-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
To nie musi być żaden z tych szczeniaków, może być jakaś bida w zupełnej potrzebie, zresztą nie umówiłam się na 100 % powiedziałam nawet że na razie zapisuję i jakby co odezwę się . Młoda nie ma żadnych wymagań co do psa, żeby tylko był pies a rodzice stwierdzili że woleli by suczkę i raczej małych rozmiarów bo mieszkają w bloku . Nie nalegam absolutnie bo nie znam ludzi ale napisałam o nich bo stwierdziłam że propozycja warta zastanowienia się . Więc gdyby był jakiś maluch sunia z którym nie ma co zrobić a wielkością odpowiadałby właściwie jedynym wymaganiom to myślę że może warto zaryzykować . Postaram się jeszcze umówić z nimi i porozmawiać, z małolatą nie przez telefon . A pani stwierdziła że młoda lgnie do każdego psa, że urządza w domu sceny że ona chce do schroniska w Krakowie jeździć pomagać . Tak trochę widzę siebie sprzed lat ;)
-
No to jeszczejedno podejście , zeżarło mi posty. Zadzwoniła do mnie kobieta na ogłoszenie które dałam w gabinecie wet że szukamy DT . W skrócie , pani ma 13 letnią córkę - straszliwie prozwierzęcą - sąsiadom wyprowadza psy ,żeby dostać świnki morskie to dziewczyna zaczęła jeść rzeczy których nigdy nie jadla, pani twierdzi ze córka jest bardzo odpowiedzialna i od lat marzy o własnym psie , ponieważ pani sama do końca nie jest przekonana , stwierdziła że wzięła by szczeniaka na DT , który może się zmienić w DS ale może sie zdarzyć że trzeba będzie malucha zabrać . Wytlumaczyłam że szczeniak sika, niszczy, czasem piszczy i ogólnie wszystko co najgorsze ;) Pani wydaje mi się rozsądna, rozmawiałam z nią długo , stwierdziła że musi najpierw sprawdzić czy sobie poradzą z psem, czy bo nigdy wcześniej nie mieli psa . Zgadza się w razie czego gdyby psiak został na zawsze na sterylizację . Od 27 grudnia mogła by zabrać psiaka , pomyślałam o suniach - może warto spróbować , jak myślicie ? Pani jest klientką naszych wetek chodzi tam ze świnkami , mieszka w bloku , zgadza się na podpisanie umowy . Generalnie jestem przeciwna spełnianiu zachcianek dzieci, ale 13 latka to już nie taki dzieciak no i pamietam siebie jak płakałam że najwyższy czas zebym miała swojego psa .
-
Ja zawsze odpisywałam nawet na takie smsy myśląc że ktoś może ma serducho dla psa ale nie potrafi się wysłowić, nie wiem ma jakieś problemy ale guzik- zawsze okazywało się że ci co nawet nie potrafią zadzwonić nie mają nic do zaoferowania dla psa . Tolciu znajdziesz jeszcze swój dom, niech tylko minie to świąteczne szaleństwo i życie wróci do normy ...
-
Dzięki weszko :) Byłam z Bianeczką na kontroli no i oczywiście odwiedziłam Korę :) Kora wygląda już lepiej, dziś na spacerze nie reagowała na inne psy , zachowywała się całkiem przyzwoicie :) To mądra sucz ale po tylu latach przy budzie będzie potrzebowała żeby nad nią popracować . Dziś miała robione badania, morfologia jest bardzo ok :) Nie było jeszcze biochemii jak byłyśmy ale będę dzwonić później to się dowiem :) Ma wyczyszczone uszyska, oczyska, obcięte pazurki - szykuje się dama na święta . Jutro odrobaczenie a potem szczepienie . Rozmawiałam też z Tomkiem, pani w Głogoczowie nie policzyła ani złotówki za weekend Kory - bardzo bardzo serdecznie dziękujemy :) Do hoteliku Kora wraca 24 grudnia a po świętach znowu do gabinetu - nazwiedza się dziewczynka :)
-
A gdzie jest ten hotel ? Czy po Nowym Roku maluchy mogą wrócić na Łużycką ? 1000 zł to straszne pieniądze, pewnie że to 7 psów ale to chyba na dłuższą metę przekracza możliwości dogomaniaków... Jakaś kasa będzie też z zakończonego wczoraj bazarku a niestety więcej z kasa nie pomogę na razie bo mam na utrzymaniu Korę ...
-
[quote name='*zaba*']Kochani, u Was to jak na karuzeli.. Dobrze, ze nie musieliscie czekac do nowego roku i sie denerwowac. Madra Bianulka, ze rozmymlala ten ogonek wczesniej:) Teraz juz tylko z gorki! Buzioki dla Was.[/QUOTE] Odsyłamy buziolki :) Mądre to moje psisko , wiedziała że nie ma na co czekać :)
-
Tak nas to wszystko zestresowało że padłyśmy wczoraj o śmiesznej godzinie spać .Biana to choć naćpana była a ja , no wstyd - nawet bazarku nie zakończyłam ;) Nocka ok, na razie suczynka nie interesuje się opatrunkiem - za to Bazylek owszem owszem ;) Zakończę bazarek i jedziemy do kontroli .
-
[quote name='weszka']A może jednak miejsce na zewnątrz nie będzie aż tak złe? Jeśli buda ciepła, jedzenia pod dostatkiem. Skoro przeżyła w takich kiepskich warunkach to i tu powinna sobie dać radę choć wiadomo, że każdy z nas by chciał dla niej domowych warunków ale skoro nie ma to... tak sobie gdybam.[/QUOTE] Weszko też tak myślę . Do Głogoczowa mamy przede wszystkim blisko , a to ważne bo Kora wędruje między hotelem a gabinetem . W hoteliku będzie na święta , sylwestra , nowy rok , później zobaczymy . Tomek był zadowolony bardzo z hoteliku z tego co wetki mówiły , do tego na zewnątrz plusowa temperatura - może jakoś przetrwamy .
-
Ufff , nareszcie gdzies jakaś dobra wiadomość ... No to jeszcze jakby ktoś wiedział o jakimś miejscu dla suni z 6 córeczkami , mają dt do środy a na Święta nie ma co z nimi zrobić :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/197950-Sunia-z-6-szczeniaczkami-zamarzaj%C4%85-na-%C5%9Bniegu-ko%C5%82o-Kielc!-B%C5%82agamy-o-pomoc[/url]!
-
[quote name='mariusz pp']To dobrze, że to nic grożnego:lol:[/QUOTE] Kamień z serca mi spadł .
-
Dzięki Wojtuś. Foksia , dla stałych wolontariuszy to może i tak, ale na początku usłyszeliśmy 30 zł , ani ja ani pan Tomek nie korzystaliśmy z ich usług a to zawsze co innego . Najważniejsze że Kora miała ciepłą budę, ciepłą michę wróciła do wetek zadowolona . Byłam w gabinecie nawet dzisiaj z moją sunią na zabiegu , Korcia wygląda już troszkę lepiej :) Mam nadzieję że szybko wróci do normy :)
-
Bianulinek pijaczek odsypia sobie zabieg, tak rozmemłała przez weekend swój ogonek że zdecydowaliśmy się dziś pobrać biopsję, okazało się na szczęście że nic groźnego - cysta z sierścią - podobno czasem tak się dzieje w rozwoju zarodkowym że gdzieś coś się kijowo podzieli no i takie cuś wyrasło . Wycięte wszystko, na szczęście nie było mocno ukrwione ani zakorzenione w ogonku , nie potrzeba wysyłac na histopatologię - więc tylko pozostaje nam wyleczyć rankę i fruuu będzie śmiganie z Bazylem :) Bianeczka naćpana po narkozie , Bazyl biedaczek nie wie co się dzieje a pancia to się nie nadaje na takie imprezy bo jej ciśnienie skacze ;) . Cieszę się że już za nami . Jeszcze tylko nocka i 10 dni do zdjęcia szwów i powinien być spokój :)
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wiem że ja naiwna jestem , ale nadal nie mogę pojąć jak można swojego własnego psa wywalić...Jakie ta sunia ma smutne oczyska :( -
JUŻ W DOMU! GINA - cudowny szczeniak trójłapek
Rudzia-Bianca replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
Mogę tylko napisać że jest cudowna i że trzymam kciuki żeby znalazła szybko swój domek .