Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. dziewczyny, trzeba również dodać, że zbieramy na dr Garncarza. Za tę wizytę już pewnie weźmie, prawda? A nawet jeśli nie, a pieniądze będą uzbierane, na innego psa pójdą, albo oddam wpłacającym, jak sobie zażyczą. I muszę do jutra wiedzieć jak stoi ze sterylką. ODzywajcie się, kto ile wpłacił, to podam ile brakuje. Ja z samego rana zadzwonię do wecika i zapytam ile około kosztuje sterylka suni powiedzmy 7 kg? Jak już będę wiedziała to WAm podam i napiszę ile jeszcze brak, chyba, że już nic. Cena zalęzy od wagi suczastej. Lolka jest rzeczywiście słodką dziewczyną, dopiero teraz to wyłazi. Dwa razy pobrudziła folię, a teraz wyszłam z nią znów i od razu siknęła, a kilka kroków dalej zrobiła kupczastą, bez krwi i nie rzadką :) Macha ogoniastym kikuciastym i jest bardzo serdeczna. Mojego męża też lubi, nie usiłuje go ciachać (to było ze strachu przy odbiorze).
  2. Zrobiłam ogłoszenie Loli na adopcje.org, czeka do akceptacji.
  3. Charly, nie ma sprawki, odezwę się myślę koło środy i podam Ci termin na jaki możesz ją umówić. No dobra, czas na spacerson z Gacką + Lolitą :multi: Jak coś będzie się dziać to od razu Wam zamelduje. Acha, przypomniałam sobie. Zamierzam kupić pastylki za 12 zł, to są ogólne pastylki na polepszenie kondycji, ale przede wszystkim na świeższy oddech. Kupię to we włąsnym zakresie, bo to starcza na codzienne podawanie na 2 miesiące (Gacek brał), więc będą oboje jadać. Zobaczymy czy pomoże. Bardzo proszę aby osoby które wpłaciły pieniądze na sterylkę napisały mi na pw jakie to kwoty, bo jutro chcę mała umówić, ale muszę wiedzieć czy już dysponujemy sumą. I zdawajcie relację ze zrobionych ogłoszeń. Może by takna pierwszej stronie umieszczać info na ten temat?
  4. Mru, od razu mówię, że wstępnie będzie to koło 17ego lipca, więc możecie sobie wtedy rezerwować czas i iść z nami do dr Garncarza. :) Mała Loliścia macha ogonkiem na mnie, a ma taki kikucik. To bardzo miła suczastka (choć zupełnie inna niż mój niewidomy Maciejek) i trzeba jej poszukać dobrego domku, gdzie będzie dużo z ludźmi. Z racji na swój wiek fajnie byłoby jakby jacyś starsi ludzie ją zechcieli. Tacy emeryci, którzy dla przyjemności sobie kilka razy wychodzą przed blok a poza tym siedzą w domku z psiaczkastą.
  5. Lolcia z Gackiem żyją u nas w niesamowitej komitywie, a ja nie spodziewałąm się po nim aż takiej niepsiej wręcz mądrości!! On jakby wiedział, że nie wolno jej traktować tak samo jak Stokci. Zaczepił ją ze 3 razy, raz szczeknęła, a 2 razy ja go uopomniałam, spojrzał na mnie rozumnie, podał sam z siebie najpierw prawą potem koniecznie lewą łapcię, tak jakby przepraszał. :loveu: Lolita zasypia. Powierciła się, popłakała, ale już chwileczkę i śpi. Acha, BARDZO chętnie zjadła śniadanko. Tak jak mówiłam mru karmić ją będę suchą karmą - Chappi, tak samo jak jada Gacinio, bo w razie czego kupsko jest suche i łatwo i higienicznie się go pozbyć. Ewentuanlie kiedy już się zaczopuje w DS, przyzwyczai itede będzie można ją karmić inaczej. Ale teraz jest zbyt zdenerwowana, mokre jedzonko ją tylko pogoni...(tak było z Maciurkiem, który teraz wżera za 10 pyszne gotowane jedzonko) ;)
  6. może być na mnie w ogłoszeniach. Możesz teżmojego maila podawać, chyba masz go. Warto też mała ogłosić na adopcje.org, teraz będzie niedługo mocno reklamowane, więc pewnie trafi do dużej rzeszy odbiorców. To już adopcjami.org ja się mogę zająć. Tak, pospaliśmy, nawet długo ;) Z tym absolutnie nie ma problemu, ja wiem, żę to przejdzie, ale przy rozmowie z ewentualnymi nabywcami małej trzeba ostrzec, że pierwszą noc może przeszczekać jeśli nie będzsie z nimi w jednym pokoju. Gorzej z tym kupkaniem, ale to mam nadzieję, też wyruguję. Będę regularnie wychodzić kilka razy dziennie i coś powinno z tego być. Mój Gacek natomiast jest cudem. Pomaga nam z Lolcią jak grzeczny dzieciaczek :loveu: a małą raz na niego szczeknęła, a to głupiątko się boi :evil_lol:
  7. jesteśmy po nocce :lol: mała płakała wieczorem na cały głos, nie ustąpiliśmy, zmorzeni snem odfrunęliśmy w niebyt. W nocy nas obudziła, popłakała chwilę i skończyła. Niestety w nocy zrobilła kupsko, bez żadnych krwi, normalne. Na szczęscie wyłożyłam folią, więc eleganko zebrałam folię i od razu do ogniska sru. Za to elegancko z siśkaniem, przynajmniej do tej pory. Nie zsikała się w nocy tylko jak rano wyszłam z nią i Gackiem na spacer to od razu. Przed chwilą katastrofa, zaraz po powrocie ze spaceru zrobiła paskudną rzadką k., na szczeście od razu przyuważyłam i stanowczym tonem ją upomniałam jednocześnie od razu wynoszac na dwór. Na dworze nic nie zrobiła.
  8. Na moje oko to chodzi o ściągnięcie uwagi, ale kto wie
  9. Mru, czy jej szczekanie non stop może być spowodowane bólem czy to tylko chęć sterroryzowania nas byśmy ją wzięli? jeśli to pierwsza przyczyna to zapuścimy jej, niech nie męczyu siebie i nas :evil_lol:
  10. Charly, tak, szczeka non stop... :placz::placz: mąż mówi żeby ją wziąć, ale ja nie chcę, bo już wystarczy, że Gacucha nam się do łóżka na dobre władował. Acha, z Gacunią nie było problemu, to psiaczyna całkowicie bezkonfliktowa. Nawet miseczkę swoją użyczył... Chyba nocka z głowy będzie :-(
  11. Charly, czy sugerujesz że jestem gorszą mamusią?:lol::lol: Ona jest terrorystką!!Szczeka non stop/// Ale nietsety MUSI się przyzwyczaić. Jeśli ją teraz wezmę to ograniczy jej szanse na domek, przecież potencjalny domek może nie planować jej pobytu w sypialni :razz::razz:. Leki zakroplimy jutro, bo zostały w samochodzie, a my padamy na pyski. Mam nadzieję, że to niczego nie popsuje, tym bardziej że Lolita zdaje się czuć doskonale wręcz :razz: Mru, nie wspomniałąś, że Lolcia ma BARDZO nieświeży oddech... Co może być przyczyną? Całą drogę kiedy nie spałaa ziała musiałam otwierać okienko :evil_lol:
  12. wróciliśmy, u nas leje jak z cebra, ale specjalnie dla małej (już chyba ostatecznie Loli) przestawał 2 razy tak że 2 spacerki wokół domku zrobiliśmy. Nie chcę jej dziś męczyć, wymiziana, napita (cała miseczka :roll:) ułożona na kocyku przy wejściu, na folii a na to kocyk :) Malutki sukcesik to to, że Lolcia (acha, ona reaguje na to imię!) wysiusiała się. O kurczę, ona SZCZEKA!!!!My jesteśmy bna górze, ja piszę, mąż czeka, a ona SZCZEKA!!! Chyba nas woła??!! :crazyeye::crazyeye: Mru, nmapisz mi jaką miałaś rutynę jeśli chodzi o kropelki, o jakiej porze jej podawałaś i co jeszcze ważnego powinnam wiedzieć. Słuchajcie, ona cały czas szczeka!!!:evil_lol::crazyeye::evil_lol::crazyeye:
  13. świetnie :loveu: Twój numer sobie już zapisuję w komórce, choć u teściów mam net, ale na wszelki wypad lepiej mieć :) no to dobranocka wszystkim, mąż jeszcze na ostatni spacerek z czeredą, a jutro o 5 wyjazd :shake::shake: (nieludzka godzina)
  14. mru, a powiedz mi czy ewentualnie mała mogłaby jeszcze przenocować u Ciebie? Bo ja się trochę denerwuje jak mój mąż prowadzi tyle czasu w ciągu jednego dnia, i wolałabym żebyśmy przenocowali i rano w niedzielę jechali. To jeszcze nic pewnego, też jutro bym Ci dała znać jak ostatecznie, ale ja jednak bym się skłaniała do noclegu. Jakby Ci to nie psuło planów, to w niedzielę moglibyśmy już na konkretną godz ranną się unmówić.
  15. no to super. Ja Ci puszczę smska zaraz po skończeniu się zawodów, to od tego momentu jeszcze myślę ze 2 godzinki będą. Pamiętaj by jednak na wszelki wypadek maluchy [U]nie karmić jutro od samego rana[/U], dobrze? to długa trasa, więc żeby coś jej do główki nie strzeliło :roll: to do jutra :)
  16. no to co, jutro big day i mała na tymczasik pomyka :lol: mru, czy ostatecznie wiesz gdzie się spotykamy? dziś musimy to ustalić, bo jutro już nie zajrzę na kompa. pozostanie nam tylko ustalenie godzinki, ale to nietsety dosłownie w ostatniej chwili mru, podaj mi proszę na pw jakiś kontakt do Ciebie. I napisz jak dużo czasu zabiera Ci dojazd na ten parking, przynajmniej mniej więcej, zważywszy że to sobota, więc mniej ludu w autobusach
  17. dobra, ja już rejteruję, bo zaczynam się rozpisywać, a to zły znak :eviltong: a tu jeszcze tłumaczonko muszę skończyć, więc dobrej nocki Wam
  18. tak, my jedziemy na Trasę Siekierkowską i przez Wisłę (nie wpław hi hi) a na ten parking łatwiutko trafić, bo po prostu jak jesteś w klinice na Gagarina i staniesz do niej tyłem to po prawej masz główną ruchliwą ulice Czerniakowską. Idziesz w jej stronę aż dotrzesz do przejścia ogromnego z Gagarina na Czern. a wtedy to już właściwie widzisz osiedle i parking. Acha, parking to można też powiedzieć , że jest na ulicy Nehru, bo Gagarina po przecięciu się z Czerniakowską przechodzi w Nehru. Ale wskazówki :evil_lol: pewnie skomplikowane, ale jak ktoś to zna to wie o co biega... jak dalej będziesz mieć kłopoty z ustaleniem gdzie to będziemy kombinować. Ostatecznie możemy auto zostawić i ja podlecę pod kliniczkę, to dosłownie 2 kroki, tyle że przez przejście.
  19. Charly :evil_lol: Mru, oczywiście jeśli Tobie nie jest cięzko jej tam dowieźć, to byłoby super. Gagarina przecina się z Czerniakowską, to główna trasa, którą my będziemy wracać do domu, więc byłoby extra gdybyś podjechała 1 przystanek dalej niż pewnie wysiadałaś do Garncarza i wysiadła na przystanku już na Czerniakowskiej. My zjechalibyśmy z tej trasy na osiedle tam widoczne, bo tam jest elegancki parking, mam nadzieję, że kojarzysz o czym piszę ;), a potem łatwo byłoby z powrotem włączyć się w ruch. Zaraz na pw podam Ci jakim samochodem będziemy. Co do godzinki to tak jak wcześniej pisałam, po 16:00. Będziemy co do tego w kontakcie, bo nie wiem o której zawody się skończą i obiadek w związku z tym na którą.:evil_lol: Ale myślę, że tak [U]mocno wstępnie[/U] o 18:00 możemy mówić.
  20. hi hi, po co edytowałaś? tamto też było ok, jakiś czas temu bardzo dobrze znałam niemiecki, bo mieszkałam w Austrii na stypendium, teraz minęło już 4 lata nieużywania niemieckiego i niestety... :(
  21. Charly, to jeszcze dogadamy bliżej 16, bo też jeszcze nie umówiliśmy się z przyjaciółmi jak dokładnie ich będziemy zgarniać. to jeszcze zdążę Ci podać w ciągu najbliższego Woche:lol:
  22. właśnie wróciliśmy ze spacerku, wyobraźcie sobie, że Stokrota i Maciunio UWIELBIAJĄ czereśnie!!! Ja nuie mogę, czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałm :evil_lol: jak umawiamy się co do godziny i miejsca odbioru Małej (też już nie wiem jak się nazywa, może by głosowanko zrobić? choć często DS i tak zmienia) My będziemy w Parku Szczęśliwickim (chyba to jest Ochota), czy tam byś mogła mru ją dowieźć albo na Mokotów tam właśnie w okolice dr Garncarza? Acha, po drodze zahaczamy o Wiązowną, więc jakby trzeba było jakiegoś psa czy coś przetransportować do Wawy to piszcie.
  23. mru: sąsiedzi to czasem największe cholery :angryy: wiem coś o tym, nasz jest niezgorszy, tyle że to na szczęscie posesja prywatna, ogrodziliśmy się ogromnym murem i może sobie :diabloti::diabloti:
  24. więc tak: może jechać z nami, bo tak jak wcześniej pisałam na 99 procent znów będziemy w Wawie 16 lub 17 lipca. Teściowie mieszkają kilka przystanków od Gagarina, więc absolutnie żadnego problemu nie będzie :) Z tymże dziewczynki któraś będzie musiała nam umówić wizytę u Garncarza, bo my do Wawki jedziemy po gości, odbieramy ich, zawozimy mała do Garncarza, badamy i sru z powrotem.
  25. oki, Charly, czekam na umowę. czekamy na diagnoze Gumisi. ;) upał dziś nieznośny po prostu, a ja jeszcze wkurzona nieuczciwym sprzedawcą dozowników do mydła na allegro. :angryy::angryy::angryy: no ale, dobra jest, upał niedługo przejdzie a sprzedawca dostanie wieeeelkiego negatywa :diabloti:
×
×
  • Create New...