Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Dostałam maila od osoby zainteresowanej adopcją . Pani nie mogła się do mnie dodzwonić :oops: Podała swój nr i odpisałam jej , że jutro zadzwonię . O co mam wypytywać ? Jak ja się boję , żeby sunia nie trafia z deszczu pod rynnę . Wszyscy ludzie niezarejestrowani na dogo wydają mi się podejrzani ;) Suczka u mnie była bezimienna , ale gdy ją oddałam to zapytałam o jej imię , nie wiem czy na nie reaguje, ale jest całkiem ładne - Sara .
  2. Moim zdaniem płatny hotelik w tym przypadku nie ma sensu , szkoda pieniędzy . Sunia jest typowo domowa , nie potrzeba nad nią jakoś szczególnie pracować . Każdy kto ma psiaka i poświęca mu czas na spacery mógłby ją przyjąć , bo może zając się nią przy okazji . Ona jest tak przyzwyczajona , że wychodzi tylko na " siusiu i kupkę " i zaraz z powrotem kieruje się do domu . Trzeba wychodzić z nią trochę częściej niż z dorosłym psem . U mnie to wygląda inaczej , bo ja wychodzę z psem tylko raz dziennie za to na prawie godzinę . Oprócz tego trzymam psa w kojcu , albo na podwórku i oczywiście także w domu . Teraz wymaga on więcej czasu , bo trzeba go częściej karmić (i poić również , bo przez chorobę sam nie może ) . Niestety mój TZ także nie chce słyszeć o przyjęciu psa , ze względu na to , że mamy tak dużo na głowie . Wiem , że ma rację , ale kilka dni dam radę jeśli będzie trzeba . Tylko co potem ? Na razie nie miałam żadnego telefonu w sprawie psa .
  3. Ja też myślałam , żeby jechać i zabrać suczkę skoro sami o to proszą , nigdy nic nie wiadomo , czy im się nie odwidzi . Pomyślałam nawet jak zaczęłyście ją ogłaszać , że właścicielka ( lub ktoś z jej znajomych ) może natrafić na takie ogłoszenie np. na allegro i jeszcze pomyśli , że ja chcę sprzedać suczkę . I jeszcze w zęby dostanę jak po nią pojadę :roll: Wiedziałam jednak , że muszę dzisiaj jechać na cały dzień , więc nie mogę wziąć psiaka i zostawić go na tyle godzin samego , a niestety nikt mi nie pomoże i nie zajmie się nią nawet kilka godzin raz na jakiś czas. Z tego też względu nie mogę mieć małego psiaka , bo raz na tydzień wyjeżdżam do Torunia lub Bydgoszczy . Jeśli chodzi o mojego psa , to on jest już w takim wieku , że dużo śpi . Jak jest ciepło , to mogę go zostawić w dużym kojcu lub po godzinie 16 na skromnym podwórku ( bo mieszkam na terenie firmy ). Natomiast psiak o małych gabarytach może przebywać tylko w domu , bo wydostanie się z łatwością przez ogrodzenie .
  4. Podany nr jest mój , przed chwilą dostałam sms-a , że był nieodebrany telefon , mam zadzwonić do Ciebie ?
  5. Cały dzień byłam służbowo w Toruniu , a tu aż 3 strony do przeczytania . Telefon rzeczywiście mi padł . Nie martwcie się jeśli będę mieć jakieś nieodebrane to oddzwonię . Na razie nic nie ma , nie wiem dlaczego , ale od Ciebie mmd też mi się nie wyświetla żaden nieodebrany .
  6. Gdyby sunia była u mnie to mam ich gdzieś , ale w takiej sytuacji lepiej żebym nie podpadła . Dzisiaj znajoma mi opowiadała , że przechodziła kiedyś obok tego budynku i tam stała kobieta z bliźniakami w wózku i piła wino z butelki . Znajoma przechodziła obok i tylko spojrzała w stronę tej "matki " , po czym usłyszała wiązankę . Lepiej się nie narażać , bo przez złośliwość mogą mi nie dać suczki .
  7. Dziękuję bardzo za ogłoszenia , może lepiej nie pisać gdzie się mała znajduje . Martwi mnie , że właściciele mogą natrafić na ogłoszenie , nie mam pojęcia czy oni mają internet . Trzeba pamiętać , że suczka jest w ich rękach i dlatego ja chcę mieć z nimi jak najlepsze stosunki , żeby mnie nie " pogonili " jak po nią do nich pójdę . Oni sądzą , że ja chcę ją dla siebie i nie mają sobie nic do zarzucenia .
  8. [quote name='dineh']ale ze schroniska chyba się dostaje zaświadczenia o szczepieniach (?)[/QUOTE] O wszystko wypytam , nie mam pojęcia czy u nas szczepią na wirusówki , sterylizacji nie robią na pewno . Wiem , że dali właścicielce tabletkę na odrobaczenie .
  9. Myślę , że tydzień to wytrzyma , w końcu sama się po suczkę do mnie zgłosiła , bo w bazie danych nie mogli mi podać jej nr telefonu z powodu ochrony danych osobowych . Wtedy ja poprosiłam tą osobę z centralnej bazy czipów , żeby dała nr właścicielce . Martwi mnie , że oni ją tam leją tą smyczą i to w dodatku zupełnie bez sensu , pies nie jest w stanie skojarzyć za co dostał . Właścicielka dzisiaj mi mówiła , że wyszła z domu zrobić opłaty i sunia wzięła do zabawy buta i po powrocie dostała smyczą . Mówiłam jej , że niech ją karci w momencie jak bierze te buty, ale mi tłumaczyła , że ona jej najpierw te buty pokazała :roll: Widać , że suczka jej bardzo przeszkadza , opowiadała jak to ona linieje okropnie i wszędzie są kłaki . Ona ma jej po prostu dosyć i na każdym kroku pies ją drażni . Możliwe , że boi się odpowiedzialności w związku z tym czipem , bo mi mówiła , że Straż Miejska była u niej wypytywać o psa. Z tego co wiem to ta centrala od czipów bardzo dobrze współpracuje ze Strażą . Jednak trzeba od niej sunię zabrać , bo nie wiadomo do czego tacy ludzie są zdolni , żeby pozbyć się problemu :-(
  10. [quote name='mmd']Też zapisuję i pogłówkuję. Daleko ode mnie cholera:([/QUOTE] Jeśli znalazłby się ktoś chętny na suczkę , do Łodzi nie jest tak znowu daleko , mogę zawieźć :razz: Jeśli byłaby potrzeba zaszczepienia suczki , to mogę zapytać w schronie na co była szczepiona i zaszczepić jeśli będzie taka potrzeba . Właścicielka raczej nie była z nią u weta , bo mi mówiła , że na nic pieniędzy nie mają .
  11. Kiedy tydzień temu zawiozłam im sunię , zapytałam "czy pani na pewno chce tego psa ? ". Zadałam to pytanie , bo widziałam stosunek tej pani do psa , który znalazł się po kilku dniach . Również 8- letnia córeczka nie wykazała zainteresowania psiakiem . Oczywiście nie mam pretensji do dziecka , ale najwidoczniej w domu nikt się nie przejął , że suczka się zgubiła , więc ta dziewczynka także miała to gdzieś . Wspomniałam pani , że jak będzie chciała pozbyć się psa to mogłabym go wziąć - chciałam wybadać sytuację , czy go nie wywalili . Po tygodniu dostałam telefon , że suczkę chcą oddać . Dzisiaj jeszcze był s-ms , że najlepiej żebym zabrała ją jak najszybciej . Oddzwoniłam do pani i poprosiłam o cierpliwość , że nie mogę zabrać psiaka z dnia na dzień i zostawić na cały dzień samego w obcym dla niej domu . Powiedziałam jej , że muszę mieć kilka dni wolnego , aby dopilnować i przyzwyczaić psiaka i umówiłam się na przyszły tydzień . Jeszcze ją przeprosiłam i poprosiłam , żeby się kilka dni z nim jeszcze pomęczyła . Niezły ubaw , nie ma co .
  12. [quote name='dineh']trzeba zmienić pierwszy post..najlepiej żeby tam były najbardziej aktualne wiadomości[/QUOTE] Mam wykasować opowiadanie i tylko napisać info o suni ?
  13. [quote name='mmd']Podaj kontakt do siebie. Będzie do ogłoszeń, telefon i mail.[/QUOTE] 605060617 , [email][email protected][/email]
  14. Jestem padnięta i nie wiem już co czytam i nic sensownego nie sklecę , bo marna ze mnie pisarka . Jeśli dobrze zrozumiałam , to za 10 zł dziewczyny piszą ładny tekst i zamieszczają ogłoszenia na podanych portalach ? To super propozycja , tylko kolejka długa . Może zapłacę im więcej i zgodzą się zrobić ogłoszenia w trybie pilnym ;) ? Najważniejsze informacje o suczce : -wiek - ok. 5 , 6 miesięcy -nauczona czystości , chociaż trzeba ją częściej wyprowadzać niż dorosłego psa , noc wytrzymuje -kocha dzieci -czasami oszczekuje ze strachu facetów , ale tylko jak ma wsparcie swojego człowieka -oszczekuje duże psy , jednak gdy się ją zaprowadzi dużemu psu pod nos , kładzie się ze strachu -ma za sobą pobyt w schronisku -w domu nic mi nie próbowała niszczyć , ale właścicielka wspomniała , że gryzie buty -chciała mi wszędzie towarzyszyć , co może być uciążliwe , w swoim domu jednak zostaje sama bez problemów ( podobno ) -w samochodzie zachowuje się super -do kotów super , nie jest nachalna , a zaatakowana odchodzi -szybko się uczy , w swoim domu śpi na podłodze lub na pufie , dlatego u mnie chciała na fotelu , ale 3 upomnienia i odprowadzenie na kocyk poskutkowało , że całą noc przespała na kocyku Chciałam krótko , a wyszło jak widzicie . Ale wolę być dokładna .
  15. Właścicielka chce oddać sunię natychmiast . Dzisiaj miałam od niej sms-a , żebym ją zabrała. Kochani nie chcę określać tej rodziny jako patologicznej , bo nic tak naprawdę o nich nie wiem , byłam tam zaledwie pół godziny , ale oni mieszkają w takim budynku , gdzie policja interweniuje co najmniej raz dziennie . Naprawdę to inny świat, wszyscy ludzie omijają ten budynek szerokim łukiem . Jeśli chodzi o moich znajomych , to nikt mi nie pomoże , każdy ma gdzieś , i dziwią się , że się przejmuję tym psiakiem , bo przecież ma właścicieli i to ich problem :-( A co jest winien ten psiak , że trafił do takich ludzi ? Jeśli my mu nie pomożemy trafi na ulicę . Do schroniska go nie przyjmą , bo schronisko nie przyjmuje psów od prywatnych osób . Z resztą tak bardzo bym nie chciała , żeby znów trafił do schronu :-(
  16. Zrobiłam wpłatę za marzec i za kwiecień.
  17. Sunia jest u " opiekunów " , dopiero dzisiaj dostałam informację , że właścicielka chce ją oddać . Nie mam jednak gdzie jej zabrać . Mogę się przemęczyć z sunią kilka dni , ale to nie rozwiązuje sprawy . Właściwie to nie starcza mi czasu dla własnego psa , który bardzo się rozchorował i wymaga większej opieki . Jest to choroba nieuleczalna i przewlekła . W tym wątku trochę pisałam jeśli kogoś interesuje : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/35486-ZnalazA-am-chorego-psa-ACHALAZJA-PRZEA-YKU?p=14340467#post14340467[/URL] Jeśli ktoś lubi sobie poczytać to polecam ten blog. U mojego psa jest podejrzenie tej choroby , właściwie wet nie pozostawia złudzeń ,że mój pies na to zachorował , więc dla mnie ta lektura była bardzo przykra : [URL]http://ulmiastenia.blog.pl/archiwum/?rok=2008&miesiac=4[/URL] Dlatego mimo szczerych chęci nie mogę się zaopiekować małą , bo ledwo mi starcza czasu dla mojego biedaka . Jeśli chodzi o kondycję mojego psa , to oprócz problemów z jedzeniem i piciem , jest on w pełni sprawny i nie lubi towarzystwa w swoim domu innych pobratymców . BŁAGAM WIĘC O POMOC :-(
  18. Tak :lol: Dziękuję . Jaka powinna być treść zrzeczenie się psa , czy ktoś ma gotowca ?
  19. Bardzo dziękuję za banerek . Widzę dineh , że niezły z Ciebie informatyk . A możesz mi przyczepić ten bannerek ? Długo nie trzeba było czekać - dzisiaj zadzwoniła właścicielka suni i chce ją oddać . Nie wiem czy się cieszyć czy płakać , bo ja nie mam gdzie jej zabrać :-(
  20. Właścicielka Karmela powinna złożyć pozew do sądu Cywilnego o zwrot jego kosztów leczenia . Niech zbiera rachunki od weta . Jeśli właściciel Bandzora ma ponieść karę finansową , niech będzie ona jak najwyższa . Może dzięki temu tak zabezpieczy posesję , że nie dojdzie do następnej tragedii . Już poprawiłam :oops:
  21. Trzeba dążyć do tego , aby właściciel został ukarany . Pies powinien zostać mu odebrany ,jeśli znajda się miłośnicy rasy, którzy zechcą się nim zająć . Jeśli nie , powinien zostać uśpiony . Pewnie są to tylko moje pobożne życzenia . Może warto byłoby porozmawiać z sąsiadami właściciela bandziora , aby za każdym razem kiedy zobaczą jego psa poza posesją( lub na jej terenie , ale gdy jest otwarta) , dzwonili do Straży Miejskiej . Straż Miejska ma obowiązek interweniować i chociaż zazwyczaj tylko pouczają , ale być może za którymś razem dadzą mandat . Chodzi mi o bezpieczeństwo innych psów .
  22. Myślałam , że sterylizacja nie przynosi szkody dla zdrowia . Wydawało mi się , że jeśli zwierzęta nie mogą realizować swoich popędów , to lepiej dla nich jeśli ich nie odczuwają . Po przeczytaniu Martensa już sama nie wiem co o tym myśleć :hmmmm: To sterylizować czy nie ? A co z kotkami ? Lepiej dawac tabletki lub zastrzyki ? Już wysterylizowałam 8 koteczek . Mam nadzieję ,że bez szkody dla ich zdrowia :roll:. Kilka osób , które znam daje suczkom zastrzyki hormonalne . Jedna suczka jest bardzo otyła . Myślę , że przyczyną są te zastrzyki , bo ona jest karmiona ryżem z kurczakiem . Ostatnio zrobiłam wykład właścicielce , że powinna była ją wysterylizować . Również namawiam moją siostrę , żeby wysterylizowała swoją sunię . Siostra też daje zastrzyki , więc chyba już lepsza byłaby sterylka ?
  23. Oczywiście też mam takie obawy , że zmarnują psiaka . Właścicielka wspomniała , że miała wilczura i oddała go w dobre ręce na wieś , bo musiała wyjechać za granicę . Dla nich pies to taka "zachciewajka ", jest to jest , jak zawadza to "do widzenia " , jak się zgubi to trudno .
  24. Zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami : 1. sunia zostaje u właścicieli - ma dom, na głowę jej nie kapie , cóż ludzie są jacy są , ale jest wiele psów , które mają gorzej (wegetujace na łańcuchu przy budzie i zero kontaktu z człowiekiem , itp. ) . W takim wypadku spotkam się jeszcze z właścicielką i spróbuje nakłonić ją na sterylizację , za którą oczywiście będę musiała zapłacić i prawdopodobnie zaopiekować się sunią w pierwszych dniach po operacji . 2. próbuję znaleźć jej lepszy dom , bo jest adopcyjna i młodziutka i bardzo bym chciała , aby ktoś ją pokochał
×
×
  • Create New...