-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dziś wieczorem dostałam informację, że szczeniaki znów padają. Nie będę jej jednak szczepić nawet na wściekliznę. Nie spieszcie się tak z tą sterylką. Ona nawet nie jest odrobaczona i jest bardzo chuda aż zapadnięta. Chciałabym, aby najpierw doszła do siebie. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety osoba z Warszawy, która miała dać DT, wycofała się :(. -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
Jestem pod wrażeniem :-o. Leo robi karierę medialną :lol:. Dzięki Ewelinka za wszystko co robisz dla miśka. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Gruba Berta']a ja moze powroce do tematu tego watku :mad: i zapytam sie jak dzisiaj sunia czuje sie ??? mozna byloby tez zastanowic sie nad wyborem imienia dla suni :hmmmm: co wy na to ???[/QUOTE] Słusznie :). Nie widzę na razie zmian. Malutka jest bardzo spokojna, utrzymuje czystość, chyba odsypia schronisko. Niestety DT z Warszawy się nie odzywa, a ja nie mogę jej przecież trzymać ciągle w łazience :(. Włączenie jej do stada nie jest możliwe, ponieważ już mam konflikty na lini Dunia (która jest u mnie na DT) i suki. Niestety wtedy zaczynają się też gryźć między sobą chłopaki. Niedlugo będzie u mnie tak samo niebezpiecznie jak w schronie. Myślcie ciocie gdzie tu szukać DT lub DS dla niej. To taki bezproblemowy, pilnujący się człowieka psiaczek, akceptuje dzieci, ale jakoś tak wydaje mi się, że ze względu na jej wiek najlepiej byłoby jej u jakiejś dojrzałej pani na kolankach ;). -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mala_czarna']No nie dziwię się, bo więcej by z tego szkody niż pożytku było. Toyota, zapytam wprost bo nie mam ochoty bawić się w jakieś podchody, za stara już jestem. Jakie są plany po zabraniu suni od weta?[/QUOTE] Szczerze mówiąc sytuacja jest nieciekawa. Nie mogłam już patrzeć na brak wystarczającej opieki wet. w schronie i w desperacji wzięłam ją do weta i do siebie. Spała dzisiaj w przedsionku, teraz jest w łazience, bo kot pojechał na kastrację, ale odbieram go dzisiaj, więc naprawdę nie mam już wolnych pomieszczeń w domu. Mam w tej chwili 8 psów pod opieką, nie licząc tej suni. Jest jeszcze kot, który jest domowy, a psy go nie akceptują. Mam tylko 2 pokoje. Odezwała się do mnie bardzo fajna osoba z Warszawy, ale nie ma jeszcze decyzji na 100 %, ponieważ chciała umieścić małą u swoich rodziców na DT, a ostateczna decyzja należy do nich. Jeśli się uda, zawiozę ją tam na własny koszt. Dziewczyna jest świeżo upieczonym weterynarzem jeszcze niepracującym w zawodzie ;). DT jest bezpłatny. Siedzę jak na szpilkach i czekam czy coś z tego wyjdzie. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']daję znać :) zbieramy na transport i test na parwo, odrobaczenie, szczepienia i wizytę u weta lub pobyt w lecznicy.[/QUOTE] I sterylizację w dalszej perspektywie. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Patyczka nie ma szczepień. Nie wiem czy szczepienie nie jest ryzykowne w tej sytuacji. Jeśli ma wirusa, to szczepionka ją dobije. Jednak mam trudności, jeszcze decyzja nie jest na 100 % pewna czy ją wyda :(. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mała jest w trakcie leczenia, jest obolała, wet oburzony pomysłem dalekiego wyjazdu. Jeśli chodzi o metronidazol, to wet wolał dać coś innego, bo ma złe doświadczenia z metronidazolem- "dostaje" wątroba. Wet ogladając zęby powiedział, że mała ma co najmniej 6 lat, według mnie to raczej 8. Ten drugi zastrzyk to jakiś steryd na D, bo jest ryzyko wytworzenia się przetoki w tym guzie na brzuchu. Na razie nic nie płaciłam, dr policzy tylko za leki. -
Dziękuję niezmiernie za ogłoszenia !
-
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam z małą u swojego weta. Brzuszek wygląda na początek martwicy lub duży krwiak. W każdym razie stan zapalny. Dostała antybiotyk Tarcefoksym 2 x dziennie przez 5 dni i jeszcze coś innego w zastrzykach, ale nie pamiętam co. Było USG i wygląda na to, że jest tam płyn w tym guzie- woda lub ropa. Dr wykluczył ewentualną przepuklinę pourazową. Wybaczcie, jeśli coś pokręciłam :roll:. Mała nie ma zębów na przodzie, ale kły dosyć mało starte, więc trudno określić wiek. Ok. 6 lat lub więcej. Waży 5,4 kg. Dostałam pozwolenie na zabranie jej do weta, bo obiecałam, że już czeka na nią dom :roll:. W poniedziałek koniecznie kontrola. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Widziałam dzisiaj Patusię przez chwilę, wygladała normalnie. Jest w takim wykafelkowanym pomieszczeniu z 10 szczeniakami prawie każdy z innego miotu. -
[quote name='wyrobekj']Po przeczytaniu opisu zachowania Atosa stwierdzam, że nie można ryzykować oddając go do domu gdzie jest inny pies o ile właściciele nie są z Pomorza gdyż istnieje zbyt duże ryzyko, że może dojść do psich sprzeczek. Podobnie Atos nie może iść do domu z kotami ani z dziećmi poniżej 10 -tego roku życia. Chcę zapytać jakie są szanse że taki dom się znajdzie - bez małych dzieci, bez innych zwierząt, z ogrodem, i jednocześnie chętny na dorosłego psa który bywa agresywny i napastliwy wobec dzieci. Czy przypadkiem jednak Atos nie nadaje się tylko do pilnowania? Być może zamiast szukania mu domu z rodziną lepiej poszukać firmy gdzie pracowałby jako pies stróżujący?[/QUOTE] Atos nie bywa agresywny w stosunku do ludzi, to jakieś nieporozumienie. On kocha ludzi całym sobą. Zachowuje się jak młody labrador, skacze z radości, siada i zamaszyście podaje łapę. Jest dużo większy od labradora, więc moja córka, która ma 8 lat, miała problem z utrzymaniem się na nogach jak Atos trącał ją łapą, próbował polizać i się przytulić. Tylko dlatego nie widzę możliwości wyadoptowania go do domu z małymi dziećmi. Mógłby z radości przewrócić wózek. Do tej pory ludzie, którzy dzwonili mieli podejście typu "chcę labradora " mam dwoje dzieci w wieku 1 i 5 lat, będzie się z dziećmi bawił. Zatem jak niby ta zabawa Atosa z tak małymi dziećmi miałaby wyglądać, bo nie potrafię sobie tego wyobrazić ? Jeden pan powiedział, że dziecko jest aktywne, lubi jeździć na rolkach i rowerze, więc aktywny Atos pasuje idealnie. Na to mogę tylko odpowiedzieć w ten sposób, że jak dziecko jeździ na rolkach to taki pies jak Atos musi być w tym czasie na smyczy albo zamknięty, bo inaczej trzeba będzie zbierać zęby z chodnika. Nie ma on żadnych predyspozycji na psa stróżującego. Jak widzi obcego człowieka to biegnie pędem, żeby się przywiatać. Nie lubi być sam na podwórku, siedzi głównie pod drzwiami i patrzy tęsknie, żeby towarzyszyć człowiekowi. W domu zachowuje się przyzwoicie i lubi w domu przebywać.
-
[IMG]http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201202/1330372528_by_111mmm111.jpg[/IMG]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
toyota replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='ciumaszek1']Daję Pedigree.[/QUOTE] Ojej, to mu pogorszyłaś menu, jeśli wcześniej był ryż z mięskiem. Wet na pewno miał na myśli coś lepszego spośród karm dostępnych tylko w sklepach zoo albo u weta. Pedegree to karma marketowa, ma bardzo słaby skład, w ogóle nie ma mięsa. Jeśli jest za gruby, to najlepiej wybrać coś z karm typu light. -
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ja też się martwię :(. Przykro, że musi tyle cierpieć. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Gruba Berta']teraz przeczytalam ze weta nie ma codziennie w schronisku - czy ktos w schronie podawal jej antybiotyk? odkazal brzuszek ?[/QUOTE] Oczywiście, że nie. Nie można jej zabrać do lecznicy. Za takie coś pracownik schronu wyleciałby z pracy. Pytałam o to z 10 razy, żeby mój wet ją mógł zobaczyć :(. Od tego jest wet schroniskowy i nie może być tak, że ktoś podważa jego kompetencje czy pojawia się ktoś, kto twierdzi, że schron sobie nie radzi. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='maja602']Toyota czy odezwała sie do Ciebie Pani z Jeleniej Góry?[/QUOTE] Niestety nie. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiecie jaka ona jest malutka ? Dzisiaj ją widziałam, na zdjęciach wygląda na całkiem sporą, a to psiak ok. 6 kg. Brzuszek wygląda coraz gorzej :(. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Najgorsze jest to, że nie ma gdzie jej zabrać. Wczoraj umarł drugi szczeniak. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='maja602']A czy po prostu nie można powiedzieć, że chcemy ją umieścić w DT i że ewentualna adopcja będzie po okresie kwarantanny. Kierownik schroniska powinien sie cieszyć, że chcemy zabrać mu psa, będzie miał o jednego mniej.[/QUOTE] Kierownik to już rozwiązał problem po swojemu. Schron nie akceptuje żadnych DT. Takie są przepisy i umowa z urzędem miasta. -
Nic :shake:.
-
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opieka w schronie to nie to samo co w domu. W poniedziałek sunia nadal nie jadła i nie było decyzji, żeby zawieźć ją do weta do lecznicy. Cyt. :" Wet będzie jutro - to ją zobaczy". Czyli jak ją pozszywał w sobotę i coś tam zaaplikowali, to dopiero we wtorek była kontynuacja leczenia. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Anią rozmawiałam, ma dużo psów na głowie. Nawet zdrowego nie udało mi się jej wcisnąć. -
Niestety, ale Atos ma coraz więcej konfliktów z psami. U Kasi pojawiła się teraz nowa duża suczka Gaja i muszą być izolowani. Tak więc sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, bo nie możemy obiecać, że Atos zaprzyjaźni się z każdym psem :razz:. Choć moim zdaniem doświadczona osoba mająca tylko 2 psy do pogodzenia w tym Atosa, poradziłaby sobie, żeby psy funkcjonowały zgodnie.