ogłaszałam regularnie kilkanaście psów, częśc z nich miała wyróznione, płatne (przeze mnie) ogłoszenia. Co drugi dzień wszystkie ogłoszenia kasowałam i odnawiałam, ponieważ zależało mi na tym, żeby były na pierwszej stronie - naprawdę dużo czasu na to wszystko poświęcałam i to wieczorami, po pracy, a czasem pracuję do 20. Dzięki tym ogłoszeniom dobre domy znalazły psy, które z uwagi na ilość zwierzaków w schronie i swój wiek miały niewielkie szanse na adopcję schroniskową.