U nas tak samo :shake: wszyscy zakacani.,
ja jedna stoje trzeźwa na straży Wrocławia :diabloti:
A co! Ktoś musi czuwać xD
***
Mogę się pochwalić, że wszechobecny nastrój zwany potocznie ;dołem; w końcu dosięgnął i tych wytrwałych. Ehh., jak Olek z Nyszką zaczęli się tak nawzajem NAKRĘCAĆ to załapałam jak mi brakuje obecności faceta. Jak moje serduszko pragnie kochać. :-( Trudno niektórzy umykają uwadze TYCH JEDYNYCH...
:-( chce mi się krzyczeć.
***
Wczoraj na Przybyszewskiego (wojskowe osiedle we Wrocławiu) bawiło się całkiem nieźle., wszyscy wyszli i puszczali fajerwerki. A ja sobie stałam i łzy spływały mi po policzkach (między innymi tak u mnie objawia się depresja) i nawet sie nie wzdrygnęłam., gdy metr za mną coś strzeliło i nieżle walnęło mnie w nogi. Leko ugięłam się, ale wciąż niewzruszenie stałam.. Jakieś dwie gołe baby tańczyły na balkonach. Ale nie btło nikogo 'w moim wieku' same dzieci i staruchy. Ehh., wdowa? Być może. Feministka? NIGDY! Kocham mężczyzn jak psy; jedzenie; powietrze :loveu: ...
Karolcia :-(