Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. Charly koło 12:00 byś nas umówiła, dobrze? Stąd wyjedziemy o 7 rano. Jedzie się około 4 godzin, więc 12 byłaby optymalna. Mru, szykujesz się? :)
  2. Hi hi, fajne buty? Ciacham w nich wszędzie,a wiąże się z nimi niestety niemiła sprawa, bo zapłaciłam za nie prawie 300 zł na Sadybie warszawskiej licząc, że jakość jest równie dobra co cena:shake:. Delikatnie mówiąc przeliczyłam się, bo buty z wyprzedaży za 50 zł są w lepszym stanie niż te "markowe" :evil_lol: Lolicisko faktycznie dzielne niesamowicie!!! To malusiostwo strasznie za serce łapie. :loveu::loveu::loveu: Godzinkę temu wyszliśmy całą rodzinką (no nie do końca, bo Maciucho, Stonka i Mirosławiec zostali) i malusiostwo zrobiło dłuuuugie siusiando i kupsko. No i niestety Lolipop zwymiotował (wodą). Przegrzeczna przy zapuszczaniu kropelek, już sama nawet to robię, bez problemu. Szukajcie jej szałowego domu!!! Jutro Lolipop idzie do kontroli. Acha, Charly, z tą wizytą u dr G. to umów nas na 17 lipca, zaraz powinnam podać Ci w jakich godzinach.
  3. dopiero odebraliśmy Lolcię. Zrobiliśmy fotki przed lecznicą, niestety, nie za ładne :oops: [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/3637/dsc00201lc1.jpg[/IMG] [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/2293/dsc00202ej3.jpg[/IMG] a oto dwa zdjęcia już z domu. Lola leży na swoim własnym ręczniku oraz uwaga uwaga na swoim własnym fotelu (specjalnie z piwnicy przyniesionym :multi:) [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/827/071008165725rp7.jpg[/IMG][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/9053/071008170852wa1.jpg[/IMG] i jeszcze jedno zdjęcie przed sterylką, ale nie wiem z którego dnia :roll: [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/6459/070708181802gw8.jpg[/IMG] Dobra info jest taka, że wecisko spuścił cenę ze względu na to, że Lola jest na DT!! :loveu:. Zapłaciłam za wszystko [B][U]130 zł.[/U][/B] plus dostałam elegancką książeczkę. Tak więc na chwilę obecną mamy [U][B]50 zł na Garncarza[/B][/U]!!! Tyle znajduje się w walizeczce Lolity!! :multi::multi:
  4. Lolcia oprzechodzi operację :( Zawiózł ją małż, bo ja jak zwykle napięty termin tłumaczenia. Podobno malutka strasznie przestraszyła się zastrzyku, tak piszczała mocno, że mało co nie spadła ze stołu, a małżyca jak ją przytrzymywała, to prawie go ugryzła. Ale to kochana dziewczyna, i nawet wtedy tylko leciutko się broniła, żeby mu krzywdy nie zrobić... Wecisko powiedziało, że powinno się jej też takie wystające pazury zlikwidować, ale małż się nie zgodził, bo byłaby cała obolała, nie dość że sterylka to jeszcze łapki obandażowane. Więc nie. Natomiast przycięcie paznokci (i pomalowanie na różowo hi hi) w cenie.
  5. Uwaga, wetka dzwoniła, Lolka ma wizytę o 10:00 :loveu: Dziś spała z nami. Nie w łóżku rzecz jasna, ale w tym samym pokoju, na ciepłym ręczniku, który już jej oddałam. Mężnie przespała noc, rano moja małżowina :evil_lol: wyszła z nią, Lolipop zrobił kupsko, podobno nieładne niestety, czyli sraczkowate. Ale grunt w tym, że mała jest dobrze nauczona porządku w domu i jednak pilnuje się. Niedługo małżowina moja wiezie tymczasową druga córę... jeszcze raz przypominamy o kciukach :loveu:
  6. Wróciliśmy niedawno z Lublina i poszłam po Lolitkę. UWAGA - SUKCES!!!!!!! Mała wytrzymała w transporterku (nie bójcie się - duży i wygodny) ponad 5 godzin bez katastrof!!!!Gdy ją wypuściłam, zostałam obskoczona, obcałowana i obściskana za dziesięciu. Boże, jaka ona jest serdeczna!!! Wyszliśmy we trójeczkę w nockę i maleńka grzecznie pozałatwiała potrzeby. No po prostu cudzio miodzio :) Teraz czeka nas pół nocki tłumaczonka, Lolcia już wlazła za fotel i trochę się pomiziała sama na pleckach, powarkując radośnie sama do siebie ku zdegustowaniu Gacentego (leży teraz obok niej i wlepia w nia bursztynowe ślepska). Dobra, ja zmykam do tłumaczenia.
  7. śliczna kobieta, przystojny facet, oj babcią bym została... ale rozmowa z Gackiem odbyta i mały załamany poszedł sobie - ani Stokrotka nie jest 100%, ani Lolka, ani jego kolejna ukochana - z 10 razy od niego większa podhalanka sąsiadów, Bella - też wysterylizowana. Biedny ten mój Casanova... :)
  8. Właśnie przed chwilą się całowała z Gackiem...Ten mały szaleje po prostu, upodobał sobie naszego płytkarza, jak tylko ten przychodzi rano do roboty, Gacek obłapia go oboma rączkami i koniecznie chce być wycałowany :) A teraz, ponieważ został przegoniony przelał uczucia całuśne na Lolitę. Oj, dobrze, że ona jutro idzie pod nóż, bo on coraz bardziej miłosny do niej...
  9. Fajnie Charly opisujesz harce swojego syńcia :) Mój Maciek identyko - czepia się wielkich psów, wykazuje nieskończoną agresję. Ogon do góry jak proca, nawet mam filmik z tego zrobiony... Lolka wita się rano niezwykle wylewnie. Skacze do góry, wywija kikutem, strasznie szczęśliwa. Dziś wychodził z nią mąż, podobno zrobiła 2 razy sikuta + kupsko (nie wiem jakiej "jakości" , nie wymagam od męża takiej wiedzy :)
  10. tak, to widać, że ją boli, tak jak pisałam wcześniej, ona ma bardzo umęczone te ślepka - łzawią i ona chętnie je zamyka, tak jakby wtedy ulgę miała. Zobaczymy co Garncarz powie. [U]Jutro 9 albo 10:00[/U] Lolkin przechodzi operację pozbawienia kobiecości. Trzymajcie kciuki!!!:loveu::loveu:
  11. oooo!! To nie wiedziałam, że Wy też macie króliczysko!! My też mamy - Mirosława. Ale widzę, że Lola niestety wykazuje niezdrową ciekawość Ra...Ja już straciłam 2 króliczki przez psy i dlatego Mireczka nie dopuszczam absolutnie do piesków, nawet przez kraty, tak się boję panicznie...A propo, jednego, mojgo ukochanego Januszka zadusił mi Maciek, który niewidomy urwał się ze smyczy, pokonał mnóstwo zakrętów, zszedł do piwnicy i wlazł do klatki... Mireczek ma teraz swój pokój, w którym jest panem i władcą. :) A zdjęcia na kanapie bardzo ładne, może też warto byłoby je dorzucić do ogłoszeń? moje ogłoszenie na adopcjach ciągle do akceptacji...
  12. Żegnamy się na dziś wieczór. Przed chwilą wrócilłyśmy z zakrapianego deszczem spacerzastego. Było kupsko, 3 razy sikando. Bidula jedna, ona na widok jedzenia szaleje!! Aż Gacek się denerwuje, bo jego miseczka itp :) Więc kolacyjka zaliczona+kropelki zapuszczone. Jeszcze trochę i Lolka schodzi na dół... Ale jak tylko przejdzie jej to okropne rzadkie coś to wjeżdża na teren domu. A z tym podcięciem jej mru, to polecam każdemu, ja zawsze od tego zaczynam :) mam obsesję na tym punkcie, więc zawsze wynożyczkowuję psiakom okolice zadków i mam 90% pewności że jest czysto. To szczególnie ważne przy Gaciastym. A propo, jak Wam się nasza laleczka Gacuchowska podoba :) ?
  13. acha, zapomniałam też napisać, że przytrymowałam Lolci zadek:) czyli po prostu ją obnożyczkowałam żeby było higieniczniej. W ten sposób nic się jej nie osadza :) Procesowi poddawała się dostojnie :)
  14. Mam nadzieję, że mru wybaczy :oops: Mała spała też w piwnicy. Szczekała mniej. Na początku poszczekała nieco, ale potem przestała, już się nauczyła, że tym nic nie wskóra. Generalnie ustaliliśmy, że za kilka dni będzie sypiać w ganku, już skończyli go budować, lada chwila wstawiają drzwi i tam mała będzie stacjonować dopóki nie wyruszy do DS. Teraz, kiedy siedzę w gabinecie, mam rozciągnięte obok mnie 2 trupki :evil_lol: oba czarne, tylko płcie inne, śpią jak zabite, tak samo zresztą obok mój mąż :evil_lol:
  15. [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/8061/ztymczaskvn3.jpg[/IMG]Oto fotosy Lolity i jej tymczasowego kochasia Gacka :evil_lol::evil_lol: Charly, zapomniałąm powiedzieć smutną nowinę o szeleczkach. W imieniu Loluchy Cię przeprzszam - przegryzła je, w nocy, widocznie tak się złościła. Przykro mi, bo były śliczne... [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/6462/dsc00198vd8.jpg[/IMG] a to jeszcze z podróży: [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/74/dsc00193rf7.jpg[/IMG]
  16. Charly, jeśli chodzi o termin, to w ciągu kilku dni goście podadzą już konkretne daty i godziny naszego po nich przyjazdu i wtedy Ci podam. Jeśli chodzi o Garncarza i pytanie Angie, to myślę, że na razie wystarczy nam mieć te 100 zł, bo zabieg i tak nie będzie w tym samym terminie. Martwi mnie jak ewentualnie ten zabieg miałby być zorganizowany, bo jak pisałam, ja teraz nie będę dłuuuugoo w Warszawie, chyba że coś by wypadło w rodzinie, ale to nie będziemy się martwić zawczasu.
  17. U mnie z siadaniem to śmiechu miałam, bo dawałam im śniadanko i mówię "siad!", Gacuch jak posążek, na zawołanie i toczy po mnie zdziwionymi oczkami, czemu nie spada nic do jego miseczki skoro tak grzecznie pacnął...(on siadanie i dawanie łapek opanował do perfekcji - nauczony na największych przysmakach, typu tuńczyk, roladki Pedigree itede), a ja dalej siad (bo czekałam na Lolcię) i dopiero za chwilę się zorientowałam, że ta czarna Gackowata kukiełka obrażona mnie łapką skrobnęła :)
  18. Dopiero wróciłam z miasta. Sprawa wygląda tak:nie spodziewałam się, że wet ma tyle sterylek umówionych na przyszłe 2 tygodnie. Jutro rano mam zadzwonić i upewnić się czy na czwartek nas nie wcisną. Nie podoba mi się trochę, żę jak pytam ile dokładnie będzie kosztyowała sterylka, to wet mówi "do 150" a wecica dziś po prostu "150". Dodatkowo mogą zrobić ząbki, jeśli za jednym zamachem to trzeba dorzucić 20 zł, jeśli oddzielnie to drożej. Więc zrobimy od razu. I nie kupowałam tych tabletek, bo weta poradziła, że lepiej zabieg. Na to wszystko mamy, dzięki ogromnej uprzejmości dogomaniaków. Oto co wynika z mojego konta: Angie: 70 zł, dziękujemy Weronika z Dębna (nie ma nicka, mam nadzieję, że nie naruszyłam prywatności podając te dane ;)) - 30 zł, dziękujemy Mru, przybrana mama Lolitki: 50 zł, jeszcze na koncie nie ma, córcia dziękuje ;) RM: tymczasowi rodzice Lolitki: 30 zł Razem:180 zł. Tyle jest obecnie w walizeczce Lolci. Jeśli pójdzie wg założeń to zostanie nam 10 zł na Garncarza. Plus z mojego bazarku 8 zł, jak nie pójdzie za więcej ja dorzucę 2 zł i będzie już 20 zł. Mru, ile trzeba zakładać na Garncarza? Lolcia jest słodką, ale zdecydowaną dziewczynką. Ktoś z niej będzie miał ogromną pociechę, bo ona i warknąć i odszczeknąć się umie, a jednocześnie do człowieka jest cudem. Macha kikuciem, i usiłuje po mnie skakać. Niestety, dziś MUSZĘ znów jej kąpiel zrobić, bo upaćkała się w k... swojej pozwolę sobie dodać. Niestety, ciągle jeszcze robi to rzadkie świństwo, choć wydaje się, że coraz mniej. Dalej nie rozumiem, dlaczego jest odwrotnie niż wg słów Charly być powinno, tzn. ani razu się nie zsiusiała w domu, natomiast zkupała się już ile? z 5?? Mało bo mało n szczęscie, ale jednak :roll: To trzeba zmienić, bo dla wielu adoptujących to może mieć kluczowe znaczenie. Dziewczyny, pomóżcie, bo przyznam, że każdy mój psiak, nawet Maciuchos po 2 dniach się nauczył... Jak małej pomóc się nauczyć?? Kropelki dziś będzie już 3-ci raz przyjmować, jest bardzo grzeczna, ja trzymam jej mordeczkę (a ma śliczną :loveu:), mąż zakrapla. Ona ma strasznie te oczęta umęczone...:-(Ciągle jej łzawią. To musi okropelnie boleć. Mru, a powiedz mi, CO konkretnie ma stwierdzić GARNCARZ jak teraz będziemy? Acha, za sukces uważam fakt, że Lolusia umie na zawołanie robić siad. Nie wiem czy Ty ja mru nauczyłaś, czy już umiała wcześniej, czy ja to zrobiłam, w każdym razie małą na siad albo siada, albo się kładzie :loveu: Zdjątka powiadacie? No pomyślimy pomyślimy :evil_lol: a tak poważnie to może jej dzisiaj coś pstryknę, może uda mi się w kadr jej pomocnika Gacuchę złapać :evil_lol:
  19. ok, Charly, może Ty wiesz z tą zmianą tytułu? chcę dodać fajną nowiutką pościel taką samą jak asia sprzedaje na bazarku i cieszy się ogromnym zainteresowaniem, ale ten tytuł nikogo nie przyciągnie... :(
  20. wrzuciłam puzzle na bazarek, ale tytuł bazarku który dałam jest niezachęcający. jak mogę go zmienić?
  21. Charly, umowę Ci odwesłałam, sprawdź. Jest już klient na doniczkę z mojego bazarku, więc mamy marne bo marne, ale 8 zł załatwione :) a może ktoś policytuje i przebije? Lolita numer wykręciła, bo rano jak pisałam wszystko pięknie, po południu wyszłyśmy znów (nauczyłam wszystkie psy wychodzenia 3 razy w ciągu dnia), wysiusiała się, potem wróciła, kimała w gabinecie na górze, zostawiłam ją z mężem idąc na czereśnie a on mnie woła za chwilę... klops, na szczęscie na dole na terakocie, chwała Bogu. Kochany mój mężunio sprzątnął, tak że ja tylko płynem zdezynfekowałam. Ale mimo wszystko nie rozumiem. Czy to dalej stres?? Bo widać, że ona orientuje się w tych sprawach. Za to ja jestem zdezorientowana! Ale poza tym jest kochana, naprawę. I jestem za adopcją u starszych ludzi, bo ona faktycznie kocha towarzystwo. Uwielbia kimać sobie cały dzionek przytulona albo przynajmniej w tym samym pokoju. Jest rzeczywiście słodką grzeczną dziewuszką. Nie wyobrażam sobie młodych rodziców dla niej, bo ona nie wytrzyma rozłąki, a u nas też się tylko przyzwyczaja do ludzi, bo jesteśmy praktycznie non stop w domu. Tak więc pod tym kątem trzeba patrzeć. Jak tam, czy allegro zrobione? Moje ogłoszenie na adopcjach ciągle czeka na akceptację...
  22. dzięki dziewczyny, bo przyznam że troszke opuszczona się poczułam... :) maz dzis nie zdolal sprawdzic wyciagu, bo załatwia mnóstwo w związku ze swoją firma, jutro sprawdzi, choć najłatwiej byłoby gdyby osoby wpłacające po prostu odezwały się na wątku. ja na bazarek wrzuce jeszcze nową pościel, ale to wieczorem, może ktoś się skusi. Ona by mogła pójść za 70 zł.
  23. nie wiem Charly, bo muszę pojechać na miasto i wziąć wyciąg z konta. Niedługo mąż jedzie to sprawdzi, o ile już będą na wykazie oczywiście. O najbliższy termin nie pytałam, bo tu od razu można, czasem najwyżej na drugi dzień. Możnaby i jutro pewnie ją sterylizować. Im później tym gorzej, bo wydaje mi się, że suczka pozszywana nie bardzo może podróżować 3 godziny... :( a ja już do Warszawy nie będę po 17 lipca bardzo długo jeździć, dopiero może w grudniu do rodziny.
  24. Hmm... mam nadzieję, że nie zostałam sama z Lolą :roll::roll::roll:
  25. Dzień dobry :) wieczorem Lola dała nam znów popalić. Płacz i zgrzytanie zębów do tego stopnia, że o 1 w nocy musieliśmy ją wynieść do piwnicy. Ostatecznie wszystko ok, oczka zakroplone o 21:00. Rano do niej poszłam, czysto na jej posłaniu, wyszłyśmy razem z Gacką i Lolitka się załatwiła kupczasto i susiasto 2 razy. Kupsko z jedna kroplą krwi, ale dość zwarte. Jedzonko uwielbia, zajada wszystko co w miseczce. Teraz śpi przy mnie, szczęśliwa. W dzień jest z nami w domu, trochę się obija, ale to bardzo energiczny i wbrew pozorom przedsiębiorczy psiaczkow, więc zadowolona prze dalej. I na koniec złe info - dzwoniłam przed chwilą do weta. Powiedział, że sterylka u suczki do 7 kg. kosztuje do 150 zł. Ja zgodnie z umową daję 30. Brakuje 120 zł. Nie mam informacji kto wpłacił, czy w ogóle ktoś, Rybcia napisałą, że jakieś 2 osoby przelały, ale ona też nie wie ile. Ja w takim razie czekam na resztę. A znowu trzeba to zrobić dość szybko, bo przecież niedługo wizyta u Garncarza, nie będę jej pozszywanej wieźć... No i te pieniądze na Garncarza. Nie wiem jak to będzie.
×
×
  • Create New...