Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. tamb

    Maks za TM

    Grubasek bez ogonka będzie miał w środę operację. Gula urosła na pleckach, była w kwietniu biopsja. Jest to tłuszczak ale bardzo rośnie. W tej chwili ma wielkość połowy brzoskwini. Chyba lepiej usunąć bo jak będzie to rosło i rosło. Co byłoby za rok czy za dwa. z drugiej strony boję się operacji. Mogę jeszcze odwołać.
  2. Bardzo przeżywam adopcję Rokiego, tak jest u mnie z każdym zwierzakiem. Roki bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, bardzo chce być tuż obok, w domu. Niestety, u mnie jest na wybiegu Maksa ze względu na moje psy. Dzisiaj po długim spacerze i zabawie zamknęłam go na wybiegu i oniemiałam. Przeskoczył i przybiegł się przytulać. Jest wzruszający i bardzo inteligentny. Do czasu zaakceptowania przez niego nowego domu, nie będzie można zostawiać go samego w ogrodzie. Przez pierwsze dni spacery po ogrodzie też na smyczy. On szybko pokocha i się przywiąże ale przez pierwszy okres trzeba bardzo go pilnować. To biedactwo dopiero poznaje normalne życie, pierwszy raz jest syty i będzie kochany.
  3. Jest dokładnie tak, jak napisałaś. Koleżanka będąc tam na wakacjach robiła to samo, wszędzie dzwoniła prosząc o pomoc. Moja rola to tylko założenie wątku, żeby więcej ludzi z tego miejsca zawiadomić. I dalej nic. Sunia podchodzi czy dalej taka niufna? Koleżanka wabiła ją na różne sposoby i nie udało się. Podchodziła na odległość kilku metrów. Zmieniłam tytuł, zeby jeszcze nie zamykać wątku. Jak będziesz gotowa na przejęcie wątku, daj znać. Koleżanka podtrzymuje pomoc finansową przy suni.
  4. Przejęcie wątku robi się tak, ze po prośbie do moderatora pierwszy post jest przepisany na nową osobę. Miałam na myśli Ciebie, bo będąc na miejscu coś wiesz. Możesz wtedy zmienić tytuł, uaktualnić informacje. Pani Renata ze Straży Ochrony Zwierząt w Słupsku po rozmowie z koleżanką zobowiązała się złapać i zapewnić schronienie suczce na czas szukania domu. Koleżanka zaproponowała pomoc finansową przy suczce. Numer do Pani Renaty Cieślik 519467659.
  5. Można poprosić moderatora o zmianę osoby prowadzącej wątek. Ja na tym wątku nie mam już nic do zrobienia ani napisania. Jestem na drugim końcu Polski i na nic nie mam wpływu. Koleżanka, która usiłowała sunię złapać wróciła i też nie ma żadnych możliwości złapania. Jeśli masz jakiś pomysł to może przejmij wątek.
  6. Witaj Kasiu. Wczoraj Roki został zaczipowany ale dzisiaj zadzwoniłam do lecznicy, żeby doktor jeszcze nie wysyłał danych do bazy. Może od razu Twoje wpisać, bo po co moje. Podaj, proszę swoje dane smsem mój telefon to wyślę doktorowi.
  7. tamb

    Maks za TM

    Weterynarz potwierdził przelew, karma rozliczona.
  8. Mar.gajko, teraz już przesadziłaś. O jakie pieniądze na uratowane zwierzęta proszę? O Bellę, Mobiego, Yodę, kolejne uratowane koty i inne? Sama je żywię, leczę, psy wydaję do adopcji w szelkach, z identyfikatorem, ze smyczą. Za własne, ciężko zarobione pieniądze, odmawiając sobie wszystkiego. Wspomagam się czasem bezarkami z własnych wyrobów. Materiały i koszty wypału bo są to ceramiki to też moje koszty. Proszę o pomoc na hotel dla Henia, bo to nie jest mój pies. Czasem mam pomoc przy Maksie bo nigdy go nie adoptowałam a byłam dla niego jedynym ratunkiem i też na mnie spadł. Nie życzę sobie takich komentarzy pod moim adresem i traktowania mnie jak niepoczytalnej osoby. Proszę o domy tymczasowe dla zwierząt w potrzebie jest źle, sama daje dom tymczasowy też jest źle. Nie wchodź na moje wątki i nie komentuj każdego mojego ruchu. A sytuacji mojej raczej nie znasz i nie wiesz co mogę a czego nie powinnam.
  9. Właśnie wróciliśmy ze spaceru, to pies bez wad.
  10. Roki ma dużą niedowagę. A domek szykuje się .....
  11. Waży 26kg. Pozostałe wyniki w normie, tylko anemia.
  12. Maleńka jest miła i delikatna. W tej chwili jest ciężko bo nie chce zostawać nawet na chwilę i noszę ją po domu na rękach.
  13. Roki kochany i cudowny. Kupy już normalne. Biedak ma anemię, musi dostawać kawałek wołowiny codziennie. Dzisiaj zjadł ok. 30dkg na surowo.
  14. Maleństwo odebrałam wieczorem z lecznicy już zdrowe ale jeszcze na lekach.
  15. tamb

    Maks za TM

    Wczoraj miałam transport z lecznicy więc wzięłam karmę jak zawsze RC Sensitivity. Bardzo dziękuję za pomoc. Za jakieś 3 dni Maks napocznie worek bo aktualny prawie skończył.
  16. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Przelałam 300zł za hotel. Kiedy Henio znajdzie dom? Tak mi go szkoda.
  17. Roki już nie kombinuje z ucieczką, biegał po całym ogrodzie. Od rana już nie jest zamknięty w kojcu, tylko na wybiegu a kojec otwarty. Jest świetnym psem.
  18. Bardzo dziękuję, przyszło 65zł.
  19. Uwaga, koty zagrożone. Przy Karmelickiej mieszka kobieta, która pięknie rozmawia przez telefon, na wizycie przedadopcyjnej robi dobre wrażenie. Po adopcji albo natychmiast każe zabrać kota podając urojony powód albo wymyśla kotu chorobę i tak go leczy, że kot umiera. Kilka lat temu adoptowała mojego tymczasowicza Koksa, na szczęscie kilka godzin po adopcji kazała go zabierać. Kobieta potem dzwoniła o różne koty, niektóre oddawała, inne umierały. Dzisiaj zadzwoniła po mojego rudego, będzie dzwonić do innych osób. Jest starsza, chętnie mówi o synu, zawsze ma jakiegoś jednego kota i dobiera mu towarzystwo. Mieszka przy Karmelickiej od strony Placu Inwalidów, na imię ma chyba Elżbieta, opiekuje się starszymi ludźmi. Jej telefon to 51736194. .Podaję bez ostatniej cyfry, żeby nie naruszyć regulaminu forum. To taka kocia Sawicka.
  20. Podobno brat mu dał. Wcześniej Roki był psem brata.
  21. Dzisiaj spacery były na 8-metrowej smyczy automatycznej i ..... o zgrozo, Roki wytarzał się w parku w ludzkiej kupie. Wracałam ze śmierdzielem, obroża, szelki, wszystki brudne. Zrobiłam porządek ale straciłam apetyt do teraz. Chyba jednak był bity bo jak krzyknęłam bardzo się przestraszył i skulił. Teraz śpi po kolejnym spacerze. Jest bardzo miły, na spacerach poza posesją reaguje na imię i przybiega. Zostawiony sam w ogrodzie zrobiłby wszystko, żeby zwiać. Ale to 3 dzień u mnie. Dla bezpieczeństwa zamykam go w kojcu ale zabieram na długie spacery, niestety kosztem pracy. Dlatego podtrzymuję prośbę o normalny dom tymczasowy. Hotel to płacenie a pies będzie siedział w kojcu i tyle.
  22. Duży był na półtoragodzinnym spacerze. Jest rewelacyjny, ładnie chodzi na smyczy, nie reaguje na psy szczekające w ogrodach, nie reaguje na ludzi. Ma dobry kontakt z osobą, która go prowadzi, idąc na luźnej smyczy przybiega zawołany. Kupa dalej wygląda jak góra błota, nie jest jeszcze uformowana. Ma apetyt, nie je łapczywie, delikatnie bierze smaczki z ręki. Zamknięcie takiego psa w kojcu, w hotelu, jeszcze za dużą kasę to ostateczność. Trzeba szukać domu tymczasowego, pies nie sprawi problemu. U mnie zostać na czas nieograniczony nie może bo mimo, że poświęcam mu czas, jest w kojcu. Ja z kolei nic jeszcze dzisiaj nie zrobiłam poza zajmowaniem się psami. I to już trwa 4 dzień bo choroba szczeniaka, wizyty przedadopcyjne, duże stado itd. Zaraz idę do swojej pracy i będę pracować do 4 rano. Czas na sen to od 5 do 8.30. Dlatego bardzo proszę, znajdźmy mu wspólnymi siłami dom tymczasowy, w którym będzie odpowiednio traktowany.
  23. Dziękuję za wszystko. Przyszła 2 wpłaty, zaraz uzupełnię.
  24. Stan malutkiej jest lepszy ale nie na tyle dobry, zeby ją dzisiaj zabrać do domu. Mam dzwonić jutro rano. Dwie siostry już w nowych domach. A o sterylce dorosłych suczek będzie rozmowa po wykupieniu 2 szczeniaków jak zaczną samodzielnie jeść. Podobno do 2 tygodni.
×
×
  • Create New...