Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. To niemożliwe, że tak kisicie Ozzy'ego w tym hoteliku. Przecież o tak pięknego psa to domki powinny się bić !
  2. Elinko, czy Pani Regina nie zgłasza żadnych problemów w związku z Moli ? Czy daje radę z dwoma psiakami ?
  3. Jak na razie znikąd nie ma pomocy. Jak tak dalej pójdzie, będę musiała prosić daśkę o odwiezienie Sonii do schroniska. Nie upchnę 7 psów i kota na dwóch pokojach :(. Odkryłam, że dziewczyny zrobiły Sonii wydarzenie: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=211551762221252[/url]
  4. Chyba ma, bo odświeżam wszystkie linki, które przychodzą na pocztę.
  5. [quote name='andegawenka']Może gdyby był identyfikator to Pan Kazimierz przy pomocy swojego pracodawcy zadzwoniłby już w poprzedni piątek.....[/QUOTE] Tu nie ma się nad czym zastanawiać, koniecznie kupicie jej identyfikator z nr telefonu.
  6. Nie dawajcie ich do budy. Każdy ma być członkiem rodziny i mieszkać w domu. Bywa tak, że przez jakiś czas sami idioci dzwonią i nagle jest kilka konkretnych fajnych domów. Nie poddawajcie się. Najważniejsze, żeby miały dużo ogłoszeń.
  7. Każdy pies jest inny, ta sunia właśnie pogryzła swoją lissetkę zamocowaną tradycyjnie przy obroży: [url]http://www.dogomania.pl/threads/211408-Ma%C5%82a-mloda-suczka-na-ulicy.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-ogloszeniach-!-Potrzebny-DS-lub-DT[/url].
  8. Dużo mam zapytań o małą, co prawda bez kontynuacji, ale widać, że ludzie ją zauważają w tłumie psiaków do adopcji. To już coś ;). Chita, czy mam Ci zwrócić za allegro ? Myślę, że w tej sytuacji nie musi być wyróżnione :).
  9. Zazdroszczę Wam tych klinik całodobowych, ja mogę tylko mieć nadzieję, że zastanę i dobudzę " swojego " weterynarza :(.
  10. Dziwne z tymi szczeniakami, do mnie ciągle jeszcze ludzie dzwonią, chcą przyjeżdżać, niestety jak wspominam o Łodzi, to jest dla każdego za daleko...
  11. Marysiu, a jakie Ty pieski ogłaszasz ? Czy chodzi o te maluchy z sygnatury ?
  12. No cóż, kobieta przesadziła. Z materiału wynika, że 3 przypadki na 4 to bezzasadne wezwania, np. do pijaka, który jeszcze się wyrywa albo do pani, bo uwiera ją sztuczna szczęka. Jak widać pani bardzo kochała tego nowofunlanda, na pewno działała pod wpływem ogromnych emocji i chociaż przekroczyła granice rozsądku, to nie ma co się tak oburzać, bo karetki są wzywane do jeszcze bardziej błahych "przypadków". Niestety nie można oczekiwać, że wszyscy ludzie będą rozsądni. Gdyby tak było świat byłby krainą " mlekiem i miodem " płynącą. Natomiast zadaniem elit rządzących jest zapewnienie takiej ilości karetek, żeby ludzie, którzy rzeczywiście będą potrzebowali pomocy, otrzymali ją na czas. Moim zdaniem wystarczyłoby pokrycie kosztów wyjazdu karetki w tym przypadku.
  13. Daśka, czy możesz zrobić Sonii jakieś ładne zdjęcia całej sylwetki ? Mogą być też takie przy nogach człowieka, żeby było widać jakiej jest wielkości.
  14. Państwo mają tego goldena ogromnie utytułowanego, pokazywali mi całą kolekcję medali. Fuks ma do tego wspaniały, bezproblemowy charakter. W domu wisi wielki obraz z jego wizerunkiem :). W tym roku przygarnęli przeciętnej urody kundelka Borysa i teraz mają jeszcze Sonię na posesji...Niestety te psiaki mają już troszkę inną naturę. Obszczekują ludzi, przechodzą pod siatką ogrodzeniowa na ulicę, jeden drugiego " nakręca" w kombinowaniu. Wymagają więc dużo więcej uwagi. Państwo mają ten kłopot nie na własne życzenie...
  15. Bardzo się cieszę, oby to był prawdziwy i kochający dom !
  16. Cały dzień mnie nie było, zaglądam- A TU TAKIE WIEŚCI :multi::multi::multi:.
  17. Wątek z opisem mojej pierwszej dogomaniackiej adopcji. Wyadoptowałam Sarę - Tosię do mieszkania z kotem. Zupełnie nieświadomie wprowadziłam ludzi w błąd i sunia została ogłoszona jako przyjaźnie nastawiona do kotów i dlatego ludzie się na nią zdecydowali. Okazała się pogromcą kotów. Przez długi czas kot poruszał się po domu tylko na szczycie najwyższych mebli. Tosiunia skakała łapami po blatach kuchennych, żeby go dosięgnąć. A teraz w domu zamieszkały jeszcze przygarnięte 4 koty i sytuacja wygląda jak w ostatnim poście :):[url]http://www.dogomania.pl/threads/182398-Kochani-dzi%C4%99ki-Wam-pora%C5%BCk%C4%99-zmienili%C5%9Bmy-w-sukces-a-Sar%C4%99-w-Tosi%C4%99-%29?p=17266912#post17266912[/url] Wklejam Ci Aniu tutaj, bo warte oglądania. Ludzie, którzy ją adoptowali powinni iść żywcem do nieba.
  18. HelloKally , widzę, że kombinujesz, żeby uratować i siebie i rodzinę, psiaka i sąsiada ;). Ale nie ma tak łatwo ;), przypomnij sobie te relacje z telewizji -wszędzie brudna woda i ludzie na dachach, nie ma gdzie płynąć, tylko czekanie na pomoc...I Twój TZ przybywa, ale na małej łódeczce ;).
  19. Podobno woda jest bardzo zanieczyszczona i to jest najgorszy problem, żeby w niej nie pływać. Zbiera martwe ciała i inne nieczystości....
  20. Jak na potrzeby tego sporu, wyobraziłam sobie taką hipotetyczną sytuację: Jest powódź, wszyscy wiemy jak to wygląda, bo w ostatnich latach niektórzy doświadczyli, inni widzieli tylko w telewizji...Załóżmy, że woda sięga już bardzo wysoko, siedzimy na dachach swoich domów i liczymy na pomoc. I jest dla mnie ratunek -widzę swojego TZ, który płynie do mnie na jakiejś łódce. Wsiadam do łodzi z córką i psem. Płyniemy, sąsiad krzyczy z sąsiedniego dachu o pomoc. Nawet za nim nie przepadałam, ot mamy poprawne sąsiedzkie stosunki. Nie mogę go zabrać, bo łódź nie udźwignie jego ciężaru. Musiałabym zostawić mojego podhalana. Możliwe, że pomoc nadejdzie, ale jeśli zostawię psa, to ma mniejsze szanse, że się utrzyma na dachu. Jeśli przypłyną łodzie ratunkowe, to na pewno nie wezmą psa, tylko będą szukali ludzi. Ja odpływam z psem i krzyczę do sąsiada, że wezwę pomoc... Co byście zrobiły w tej sytuacji ? Pytanie do osób, które stawiają wartość życia ludzkiego na bezwzględnie pierwszym miejscu.
  21. Pierwszy raz coś takiego widzę: [url]http://img705.imageshack.us/img705/7303/1003277h.jpg[/url] Mam 6 psów, większość młodych i noszą obroże przez cały dzień ( ściągam im tylko na noc) i pomimo tego, że kotłują się, drapią i szaleją, identyfikatory mają całe, niektóre już noszą 1,5 roku.
  22. [quote name='gosia7']i jeszcze jedno, może by Sobiesia przenieść do kategorii znalazły dom? tylko jak? ktoś podpowie?[/QUOTE] Trzeba napisać PW ( prywatna wiadomość) do moderatora z prośbą o przeniesienie wątku do działu pt. " Już w nowym domu ". Chyba powinna to zrobić założycielka wątku. Np. do Maupy4: [URL]http://www.dogomania.pl/members/9869-Maupa4[/URL] Ps. Wspaniałe prezenty !
  23. Dołożyłam jeszcze jedno zdjęcie przy nodze, żeby było widać jakiej jest wielkości. Co prawda mała jest na pierwszym planie, a moja noga w tyle, ale mogę powiedzieć, że mała jest pod kolanko.
  24. Bardzo proszę o rozsyłanie wątku. Potrzebujemy pomocy ! Daśka zrobiła kawał dobrej roboty - wysterylizowała Sonię i odkarmiła ją. Nie może jej dłużej mieć u siebie. To nie jest zależne od niej !
  25. Z tego co mi się wydaje była mowa o tym, że Frajda ma aż 2 obróżki na sobie ? Czy ona nie ma na nich adresatki ? Dziwne, bo skoro bawiła się z tym chłopczykiem i była dokarmiana przez jego mamę, to pewnie ta Pani by zadzwoniła, gdyby Frajda miała nr telefonu przy obroży, a tak :(.
×
×
  • Create New...