Paranoja!:angryy: Mój dzisiejszy dialog z jakąś panią:
Cekinka - Dzieńdobry, oh,jaki śliczny pies, jaka to rasa?
Pani - shih...
C- shih tzu?
P- tak, dokładnie.
C- to szczeniak, prawda?
P- tak, ma 3 miesiące, nieźle mi daje popalić... a ty masz pekińczyka, prawda?
C- no tak, mam psa w typie pekińczyka.
P- chłopczyka?
C- tak.
P- to dobrze się składa, moja znajoma ma rudą suczkę pekińczyka, zawsze rodziła bardzo ładne szczeniaki... w lato przyjedziemy do ciebie z nią.
C- ale mój pies nie ma uprawnień hodowlanych, w ogóle nie ma rowodowu, to kundel.
P- jak to kundel? Widziałam, że nieraz chodziłaś z tym psem po mieście, to pekińczyk!
C- pekińczyka przypomina tylko z pozoru- nie ma rodowodu, po prostu jest kundelkiem.
P- jest rasowy! Po co mieć psa z rodowodem, dużo kosztuje i trzeba chodzić na wystawy...
C- Nie trzeba....
Chciałam dokończyć, ale odeszła szybko i powiedziała, że niedługo przyjedzie z tą suczką..... :angryy: