Jump to content
Dogomania

Szyszka

Members
  • Posts

    6126
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szyszka

  1. Piękne zdjęcia, piękny pies, cudowni właściciele. I ta plaża, mhm... Super. Cieszę się, Radarek jest taki szcześliwy. Widziałalm go ostatni raz w schronie, nie ten sam psiak. Serce ściska się z radości.
  2. Widziałam Maca. Pięknusi. Rzeczywiście duet byłby niezły.He,he. Mam nadzieję, że szybko znajdzie domek... Rozpuściałam wieści o zaginięciu Azy u znajomych z Retkini, może coś to pomoże.
  3. Znalazłam zdjęcia Azy. Te ze schronu. Będę miała oczy szeroko otwarte. Tak mi smutno :-( . Mam nadzieję, że się znajdzie...
  4. Dzięki, mnie też się podoba ta jego szczęśliwa mordka ;).
  5. No. Udało się, porobię fajniejsze zdjęcia, ale narazie chociaż tyle. I jak? Słodki jest, prawda? :lol: O! Geniusz ze mnie, naprawiłam avatar:evil_lol: ! Jeszcze raz wielkie dzięki za instrukcję do wstawiania zdjęć na Dogo. :Rose:
  6. Udało się. To lecę z następnymi :) [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/9548/dsc03037ek5.jpg[/IMG] [IMG]http://img472.imageshack.us/img472/5202/dsc03036xs3.jpg[/IMG]
  7. Uwaga! Próbuje wkleić zdjęcie... Jaka ja kaleczna jestem, rozwaliłam avatar. Kurza twarz. [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/66/dsc03032be7.jpg[/IMG]
  8. Ludzie! Ratujcie tą śliczną sunię. Warto. Pies ze schroniska da wielką, bezgraniczną miłość w zamian za okazane serce.
  9. Pilnie potrzebny domek! Wiki jesteśmy z Tobą! Ktoś cię w końcu dostrzerze. A tymczasem hop do góry.
  10. Super. Ale się cieszę, ża Radar znalazł taki domek i kochających właścicieli. Jak byliśmy po Ajaxa to siedział, bidulka na budach. Taki smutny i zamyślony. A teraz, proszę, wypielęgnowany, wyleguje się na mięciutkiej kanapie. Zupełnie jak Ajax. He,he. Buziaki dla właścicieli :buzi:
  11. Dzięki za szczegółowy opis jak wstawić zdjęcie, popracuję nad tym dziś wieczorem. A mam jeszcze pytanko jak wstawić takie malutkie zdjęcie, żeby przy Szyszce widać było małego Ajaxa? Grzebałam w Profilu, wstawiłam zdjęcie, sformatowałam do takich rozmiarów jak trzeba było, a i tak się nie pokazuje przy podpisie. Pomocy. Jeju, Natalia, widziałam Ich miny, od razu się zorientowałam, że to Ci Państwo co mieli przyjechać oglądać Ajaxa. Ale fart. Nie mieli do Ciebie żalu? Ale my nie mogliśmy oddać Go nikomu innemu, on był nam przeznaczony ;) Od dawna. Fajnie, że inna psinka znalazła dzięki temu domek. Widocznie, też lubią sierściuchy :) Sierściuchy są suuupeeer. Ajax zmienia się, zaczyna błyszczeć mu sierść i oczy mają taki inny wyraz. Pani doktor pochwaliła go za to futerko. Jutro znowu wizyta, szkoda, że musimy stresować Ajaxa odwiedzinami u weta. Ale to dla jego dobra. My też się tym stresujemy...
  12. Wzięcie Ajaksa to była dobra decyzja:) Dziś dostanie 5 metrową smycz, będzie miał większy zasięg do wąchania,hi,hi. Ale będzie szczęśliwy.
  13. Strasznie mi przykro. Znam ból po stracie przyjaciela. Miesiąc temu odszedł nasz kochany Roki :(. Myślleliśmy, że zestarzeje się, zaczną wypadać mu zęby, wyłysieje i będzie wesoło. A tu nagle w październiku przyszła choroba. Chłonniak. Diagnoza jak wyrok śmierci. Walczyliśmy jak się dało, szukaliśmy wielu możliwości leczenia, szansą była chemioterapia, ale okazało się, że miał zbyt słabą wątrobę. Był bardzo dzielny do końca. Był z nami 12 lat, ktoś może powiedzieć, że to długo. Dla nas zbyt krótko, zdecydowanie zbyt krótko. Szczególnie, że u nas na osiedlu jest dużo psiaków, które są w jego wieku. Też był bardzo mądry, Ajaks bardzo Go przypomina. Jeśli chcesz obejrzeć Rokiego to wejdź na [URL="http://www.pupile.com"]www.pupile.com[/URL] będzie tam pod hasłem roki23. Zapraszam.
  14. Hej. Ja to się tylko śmieje, że miałam farta, że udało mi sie Go we wtorek zabrać, he,he. We wtorek przeżywałby oblężenie. Po nas też przyjechali Państwo i też nie wiadomo czy by Go nie zabrali. Ufff. Udało się. Jak to Natalia mówi, miałam wyczucie czasu:). Wczoraj byliśmy u lekarza. Leczymy uszko. Wczoraj też lekarz mu się nie podobał, ale widać było, że nie boi się że go zostawimy. I tu następne zaskoczenie, pięknie podróżuje autem. Grzecznie siada i już. Nie piszczy, nie denerwuje się, luzik. Taki cudny przymiluch! Życzę wszystkim miłej soboty.
  15. Ajaks to psiak, który potrzebuje dużo ciepła. Jest wesoły, czasem tylko zamyśli się i zrobi smutną minkę, a ja zastanawiam się nad czym myśli, do czego wraca... Smutny to widok. Ale wtedy zajmujemy go czymś i od razu robi się szczęśliwy.:)
  16. Ajax narazie pyta. Wiem, ze pewnie z czasem będzie się wpychał sam. Dla nas to wszystko nowe doświadczenia, nasz Rokuś - piesek, którego straciliśmy miesiąc temu, nigdy z nami nie spał. Nie cierpiał tego, he,he. Mama czasem chciała go wciągnąć do łóżeczka, ale uciekał po pół godzinie jak oparzony. A też był pieszczoch nieziemski. Jestem zaskoczona zachowaniem Ajaxa. Ogólnie wszystkim. Nie sądziłam, że tak szybko sie zaaklimatyzuje. Szczeka na nowe odgłosy za ścianą, ale sąsiedzi mówią, że jak nas nie ma to jest cichutko. Jest czyściutki, żadnych siuśków, ani kupki jeszcze w domku nie zrobił. I taki przytulaśny jest jakby znał nas od zawsze :). Wpadam do niego jadąc z jednej pracy do drugiej i jest strasznie z tego powodu szczęśliwy. Uwielbiam go.
  17. Może to niehigieniczne, ale jak wyrzucić i odtrącić psa, który tyle przeszedł i strasznie potrzebuje miłości:shake: ? Oczywiście nie wpycha się na siłę, ale z pytaniem w oczach. W tych wielkich, pięknych oczach. Nie mamy sumienia, może uda nam się naprawić kiedyś te błędy wychowowawcze, ale narazie Ajax ma luzy.
  18. Ajax został Ajaxem :). Specjalnie nie reaguje jeszcze na imię, ale to na pewno kwestia czasu. O! To na pewno kiedyś się spotkamy na spacerku. Wczoraj zaliczyliśmy wieczorną wizytę w lecznicy, trzepał uszami, okazało się, że są bardzo brudne. Pani doktor wyczyściła te piękne uszyska, posmarowała maścią, zbadała Ajaxa, wygląda na to, że nic mu nie jest. Ulżyło mi. Bo strasznie martwiłam się o te ucha. Wizyta jednak była dla niego ogromnym stresem. Był niespokojny podczas badania, nasłuchiwał, jakby sie bał, że go zostawimy. Ale nie, nie. Jak sie zorientował, że wychodzimy z lecznicy to oszalał ze szczęścia. I całą droge szalał, troche pobiegaliśmy i było wesoło. Kilkaset metrów od domu, chyba poczuł gdzie jesteśmy i przeciągnął mnie do domku już siłą, he,he. Potem pęd do klatki, mieszkanko, sprawdził czy są miseczki, piłeczka i kosteczki i spokojnie wywalił brzuch do głaskania. Jednak ta wizyta tak bardzo go zmęczyła, że położył pyszczek na mojej ręce i usypiał. Mama pościeliła łóżeczko i oczywiście Ajax hyc i przytulanko do białego rana.
  19. Ci ludzie co przyszli po nas to po Ajaxa? Tak sie cieszę, że byliśmy pierwsi. Ajaks juz wie, które drzwi i na którym pięterku są do jego domku :)
  20. Witajcie! Nie umiemy wyrazić swojej radości z tego, że jest z nami. Właśnie wpadłam do domu na pół godziny, żeby zorientować się co u Niego słychać, przywitał mnie od drzwi, wskakując mi na ręcę. Potem na kolana i tulenie, tulenie,tulenie. I drapanko po brzuszku. I całuski. Ach. Chce mi się krzyczeć z radości. Potem był spacerek i znowu tulenie. Znacie jakiegos innego psa, który cieszy się jak zrobi kupę:megagrin: ? Ajax sie cieszy i skacze do góry po każdej kupie!!!! Bo padne ze śmiechu. Ale to jeszcze nic. Wiecie co robił w nocy? Władował sie mamie do łóżka. Najpierw przednie łapki (czyt. ludwiczki:)_ potem tylnie i hyc. Spał wtulony w piersi mamy całą noc. Nad ranem strasznie się rozpychał :).Jest tak spragniony miłości i czułości. A ja już nie mogę doczekac się weekendu, żeby spędzic z nim więcej czasu. Siedzę w pracy i czuję, że tyle tracę. Chciałam Wam pokazać zdjęcia, ale nie jestem lotna w kompie i za bardzo nie wiem jak je dodać. Dziękuje za wszystkie życzenia. Sciskam mocno i w imieniu Ajaxa wysyłam całuski. P.S. Ajaks szczeka jak wielki pies. He,he.
  21. Witam wszystkich wielbicieli Ajaxa! To my dziś zabraliśmy Ajaxa do domku. Jest fantastyczny. Może trudno w to uwierzyć, ale dziś już parę godzin po przybyciu do naszego domku, po spacerku pędził do naszej klatki schodowej, już wie gdzie mieszka. Był bardzo głodny, dostał gotowanego kurczaczka z ryżem i marcheweczką, napełnił brzuszek i zasnął snem sprawiedliwego. Wyczesałam mu trzy szczoty włosów, bardzo mu się to podobało :). Okazało się, że do gustu przypadła mu również piszcząca piłeczka, biega za nią i przynosi pod nogi. Albo robi taką akcję: Idę do wc, zostawiam drzwi otwarte, a Ajax pędzi na kontrolę gdzie się podziałam, patrzy, pędzi po kosteczkę, siada przed drzwiami i spoglądając na mnie zaczyna ją obgryzać. Jest bardzo towarzyski, śmiesznotka jedna! Tak się cieszę, że udało mi się z panią Natalią umówić wcześniej i że to właśnie my mogliśmy go zabrać do domku. I za to bardzo dziękuję. Będę Was informować na bieżąco. Pozdrawiam wszystkich gorąco, Angelika
×
×
  • Create New...