-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Takie rzeczy robi się po cichu, a nie publicznie, pompując pieniądze w utrzymywanie psów miesiącami w hotelach. Myślę, ze posunęłaś się za daleko w swoich insynuacjach. Ponadto zorganizowanie wizyty poadopcyjnej byłoby trudne, ale nie niemożliwe. Alexa nigdy nie dążyła do adopcji zagranicznych, wręcz była im przeciwna, była za szukaniem najlepszych domów w Polsce !
-
Petunia teraz Zosia w DS :). Inka w DS. Pozostał dług, prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hałabajówka']Słuchajcie potrzebuję na już transport dla dwóch małych piesków koszalin-warszawa, białogard-warszawa, szczecin-warszawa....mamy miejsce dla dwóch psiaków w dt w wawie ale oferta wazna tylko do końca tygodnia. Może coś Wam się obiło o uszy BARDZO PROSZĘ bo one juz siedzą w schronie i siedzą zwłaszcza jedna :([/QUOTE] Gdyby Inka pojechała do Koszlina, to dziewczyna mogłaby zabrać odpłatnie te 2 suczki i zawieźć do Warszawy. Startowałaby z Radziejowa. Zapytałam o koszty transoportu na trasie: Radziejów- Grudziądz, Grudziądz- Koszalin, Koszalin- Radziejów ( tylko Inka) albo Radziejów- Grudziądz, Grudziądz- Koszalin, Koszalin-Radziejów (przenocowałaby psiaki u siebie), Radziejów - Warszawa, Warszawa- Radziejów Co Ty na to ? -
Petunia teraz Zosia w DS :). Inka w DS. Pozostał dług, prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Gdybym zawiozła psa do Bydgszczy to tylko 50 zł mniej by wyszło, bo trasa Bydgoszcz- Koszalin i Grudziądz - Koszalin jest podobna, więc jest kwestia dopłaty 50 zł za dojazd do Grudziądza po Inkę i potem prosto do Koszalina. Strasznie drogo ! To wychodzi według kierowcy ok. 520 km w 2 strony (z dojazdem do Grudziądza). -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ja też ;). -
Łatek prosi o pomoc w spłacie długu - 30 zł :((((
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Kto by pomyślał, że tak się rozkręci. W schronisku wyglądał jakby do 3 nie umiał zliczyć. To była ostatnia bida z nędzą - rozpacz i apatia ! -
LEDA uciekła w Świeciu, boi się ludzi i ucieka przed nimi :(.
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Ledy otrzyma pomoc w wysokosci 100 zl od Klubu WB [quote name='dominikabankert']wczoraj zrobilam obiecany przelew dojdzie na dniach[/QUOTE] Wielkie dzięki :loveu:. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Z tego co pamiętam, ta pani nie krzywdzi zwierząt celowo. Można tak to ująć, że słabo sobie radzi i żyje w nierealnym świecie. Przynajmniej tak to wyglądało jak wówczas nie zadbała wystarczająco o psy pod swoją opieką. W dodatku jakoś nie bardzo dopuszczała do myśli, że to ona zawiniła. Mając tak duże problemy osobiste nie powinna była adoptować zwierząt + jeszcze tymczasów. Sama wysnuła tezę, że psy mogły zostać otrute przez jej TZ-a. W dodatku to były 2 otrucia rozłożone w czasie, czyli ryzykowała po raz kolejny... -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Tak, do klatki to trzeba po trochu psa przyzwyczajać, karmić go tam itp., na początku klatka powinna być otwarta i stanowić rodzaj azylu, stopniowo można ją zamykać najpierw na krótko. Jak się ją zamknie od razu to się będzie darła i może nawet sobie porozdzierać skórę jak się będzie ciskała. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Porażka :(. Żuczek nigdzie nie pojedzie :(. To jest wet -siostra, osoba z CzK (Czarnych Kwiatków) !!!! [URL]http://emir.eev.pl/printview.php?t=45&start=0&sid=2a8cc49fac41e2b8e230374eea58ad3f[/URL] [URL]http://emir.eev.pl/printview.php?t=1071&start=0&sid=891d351a551d31a1d3c2046386367630[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/189485-Psie-piekło-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH-Jest-nas-10-POMÓŻ!?p=16094841#post16094841[/URL] -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem jak się z nimi skontaktować, nie mam żadnego nr telefonu do nich. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Na razie nie mam odpowiedzi... Jeśli adopcja dojdzie do skutku to z Grudziądza do Tarnowa jest 500 km najkrótszą trasą :(. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='yolanovi']Sarunia-Niunia mieszka w Tarnowie, może zrobiłabyu wizytę dla malucha[/QUOTE] O to super, Sarunia -Niunia to wizytę zrobi na pewno ! Nie pamiętałam, że jest z Tarnowa. Dzięki ! -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Myślę, że to będzie super dom, ale skoro po naszej stronie leży organizacja i koszty transportu, nie możemy wysłać psiaka w ciemno i tym bardziej wizyta PA konieczna. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Pan zainteresowany Żuczkiem okazał się być panią :). W dodatku zaangażowaną w pomoc bezdomniakom. Pani powołuje się na znajmość z osobami z fb- Dorotą Zwierzolub oraz Marią Jagodą. Niestety nie znam tych osób, bo mało jestem na fb. Może ktoś kojarzy czy są również na dogo pod innym nickiem ? Myślę, że wizyta PA nie zaszkodzi, nie znam nikogo z Tarnowa. -
Petunia teraz Zosia w DS :). Inka w DS. Pozostał dług, prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Marcin w tym tygodniu nie może, dopiero w przyszłym. Najpóźniej jutro poda koszty. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Zapytam o to, od razu pierwszą wiadomość dostałam prosto na maila, więc chyba fb... -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Źle mnie zrozumiałaś, nie miałam na myśli, żebyś ją sobie zostawiła ;). Ja akurat podjęłam taką decyzję, bo umarł mój podhalan. Mogłam je spokojnie wyadoptować, bo na 2, 3 miesięczne szczeniaki, docelowo małe, był duży odzew. Nigdy bym nie przypuszczała, że ta decyzja będzie okupiona takimi stratami :roll:. Sądziłam, że 2 małe kundelki nie będą problemowe, w końcu to nie były husky czy nawet owczary...Nie spodziewałam się, że będę miała mieszkanie do remontu i będę musiała leżeć na leżakach zamiast kanapy :roll:. Moim świrom przeszło jak ręką odjął i wierzę, że Joszka ma młodzieńcze napady niespożytkowanej energii i to jej przejedzie jak wydorośleje. Nie wiem czy to Ciebie pocieszy... -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Koresponduję z panem z Tarnowa, który chciałby adoptować Żuczka. Pozwolę sobie zacytować wiadomość od tego pana, bo brzmi naprawdę fajnie: "Mieszkam na IV piętrze bez windy,w kawalerce 28m2. Mam tylko adoptowaną ze schroniska ponad rok temu suczkę,lat ok.5,wysterylizowaną i przyjazną dla wszystkich zwierząt. Uzupełniam wykształcenie na kierunku technik weterynarii,praktykuję w lecznicy." I co sądzicie ? Zapytałam pana o zgodę na wizytę PA. Muszę się upewnić czy Żuczek porusza się wystarczająco sprawnie...Chociaż to niewielki pies, waży góra 8 kg, więc w razie czego chyba nie byłby problem dla mężczyzny, żeby go nosił. No i pan zapytał o możliwość transportu .... -
Petunia teraz Zosia w DS :). Inka w DS. Pozostał dług, prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jeszcze w tamte strony ma jechać druga suczka z tych dzikich szczeniaków z Bydgoszczy. Zgłosiła się jakaś osoba z tamtych rejonów z ofertą BDT i ma być najpierw przeprowadzona wizyta PA, dlatego nie pojechała dzisiaj. Także jeszcze najprawdopodobniej będzie można połączyć koszty. Jednak ta osoba, która dzisaj jechała, ma zajęte najbliższe weekendy i lepiej gdyby trafił się transport szybciej jak tylko wizyta PA wypadnie pomyślnie, żeby mogły jechać obie. Nie wiem jednak jak umieścić 2 psy w małym aucie. Ta dzika suczka musiałaby jechać w transporterze, który zajmie cały tył. Inka musiałaby jechać z przodu obok kierowcy, nie wiem czy to realne, to jest 5 godzin drogi. Dzisiaj dziewczyny też jechały małym autem. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
A co ze sterylizacją Joszki ? Skoro już wróciła z adopcji, to uważam, że to jest priorytet. Joszka jest w takim wieku, że ma prawo sikać i niszczyć. Szkoda pieniędzy na behawiorystę, wiele psów tak robi jak są młode i się nudzą. To samo robiły moje psy do ok. 1, 5 roku życia. To efekty ich działań, po 2 godzinach nieobecności w domu. Tapetą zazwyczaj zajmowały się nocą, jak również cokołami od podłogi. [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6369/dsc11221024x678.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/4929/dsc11271024x678.jpg[/IMG] W tej chwili już wyrosły z niszczenia i są całkowicie normalne. Świry skończą w czerwcu 3 lata. Jedna waży 5,5 kg, a druga 9 kg. Dały mi nieźle popalić ! Miałam collie i podhalana od szczeniaka i nie miałam takich zniszczeń. Collie w bloku na 4 pietrze, a podhalan w domu bez własnego podwórka. Zabierałam je do pracy, stosowałam Konga i kilogramy żwaczy, świńskich uszu i innych gryzaków. Ucho świńskie pochłaniały w 15 mnut. Za dużo gryzaków skutkowało tym, że po powrocie oprócz zniszczeń, jeszcze była sraczaka do posprzątania. Spacerów miały mnóstwo, miały swoje towarzystwo, prawie nie zostawały same w domu, a mieszkanie mam do remontu, nigdzie na dole tapet, nadgryzione cokoły, dziury w ścianach, zjedzony fotel, kanapę wystawiłam do garażu i w domu rozstawiliśmy leżaki. Z trzech został jeden i to nadgryziony. Przedmiotów codziennego użytku, które zniszczyły nie zliczę. Zabawki dziecka (córka tak płakała), kosmetyki, karta pamięci, nowa droga torebka... Jak pojechałam z dzieckiem do przedszkola i nieopatrznie zostawiłam klapki, to po 30 minutach zostały tylko ich szczątki. Przeszło jak skończyły 2 lata, nie wiem jak, po prostu jak ręką odjął, psy salonowe i bezproblemowe. Radia nie mogę do dzisiaj odżałować, to pamiątka po zmarłym wujku :p. Joszka to chyba jakaś rodzina Pyzy i Pestki :p. Naprawdę mi przykro, przeżyłam to samo. Jednak nie żałuję, że je sobie zostawiłam. Trafiły do mnie akurat jak umarł mój podhalan i dlatego podjęłam taką decyzję, że ich nie wyadoptuję, nie sądziłam, że to będzie taki hardcore wychować 2 małe kundelki !