytulić się z rana do tego fafulca kochanego . [quote name='wiq']wspaniale :multi:[/quote] bardzo bym chciała żeby tak było :) [quote name='dii']Bardzo sie cieszę, że Lunka znalazła domek :multi: Wielkie dzięki Tobie Małgosiu , że uratowałaś fafelka :buzi:. Ogłoszenia zostawię na kilka dni i poczekam na relację : co u Luny-Krakowianki ? pa :bye:[/quote] Dziekuję Dii , sama niecierpliwie czekam na jakąś wiadomość , ale nie będę dzwonić do pani Agaty bo chyba mnie już ma dość :evil_lol:
-
[quote name='DuDziaczek']CUDOWNIE !!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ajć pani widze chciala do DT a tu prosze co nam wyroslo DS :loveu::loveu::loveu:[/quote] oby sie im udało , bo Pani Agata choc troszke przerażona to chyba zakochała się w Lunce [quote name='Od-Nowa'] a Ty jak się trzymasz? dałaś jej szanse na nowe życie :loveu: pamiętaj o Tym[/quote] mam byc szczera ? tak mi smutno okrutnie, nie przypuszczałam że do fafulca się tak przywiąże ,że tak mi ciężko będzie zamknąc za soba drzwi i zostawić ją . tysiąc myśli w głowie , czy na pewno dobrze , czy poradzą sobie , czy pokochaja jak ja ech nie nadaję się chyba do tego . Ale moge Lunke odwiedzać i zaprosiłam dziewczyny na spacer do Myślenic jak juz stworzą zgrany duecik :) Strasznie mi żal że nie mogła zostać u mnie . Za to Bianca jest najszcześliwszym psem na świecie , nawet podezła do Taty z tego szczęścia merdając ogonem , widac ze ona nie pałała do fafulcowej zbyt wielka sympatią :) A radość z odzyskania ogródka - nie do opisania :)
-
Luna została krakowianką :) :multi::multi::multi: Miałam trochę wątpliwości , bo Państwo nigdy nie mieli wcześniej psa, mieszkają w bloku i mają kota , ale widać też że dziewczyna marzy o tym psie . To ta dziewczyna która napisała maila do DuDziaczka , że może dać Lunie DT . Wczoraj , jak się okazało że nie ma miejsc w Wieliczce , to do Niej zadzwoniłam żeby ustalić warunki DT i dziewczyna mówi mi że właściwie to ona bardzo by chciała żeby Luna została u niej na zawsze , no i Luna została mieszkanką Krakowa . Oby się im udało :) Podpisałyśmy umowę adopcyjną ( dziękuję Jagienko :) ) , Pani ma wysterylizować Lunę . Rodzina robi bardzo dobre wrażenie , trochę obawiam się o relacje z kotem ale jestem dobrej myśli . Nie zdejmujcie jednak jeśli można jeszcze przez kilka dni ogłoszeń , gdyby tak czasem .... Luna cała droge do Krakowa około godziny spała sobie jakby nigdy nic, jak została wpuszczona do mieszkania nie posiadala się ze szczęścia , ze nareszcie jest w domu . Po wypiciu michy wody obdarowała państwa soczystymi buziakami , merdając cały czas ogoneczkiem ( z kręceniem doopką ) po czym rozłozyła się na środku pokoju jakby to był jej dywan od zawsze :) ale za chwile przeniosła sie na chłodniejsza podłoge :) Zadzwoniłam do pani Agaty po około 2 godz. od zostawienia im Luny, Lunka zadowolona śpi sobie w najlepsze i już o mnie nie pamięta ;) zjadła kolację , była na spacerze i podbija serce nowej właścicielki :) Mieszkanie jest w bloku z zamykanym dziedzińcem , więc jakby z ogródkiem , do parku państwo maja rzut beretem :)
-
Czarno-Biała galeria :) ZAPRASZA ZAWADIAKA FUX
Rudzia-Bianca replied to DuDziaczek's topic in Galeria
czekamy na fotki :) -
hotelu już nie ma :( przez to oglądanie Luny straaciłyśmy rezerwację :( ale jest tez trochę lepszych wieści od Biany - panna w końcu zgłodniała :multi: i stwierdziła chyba że o ile ją pamieć nie myli kroplówki zamiast żarełka to nie najlepszy pomysł :) no i dała się trochę ułaskawić spacerami , których ze wzgledu na okupowanie ogrodu przez Lune ma tyle ile chce :) czyli na każde skuczenie :razz: nadal jest smutna i wystraszona ale już nie tak przeraźliwie jak na początku .
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']dzięki dziewczyny!:loveu:[/quote] a ja jestem ciemna masa i nie wiem jak mam zagłosować:oops: prosze o instrukcje :razz: [URL]http://img186.imageshack.us/img186/2411/080730kotkizpiekoszowskap4.jpg[/URL] jakie śliczne maleństwa, te rudaski sa wspaniałe :) a ta tricolorka to przecież moja Happy :) super że Leonek ma dom :multi: -
Cały dzień bez dogo :angryy: zalogowałam się na kilka min przez cały dzień :angryy: [quote name='wiq']nie jest dobrze :( pani z Wrocka mogłaby przemyśleć sprawę i wysterylizować ją, chyba, że chce ją rozmnażać, a zasłania się psychiką.. :/[/quote] [quote name='Od-Nowa']można przecież tą Panią sprawdzić i porozmawiać ;)[/quote] Pani z Wrocławia już zdecydowała przysłała mi takiego maila Pani Małgorzato, muszę zrezygnować z przygarnięcia Luny, jakoś nie przemawia do mnie ta kastracja. Nie mogłabym zdrowego młodego psa tak po prostu dać pod nóż, nie wyobrażam sobie tego, jakbym sie czuła gdyby pojawiły się komplikacje... Operacje wykonuje się z powodu jakiejś choroby... przynajmniej ja tak myślę... Przykro mi bardzo bo już ją widziałam w mojej rodzinie. Niestety muszę zrezygnować. Dziękuję i pozdrawiam, mam nadzieję że Sunia znajdzie szczęśliwy dom, trzymam kciuki szkoda :( ale ten bokser pies u nich w domu :shake: [quote name='Jagienka']Najlepiej mówic od razu, że ona jest wysterylizowana. Bo ludzie kłamią, że to zrobią a tak widac od razu reakcję. I uważam szczerze, że lepiej ja wysterylizowac i miec pewność a nie na słowo honoru... ja wiem ze to jest obciążające, ale najlepsze.[/quote] [quote name='kika22']Zgadzam się:evil_lol: Raz mieliśmy taki przypadek,że zwrócono nam sunie i to ciąży:mad:[/quote] Zastanawiałam się nad jej sterylizacją i byłabym to w stanie zrobić, ale gdyby się jednak okazało że znajdzie się właściciel , ze ta pani ze stacji się pomyliła i widziała nie tego psa wyrzucanego z samochodu to właściciel może miec do mnie pretensje zresztą całkiem uzasadnione . [quote name='DuDziaczek']Eh... Bianeczko ciezka syt... Ale wierze w Was... :loveu:[/quote] DuDziaczku , dzięki ;) Relacja z dzisiaj : 1. jak już pisałam pani z Wrocławia nie zdecydowała się . 2. Zadzwoniła rano pani z Warszawy, uśpiła wczoraj swoją suczke bokserkę , powiedziała że po ugryzieniu przez kleszcza , rozmawiałyśmy bardzo długo, była jedyną właściwie osobą z którą do tej pory rozmawiałam co do której odniosłam wrażenie że byłaby idealnym właścicielem dla Luny . Co prawda mieszka w bloku , ale to nie jest aż taka straszliwia przeszkoda . Była właściwie zdecydowana że w sobote przyjedzie po Lune do Myślenic, zgodziła się na umowe adopcyjną, sama własciwie wspomniała o sterylizacji , zdecydowanie nie chce szczeniaków i cieczki u Luny . Miała zadzwonić ok. godz. 17.00 , no i nie zadzwoniła :( Próbowałam się z nia skontaktować , bo umówiłyśmy sie że da mi znać przed godz. 18.00 żebym miała czas , gdyby sie rozmyśliła zawieźć Lunę do hoteliku , ale odrzuca rozmowy :( Wydawało się że to będzie super domek . 3.Znajomi mojej przyjaciółki sa na wakacjach i dopiero jak wrócą będzie coś wiadomo ( około tygodnia ) 4.Nie ma miejsc w Wieliczce u Pana Tomka, może będą w poniedziałek , a Luna coraz bardziej i mocniej się do nas przywiązuje, już ogród traktuje jako własne terytorium, mnie nie spuszcza z oka , jak ją puszczę ze smyczki chodzi za mną krok w krok :( boje się że znowu poczuje się odrzucona :( a to taka wesoła psina i bardzo bym chciała żeby to całe zderzenie nie wpłynęło za bardzo na jej psychikę ale nie wiem czy mi się uda :(
-
[quote name='Jagienka']Nie było Pana Tomka, minęłyśmy się z Nim wyjeżdżając... więc nie mam przecieków ;) A Azory... mamy tutaj silną grupę w okolicy jakby co :)[/quote] Pan Tomek złoty człowiek , rozmawiałam z Nim więc zna naszą niepewną sytuację . [quote name='epe']Potwierdzam!;) Grupa gotowa do działania![/quote] [quote name='Jagienka']:evil_lol::loveu: Na kontrole poadopcyjne jakby co też sie piszemy...a co :) Tylko żeby ta Pani sie odezwała... i była w porządku.[/quote] Dzięki Dziewczyny , ale nie będzie chyba takiej potzreby :( ale może grupa będzie potrzebna w innym miejscu : Złych wiadomości więcej niż dobrych . Dziś zrezygnowały 3 domki :( Mój sąsiad po konfrontacji Luny z jego kotem , nie wyglądało to może jakos specjalnie groźnie , ale przyjaźnie do kotów to Lna nie jest chyba nastawiona, chociaż w sumie trudno na 100 procent powiedziec bo psisko dziś bardzo zdenerwowane od rana było ,nie wiem co sie jej stało , jakiś taki zły dzien miała . Ale sąsiad woli nie ryzykować . Pani Małgosia z Krakowa , też zrezygnowała :( musiałam ją uczciwie poinformować o reakcji Luny na kota i dowiedziałam się że Pani ma jeszcze oprócz kota wolnożyjącego w mieszkaniu szynszyla . Ku rozpaczy córki , Pani Małgosia też nie zdecydowała się i wcale się nie dziwie :( Moja największa dzisiejsza nadzieja - bardzo bliska przyjaciółka rodziny mojego taty , ma boksera który ma prawie 15 lat i niestety jest bardzo schorowany , wprawdzie pani Ewa nie była zdecydowana brać drugiego psa póki jej psisko żyje , ale jak usłyszała o Lunie stwierdziła że jeśli się boksiaki zaakceptuja to ona przemyśli sprawę ( znaczy się na pewno weźmie Lunę ) ale niestety psiska się sobie wzajemnie nie spodobały , jej pies był bardzo zazdrosny , zaczął się denerwować co w jego stanie zdrowia nie jest wskazane :( No i niestety odpadł nam cudowny bokserzy od pokoleń dom :( A teraz coś z lepszych, chociaż bardzo niepewnych Pani Małgosia ( kolejna ) która kontaktowała się z OdNowa bardzo chce Lunę , do tego stopnia że jest gotowa w sobote przyjechac do Myslenic po nia z Wrocławia ,ale przedstawiłam jej warunki adopcji i zgadza się na wszystko , jednak ma wątpliwości co do sterylizacji :( bojac się czy nie będzie ona miala wpływu na psychike Luny . Może nie byłby to i duży problem gdyby pani Małgosia nie miala 2 letniego boksera - psa :( Ma mi dac znac jutro, ale obawiam się że nie będzie to pozytywna decyzja :( I jeszcze szef mojej psiapsióły ( tej która dała kase na hotelik dla Luny ) ma dac odpowiedź po konsultacji z żoną . Nie wiem czy to dobra czy zła :( jeszcze jest mój kolega , który ewidentnie chciałby a boi się :) tzn gdybym go postawiła przed faktem że albo ją weźmie albo Luna idzie do schronu to pewnie by ja wziął i miała by u niego jak u przysłowiowego pana Boga za piecem , ale nie namawiam go bo jego żona ma kota po przejściach :( muszą sami podjąc decyzje nie będę ich naciskać ( chociaz mnie kusi:evil_lol:) Jak żaden z tych domków nie zdecyduje się do jutra a nikt nowy się nie zgłosi to pewnie Luna pojedzie do Wieliczki i tam będzie musiała czekac na dom :( chyba ze dziewczyna która oferowała DT zgodzi się zabrac Lunę do siebie ale na razie nic nie uzgadniałyśmy jeszcze :( Ona nie może już dłużej zostac u mnie , już i tak przeciągnęłam jak się tylko da jej pobyt i cierpliwość Bianki :( dłużej naprawde nie mogę , ewentualnie jakby ta pani z Wrocławia była zdecydowana w sobote po nia przyjechać to już nie będę bidulki nowym miejscem stresować i jakoś będziemy musiały wytrzmać do soboty . Poza tym Luna bardzo się do mnie przywiązała i im dłużej u mnie siedzi tym trudniej będzie się nam rozstac ( mnie również :( a nie ma niestety absolutnie żadnej możłiwości zeby została u mnie na DS :( ani Tata ani Biana ani kot nie wyrażą na to zgody :(
-
[quote name='Jagienka']Rezerwacja bezterminowa? :evil_lol:[/quote] [quote name='DuDziaczek']:evil_lol::evil_lol: Chyba tak :cool3: [/quote] przedłużana codziennie :evil_lol: [quote name='Od-Nowa']Dlaczego ma Cię zamordować pan z Wieliczki? :razz:[/quote] Dziewczyny już wyjasniły :) [quote name='Jagienka']Dzisiaj się z Panem Tomkiem zobaczę, może coś chlapnie jak on się na tę sprawę zapatruje ;) Jak jakieś domy z prądnika białego będę to chętnie sprawdze.[/quote] Dzieki Jagienko , właśnie do nich dzwoniłam ale chyba mają wyłączoną komórkę , więc jeszcze nie wiedzą że znowu chcę rezerwacje ewentualnie i wirtualnie do jutra przesunąć :oops: Pani , której ewentulnie dotyczy wizyta mieszka na Azorach o ile dobrze zapamiętałam . [quote name='Dobcia']Będę w piątek w Krakowie, więc gdyby trzeba było sprawdzić jakiś domek, to pisz;)[/quote] Dziękuje , jakby coś będziemy w kontakcie .
-
[quote name='DuDziaczek']Bianco a ten tymczas?[/quote] napisałam do tej Pani ale nie odpisała mi . również nie ma maila od pani która pisała do OdNowy ( tej co miała się przeprowadzać do nowego domu ) Luna na razie musi zostać u mnie bo umówione jest kilka osób na spotkanie z nią . Pan z Wieliczki chyba mnie zamorduje :shake::oops: będę po 16.00 może uda mi się w pracy na chwilę wejść na neta .
-
odpadł jeden domek , nie przyjechali państwo z dziećmi bo żona pana który do mnie dzwonił jednak się nie zgadza na psa . są do sprawdzenia jeszcze 2 domki , w obu są koty a ja nie wiem jak Luna zareaguje na kota :( i nie bardzo mam to jak sprawdzić , moja Happy nie nadaje się do takich testów :evil_lol: to nie jest zrównoważony i wiarygodny reprezentant kociej grupy . Pani w Krakowie zgadza się na wizyte przed i po adopcyjną , sterylizację i umowę ale problemem jest sprawdzenie jak się dogaduje Luna z jej kotem , zwłaszcza że jutro zostaje bez samochodu , a poza tym taszczenie psa do Krakowa w taki upał żeby sprawdzić jak i czy dogada się z kicią nie wiem jak to rozegrać :( bo jak nie to muszą ją zabrac z powrotem do domu . To nie jest daleko ale na takim upale pies się umęczy bo zakpopianka jest w remoncie i korki sa okropne . Drugi kot jest w Myślenicach więc nie ma problemu ze spotkaniem . Nie udało się też dziś sprawdzić jak Luna reaguje na dzieci , miala wczoraj kontakt z 8 latkiem , którego zupełnie zignorowała ale dzieciak nie narzucał się jej , po prostu stał obok niej . W sumie bardzo dużo ludzi się Luną interesuje ale tak jakoś bez efektów, no i ja tez chcę znaleźć dla niej najlepszy dom a podjęcie takiej decyzji jest bardzo trudne . Tak więc mimo zapewnień że Luna zostaje u mnie tylko jeden dzień , jest nadal u mnie , pan z hoteliku w Wieliczce jest cudowny , dzowniłam do niego najpierw marudząc ze miejsce na już potrzebne a za kilka godzin dzwoniłam że dziś jej nie przywiozę ale jakby mógł niech nam trzyma miejsce bo nie wiadomo co będzie jutro , powiedział ze nie ma żadnego problemu - jestem mu bardzo wdzięczna bo wiem że takie zamieszanie jest bardzo denerwujące jak nie wiadomo na czym się stoi .
-
czy gdyby była taka potrzeba , czy ktoś z Was w Krakowie mógłby iść na wizytę przedadopcyjną ? chodzi o Lunę bokserkę, ale to jeszcze nic pewnego .
-
po cichutku zeby nie zapeszać , kciuki potrzebe popołudniu żeby Luna zachowała się jak dama do dzieciaków które mogą byc jej przyszłymi właścicielami ale ciiiiii a Pani Małgosia dzwoniła do mnie :) też niecierpliwie czeka na reakcję Luny . Dzwoniła do mnie mama , ze suczydło stoi pod moim oknem i płacze za mną :( co my zrobimy bez siebie :razz: uciekam bo mnie zwolnią za siedzenie na necie:evil_lol: ale jeszcze dopisze - mamcia kosiła ogród, Luna sama sie jej odsunęła , kosiarka nie obca dla niej sprawa , nie boi się , nie atakuje , schodzi jej z drogi . mama mówi o niej moja psinka :loveu: Żeby tylko dzieciaki lubiła :cool3:
-
epe za duże ryzyko :( DuDziaczku - nie wiem jak mam Ci dziękować :mdleje::Rose::Rose::calus: Idę do pracy, nie bardzo mam tam dostęp do neta , kończę o 16 i jeśli do tego czasu nic sie nie wyjaśni muszę zawieżć Lunę do hoteliku , kasy starczy nam na 10 dni a potem nie wiem :( chyba że nam właściciele trochę obniżą cenę .
-
epe myślę że nie to jest powodem stresu Biany, ona po prostu straszliwie się wystraszyła jak się znalazła w paszczy tego potwora , Biana nie okazuje żadnych oznak zazdrości o mnie , więc to nie to . boję się jutra :( bardzo , ciężko będzie się rozstać z małą całuśnicą . byłabym bardzo szczęśliwa gdybym mogła mieć je obie
-
[quote name='dii']Bianca trzymam kciuki i życzę powodzenia. Może się jakiś domek trafi, to widać takie fajne suczydło :) Dałam linki na rożnych forach , wstawiłam ogłoszenie w alegratka.pl i opis pozwoliłam sobie skopiować z allegro .[/quote] Dzięki dii :) Zakochałam się w tym suczydle :( to jest taka wielka psia przytulanka , nie wiedziałam że bokser ma tak cudownie miłą sierść a do tego Luna ma w sobie niesamowite pokłady miłości do człowieka , chyba każdego , wita się z Każdym kto do nas przychodzi, była właśnie moja psiapsióła przywieźć kasę na hotelik ( wielkie dzięki Bety :loveu:) i mała zaspana już ale wstała i uraczyła ją potężnym buziakiem :) Podlewałam ogródek to bawiła się konewką :) jest urocza . Niestety śpi na zewnątrz , ale ma zrobiony podkład z desek , na to koce i podkład na gumie ale bidula się trzęsła i tak :( wiec dostała mój stary puchowy płaszcz , polarowy koc do przykrycia i śpi zawinięta tak że tylko pycholek wystaje :loveu: Luna ewidentnie nie toleruje suk, co do psów to bawiła się przez płot z huskim mojego kuzyna ( psem ) i nie warczała , ale jak tylko przyszła ich znajoma z suką , Luna rzucała się z zębiskami :( aż chciała płot przeskakiwać ze złości :( i to jest jak na razie jej jedyny minus który zauwazyłam . Dałam jej kostke do gryzienia taka skórzaną prasowaną , pozwoliła sobie bez problemu wyciągnąć ją ze swojego wielkiego pychola, można jej zabierać miskę , zabierać z miski chrupki mała nawet nie zawarczy , nic sobie z tego nie robi . Zazdroszczę temu kto zdecyduje się dać jej dom, będzie miał z nią wiele radości i tyle miłości że aż trudno uwierzyć że to możliwe :loveu: Nie wiem jak ja ją jutro zostawię w tym hoteliku :(
-
Dumka na trzy serca, czyli Foxi, Kreon (*) i Duma
Rudzia-Bianca replied to eria's topic in Foto Blogi
oj Kreoś biedaku , ale dobrze że się dobrze skończyła kocia przygoda :cool3: