Piękna sunia i piękne dzieciaczki. Aż dziw bierze, że ktoś mógł taką ślicznotę wyrzucić.
Coś mi się nie chce wierzyć, żeby tak przypadkiem dzień przed porodem się zgubiła.:-(
Dziś już mi lepiej, wczoraj się zdołowałam.
Betinko masz rację, zawijamy rękawy i do roboty.
Przez chwilę było tu tłoczno, a teraz chyba wszyscy zapomnieli.
Dogomaniacy gdzie jesteści? Nie wierzę, że jest Wam obojętny los Misi.
Misia hopaj do góry.
Ja też jestem zdania że powinna jechać....Nie wiadomo kiedy będzie następna szansa na dom. Homer ma dobrze i jeszcze czasem dostajemy zdjęcia na wątek.
Ale serce mi i tak pęka.:-(
Czekajcie, musi się coś znaleźć. Dla Gutka zorganizowałyśmy transport ze Szczecina do Rzeszowa (notabene Gucio i tak został w Szczecinie :placz:)to i dla Luki musi się znaleźć. Jak nie natychmiast to trochę później.