-
Posts
4361 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lemoniada
-
Też bym nie uwierzyła, gdybym go na własne oczy nie ujrzała, ale jest!:lol: Napisze Wam tak na szybko bo zaraz wychodzę. Ci poprzedni właściciele Gryziołka to mieszkańcy takich slumsów, wiecie, wchodzi się w ciemną bramę, a za bramą atęchłe podwórko, jakieś stare chałupki, pranie na sznurkach, butelki po piwie, masa dzieciaków i ogólnie jeden syf. Z tego co mi mówiła Kinga, poprzedni właściciele mieli trzy psy, z czego jeden na pewno był suką. Suka miała co chwilę szczeniaki, nasz bohater jest jednym z nich. Brama jest tam na przestrzał otwarta i Gryzek korzystał z wolności, sąsiedzi się skarżyli i w końcu na ich wezwanie przyjechali łapacze i zabrali go do schroniska. Został wykupiony, ale historia powtórzyła się i na żądanie ludzi pies znów trafił do schronu. Nie wydano go ponownie. Czyli wszystko tak jak napisała zasadzkas, tyle że pies nie jest teraz u tamtych a u Kamci w domu. Przegryza co chwile kolejne smycze i obroże, trzeba będzie mu kupić łańcuszkowe:lol: Tamci już go nie chcą bo mają swoje trzy psy, no i spodziewam się że i szczeniaków im niedługo przybędzie:roll: Wzięłam adres tych ludzi i żeby kuć żelazo póki gorące i nie przerywać dobrej passy tego dnia, poszłam tam od razu. Zaczepiłam jakiegoś faceta koło którego kręcił się piesek, to nie był poprzedni właściciel Ajka, ALE:cool3: Facet ma dwie suczki, 12-letnią kundelkę i jej 3-miesięczną córeczkę. Powiedziałam że jestem ze stowarzyszenia i mogę załatwić sterylki za 50zł od psa. Spodziewałam się niechęci, a facet owszem, może nie przejawił szalonego entuzjazmu, ale był zainteresowany, wykazał się znajomością rzeczy i powiedział, że przedyskutuje to z kobitą i że na pewno będzie chciała, bo sama jest zmartwiona szczeniakami. Zostawiłam mu swój numer i poprosiłam, żeby przekazał innym ludziom z tego podwórka. Trochę się boję o tą 12-letnią sunię, nie wyglądała na starą i schorowaną, ale w tym wieku to już strach. A z tą malutką trzeba będzie poczekać trochę aż dorośnie. Czyli ogólnie facet jest na tak, tylko musi na kobitę poczekać i z nią porozmawiać (pantoflarz;) ). Nie wiem, jak inni ludzie zareagują, bo 50zł to jednak sporo dla takich, ale może jakoś uciułają. Nie chcę im fundować całości ze względów wychowawczych. Na razie lecę, jak macie pytania, albo jak coś mi się przypomni to dopiszę wieczorem:) Ale jestem szczęśliwa!!! Gryź jest cudny, trochę brudny i chudy, ale to nic, w dalszym ciągu jest słodki i przylepny, nic się nie zmienił:loveu: Kocham życie, Bóg jest cudowny.
-
Staruszka pewnie sama skakać wysoko nie umie, więc ja ją podrzucę. Hop!;)
-
Dzwoniłam do Kingi, idę jutro obejrzeć Gryzka, bo nie uwierzę póki go nie zobaczę!!:placz:
-
[quote name='dealer']przypominam sie:oops:[/quote] Ale przecież Tobie posłałam w pierwszej kolejności:roll:
-
Już rozsyłam PW, jeśli kogoś pominę proszę się przypomnieć.
-
5 lat bezdomności wystarczy! Brutus szuka pilnie domowego tymczasu!
Lemoniada replied to bumel's topic in Już w nowym domu
[quote name='asik89']nie zamierzam powstrzymywać ludzi którzy mają pastucha i będą chcieli adoptować Brutusa.Możliwe,że jego nowi właściciele będą mieszkac w bloku a polaków z odpowiednimi ogrodzeniami tez raczej nie brakuje[/quote] No tak, ale trochę szkoda żeby psiak znów zmienił dom, skoro w tamtym nie stwarzał problemów poza tymi ucieczkami. Czy ta pani w ogóle wie, że jest coś takiego jak pastuch i na jakiej zasadzie działa? Może jej nie stać? Psu się krzywda nie stanie od lekkiego porażenia, a teraz nie wiadomo, czy prędko ktoś się nim zainteresuje, zresztą ciągłe zmiany opiekunów nie są dobre:( A co do bloków to i ja uważam, że to najlepsze miejsca dla psów - uciekinierów. -
[quote name='dealer']a ja jestem ciekawa jak sie Lemoniada ''przerobila'' na powazniejsza niz wyglada:evil_lol:[/quote] No niestety nie udało się, ubrałam się ostatecznie jak do cioci na imieniny. Wyglądam jak wyglądam i co bym nie zrobiła ludzie zawsze mi dają 15 lat. Mama Kingi co prawda zwracała się do mnie - pani, ale na panią to ja z żadnej strony nie wyglądam, hehe. Trudno, będę skazana na noszenie dowodu osobistego w widocznym miejscu. Wizyta złożona, jak macie jakieś pytania piszcie na PW, będę odpisywać ale skrótowo bo padam na twarz, a wcześnie rano wstaję. A dla szerzej zainteresowanych (czyli spodziewam się, wszystkich) , napiszę jutro obszerniejszą wiadomość z przebiegu rozmowy i wyślę zbiorowo. Tymczasem, przywracam wątkowi faktyczny cel - kochani, psa szukamy nadal, ale nigdzie go nie ma:( Mama Kingi i Kaha-deko (a powiem, że i ja mam taką nadzieję) uważają, że psa ktoś przygarnął, bo nie ma go nigdzie, po prostu nigdzie. Gryzek to słodki pies, lgnął do ludzi, ja już powoli tracę nadzieję, że go jeszcze zobaczę, ale może? Jeśli go ktoś przygarnął, to nawet po zobaczeniu tych nielicznych ogłoszeń mógł się nie zgłosić ze strachu, że zabierzemy mu psa. W takim razie chcemy napisać ogłoszenie do gazety, w którym napiszemy, że pies który zaginął i tak był do adopcji, że chcemy tylko wiedzieć, że jest bezpieczny i zdrowy, że nie zabierzemy itp. itd. Czy ktoś z dogomaniaków pisał kiedyś coś takiego? Może ktoś mógłby nam w tym pomóc?
-
energiczna FANTA - czekala na dom ponad rok I ZNALAZŁA! :)
Lemoniada replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Podnoszę ślicznotkę! Ta sterylka nic a nic nie ujęła jej kobiecości:) -
5 lat bezdomności wystarczy! Brutus szuka pilnie domowego tymczasu!
Lemoniada replied to bumel's topic in Już w nowym domu
A dobre ogrodzenie to jakie? Z drutem kolczastym na górze? Z metalowych prętów? Czy zabudowane jak woliera dla kotów? Nie wiem, co to za pani i czy nie byłoby dla niej zbyt dużym wydatkiem wymieniać nagle na gwałt ogrodzenie z dnia na dzień. A pastuch elektryczny nie jest wcale taki zły, bo pies po jedno-, góra kilkakrotnym przekonaniu się, że coś jest nie tak, nie będzie więcej próbował. Kto mówi o baniu się ogrodzenia? Obroża elektryczna to nie jest to samo. A już na pewno pastuch nie jest zły kiedy alternatywą jest schronisko, ciasne boksy, przepełnienie, brak wystarczającej miłości i opieki oraz groźba zagryzienia. Przecież prąd w pastuchu nie ma natężenia zdolnego skrzywdzić psa, a skoro pani nie widzi problemów, poza tymi ucieczkami, to myślę, że ogromną krzywdą byłoby pozbawiać Brutuska szansy na domek. -
5 lat bezdomności wystarczy! Brutus szuka pilnie domowego tymczasu!
Lemoniada replied to bumel's topic in Już w nowym domu
A pastuch elektryczny? Nie byłby rozwiązaniem? -
[quote name='dealer']Lemoniada po pierwsze jesli masz chwilke zajrzyj do galerii Kamci, sporo sie dowiesz o niej...po drugie kwestia twojego wygladu...hmmm..nie wiem jakie masz wlosy ale jesli nieco dluzsze to zepnij w jakis kok, malnij chociaz rzesy tuszem ( to chyba potrafisz :) ), jakis blyszczyk na usta, jesli nosisz okulary to zaloz a jesli nie to moze na te chwilke pozycz :evil_lol: co tam jeszcze?? ubranie?..hmmm.....racja na galowo to nie ale moze jakies spodnie nie dzinsy, bucik na obcasie.....i.... glowa do gory:) a tak naprawde to nie zazdroszcze tego spotkania....bede trzymac kciuki:p[/quote] Do galerii nie mam czasu zaglądać - w tym sęk. Włosy mam długie, aż za bardzo, za pępek mi sięgają, chyba będzie mi się ten kok rozwalał, ale pomysł świetny!! Co do okularów to nie znam nikogo, kto nosiłby zerówki, a szkoda, to też jest ekstra pomysł. Tusz na rzęsach - obowiązkowy na co dzień. Spodnie nie dżinsy - mam czarne materiałowe, ale to mi już właśnie pod galowość podpada:roll: A o obcasiku to i ja myślałam, mam 177cm wzrostu, na obcasie to i 183 stuknie, chociaż tak dodam sobie powagi. Zmarszczki - hehe, odpadają.
-
Coś jeszcze się komuś przypomina? Szybciutko, szybciutko, jutro idę! I mam jeszcze jedną prośbę, tym razem o poradę. Smutna prawda jest taka, jaka jest, a mianowicie - wyglądam jakbym sama ledwie co opuściła progi gimnazjum. W jaki sposób do jutra przeistoczyć się w osobę wyglądającą dorośle i poważnie (ale nie oficjalnie czy galowo) nie mając środków ani zdolności w dziedzinie stylizacji? Na kosmetyczkę nie mam, a szkoda, zrobiłabym sobie leciutki makijaż chociaż. Spróbuję siostrę zmolestować, ale nie wiem czy się zgodzi, ma urwanie głowy. Chyba jestem na straconej pozycji, boję się, że przez mój wygląd nie wezmą mnie "na serio":shake:
-
Właśnie tak sobie myślę, że Holandia jest jeszcze "dziewicza" jeśli idzie o polskie zwierzaki:evil_lol: Bo o wysyłaniu do Niemiec słyszałam już kilka razy, więc chyba pomysł, jakkolwiek ciężki do wykonania, ma rację bytu. Ja tym ludziom ufam w 100% wiem, że nie poleciliby mi nikogo nieodpowiedzialnego. Ostrzeże się zresztą, że pies przewlekle chory, wymaga leczenia, drogi w utrzymaniu itp. itd. Ewentualnie odda do adopcji inne schroniskowe pieski, zdrowe. Tylko nie wiem czy Holandia ma takie samo zapotrzebowanie na zwierzęta jak Niemcy, którzy wysterylizowali całą bezdomną populację? Zapytam o to... tylko nie potrafię po angielsku, niestety:oops: Musze posiedzieć ze słownikiem, chyba, że ktoś pomoże.
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='KAHA-DEKO']w razie czego mogę podjechac do ciebie do domu, tylko daj adresik :). [/quote] Coś Ty! Toż specjalnie chcę do Ciebie przyjść żebyś nie musiała 2,50zł płacić na poczcie, a Ty jeszcze podjeżdżać chcesz - wiesz ile to benzyny??:lol: Kasiula, wpadnę do Ciebie jakoś na tygodniu, na pewno nie w środę, bo mam pogrzeb i nie w czwartek bo jadę do Wawy. Jutro idę na Bardzo Poważną Rozmowę jak wiesz, chyba będę przechodzić obok Twojej firmy, albo najwyżej nadłożę drogi i wpadnę. Szkoda pieniędzy na jeżdżenie skoro mam młode zdrowe nogi;) -
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem za:cool3: Chodzi mi po głowie pewien pomysł... Mam zaprzyjaźnioną rodzinę w Holandii, to starsze małżeństwo, bardzo miłe, mają trójkę dorosłych dzieci. Sami niestety nie mogą wziąć pieska, bo pracują i są zajęci, ale może poprosiłabym o poszukanie domków wśród znajomych? Nie mówię konkretnie o Branduni czy Fałdeczce, choć przyznaję, że to one mnie przywiodły do tej myśli. Diabelnym problemem byłby w tym momencie transport i załatwianie formalności, to mnie najbardziej przeraża. I to, że nie będzie możliwości sprawdzić osobiście co u psa. Ale może ktoś z tambylców zechciałby polskiego psiaka, co myślicie? Zawracać im głowę?
-
Ale macie 100% pewności, że ta przeprowadzka koło Wawy to był tylko jej wymysł? Bo nie wyglądała na dziecię z ubogiej rodziny więc żebym na głupią nie wyszła.
-
Idę jutro do rodziców Kamci. Sama. I teraz prośba do Was - proszę, napiszcie mi jeszcze raz dokładnie wszystko od początku, wszystkie kłamstwa i krętactwa Kamci, jej bajki i opowiastki, w miarę możliwości z podaniem odpowiedniego linku. Muszę mieć przygotowaną przemowę.
-
Co u psiuni? Śliczna jest!:loveu:
-
energiczna FANTA - czekala na dom ponad rok I ZNALAZŁA! :)
Lemoniada replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Te nogi... toż ona prawie jak modelka!:crazyeye: Podniosę suczkę, na górze lepiej szuka się domku:thumbs: -
Boziu, jaka piękna kundelka!:loveu: może ma na szyjce ślad po obróżce? Nie wierzę, żeby ktoś zgubił celowo takie cudeńko... chociaż różne rzeczy się dzieją:-(
-
-O krok od śmierci- NARNIA JUŻ ZDROWA!! I JUZ W BAJKOWYM DOMU :))))
Lemoniada replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
Co u ślicznej Narnii słychać? Domki już się zgłaszają? -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Jeśli Kasia chce, to może przekazać mi osobiście, nie ma sensu płacić poczcie za przelew. -
Umówię się jakoś z Kaha, chyba, że zasadzkas zechce mi towarzyszyć. Jutro nie mogę, bo lecę do weta, chyba, że późnym wieczorem. Moźe nawet lepiej? Przynajmniej będzie większa szansa, że będą w domu.