Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Właśnie problem polega na tym, że ludzie, u których Sonia teraz przebywa nie widzą powodu dla którego mieliby ją przyjąć z powrotem. Wspomniałam o tym , że może się zdarzyć taka sytuacja i Pani była bardzo zdziwiona i spytała czy to jest obowiązek przyjąć psa z powrotem. Wyjaśniłam jej, że chodzi o dobro psa, żeby Sonia nie trafiła na ulicę, i że robimy to dla psa a nie dla ludzi. Jednak raczej nie widziałam akceptacji z jej strony. Jeśli dojdzie do adopcji ludzie sami przyjadą z moją pomocą po Sonię. Powiedziałam im, że jest to niezobowiązujące, jeśli nie przypadnie im do serca, to nie mają jej brać. Obawiam się tego, że Sonia nie będzie chciała spacerować na smyczy z nimi, ze mną nie chciała przejść ani kroku. Po pierwsze ona jest przyzwyczajona do swobody, po drugie jest bojaźliwa. Puścić jej na smyczy na osiedlu absolutnie nie mogą, można Sonię nosić na rękach, ale jakoś musi załatwiać potrzeby fizjologiczne. Nie wiem czy starczy im cierpliwości, Tak w ogóle to oni zgłosili się do mnie po szczeniaka i dali się "namówić" na Sonię. Jeszcze jeden minus tej wizyty jest taki, że Pani zapytała czy Sonia ma czip i kiedy odpowiedziałam, że nie, ale będzie miała to poprosiła cyt.:"żeby lepiej jej nie czipować". Kiedy zapytałam dlaczego, przecież nie ma w naszym mieście podatku za psa, nic mi nie odpowiedziała:razz:. [B]Czy mogę poprosić o sprawdzenie czy Sonia ma aktualne ogłoszenia poza allegro ?[/B] Ten dom, który opisałam powyżej może ją adoptować najwcześniej po niedzieli, więc może trafi się inny, zwłaszcza, że Sonia niewysterylizowana, a nie daję gwarancji czy zrobią tą sterylkę, bo mieli w planach pilnować. Po mojej pogadance uświadamiającej " są za, a nawet przeciw " ;). Poza tym wcale nie wiem czy się zdecydują na adopcję, bo dopiero podczas wizyty PA pokazałam im na kompie zdjęcia Sonii, bo tak jak napisałam, dzwonili po szczeniaka i wyrazili co prawda abrobatę dla Sonii, ale dopiero po moim wyjściu tak naprawdę dopiero mogli to przedyskutować.
  2. Ludzie są przyzwyczajeni do tego, że wszędzie chodzą z goldkiem bez smyczy i też tak chodzą z tymi małymi, a one zupełnie ich nie słuchają. Jak otwierają bramę to małe wybiegają na ulicę, nawet golden czasem się przyłączy i to ich irytuje. Oni chyba nie rozumieją, że nie każdy pies jest tak samo posłuszny,zwłaszcza jak są we dwa to się nakręcają. Ogólnie jest lament, że nie dają rady. Sonia podobno na lince zaczęła wyć :p. W sumie wcale mnie to nie dziwi, przyzwyczaiła się już do pełnej swobody, czasem przebywa w domu z panią, ma ogródek do dyspozycji, a jak ma ochotę to pobiega sobie i poza posesją, a tu nagle takie ograniczenie :razz:. Byłam dzisiaj na wizycie PA. Ludzie skromni i sympatyczni, mieszkanie w bloku. W domu mieszka pani, córka ponad 20 l. oraz babcia. Uprzedziłam o możliwych problemach z Sonią, że może coś pogryźć i będzie na początku na pewno wystraszona. Nie robią z tego żadnego problemu, chcą jak najszybciej kupić szeleczki, żeby nie uciekła z obroży. Także akceptują, że może ze strachu nie będzie chciała spacerować na smyczy i trzeba będzie wziąć ją na ręce. Martwi mnie jedynie, że mieli w przeszłości wiele psów i niektóre były u nich do końca życia, ale chyba dwóch się pozbyli " w dobre ręce" . Pudel był głupi, a ze szczeniakiem ON pani nie dała rady, bo miała wówczas małe dziecko . Pani pokazała mi zdjęcie swojego ostatniego psa - sznaucerka, który odszedł w listopadzie w wieku 10 lat i wyglądał na bardzo zadbanego. Co robić ?
  3. Sonia jest bardzo żywiołowa. Ciągnie jak lokomotywa. Skacze po ludziach. Daśka daje sobie z nią doskonale rade, ale jeśli ktoś nie ma stanowczej natury, Sonia wejdzie mu na głowę. W domu nie może być mniejszych psów, bo Sonia "zamęczy" je zachęcając do zabawy. Jest to pies dla osób aktywnych, którzy zaakceptują fakt, że Sonia jest żywiołowa i trzeba ją ułożyć. Mnie to nie dziwi, przecież jej nigdy nikt niczego nie uczył. Owszem u daśki nabiera ona ogłady, ale ona jest tam trochę ponad miesiąc i w nowym domu na pewno będzie próbowała co jej wolno a czego nie. Sonia u daśki potrafi spokojnie leżeć przy człowieku, ale ma zrywy radosnego szaleństwa. Na razie to jest za krótki czas, aby pożądane zachowanie było utrwalone. Sonia początkowo była zamykana w osobnym pokoju w czasie, gdy psy zostawały same. Chodziło o względy bezpieczeństwa. 3 duże psy działające jak stado, mogłyby zrobić krzywdę Sonii, gdyby doszło do jakiegos konfliktu. Wtedy Sonia wygryzła futrynę. Od kiedy ma do dyspozycji całe mieszkanie i jest razem z wszystkimi psami, nie robi szkód. Myślę, że dom, który miał kiedyś ON- ka lub jakiegoś większego psa, który nie był ciapowaty jak zazwyczaj goldeny, powinien sobie poradzić. Wskazany dom z ogrodem. Ten ogródek to zawsze jakiś wentyl bezpieczeństwa. W razie jakby spacery były za krótkie, to ostatecznie wyżyje się szczekając na przechodniów zza płota.
  4. Ja tego nie usprawiedliwiam. Dla mnie to niepojęte, że można tak pomyśleć. Moje "przędziory" także dają mi popalić i robię wszystko by były bezpieczne.
  5. Państwo nie chcą mieć kłopotów, nawet nie chodzi o koszty, tylko chcą mieć "święty spokój". Pani powiedziała, że już nigdy nie nakarmi bezdomnego psa. Jak będzie " żebrał " na jej posesji to będzie dzwoniła po schronisko. Pani nie może wyjść ze zdumienia, że pomimo, iż każdemu od ponad miesiąca próbuje " wcisnąć " Sonię, to nie może znaleźć nikogo chętnego...Nie zdawała sobie sprawy, że to jest tak trudne, aby znaleźć dom dla psa.
  6. Najlepszy był komentarz : "jakby ją samochód rozjechał to trudno, gorzej jakby ją poturbował i trzeba by do weta jeździć". :shake:
  7. Niestety jest nieciekawie. Mała została niegroźnie potrącona przez samochód. Ludzie nie panują nad psami. Borys z Sonią w duecie uciekają pod siatką ogrodzeniową i biegają po ulicy. Osobno zachowują się inaczej. Tylko razem wszystkich oszczekują (pieszych, rowerzystów i psy). Pani uwiązała ich na lince w ogrodzie, ale Sonia przegryzła najpierw swoją, a potem jeszcze Borysa linkę. W garażu nie mogą siedzieć cały dzień.
  8. Anett zna się na rzeczy. Zajmuje się adopcjami ON- ków i wielu jej "podopiecznych" jest bardziej wymagających niż Sonia. Często są to psy z kojców i łańcuchów, pozostawione same sobie nie należą do wyszkolonych na skinienie człowieka Szarików ;). Razem wyciągnęłyśmy ON- kę Lucy prosto z budy i łańcucha, a anett znalazła jej najlepszy dom na świecie. Pod pewnymi względami Lucy była " gorszym " przypadkiem niż Sonia. Np. pogryzła w hotelu psa i oboje mieli zakładane szwy. Sonia ma z psami poprawne relacje. Lucy była anty do kotów. Sonia jest przyjacielsko nastawiona. Myślę, że ktoś kto miał owczarki, posiada domek z ogródkiem oraz będzie poświęcał psu wolny czas, a nie oczekiwał, że pies 24/ dobę zajmie się sobą, to do takiego domu można ją wstępnie polecić ( czyli tam gdzie zaproponowała Sonię anett ).
  9. [quote name='Fiera']Odwiedzam Atoska - trzymaj się psinko, niedługo Graf ( nie Grafit, chociaż też mu tego z całego serca życzę ) pojedzie do swojego nowego domku, a wtedy będziesz mógł przyjechać do cioci Fiery, a tu fajni koledzy, cieplutka buda i żadnych łańcuchów :)[/QUOTE] O ! Przepraszam za pomyłkę. Takie podobne imiona...
  10. Przesłałam Atosowi 20 zł.
  11. Koszmar. Lepiej mieć te czopki pyralginy na wszelki wypadek pod ręką skoro lekarz pozwolił je stosować. Oby były skuteczne.
  12. Czy miał allegro cegiełkowe ?
  13. Dziś dzwoniłam do Fiery, bo szczerze mówiąc pozapominałam już jakie zrobiłyśmy ustalenia :roll:. Oczywiście Fiera nadal o Atosie pamięta. Jednak Atos będzie mógł do niej pojechać dopiero jak dom znajdzie Graf. Jest już chętny domek dla Grafa, Pani ma go w najbliższym czasie odwiedzić w hotelu , ale umówiła się, że go weźmie dopiero na początku września. Jeszcze raz przypominam cenę za hotelik, wstawię to także w pierwszy post, żeby nie umknęło - [B]250 zł / miesiąc+ karma.[/B] Karma kosztuje ok. 80 zł, więc możemy chyba przyjąć kwotę 320 zł- zależy ile Atos będzie jadł. Wypadało by zrobić zrzutę na karmę do obecnego BDT, bo tamten worek to Atos już pewnie 3 razy zjadł :razz:. Ja wpłacę na ten cel chociaż 20 zł. Jeszcze kaja69 musi się wypowiedzieć, czy BDT, w którym jest Atos wytrzyma jeszcze miesiąc ?
  14. Przepraszam, że się wtrącę, bo dopiero tutaj zaczęłam zaglądać, ale może należałoby Grafita karmić karmą dla psów aktywnych (wysokoenergetyczną) ?
  15. Każda pomoc jest na wagę złota. Dziękuję ! Jeśli nie będzie jutro nowych zdjęć, trzeba będzie wystartować z tymi co mamy. Czas nas goni.
  16. Zależy mi, żebyśmy razem zrobiły mu jakieś zdjęcia zanim opuści ten DT, bo nie wiadomo czy znów nie będzie kłopotu z fotami w nowym DT, a do Fiery to ja na pewno w tym celu nie pojadę. I oczywiście, że będziemy kombinować z innymi psiakami. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie ;). Moja córka oszaleje ze szczęścia jak zobaczy tyle psów :). A tam do Atosa to dasz radę dotrzeć na piechotę ? Bo u mnie tereny podmokłe. Nie mogę wychodzić z psami na łąki, bo ugrzęzłabym w mokradłach :(.
  17. To było oficjalne obwieszczenie ;). Przecież wiesz ciotka, że się do Ciebie wybieram z córką, co by było widać, że Atos to przytulanka. Chciałam wziąć jakąś ładną obrożę i smycz, żeby na zdjęciach wyszedł bardziej cywilizowany ;). No i chciałam, żebyś miała pomocnika, żeby foty może jakieś bardziej pozowane mu zrobić. Ale kiedy dotrę to nie wiem, musi być lepsza pogoda. Pewnie, że im szybciej będą nowe foty tym lepiej i super jak uda Ci się zrobić. Tylko, żeby nie lało...
  18. Lucy ma wreszcie prawdziwy dom po kilku latach poniewierki, aż mi się płakać chce ze wzruszenia za każdym razem jak tu wchodzę. Całe szczęście anett, że przyszło Ci do głowy wejść na ten wątek. Jesteś " ojcem" tego sukcesu ( czy tam matką ;) ).
  19. [quote name='anett']Asia a wysłałaś też Sonię tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211894-POMORZE-Sunia-do-5-lat-max.-do-kolan-z-DT-lub-hotelu-do-dobrego-domu[/URL][/QUOTE] Tutaj to ona jest za duża. Nie dość, że większa niż chcą ludzie, to jeszcze bardzo żywiołowa. Na bank byłby zwrot. Ona potrzebuje aktywnego domu lub drugiego psa do towarzystwa, z którym będzie mogła poszaleć. Wysłałam tam 2 inne bezproblemowe suczki.
  20. Bardzo dziękuję za zainteresowanie. Labradory.info bardzo dobrze działają, więc jest to szansa dla Atosa. Jak pogoda się poprawi planuję jechać do DT i postaram się zrobić ładne foty. Mam tam 120 km w jedną stronę, więc nie ma sensu jechać jak jest szaro i ponuro i prawie cały czas pada, bo i tak nic nie wyjdzie z sesji zdjęciowej. Z resztą tam teraz jest bajoro na podwórku :p.
  21. Beniu jest już w dobrych rękach, ale potrzebne są fundusze, żeby postawić go na nogi :(.
  22. Z psami się dogaduje- jak widać u daśki. Z tym, że ona jest żywiołowa i intensywnie zaczepia psy do zabawy. W tym domu, w którym była kilka godzin, daśka osobiście poznawała ją z każdym psem z osobna ( było ich tam kilka) i było o'k. Jednak pani, która ją miała adoptować, zadzwoniła po kilku godzinach, że Sonia "molestuje" jej psy. Miała na myśli to, że nie daje im spokoju. Jednak jej psy są małe i dlatego nie mogły się odgonić. Tak więc ona może być z psami, ale takimi, które dadzą sobie radę, żeby ją ustawić lub muszą to być psy, które lubią szalone zabawy i są odpowiedniej wielkości. Dzieci lubi. Sonia jest wierna i lojalna w stosunku do swojej rodziny. Obcych się obawia, ponieważ miała przykre doświadczenia. Obcy mężczyzna nie może wejść do domu. Daśka miała taki sposób, że łapała Sonię za obrożę i gość podstawiał jej rękę do powąchania i potem głaskanie i mógł już czuć się swobodnie, bo był "swój". Dość szybko akceptuje ludzi, ona bardzo pragnie mieć swoją rodzinę. Będzie bezgranicznie oddana. U dziada na działce często przebywała 2 - letnia dziewczynka i facet mówił, że Sonia "broniła" jej wózka i nie pozwalała zbliżyć się do dziewczynki jego kumplom. Za kotami przepada, ma wobec nich instynkt opiekuńczy :smile:.
  23. Naprawdę mu się poszczęściło. Wygrał "6 " w totka :).
  24. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RaEwhRAXY70/TgCsBtN5JoI/AAAAAAAADP4/PfvZWS3wvhY/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520015.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-X-AoILrJxM8/TgCr91s7WtI/AAAAAAAADP0/v7flfkMLN5Q/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520013.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NRWi3Fv912U/TgCrz3EbcdI/AAAAAAAADPk/79CUy16vhbk/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520004.jpg[/IMG]
  25. Niestety nie mamy lepszych zdjęć: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ZOC-CKMPq7g/TgCrzZjsT5I/AAAAAAAADPg/tBpvymUCQmI/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520002.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FKUOyqagou0/TgCr7fqF7eI/AAAAAAAADPs/p00dwQnxkwY/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520007.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BiGkNhlxzcU/TgCr9Fdm4sI/AAAAAAAADPw/uSrGcDEoi4A/s640/SUNIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA%252520014.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...