-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tamb
-
Koleżanka nie może się zalogować ale ja napiszę. Sunia złapana, jest u Pani Renaty ze Straży Ochrony Zwierząt w Słupsku. Numer do Pani Renaty Cieślik 519467659. Po obserwacji (ugryzła przy łapaniu) będzie do adopcji.
-
Agnieszko, na zdjęciach ten złapany pies wyglądał inaczej niż w rzeczywistości. Nie jest wilkowaty, jest typowym kundelkiem z krótką sierścią. Taki grubas średniej wielkości. Siwe miał po bokach na pyszczku a tak to cały czarny.
-
Dziewczyny, ja Murzyna nie widziałam na oczy. Znam go tylko ze zdjęć. Mogę się mylić. Czytnik czipa też nie zawsze działa zwłaszcza w rękach osoby, która szuka czipa pierwszy raz w życiu. Jeśli ten sam pies miałby obróżkę moro a nie czerwoną zwiększyłoby to moją opinię, że może to być Murzyn. Boję się pomyłki. Uważam, że osoby, która znały osobiście Murzyna powinny przyjeżdżać i oglądać zgłaszane psy.
-
Wczoraj przelałam za Henia 110zł (11 listopada pojechał do swojego domu). Poproszę o potwierdzenie jak dojdą.
-
Wojtuś od maja ma dom. Kotką Agatką, która jest u mnie od sierpnia nikt się nie interesuje. Wątek Agatki http://www.dogomania.com/forum/topic/142500-czarna-agatka-czeka-na-dom-rudy-jacu%C5%9B-w-nowym-domu-d%C5%82ug-w-lecznicy-302z%C5%82/
-
Togaa pożyczyła z gabinetu weterynaryjnego czytnik czipa i pojechałyśmy sprawdzić złapanego psa w Bystrej. Czytnik nie zareagował, pies jest podobny do Murzyna ale wygląda na młodszego. Czerwona obróżka też świadczy, że to raczej nie Murzyn. Piesek grubawy, sierść czysta i lśniąca wyglądał na miejscowego, który biega luzem. Pan, który go złapał wypuści go rano z liścikiem przypiętym do obroży. Będzie to prośba do właściciela, żeby zadzwonił potwierdzając, że pies ma dom. Jeśli pies będzie się błąkał nadal i nikt nie potwierdzi, że jest jego to co wtedy? Piszę o tym, bo chcę pomóc w sprawie z Murzynem ale za każdym razem się boję, że złapany pies będzie potrzebował pomocy nie będąc Murzynem. Do siebie nie wezmę bo nie mam już miejsca na kolejnego psa, na hotel mnie nie stać. Do schroniska nie odwiozę bo nie poradziłabym sobie z tym psychicznie.
-
Dzisiaj przyjechała karma Maksa. Jutro napocznę worek. Maks wygląda wspaniale, muszę zrobić zdjęcia.
-
Jest u mnie bo biorąc Mobiego zobaczyłam dziadygę i miałam chwilę słabości. Mobi znalazł dom a Yoda nie dawał mi spokoju. I trafił do mnie. Mobi był łagodny, bezproblemowy. Yoda posikuje i jak pisałam ustawia inne psy. Jak tylko jakiś podejdzie szczeka i warczy. Wszystkie z parteru go ignorują, nie reagują na zaczepki. Ale i tak jest miły i bardzo mnie lubi.
-
Dziękuję, że zaglądasz. Zmobilizuje mnie to do zrobienia zdjęć.
-
U Yody wszystko dobrze. Zdrowie dopisuje, ustawia inne psy. Muszę mu zrobić zdjęcia bo teraz łatwo się wstawia jako miniaturki. Jego koleżanka Senta miała spuchnięty pyszczek od zęba ale dostaje antybiotyk i już jest dobrze. Jakby opuchlizna się utrzymywała byłby RTG i zabieg u uśpieniu. Bardzo się tego bałam, bo mogłaby się nie wybudzić. Babinka ma tylko 4 zęby.
-
Nikt nie dzwoni. Co kilka godzin robię zmiany z Maksem. Na piętrze są dwa pokoiki i jak Maks zaśnie w jednym, zamykam go na klucz i wpuszczam Dusię i Tusię do drugiego. Jak Maks jest aktywny, sunie idą do kotłowni. Tak cały czas, żeby nikt nie był poszkodowany. A na dole 11 kotów i 9 psów. Mam teraz 3 partie zwierząt, które nie mogą się spotkać. Nie jest łatwo.
-
Dziękuję, nie nadążam z tym wszystkim.
-
-
Togaa zabrała mnie dzisiaj do Bystrej i rozmawiałyśmy z Panem. Są podstawy, żeby mieć nadzieję, że to Murzyn. Pan będzie łapał i natychmiast zadzwoni.
-
Pan, który zrobił mu zdjęcie, dokarmia go. Jak tylko go złapie albo zwabi na ogrodzony teren, zadzwoni. Osoby z Krakowa zainteresowane Murzynem umówiły się już z Panem. Ja też mogę pomóc ale nie mam samochodu i musiałabym jechać busem.
-
Maksowi kończy się karma. Ech ....