Oj, ciotki, przepraszam, bo wprowadziłam zamieszanie. :oops:
Ostatnio było parę zniknięć, więc dlatego tak napisałam. Głównie w Kielcach psy po prostu znikają :-(
On żyje swoim rytmem, nauczył się tak żyć, dlatego tak trudno go złapać. Obchodzi pewnie wszystkie miejsca gdzie dostał papu, jak nie ma to pędzi dalej.