-
Posts
12223 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by uxmal
-
szukam ozdoby świątecznej, stojącej, świecącej. Gwiazdę lub coś podobnego.
-
Światłowodem wysyłam Wam ciepłe myśli i ściskam mocno. Medycyna idzie a właściwie pędzi do przodu Będzie dobrze
-
-
widzę różnicę. I nie tylko o bazarki rozi chodzi. Są np bazarki cegiełkowe, które wyglądają jak skarbonka. Wrzucasz cegiełki i wychodzisz. Mam wrażenie, że wygląda to jak kwesta bezdomnego pod dworcem. To samo jest w sumie z pomagam.pl i innymi zbiórkami. Są też bazarki tematyczne: imienny, transportowy jakieś inne. I takie bazarki obieram jak widowisko, mini stand up. Tu chętnie się wchodzi, jest ciekawie a przy okazji wrzuca się grosik.One wymagają więcej energii i zaangażowania przez prowadzącego. Jest takim wodzirejem.
-
Chyba zbyt ogólnie opisałam. Kasa kasą ale czasem po prostu się nie opłaca. Brak czasu, walka ze spamem, który i tak jest i wiele innych rzeczy. Fora gasną. Szkoda ale taki trend jest. A reklama jest tam opłacalna gdzie jest ruch. Odpowiedzialność też jest w jakimś stopniu za to co tutaj się publikuje. Były przecież ogłoszenia leków itp w tych innych działach do których od dawna nikt nie wchodzi. Teraz latają posty z hazardem. Kiedyś z Bou i adminami udało się masówkę spamową zatrzymać ale długo trwało to zaim dotarłyśmy do admina i do właściciela. Na linkedin itp go szukałyśmy. Dlatego warto mieć - plan B i tyle. Nic nie trwa wiecznie niczego nie ma się na stałe.
-
jeszcze jedno mnie martwi i chyba nie zaśmiecę wątku jeszcze jest dogo ale utrzymuje ją jedna raptem dwie osoby. Zapłacić za domenę trzeba, utrzymać miejsce na serwerze też. Co jakiś czas mamy zastoje w działaniu dogo i może się kiedyś okazać, że sprzedanie domeny (bo w sumie jest popularna) będzie się właścicielowi opłacało. I co wtedy z deklaracja? Deklarowiczami i bazarkami? Nie ma planu b. Ktoś kogoś przez tel przywoła na fb ale nie wszystkich. Wtedy tych minusowych psów może być więcej.
-
Wiesz, gdyby lekarz lub psycholog emocjonalnie podchodził do każdego pacjenta to nie byłby to zawód dla tego człowieka. To samo z pomocą. Jeśli ktoś za głęboko to odczuwa należy zrobić pass. I nadal uważam a wsumie to na podstawie opinii i diagnoz mądrzejszych ode mnie etyków i psychologów że to przemocowe argumetowanie.
-
No i niestety zabolało. Nie jestem DT ale bez kasy deklarowiczów nic DT a raczej PDT nie zrobi. I nie ma sensu ustawiać poziomy kto czuje większy ból przy adopcji. Czasem i deklarowicz z bardzo wysoką empatią a w sumie często tacy ludzie są skłonni wydawać pieniądze na utrzymywanie psa w PDT też czuje. To niesprawiedliwe takie przemocowe wywyższanie się. Wątek jest być może po to żeby porozmawiać bo na wątkach innych psów byłoby to zaśmiecanie.
-
Z pomaganiem przez deklarowiczów dla innych psów jest podobnie jak z nowościami jakiś produktów. I nie ma tu różnicy czy pies czy nowy smak chipsów. Chodzi o schemat zachowania. I nie myślcie pokrętnie że nie szanuje psów i je do chipsów porównuję. Chodzi o efekt nowości. Przy starych psach (tzn zasiedziałych gdzieś ) trudniej "złapać" nowych lub byłych klientów. Jeśli jest dramat to działa. Jeśli pies się zasiedział i ma 1000 zł długu już mniej jest dramy i trudniej o promocje akcji pomocowej.