Zadzwoniła do mnie kobieta, że jej koleżanka z pracy ma problem. Rodzice są bardzo chorzy, prawdopodobnie w szpitalu i nie będą mogli zajmować się swiom 2-letnim owczarkiem podhalańskim. Koleżanka prosząca o pomoc cały dzień pracuje a pies przebywa z jej bratem, który chce się go pozbyć. Oddał go już raz na wieś, gdzie jest podejrzenie, że biorą psy na smalec. Zdążyła go odebrać ale boi się, że następnym razem nie dowie się co brat zrobił z psem. Pies jest łagodny, lubi dzieci, ładnie chodzi na smyczy. Mam nr telefonu do tej koleżanki. Spodziewam się, że przyśle mi zdjęcia psa. Kto może pomóc?